Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Witalisa

Użytkownicy
  • Postów

    393
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Witalisa

  1. @MIROSŁAW C. – przyznam, że nie łapię końcówki, ale wiersz urodziwy.
  2. Bohaterscy pielgrzymi, Mędrcy śledzący gwiazdy, Szli z darami swoimi Do maleńkiego Gazdy. A ten czwarty, niezguła, Po bezdrożach się tułał – Los pechowca niełatwy – Łzy zbierając do sakwy.
  3. @Piotr Samborski – w użytej konstrukcji: ten zwrot na pewno nie jest poprawny. Ale jeśli jesteśmy pewni swoich zdań, to możemy przy nich pozostać. (Określenie "nieszablonowy" nadaje się na eufemizm)😉
  4. @Leszczym – no pewnie (też tam w tym wersie za dużo szczelinowych).
  5. @Leszczym – do troglodyty pasowałby kamień łupany😉
  6. @Piotr Samborski Wyjaśniłam – poprawnie gramatycznie: wołać "na ratunek"; "o ratunek" prosić np. Sugeruję zmianę całego wersu (zmianę obrazowania), bo jest nieudany – w moim odczuciu, oczywiście.
  7. @Piotr Samborski – ładnie poprowadzona refleksja (sugerowałabym zmianę w 1. wersie 2. strofy – "na ratunek" byłoby gramatycznie poprawne, ale też jeszcze by nie wystarczyło). Pozdr.
  8. @Alicja_Wysocka – to może być taki specjalny "sos"😉
  9. @Konrad Koper – niecodzienny, ale stylowy zwrot: "niosąca suknię" (potrzebny przecinek po: "muza", bądź niepotrzebny po: "suknię; zbędna spacja przed pytajnikiem). W ogóle fajna miniatura🙂 Pozdr.
  10. @skarpetawsosie – nie poprawiaj!! W tym wypadku to podkręca wydźwięk🙂
  11. @violetta – zgadza się, oziminom nawet mróz niezbędny (za to Niebieskooki potrzebuje Twojej ręki, żeby go śnieg nie połamał😉).
  12. @Tectosmith – głowa do góry: czyż zaspy nie wyglądają jak pyszne ptysie?
  13. @Andrzej P. Zajączkowski – a już się ucieszyłam, że polonicum, a tu Król Ubu 2😉 Proponowałabym przestawkę: Patrząc w sadzawkę twarz Jego ujrzałam w wodzie (bo z rozpędu wpadamy w "jego" sadzawkę; a rymu w tym miejscu nie ma).
  14. @violetta Kokietować jałowca – chyba przegrana sprawa😉
  15. @Andrzej P. Zajączkowski – bardzo dziękuję; a dzięki Tobie poznałam tę poetkę.
  16. @Lenore Grey – widziałam tłumaczenie Stanisława Barańczaka i Ryszarda Mierzejewskiego; pierwsze jest zgrabniejsze, a drugie dokładniejsze; ale tłumacząc "przepowiadam" sobie oryginał, żeby złapać melodię – to ciekawe doświadczenie, polecam (skoro lubisz Leśmiana, to lubisz muzyczność😉).
  17. @Lenore Grey – zwykle omijam smutne wiersze, ale ta autorka pisze ujmująco.
  18. Christina Rossetti, Song [When I am dead...] When I am dead, my dearest, Sing no sad songs for me; Plant thou no roses at my head, Nor shady cypress tree: Be the green grass above me With showers and dewdrops wet; And if thou wilt, remember, And if thou wilt, forget. I shall not see the shadows, I shall not feel the rain; I shall not hear the nightingale Sing on, as if in pain: And dreaming through the twilight That doth not rise nor set, Haply I may remember, And haply may forget. __________________________ Kiedy umrę, najdroższy, Nie śpiewaj dla mnie już; Cyprysów nie chcę cienia I nie sadź przy mnie róż: Niech tylko trawy zieleń Obmywa rosy łza; I jeśli chcesz, zapomnij, Lub we wspomnieniach trwaj. Nie będę widzieć cieni, Nie poznam, kiedy deszcz; Słowika nie usłyszę, Gdy śpiewem budzi dreszcz: I marząc tak w półcieniu, Gdzie ustał słońca bieg, Mogłabym pieścić szczęście Albo szczęśliwie nie.
  19. @Waldemar_Talar_Talar – dziękuję, ode mnie również Najlepsze Życzenia na Nowy Rok!
  20. @Lenore Grey – czy "zachorzę" koresponduje z Leśmianem? Niedookreślone, ale nastrojowe, płynne.
  21. Witalisa

    Zegary

    @Konrad Koper Dziękuję🙂 Miłego i niezagonionego dla Ciebie!
  22. @Waldemar_Talar_Talar – "cudowny kram", to jest to🙂
  23. Witalisa

    Zegary

    @Konrad Koper – w tym jest coś więcej niż pośpiech...
  24. @Andrzej P. Zajączkowski – ale przecież ma pensa na tę podróż i już to powiedziała (a skoro to ostatnia przeprawa, to na co miałaby oszczędzać?); ten błękit może oznacza życie... Rossetti w wielu wierszach "flirtowała" ze śmiercią. Dla mnie istotne było brzmienie oryginału (gdy się złapie melodię, słowa same wskakują – napisałam od ręki); w tłumaczeniach fajne jest też to, że odejście w jednym miejscu od dosłowności rekompensuje się w innym (czy też w całości) – np. "płyń, łodeczko, płyń" nie tylko daje konsonans do "czerń", ale przywołuje też wybijającą się w pierwowzorze konstrukcję z powtórzeniem: "do, boatman, do". (Moja koleżanka poetka stwierdziła, że Twoje tłumaczenie przemówiło do niej obrazem, bo jest wzrokowcem)🙂
  25. @Tectosmith – ale pozostał jako rezerwowy🙂 Jako haikuin, wyznaję wabi-sabi. Pozdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...