Witalisa
Użytkownicy-
Postów
408 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Witalisa
-
@Leszczym – chyba że się utknie w nawarstwieniach😉
-
@Leszczym – zdaje się, że możecie z kumplem otwarcie rozmawiać; z "Chrobotu klucza" nie doczytałam wierszy z promocyjnego pakietu (– średnio, monotematycznie). Ale fajnie, że można sobie coś wydać dość łatwo. Pozdr.
-
@EsKalisia – 😉
-
@Leszczym – są różne rodzaje niedopowiedzeń: żeby nie było prosto (i chyba o tym jest Twój tekst); wynikające z uproszczenia jakiegoś wywodu, gdy można bazować na wspólnym kulturowym podkładzie; czasem zaskakują samego autora😉 (Paweł Oskar?)
-
@Annna2 – język to tajemnicza rzecz; oryginalna wersja urzekająca; a to moje odczucie: Łąki zieleń, kwiat torfowisk – co wypadło z kalendarza – słoneczniki to widziały, chaber z modrym niebem społem. W gniazdkach ptaszęta śpiewały, zające mgły rozganiały... Ich obraz w serce się wraża i są w nim jak iskry słonka
-
– dla mnie top! – czy potrzebne dopowiedzenie?
-
Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli Trzech procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak
-
@obywatel – ujmująca konstatacja (nie tylko zwięzłością😉); nie przeszkadza odchylenie w liczbie sylab (suma się zgadza); skrótowość idzie pod rękę z wieloznacznością i to bardzo cenię w miniaturze. Pozdrawiam
-
dziś na topie lapidarność
Witalisa odpowiedział(a) na obywatel utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@obywatel – zabawne ujęcie, choć dla mnie skrótowość to pierwsze, czego wymagam od tekstu. Pozdr. -
@Michal – relatywnie przy deszczu jest zimno nawet latem, a ciepły wiatr na "stepie" nie pachnie wilgocią. Notabene zapach wody porusza jakąś atawistyczną wrażliwość, ale w Twoim wierszu zwrot: pachnie ulewą, jest raczej metaforyczny. Poza tym haczykiem – urokliwa miniatura. @iwonaroma – dla mnie ta inwersja robi klimat (może też działa skojarzenie ze słynnym liściem😉)
-
@Michal – obrazowo i muzycznie (sugerowałabym zmianę na: "chłodnego wiatru" – nie dla kolejnego "ch", bo może być i "zimnego", ale dlatego, że chyba lepiej zapowiada deszcz). Pozdr.
-
@Annna2 – Mickiewicz dodawał "z"(np.: Z Szyllera – Rękawiczka. Powiastka), nie wiem jednak, czy z ostrożności; no i tzw. tłumaczenia kongenialne (różnice w obrazowaniu bywają duże, ale nie uznaje się tego za zmianę charakteru). Wspomniałaś, że ograniczasz się do tłumaczenia własnych utworów, napisanych gwarą warmińską – zastanawiam się, czy dwa razy może się udać (obydwie wersje uważasz za oryginał?); ale jestem przekonana, że trzeba mieć własny dorobek, by tłumaczyć innych.
-
Z mojej róży liść za liściem suchy spada a ona biała
-
@bazyl_prost – przypadłość mowy.
-
Skromny poeta z miasta Nieświeża ze swych smuteczków wszystkim się zwierzał, lecz wreszcie miał ten szczęścia łut, gdy cienką zupkę w barze wmiótł i co znalazł? – laur! na dnie talerza.
-
@Konrad Koper – to jest urocze🙂
-
@piąteprzezdziesiąte – no i ten ich taniec🙂
-
@piąteprzezdziesiąte – żurawie są cudne.
-
@APM – haiku w zasadzie wyklucza drastyczne tematy, ale są wyjątki, np. ostatnia miniatura mistrza Bashô: Chory w podróży śnię, że polem wymarłym biegam bez końca Tłum.: Agnieszka Żuławska-Umeda
-
W mroźnym powietrzu zbłąkany żuraw leci w objęcia śmierci
-
@hollow man "Dużo słów domaga się minimum treści" – a nie odwrotnie? (Jako haikuin, doceniam mobilizującą funkcję rygorów miniatury).
-
@hollow man – kreatywna zabawa pojęciem "albedo", można by jeszcze pociągnąć😉
-
@Annie – przyszło mi na myśl określenie "zwierzę sceniczne" (dot. sopranistki) i znalazłam potwierdzenie wrażenia w opiniach krytyków, którzy nazwali to wyjątkowe dzieło Verdiego "operą o sprawach ostatecznych". Pozdr.