Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rafael Marius

Użytkownicy
  • Postów

    10 138
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    77

Treść opublikowana przez Rafael Marius

  1. @goohna Narzeczony jakiś taki na przekór. Być może boi się bliskości.
  2. To grunt, by znaleźć odpowiednie towarzystwo, zwłaszcza dla młodego człowieka, gdzie grupa rówieśnicza jest największym autorytetem.
  3. Może i lepiej.
  4. Tak bywa. Sam miałem kilka takich. Jedną nawet opisałem w wierszu: https://poezja.org/forum/utwor/219870-dziewczyna-z-sąsiedztwa/#comments Choć z drugiej strony wiem, że dla wielu osób taka przyjaźń jest niemożliwa. Tak właśnie jest, to zależy jaki, ktoś ma typ umysłu. Tylko dla niektórych jest to możliwe.
  5. @lena2_ Co komu pisane to go nie minie, a z wolą nieba zawsze się zgadzać trzeba.
  6. @Maciej_Jackiewicz Niestety tragiczne były losy żołnierzy niezłomnych, przez komunę wyklętych. Mój dziadek również harcerz, też walczył w tych szeregach. Potem aresztowany, torturowany i więziony przez lata. I ta trauma dalej ciąży na losie kolejnych pokoleń. Znam to z autopsji. Trudno powiedzieć ile ich musi upłynąć, by rany się zagoiły. Inka nie miała dzieci. Odpowiadała tylko za siebie. Lecz wielu innych miało.
  7. @duszka "poznajcie prawdę, a prawda was wyzwoli" J 8,32 Często nadużywany fragment ewangelii, jednak tutaj pasuje znakomicie. Wyzwoli od wzajemnej urazy.
  8. @Tectosmith Dziękuję za serduszko i zainteresowanie.
  9. Może za dużo wypił?
  10. @huzarc Dziękuję za przychylność i obecność.
  11. A Ty właśnie skorzystałaś, bo teraz i wcześniej ładnie piszesz wiersze. Mnie pani chwaliła że mam dobry styl i ciekawie piszę i jeszcze lepiej mówię. Ja zresztą zdecydowanie preferowałem odpowiedzi ustne, z każdego przedmiotu. Jednak to była klasa mat-fiz zatem kierunek moich zainteresowań naukowych był inny, jeśli w ogóle takie wtedy miałem. Bardziej chodziło o dostanie się na politechnikę. A ławką parzyła brakiem swobody bez miłosierdzia. Nauką to mnie wciągnęła dopiero po trzydziestce.
  12. Na bloku Krzysiek maluje słowa błękitną wstęgą z marzeń wysnutą przy klatce stoi z miną wpatrzoną szczęśliwy czasu muśnięć nie liczy Uroczą rzeką miesiące płyną koledzy radzą nie wierząc oczom przyszłość zawisła na pięknym włosku nadzieja zerka na mgliste szczyty Pod bluzką rosną wraz z tajemnicą odległe brakiem czułej śmiałości tęskniąc pod oknem westchnienia zasiał lecz nie zapytał czy kocha Kasia Imiona koleżanki i kolegi z podstawówki zostały zmienione dla zachowania anonimowości
  13. Tak się słyszy. To bardzo dobrze. Ja to mam od dziecka. Mój ojciec zawsze deklarował się jako stoik, a mama jak na kobietę też była dość powściągliwa. I ja też taki jestem. Miałem również w rodzinie prawdziwych ascetów, ze względów religijnych. Ja to raczej filmów nie oglądam, co też się w minimalizm wpisuje.
  14. To miałaś już całkiem dobry pomyślunek, jak na liceum. Ja to raczej przyjmowałem za prawdę, wszystko co pani od polskiego mówiła. Ona miała duży autorytet wśród uczniów. Była bardzo wymagająca, ale jednakowo dla wszystkich, choć wiadomo jak każdy człowiek posiadała swoich ulubieńców. Chyba, powiem nieskromnie, ze mną na czele. Dla mnie to też była ulubiona nauczycielka z liceum, choć ze dwa razy starsza. Jednak w takich relacjach to przecież nie wygląd jest decydujący. Byłem wtedy bardzo emocjonalną osobą. Stąd też o krytycyzm wobec przekazu raczej było trudno. Jak pani mówiła z przekonaniem i entuzjazmem, że właśnie tak..., to było tak...
  15. Zatem życzę cierpliwości i powodzenia, cokolwiek by to miało znaczyć.
  16. Ja również. Nawet się zatrzymuje na dłużej i patrzę co robią. Czasami sobie machamy. Ale co innego przechodzić, a mieszkać przez całe życie.
  17. Nie inaczej u nas było. I z tego co pamiętam to się zgadzało pod względem uczuć. Poglądy też były spójne, takie choćby nawet romantyczne manifesty albo komunistyczne. Poeci chcieli coś ważnego, zbawczego przekazać światu. Dziś też tacy są. Na forum również. Może i ja czasami.
  18. @Klip Z dzisiejszego punktu widzenia to raczej by jeszcze dodało chwały. No ale wtedy była inna etyka.
  19. @duszka Gorzej, gdy ktoś mieszka przy przedszkolu i ma to przez cały dzień. Na szczęście nie ja.
  20. Mówią oczy są zwierciadłem duszy. A skoro nie ma w nich żadnego wyrazu, to i duszy brak. Spotyka się takie.
  21. @Giorgio Alani Stąd wniosek, że trzeba unikać reklam, by uchronić się od ich zgubnego wpływu. Mnie to się całkiem nie najgorzej udaje. Mało kupuję.
  22. @slow Ładnie napisane i muzyka również miła dla ucha, szkoda tylko, że z reklamami. A co do treści, to odczytuje wspomnienia miłych chwil z przeszłości, które jak się wydaje bezpowrotnie odeszły. Jednak życie wciąż sunie do przodu, czy tego chcemy, czy nie.
  23. @Starzec Dziękuję za serduszko i zainteresowanie.
  24. Zasadą jest by nie utożsamiać podmiotu lirycznego z autorem, z drugiej jednak strony ciekawość, nieodłączna towarzyszka człowieka domaga się swoich praw. Chciałaby wiedzieć, czy autor pisał o sobie, czy o kimś innym. Są też tak zwane wiersze zaangażowana, gdzie twórca prezentuje poglądy na jakiś gorący temat. Tylko tu też zawsze rodzi się pytanie, czyje one są?
  25. Ja wiem od tych osób, które mają dzieci w domowym nauczaniu, że sumarycznie wychodzi taniej. W szkole dzieci muszą mieć korepetycje, bo są tak zestresowane, że ich mózgi nie są w stanie przyjąć tej całej, czasem nawet celowo źle podawanej, wiedzy. A w domu wszystko wchłaniają szybko, bo bezstresowo. Kondycja psychiczna ucznia ma ogromny wpływ na postępy w nauce. Badania wskazują iż w domowym nauczaniu, czas opanowania danego materiału jest trzy krotnie krótszy. Ma to też pozytywny wpływ na rodziców, którzy poznają innych i stają się bardziej uspołecznieni. Samotność we dwoje dla nikogo nie jest dobra.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...