Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Corleone 11

Mecenasi
  • Postów

    2 670
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Corleone 11

  1. @Bożena De-Tre O! Jesteś więc architektem, zajmującym się przywracaniem świetności i blasku dawnym budynkom. 🤔 Pasjonat, mm. W takim razie pozostaje mi poczekać ową >>"małą chwilę"<<. Dzięki za zgodę 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  2. @Bożena De-Tre A załączysz fotografię owej Kamienicy 🤔 ? Miło mi było zajrzeć, przeczytać o "obrazie wśród obrazów" 🙂 ... Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  3. @RafałStudziński Rafale, jeśli ostrzegam Cię przed myśleniem i mówieniem o istotach Mroku, to dlatego, że istnieją po temu powody. Rzeczywiste. Niezależnie od faktu, że masz jak najbardziej rację twierdząc, że w każdej z nich pozostała odrobina istotowego Światła, ponieważ wszystko właśnie Odeń pochodzi. Rzecz jednak w tym, że te istoty najczęściej Owej Cząstki już ani słuchają, ani biorą pod jakąkolwiek uwagę. Ale wybór i decyzja należą do Ciebie. Jako osoba o wolnej woli możesz ryzykować, jeśli chcesz. Ponadto nie rozumiem części Twojej odpowiedzi o staniu się chamem. Nie przypominam sobie, abym Ci wytykał poziom Twojej kultury. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 .
  4. @Leszczym To wspaniale, bo już zaczynałem się obawiać 🙂 . Jedno "może" wystarczy, a "tylko przejaw" będzie brzmiał lepiej. Oby stało się tak, jak wszystkim nam życzysz 🙂 . Michale, serdeczne pozdrowienia.
  5. - dla Belli i dla A. Soa obudziła się. Na dworze było jeszcze jasno, przez okna w poludniowej ścianie wpadał radujący jej serce i duszę - oraz cieszący się sobą - słoneczny blask. Po otwarciu oczu przez dłuższy moment patrzyła na marmurowy sufit sypialni, potem przeniosła go na jaśniejaca wspomnianym blaskiem tkanine, przysłaniającą bliższe z okien. Wreszcie obróciła głowę i spojrzała na wciąż śpiącego przy niej męża. Uśmiechał się przez popołudniową drzemkę, widocznie śniąc coś miłego. Nie wiedzieć czemu i aoczekiwanie dla samej siebie poczuła nagle irytację. Na siebie lekką, większą na ślub z Olegiem i na swoje nań chęć oraz zgodę i całkiem sporą na Olega. Irytacja na Jezusa też pojawiła się w jej myślach. Też spora. Pomijając Mila, na którego poczuła prawie złość. - Mężczyźni! - mruknęła niczym Rounda Rousey* . - Zawrócić w głowie, zachęcić i namówić do ślubu, a potem nic, tylko uprawiać seks! - pomyślał jej się mało sensowny kolokwializm. Wyrazowa zbitka z czasów, z których udała się z Jezusem i Jego żonami w czasowymiaropodróż, przybyła do dwunastego wieku na książęcy dwór w Moskwie, a potem tu, pod Jerozolimę kolejne dziesięć stuleci wcześniej. Uprawia się własny lub czyjś kawałek ziemi - pole. Albo rolę. Ale seks albo miłość? Kto to w ogóle wymyślił? - żachnęła się. Ale z drugiej strony "robić seks" czy "seksić się z kimś" bądź po prostu "seksić" też brzmi źle. "Robić milość" brzmi jeszcze gorzej. Ech... - żachnęła się ponownie, wracając myślą do mężczyzn. - Mil jest okropny, jak ja go nie lubię! Poderwać - znowu pomyślała kolokwializmem - uwieść, rozbudzić uczucia, wykorzystać, a później rzucić i odejść do innej! Ożenić się z inną! Nawet, jeśli tak urokliwą jak Bella! Nawet, jeśli mają za sobą kilka wspólnie przeżytych wcieleń! Bo czy jestem od niej w czymkolwiek gorsza?! Brak mi czegoś, jestem mniej inteligentna?! Dobrze chociaż, że Oleg mnie docenił i szczerze pokochał! Ale szkoda, iż Mistrz nie pozwolił mi siebie uwieść... Nie chciał bez ślubu! Szkoda...-powtórzyła. - Byłoby fantastycznie! I szkoda, że nie mogę powiedzieć, że nie wie, co traci, bo przecież On wie wszystko... Ale Oleg jest niczego sobie - uśmiechnęła się, popatrzywszy na męża. - Hojnie obdarzony przez naturę, pełen chęci i potrafiący odpowiednio dużo. Mm... - poczuła budzące się podniecenie. - Chyba mam ochotę na więcej, a jeszcze nie kochaliśmy w tym łożu ani w tej sypialni. Mm... - znów mruknęła czując, iż podekscytowanie wzrasta. Uniosła się lekko i górną częścią ciała położyła na Olegu, opierając się nań przedramionami, po czym zaczęła go całować. - Oleg, kochanie... Obudź się. Twoja żona ma ochotę na więcej... * Dociekliwemu Czytelnikowi przypominam odpowiednią scenę z "Niezniszczalnych 3" (2014). Cdn. Voorhout, 7. Listopada 2023
  6. @Rafael Marius To zależy gdzie. Tu w Niderlandach śniegu bywa mało. Raczej nie pada, a jeśli nawet, to utrzymuje się krótko. Każdemu takiej zimy, jaka jest dlań wygodna 🙂 . Nie ograniczaj jednak Boga do sadowienia się nad jednym tylko regionem lub krajem 😉 😂😂 . Myśl w wierszu też jest dla wszystkich 🙂 ... Dzięki Ci wielkie za odwiedziny, uznanie i komentarz. Serdeczne pozdrowienia. @Nata_Kruk Nato, dziękuję Ci bardzo za czytelniczą wizytę oraz komentarz. Miło mi po raz kolejny cieszyć się Twoim uznaniem. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  7. @Leszczym Do wiosny 🙄 ?? Masz zamiar na kilka miesięcy zamilknąć czy sugerujesz mi powrót do Twoich tekstów dopiero w Marcu 🤔 ?? Serdeczne pozdrowienia.
  8. Moniu, dziękuję bardzo: za czytelniczą wizytę i uznanie 🙂 . Miło mi. Serdeczne pozdrowienia 🙂 . @Radosław Radosławie, wielkie dzięki za odwiedziny i czytanie oraz komentarz. 🙂 Cieszę się, że spodobała Ci się moja "*** (zima)". Literkę "i" dogoniłem 😉 , dzięki za zwrócenie uwagi. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 .
  9. @Bożena De-Tre Biegnij więc i szepnij, gdy znajdziesz się na miejscu 🙂 . Wielkie dzięki, Bożeno. Serdeczne pozdrowienia.
  10. zima jest porą relaksu Boga po wiosenno - letnio - jesiennym pilnowaniu aby każda kropla deszczu spadła gdzie należy aby każdy kwiat zakwitł we właściwym czasie aby Słońce wypuściło odpowiednio dużo promieni aby każdy liść zżółkł, kiedy nadejdzie na to chwila zimą Bóg sadowi się gdzieś hen, wysoko i liczy opadające płatki śniegu Legionowo, dn. 08.06.2005 r.
  11. @Leszczym Zgrabnie 🙂 . Podoba mi się zwłaszcza zdanie "wspomnienia wirują w burze": zestawienie trzech rozpoczynających "w" brzmi naprawdę dobrze. Serdecznie Cię pozdrawiam.
  12. @Bożena De-Tre Bożeno, dzięki wielkie za odpowiedź 🙂 . Zachęcam do otwarcia szuflady i zapraszam - w ramach podglądania - do lektury "Innego spojrzenia" - oprócz wierszy, oczywiście. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  13. @RafałStudziński Pisząc "Odchrześcijańskie" miałem na myśli właśnie odeń pochodzące. Ale to nie cała prawda, bo przecież myśl ludzka wcześniej i azależnie od chrześcijaństwa życzyła innym pokoju: dichowego i materialnego. Twoja odpowiedź jest bardzo obszerna treściowo. Zatem napiszę to, co wydaje się najważniejsze. Bóg/Absolut/Wszechświat/Isto - ta Najwyższa jest jeden. Z Nim istotowo łączą się ci, którzy kończą cykl swoich wcieleń, osiągając pełny rozwój. Zarówno duszy, jak i umiejętność wykorzystywania stu procent możliwości umysłu. Jezus jest jedną z tych osób, a pozostałe, o których wiem, to hinduski ksiażę Siddhartha Gautama, zwany Buddą, czyli Przebudzonym. Jahwe zaś, którego Izraelici czczą jako Boga, to przywódca grupy kosmitów - Anunnaki, którzy stworzyli sobie lud dla negatywnych celów duchowych. Czego skutki widać w całej historii. Dodam, iż wskazane jest mówić we właściwym tonie o istotach duchowych. O istotach Światła z szacunkiem; o tych z Mroku ostrożnie i jak najmniej. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  14. @Wiesław J.K. Dziękują Ci Twój wiersz i ja 😉 🙂 . Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 .
  15. @Ewelina Wspaniale 🙂 , że owo wykorzystanie już się zaczęło 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  16. @Bożena De-Tre Piszesz bardzo prosto... 🙂 Serdeczne pozdrowienia.
  17. @RafałStudziński Rafale, jako komentarz zamieszczę dwa skojarzenia. Pierwsze. Odchrześcijańskie - ale patrz też Leopold Tyrmand - "Pokój ludziom dobrej woli" oznacza z drugiej strony wojnę ludziom woli przeciwnej. Drugie. Znasz film "Wspaniała Czwórka", prawda? Tam jeden z bohaterów, Victor, który nosił w sobie więcej Mroku niż pozostali, powiedział o naszym świecie i o ludzkości: " - On nie zasługuje na ratowanie. Pomyślcie: ludzie sami sprowadzają zagładę. Więc może właśnie na nią zasługują." Niektórzy - nie zawaham się tego napisać - na pewno. Bez tych polityków i bez tych ludzi, którym w głowach wojna, a w duszach negatywna energia, Mama Ziemia będzie przestrzenią pokoju. Wtedy pozostali ludzie odetchną. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  18. @Somalija Bardzo Dobre - Poetyckie i prawdziwe - jest drugie zdanie pierwszej zwrotki 🙂 . Jednak po raz kolejny zwrócę uwagę na inwersję. I powtórzę sugestię bycia ostrożną przy energetycznym łączeniu się z Mrokiem. Pozdrowienia Autorce. @violetta A gdybyś odpowiedziała sobie na pytanie, co stałoby się, jeśli przestałabyś oglądać "Wiadomości"? W Jemenie, z wiadomych powodów, mają określony stosunek do Amerykanów. Do Izraelitów także.
  19. @Ewelina Na rozpoczynające wiersz pytanie odpowiem, że owszem: "(...) dzwony (...) biją (...)". Ekologiczny, ekonomiczny i społeczny, a najgłośniej duchowy. Ty, jak rozumiem, je slyszysz. Ale wiele osób, w tym wielu polityków - nie. Lub po prostu je lekceważy z wiadomych względów. Ale na szczęście jeszcze mamy spore szanse 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  20. @Wiesław J.K. Wracam do Twojego wiersza, jak zresztą mogłeś oczekiwać 😉 . Pozwól zaproponować: - usunięcie "co było" z pierwszej cząstki, ponieważ ją obciąża; - "czegoś chcą" zamiast "coś chcą"; - po "docieka" potrzebne jest myślnik, aby powiązać z nim pointę. Która idealnie zamyka "Senne wspomnienia" 🙂👌 . Miło mi było u Ciebie gościć 🙂 . Serdeczne pozdrowienia, Wiesławie.
  21. Natuskaa, wielkie dzięki za odwiedziny 🙂 . Cieszę się, że spodobał Ci się ten rozdział. A dlaczego akurat tenże? Serdeczne pozdrowienia.
  22. @Rafael Marius Właśnie tego, Rafaelu. Serdeczne pozdrowienia.
  23. Któż inny ma absolutnie pełne prawo decydować, jak ma być? No i kogo Zuzanna ma słuchać, jak nie męża właśnie? Wiesławie, bardzo Ci dziękuję 🙂 . Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  24. Można tak powiedzieć. Ale jestem zdania, że nawet Zuzanna nie była w stanie Go uwieść. Co więcej: że było odwrotnie. Zdecydowanie odwrotnie. A jak Ty sądzisz? Serdeczne pozdrowienia, Wiesławie 🙂 . Wielce Ci dziękuję za wizytę i czytanie oraz pozostawiony komentarz 🙂 .
  25. @Tectosmith Widzę, że wiadomość, w której wymieniłem lot Henocha do miasta w niebie (wiadomo, skąd) i lot Ardżuny do takiegoż (hinduski epos "Mahabharata"), gdzieś przepadła. Oba opisy zawierają podobne wrażenia, odniesione przez bohaterów (opisujących), a przecież księgi te są tak odległe kulturowo. Lub to tylko pozór, że takie są. Tak, obejrzałem wiele odcinków tego serialu. Poglądy Ericha von Daenikena znam również. Miłej Niedzieli 🙂 .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...