Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 131
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. Rafael Marius

    On Ci to, on ..

    To niezła fucha. Mało roboty. Pewnie, że tak. Prezesowi należy głośno bić brawo.
  2. Jest to możliwe, ale tylko u nielicznych, tych najambitniejszych, którym ich własna osobowość z jakiś względów się nie podoba. Ktoś z natury lubiący samotność może stać się towarzyski lub odwrotnie. Ale jednak tu też są pewne warunki. Trzeba być młodym, elastycznym i wytrwałym człowiekiem. Granica młodości przebiega dla każdego w innym miejscu. Jednak z wiekiem należy liczyć się z tym iż nabyta filozofia pożółknie, a z czasem zaniknie zupełnie i pozostanie znów biała niezapisana karta pierwotnej osobowości.
  3. Ja rozumiem, ale właśnie ta myśl przewodnia pozwoli nam lepiej zrozumieć danego człowieka. Na czym polega ta współgra tych pozornych lub rzeczywistych przeciwieństw. A zrozumienie jest przewodnikiem przynajmniej dla mnie.
  4. A ja myślę, że te predyspozycje decydują o wyborze tej czy innej życiowej filozofii. Ta ostatnia jest wtórna wobec budowy mózgu, która z kolei determinuje osobowość.
  5. @Leszczym A ja zaliczam się grona wtajemniczonych?
  6. Może tak być, ale tylko u tych dla, których przeszłość ma znacznie. Są tacy, których interesuje tylko przyszłość, nowe możliwości. Dla innych z kolei liczy się tylko to co teraz.
  7. Widocznie to były błyskotki bez większej wartości, skoro nie dały spodziewanego polotu.
  8. Jak ktoś umie dobrze patrzeć to jest, a co do wielorybów to nie mam doświadczenia.
  9. @Leszczym Ludzie potrzebują przewodnika, który ich poprowadzi przez chaos świata, w tym ludzkiej duszy. Bez niego można się pogubić.
  10. To prawda ci niezmienni, mało elastyczni. To też jest uwarunkowane osobowością.
  11. @Ewelina Tak to bywa w życiu wszystko jest zmianą. Pozostaje tylko akceptacja.
  12. Wiele jest takich miejsc na których stały jakieś budowle, o których tylko pamięć pozostała. Szczególnie kojarzy mi się z nie odbudowaną Warszawą.
  13. @Leszczym Moim zdaniem ten tekst jest dobry. Można znaleźć w nim wiele smaczków. Porównanie do poezji, a nawet życia jak najbardziej na miejscu. Niektórzy uważają, że cała nasza egzystencja to wielka gra, a końcowy wynik to zawsze tylko śmierć.
  14. Podobno można. Mnie to się nigdy nie udało. Ale tym, którym się powiodło pustka zagościła w głowie. Najlepsza zawsze jest równowaga. Pytanie tylko gdzie jest ten punkt, który zapewnia balans?
  15. Jasne. Akurat w moim życiu przypadkowości jest bardzo dużo. Jednak znam też osoby, którym udało się zaplanować życie bardzo skutecznie. Ja żyje z dnia na dzień, a nawet i to zbyt dużo powiedziane, bardziej z godziny na godzinę. Inni tworzą wieloletnie projekty.
  16. To prawda nie należy na to pozwalać.
  17. @beta_b Własna natura czasem bywa trudna do oddzielenia od tego, co nabyte. Granica między nami, a światem się zaciera. Bliskie mi są te dylematy, które opisałaś.
  18. Różne ludzkie przywary mieli. Nie chcę tu wytykać słowami, ale krótko mówiąc byli nie akceptowalni... dopóki nie nauczyli się udawać. Można też powiedzieć, że przydałaby się im psychoterapia. Ale wiadomo jak z tym jest... w praktyce tylko dla bogatych. A tak generalnie to określenie co jest z natury, a co nabyte zazwyczaj jest bardzo trudne. Mogą tu pomóc rodzice opowiadając nam, jacy byliśmy w okresie, którego nie pamiętamy. Osoby z dobrą pamięcią też mają ułatwione zadanie. Mogą sięgnąć do czasów żłobka i przedszkola i śledzić swoje prawdziwe ja.
  19. Może nie zawsze, ale zgodnie z przypadkowością. Ciekawy wiersz.
  20. Ale niektórzy ludzie mają paskudny charakter i gdyby byli sobą to nikt by ich nie lubił. Muszą udawać, kogoś innego, aby być jako tako akceptowanym. Sam takie osoby znałem i naprawdę tak było. To nie tylko takie próżne gadanie. Trudna sytuacja naprawdę.
  21. Otóż to. Konsumpcjonizm.
  22. Tu wiele zależy, co będzie wynikiem, czy trafienie lotką w plansze, czy może w serce tych z którymi gramy. Rzecz jasna nie lotką, a miłym słowem lub czułym gestem. Każdy już sam najlepiej wie, po co przyszedł i w co tak naprawdę gra. Co jest pretekstem, a co celem.
  23. Też tak kiedyś robiłem, gdy zdrowie pozwalało. Ale rezultaty były takie sobie. Może Tobie idzie nieco lepiej?
  24. Skoro nie zaprzeczała to znaczy, że znała swoją naturę. A to już dużo. Wiele osób nie zna siebie. Nie wiedzą kim są. Mają problemy z tożsamością. Zagubili ją gdzieś po drodze. A może nigdy nie znali, bo ich nie ciekawiła. Woleli upodabniać się do aktualnie obowiązujących wzorców.
  25. @Leszczym Niektórzy uważają iż ważniejszy jest proces dochodzenia do wyniku, niż on sam. Ja osobiście uważam, iż tak jest znacznie zdrowiej. Sama przyjemność rzucania lotkami w miłym towarzystwie, a rezultat zostawmy zawodnikom.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...