Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Corleone 11

Mecenasi
  • Postów

    2 670
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Corleone 11

  1. @poranki Dziękuję Ci za wizytę, czytanie i miły, słoneczny komentarz 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  2. @Dekaos Dondi Może przeniesiesz "temu" do poprzedzającego wersu? Udany wiersz 🙂 . Pozdrawiam Cię serdecznie.
  3. - Ach, więc tęsknisz? - Zuzannomąż, uśmiechając się, wysłał zonie pytanie jako telepatyczną odpowiedz, odebrawszy od niej myśli, wyslane uprzednio tą samą drogą. - Ach, więc tęsknisz? - Oleg zapytał Soę w myślach, wyobrażając sobie, jak obejmuje ją i przytula. - Skąd znowu, Jezusie - Zuzanna wiedząc, ze On wie o wszystkim doskonale, uznała, iż trochę podroczenia się będzie akceptowalne. - Zdało ci się, jak to tobie czasami. Nic z tych rzeczy... - kreując i wysyłajac tę myśl, przymrużała wdzięcznie oczy. - Ja? Za tobą ?? - Ach, więc to tak? - Jezus udał oburzonego. - Chciałem ci właśnie telepowiedzieć, że stęskniłem się za tobą, ale skoro tak... - tu błyskawicznie sprawdził przyszlość, zajrzawszy do niej, czy na pewno, pozwalając sobie na żart, nie uczyni zonie jakiejkolwiek, nawet najmniejszej, przykrości. - Wiesz, żona Piłata ma trzy śliczne niewolnice... - I niby, mój boski, miałeś czas zająć się nimi? - odparowała Mu natychmiast z powątpiewaniem w teległosie. - Oczywiście przy założeniu, że udostępniłaby ci je w wiadomym celu... - A czy jestem mężczyzną, który pyta kobietę o zgodę? - Zuzannomąż kontynuował przekomarzanie na odległość. - Wiesz, że nie. A gdy dodać do tego mój czarowny wygląd i umiejętność korzystania z boskiej mocy... - zawiesił głos. - Masz na myśli boski egocentryzm? - Zuzanna w odpowiedzi parsknęła udawanie. - Niektórym mężczyznom umiejętności przewracają w głowach, nie mówiąc już o wyglądzie. Chociażby pewnemu Jerozolimczykowi z Nazaretu! Wiesz może, o kim mówię? - parsknęła ponownie. - Czyżby o tym, który mieszka w niewidzialnym domu pod miastem? - zapytał niewinnym tonem. - To ktoś szczególny, wart twojej uwagi... - kontynuował. - W takim razie chcę go poznać, i to koniecznie - Zuzanna roześmiała się, przybierając uwodzicielską minę. - Przyprowadzisz mi go? Im szybciej, tym lepiej - złożyła wargi do pocałunku, mrużąc przy tym lewe oko. - Może uda mi się go sobą zainteresować... roześmiała się powtórnie. - Kto wie, może? - Jezus też się roześmiał, po czym dodał: - Najlepiej będzie się przekonać... - W takim razie czekam. Z niecierpliwością - Zuzanna przestąpiła ze stopy na stopę, poprawiając suknię w ten sposób, aby rozcięcie odsłoniło lewą nogę aż do połowy uda. - Przyprowadź go - złożone do pocałunku usta przypieczętowały rozmowę. - Postaram się - teraz Jezus przymknął lewe oko, odsyłając żonie pocałunek. - Umówione. * * * - Tęsknię... - Soa odpowiedziała wprost, odbierajac myśli Olega i wysyłając mu swoje. - Wiesz, że bardzo. - Ale wkrótce stąd wyjdziemy, tak że zobaczymy się niedługo. A wtedy... - Co wtedy? - zapytała szybko Soa, pomyślawszy wiadomo o czym. - Mam ci wiele... do opowiedzenia - poparta oszczędnym uśmiechem celowa przerwa w odpowiedzi stanowiła zapowiedź. - Cały Oleg... - pomyślała Soa. - I cała ja - zaczerwieniła się czując, że pragnienia znów dają znać o sobie. I to jeszcze silniej niż przedtem... Cdn. Voorhout, 30 Października 2023
  4. @Leszczym Zabrzmiało tak, jak miało zabrzmieć - i nic szkodzi. Prawidłowo 🙂 . Bo "(...) jak równać to (...) do najlepszych (...)". Na pewno i bez "chyba". Też uważam, iż jest to w porządku. Każdy dany język jest zmienną sferą; polszczyzna sprzed lat, dajmy na to, pięciuset - różni się od tej sprzed stu, obecna również. Za następny wiek też najprawdopodobniej będzie inną. Fajnie jest mieć wpływ na taką zmianę 😉 🙂 . Dzięki wielkie, Michale 🙂 .
  5. 🙂 Miło mi, że i "Wczoraj, część 2" cieszy się Twoim uznaniem. Wieslawie, dziękuję Ci bardzo 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  6. Wiesławie 🙂 , dzięki wielce za kolejną literacką wizytę. I za uznanie, oczywiście 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  7. @Leszczym "Oj Michał" 😂😂 . Nawiązując do zdania Wielkiego Marcina Świetlickiego odpowiem, że zgadzam się z jego treścią. I dodam, iż "pisanie (...) jest gramatyką" tylko w pewnym stopniu. Bo zasady istnieją przede wszystkim dla przestrzeni poza nimi. Jak chociażby reguły zachowania przy stole, postępowania w ogóle czy pisania właśnie. Jako że wszystko ma swoją drugą stronę, sam zmieniam językozasady - i szerzej polski język, co na pewno zauważyłeś. Tworząc nowe wyrazy (np. --> słowotrójca) wstawiajac wielkie litery w "zbitkach" (np. --> WszechWiedzący) czy nie stosując podwójnego przeczenia, które tworzy sobą własne zaprzeczenie, czyli po prostu jest asensowne (np. --> Nic /tj. "Nie coś"/ się stało zamiast zwyczajowego "Nic się nie stało". To jest - że użyję Twojego określenia - jeden ze smaczków mojej twórczości. Którymi potwierdzam Twoje stwierdzenie, że zasady "(...) nie są (...) bezwarunkowe (...)". Podoba mi się też porównywanie siebie z wielkimi artystami, bo w ten sposób dany twórca wkracza na drogę szansy, aby samemu stać się wielkim. Dzięki Ci za uznanie - jest mi miło 🙂 - oraz za odpowiedź. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  8. @Leszczym @Leszczym Zaproponowałem "którą" zamiast "co" w odniesieniu do "słuszność". Skoro odniosłeś je do "podstaw", zmienię propozycję na "które". Nie chodzi - wyjaśniam 🙂 - o zmianę "na siłę". Zaimek "które" jako zamiennik po prostu brzmi lepiej, nie "zgrzytając" w przeciwieństwie do "co". Możesz zatem go zastosować, zachowując chciany przez Ciebie sens wypowiedzi. Dzięki bardzo za wprowadzenie poprawek. Pomysłodawcy jest miło, a Twoje opowiadanie jest Ci wdzięczne 🙂 . Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  9. @Leszczym Witaj, Michale. Zaproponuję kilka zmian celem uzyskania wyższego poziomu językowej poprawności: - "chociaż" zamiast "choć", - "wszyscy odeszlibyśmy" w miejsce "byśmy odeszli" - "którą" zamiast "co". Wprowadź akapit na początku. Miło mi było u Ciebie gościć, chociaż napisałeś o "Prozie życia". Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  10. @Natuskaa Tak. I dobrze owego "bzika" mieć 🙂 . To wiersz z czasów mojego etatu w ZUS-ie; wymieniłem w nim osoby z zespołu, a pośród nich gitarzystę Macieja. Natuskaa: dzięki za wizytę, uznanie i komentarz 🙂 . Tectosmith, Leszczym - dziękuję za uznanie 🙂 . @Rafael Marius Ano, wiersz przedstawia fragment ZUS-owego życia 😉 . Tak, masz rację. Chociaż bywa, że łatwiej zachować ów dystans do emocji negatywnych. Przy czym rodzi się pytanie: Czy warto go zachowywać do tych pozytywnych? Rafaelu: podziękowania za odwiedziny, uznanie i komentarz 🙂 . Wszystkim Wam serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  11. Mira, jak co rano, będzie miała wenę do pracy Marzenka, myśląc o dzieciach, będzie szukać zagubionego aktu Monika będzie kląć jak szewc i popijać kawą kolejne przekleństwa Justyna będzie spoglądać na świat niebieskimi oczami spod wydłużonych rzęs Magdę znów coś wkurwi Małgosia, Ania i Dorota bedą pracować w ciszy Maryla będzie czekać na dostęp do komputera Pani Maryla otwarcie skomentuje to, co jej się poprzedniego dnia nie spodobało Maciej będzie mieć próbę albo występ albo jedno i drugie a Michał? cóż, będzie krążył myślami Pan Bóg wie gdzie i zacznie pisać kolejny wiersz Legionowo, dn. 26.04.2005 r.
  12. @Tectosmith To bardzo złożony temat, już na samym początku przeczący podawanej oficjalnie jako prawdziwa historii ludzkości. Jeśli chcesz, zapoznawaj się z danymi, przedstawianymi w mediach alternatywnych. Historii skomplikowanej tym bardziej, że wszystkie interakcje mają dwa - czasem nawet więcej - punktów widzenia. Dlatego Robert Ludlum napisał w "Zleceniu Jansona" takie oto zdanie: "Dla jednych terrorysta, dla innych bojownik o wolność". Dlatego o "złote rozwiązanie" bardzo trudno. Miło było móc dołączyć do rozmowy. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  13. @Tectosmith Widzisz: dyktatura dyktaturze nierówna. Prawda? Obecne rządy być może chciałyby dyktatury, ale na Zachodzie nie ma na tyle silnych osób. Co innego na Wschodzie. Odnośnie zaś do demokracji: tu masz wiele racji. Dla zbyt wielu polityków jest ona tylko pustym hasłem, w które nie wierzą. Czas na transparentność był, w wymiarze kilkudziesięciu lat. I został przegapiony - możliwe, że celowo - przez rządzących. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  14. @Tectosmith Mnie również miło czytało się Twój wiersz 🙂 . Proponuję tylko po drugim i trzecim wersie pierwszej zwrotki wstawić przecinki zamiast kropek. Serdeczne pozdrowienia.
  15. - Jezusie, dzięki za wezwanie - Świetlny uśmiechnął się anielsko, przybrawszy wyraźny kształt po kilku chwilach od pojawienia się. - Jeszcze tylko daj mi ich kilka następnych na przywrócenie umówionego porządku. - Dobrze byłoby - równie jasnym uśmiechem odparł mu PrzedŚwietlny. - W obecnie żyjących jest dostatecznie dużo Mroku. Nie potrzeba nam go tu więcej, przynoszonego przez upadłe dusze z ich krainy. Idź, mój drogi - Jezus uśmiechnął się doń ponownie. - I załatw, co trzeba. Lucyfer zjawił się z powrotem po paru zapowiedzianych - i jednocześnie zażądanych - minutach. - Światło znów na granicach pilnująco świeci - odezwał się poetycko. - Możemy już bawić się spokojnie. - Klaudio - odezwał się z bezpośrednim uśmiechem, przybierając na moment - na jej pokuszenie, a jakże! - postać przecudnej blondanielicy w kusym chitonie odsłaniająco-podkreślającym anielsko-dziewczęce wdzięki, na co wezwana zarumieniła się aż po linię włosów. - Może pokaz magicznych ogni? Chciałbym i ja przyłączyć się do beztroskoradosnej zabawy - znów uśmiechnął się świetliście, ale tym razem do Jezusa. - Lekkie kuszenie postępującej po drodze sprawiedliwości? - unosząc znacząco brwi zapytał go Jezus. - Tak, w rzeczy samej - odparł mu Najjaśniejszy Z Aniołów. - Coś całkowicie w granicach moich kompetencji. A przy tym chwila prawdy o niej samej dla niej samej. Ale wyszła z tej próby obronną ręką - kolejnym uśmiechem potwierdził azadane pytanie i znaną przecież WszechWiedzącemu odpowiedź. - Oglądajmy je zatem - ŚwiatłoStwórca obrócił się do żony Piłata, przyciągającej do siebie i koncentrującej Moc. - Jeszcze tylko chwila, Sprawiedliwy - odpowiedziała. * * * - Coś długo ich nie ma... - stęskniona Zuzanna wynalazła sobie kolejne domowe zajęcie. Popatrzyła na słońce, w którym miejscu znajduje się ono na niebie, aby bezpośrednio z natury dowiedzieć się godziny. Było jeszcze wysoko, ale i tak niżej aniżeli chciała, aby się znajdowało. Energetyczne zawirowania, które odczuła już jakiś czas wcześniej, trwały na tyle krótko, że uznała, iż nie będzie zaglądać za zasłonę materii. Również Soa, na szczęście dla jej wewnętrznego spokoju, a więc i dla niej samej, odsunęła od siebie owo wspomniane odczucie, usiłując - jak już powiedziano - wyciszyć pragnienia, zgodnie z sugestią pani domu. - Coś długo ich nie ma... - mimo woli odebrała myśl Zuzanny i w jednej chwili bardzo zatęskniła za Olegiem. Do tego stopnia, aż prawie cała, z trudem odzyskiwana energetyczna równowaga, znikła w jednej chwili. Niczym porwana silnym podmuchem wiatru. - Oleg, ukochany... - wyobraziła sobie, że przytula się doń, a on obejmuje ją równie czule i z takimi samymi - jeśli nie większymi - tęsknotą i miłością. - Soa, jedyna... Cdn. Voorhout, 27. Października 2023
  16. @Tectosmith "- (...) Ten system nie działa. - A jaki by działał? - Potrzebujemy takich polityków, którzy dyskutują o problemach. O tym, co jest najlepsze dla wszystkich, i zrobią to. - Problem w tym, że ludzie nie są zgodni. - Więc trzeba ich zmusić. - A kto, kto ich zmusi? Ty? - Nie, jasne że nie. Ktoś mądry. - Mówisz tak, jakbyś popierał dyktaturę. - Cóż. Jeśli zadziała... " /Rozmowa senator Padme Amidali z Anakinem Skywalkerem - "Gwiezdne Wojny", Epizod II - "Atak klonów"/. "(...) A jeśli demokracja, której służymy, już nie istnieje? A Republika stała się złem (...)?" /Fragment rozmowy Padme Skywalker z mężem Anakinem - "Gwiezdne Wojny", Epizod III - "Zemsta Sithów"/. "(...) A demokracja kwitnie, dojrzewa i przemija (...)" /Jacek Kaczmarski/. Tyle tytułem Corleone'owskiego komentarza. Pozdrowienia Przedmówcom.
  17. @Somalija "Ludzkość" w znaczeniu ogólnoziemskiego społeczeństwa i w sensie ogółu ludzkich pragnień i odczuć. O fizycznym świecie mowa wyżej, stąd ta właśnie propozycja.
  18. @Leszczym Wyobraźni Ci nie brakuje, zaproponuję zatem: zatrzymaj się w codziennym biegu i poświęć trochę czasu na wyobrażenie sobie Ciebie takim. Nie żałuj czasu. A to, co wtedy zobaczysz oczami duszy, może Cię zadziwić 🙂 . I mieć wpływ na Twoją przyszłość. A jeśli przyjdzie Ci do głowy - jasne, że ze sfery Mroku - myśl "A po co mi to!", wtedy spójrz z drugiej strony i powiedz sobie: "A co mi szkodzi to zrobić." Dzięki Ci wielkie za docenianie i pozytywną opinię 🙂 . Zaglądaj, zapraszam. Serdeczne pozdrowienia.
  19. @Somalija Dla skrócenia wiersza zaproponuję cztery zmiany: - "upływu" zamiast "wyciekania", - usunięcia "swoją", - usunięcia "pałka", aby zminimalizować wrażenie wyliczanki, - "ludzkość" w miejsce "społeczność", z racji podwójnego znaczenia. Cenne spostrzeżenie w poincie dodaje wartości powyższemu utworowi. Szkoda, że dla amerykańskich i izraelskich polityków, mających przecież świadomość tej prawdy, ma ona małe - jak pokazują ich działania - znaczenie. Pozdrowienia Autorce.
  20. @Leszczym W takim razie zapraszam Cię do przeczytania pozostałych stu czterdziestu, wliczając w to "Inną wizję", którą napisałem pod pseudonimem "Michaił" - w hołdzie, rzecz jasna, Michaiłowi Bułhakowowi 🙂 . Odnośnie zaś myśli generalnej, jak ją nazwałeś. Widzisz, idea jest następująca. Jezus podczas ostatniego życia kończy ciąg swoich wcieleń, przez co łączy się/jednoczy istotowo z Absolutem/Wszechświatem/Bogiem. Albo przechodzi w stan Nirwany lub rozpływa się w Niej, jeśli chcesz Ten Fakt tak nazwać. Od Tej Chwili wszystko wie, rozumie i potrafi, bedąc jednocześnie i w jednym miejscu, i wszędzie zarazem. Tak, że może powiedzieć: "Kosmos to ja". Z drugiej zaś strony chcę pokazać, że To Wszystko jest właśnie MOŻLIWE dla każdego "(...) z nas małych ludków (...)", skoro tak samo jak Jezus idziemy drogą rozwoju od wcielenia do wcielenia. Zatem mojego "(...) Jezusa (...) da się naśladować (...)". Dzięki Ci ponownie 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  21. @Leszczym Rozumiem, że "Inne spojrzenie" na Jezusa jest długą powieścią. Ale zachęcam do kontynuowania podążania za losami bohaterów. Dzięki wielkie, że tam zajrzałeś 🙂 . Michale, dzięki wielkie za wizytę, czytanie i komentarz 🙂 . Corleone11 uśmiecha się, czytając takie opinie 🙂🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  22. @Leszczym Czytelnik ma to do siebie, że czyta... Tak jak "Pisarz jest pisarzem, ponieważ pisze (...)." (patrz M.Bułhakow, "Mistrz i Małgorzata"). Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  23. - z myślą o Ani Michał, wspomnienie tamtej nocy Gdy go zobaczyłam po raz pierwszy, nie wydał mi się jakiś szczególny. Ani szczególnie pociągajacy. Ot: facet, jak facet - jeden z wielu. I jak jeden z wielu klient. No, niech będzie - gość. Nie wiem, co mnie skłoniło, aby doń podejść, skoro - jak zaznaczyłam - wydał mi się przeciętny. Może impuls? Odruch, skoro siedział sam? A może była to jedna, krótka myśl? Nie pamiętam, a raczej nie jestem już pewna. Może i to, i to? Ale podeszłam. Usiadłam. I poczułam to od razu: energia! Niespokojna, wręcz buzująca. Pełna dążeń i pragnień, także seksualnych: szybciej, więcej, wciąż naprzód. Nic jednak dałam po sobie poznać, pragnąc w trakcie rozmowy o niezwykłych zwykłościach przekonać się, czy i on mnie wyczuje. Wyczuł, aż prawie się przestraszyłam! Taki ktoś w takim miejscu! Z drugiej strony patrząc: takim jak takim. Przecież sama je rozświetlam swoją energią. Właśnie po to tu jestem, mam tego pełną świadomość. Chociaż koleżankom wydaje się coś trochę innego. Nie wiedzą, dlaczego tak naprawdę im matkuję. Podczas rozmowy przechodziliśmy z tematu na temat. Jego i moja Holandia, czyli Voorhout i Tilburg. Jego UK. Moje życie, praca i wiek: Wrocław, Gdańsk, Hamburg i trzydzieści trzy lata. Wracam do najbardziej istotnego: energia! Zrozumiała dla mnie była jego otwartość, bo też odniosłam wrażenie, że znamy się już bardzo długo. I że jesteśmy sobie naprawdę bliscy. Ktoś z boku mogłby powiedzieć, iż to tylko psychologia. Tylko wrażenie. Złudzenie. Ale ja wiem, że to o wiele więcej. Znacząco więcej. Chłonęłam go, on chłonął mnie. Jednak lata doświadczeń w tej pracy sprawiły, że szczędziłam mu uśmiechu. Mimo wszystko trzeba być ostrożną, chociaż mnie, tak samo jak jego, odczucia nie mylą. Włożyl mi na lewy serdeczny palec swoją srebrną obraczkę. Ale się ucieszyłam, serce i duszę mialam tak pełne radości! Jak mogłabym jej nie przyjąć? O, Wszechświecie! Michał, mój drogi... Dotykał mnie: moje plecy i prawy bok, od barku po talię. Ramiona i uda. Czule, powoli i ostrożnie przesuwając po nich dłońmi. Masował mi szyję i górną część pleców. Nawet pocałował mnie kilka razy, ale delikatnie. Czułam, jak bardzo nie chce mnie sploszyć. Ależ miał dotyk: energetycznie erotyczny! Z trudem panowałam nad sobą. Chociaż wcześniej - chwilami - byłam bardzo bezpośrednia. Aż dwa razy powiedział mi "stop", gdy usiadłam na stole tuż przed nim, kładąc mu nogi na ramionach. Mężczyźni jednak potrafią się hamować... Obiecał, że wróci. Że przyjedzie ponownie. Zapytałam tylko krótko: kiedy? Od tamtej pory czekam. Nie mogę jednak przyznać, że cierpliwie. Czuję jednak, że to zrobi: zgodnie z obietnicą. Czuję, bo przysłał list z zadedykowanym mi egzemplarzem swojej książki, chociaż przecież nie musiał. Czekam na niego w ciszy, przez dzielącą nas odległość łącząc się z jego myślami. Wierzę, że nie zawiedzie. Nie on. Aczkolwiek tylu już widziałam obiecujących... I tyle już słyszałam obietnic. * * * Michał, przyjedź. Nie zawiedź mnie... Voorhout, 25/26. Października 2023
  24. Andrzeju, wielkie dzięki za literackie odwiedziny i uznanie 🙂 . Miło mi, że "Inne spojrzenie" zwróciło Twoją uwagę. Serdeczne pozdrowienia. @Wiesław J.K. Skoro rozwój duchowy oznacza wzrost - pomińmy tu, jak szybki, etc. - to należy założyć, że gdy spojrzymy w przeszłość, na poprzednie wcielenia Jezusa, i gdy będziemy cofać się owym duchowym spojrzeniem z poprzedniego wcielenia na jeszcze poprzednie i jeszcze, i jeszcze - to będziemy widzieć osobę coraz mniej i mniej doskonałą. Wiesławie: dzięki wielce za kolejne odwiedziny, czytanie i komentarz 🙂 . Pozdrawiam Cię serdecznie.
  25. @Somalija Proszę bardzo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...