Corleone 11
Mecenasi-
Postów
2 672 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez Corleone 11
-
Poniższy wiersz oddaje ówczesny światopogląd autora gdyby Jahwe nie istniał nie istnieliby tym samym Allach Budda Jasna Strona Mocy gdyby Boga nie było, wszystkie synagogi, kościoły, cerkwie. zbory, meczety pagody okazałyby się zbudowanymi na fałszu à wszyscy duchowni, prorocy i myśliciele religijni byliby kłamcami gdyby Bóg nie istniał, dobro i zło rzeczywiście byłyby wartościami umownymi gdyby Boga nie było, ile warte byłyby Biblia czy Koran? gdyby Bóg nie istniał, Wielki Wybuch, wszechświat i jego porządek, trwałość i samorozszerzanie wzięłyby się znikąd, tak samo wielkość ludzkiego ducha i dzieła umysłu gdyby Boga nie było, nikogo nie powinno dziwić pytanie Piłata: "Cóż to jest Prawda?" gdyby Bóg nie istniał, wiara w Niego byłaby głupotą gdyby Boga nie było, ludzka świadomość śmierci byłaby przekleństwem gdyby Bóg nie istniał, nie istniałby również szatan, Ciemna Strona Mocy Legionowo, dn. 14.06.2005 r.
-
Czerwone szpilki
Corleone 11 odpowiedział(a) na Bożena De-Tre utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Bożena De-Tre Ano, to zobaczmy, jak mi pójdzie - taki delikatny retusz😉 . Czerwone szpilki w Portofino Otulona nadzieją blaskiem żalu spowita przywołujesz wspomnienia i szpilek szukasz w nich. Wyjmujesz je z ukrycia do rąk bierzesz ostrożnie jak gdybyś chciała więcej niż one pragną rzec Ci. Czerwone szpilki na dywanie co kiedyś z Tobą chętnie szły straciły blasku pożądanie. Odeszły tak niespodziewanie że jest ci po ludzku zwyczajnie wstyd. Też miały swoje Portofino muzykę taniec i radość Twą. I chociaż słuch po nich zaginął one wciąż żyją w Portofino. One są z Tobą ciągle są... Serdeczne pozdrowienia 🙂 . -
Złudna lekkość ziarenek kawy
Corleone 11 odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dekaos Dondi Dekaosie - chodzi o to, aby wejść na odpowiednio wysoki poziom energetyczny. Wtedy będzie Ci odpowiadać To, Co Wysokie. To zaś, co przynależy sferom niższej energii, będzie dla Ciebie akceptowalne do pewnego poziomu poniżej. Gust i wysublimowanie również są czymś, co można - ba, należy! - kształtować. Zatem o gustach też można - i tak, też należy - dyskutować. I to wbrew łacińskiej regule. Oczywiście ku górze, nie ku dołowi. Zwróciłeś przecież uwagę, że w "Innym spojrzeniu" sam przekraczam reguły: zarówno językowe, jak i światopoglądowe. To, czynione w sposób kulturalny, ma na celu przede wszystkim poszerzenie myślowych horyzontów Czytelników. Podniesienie Ich osobistych energii na wyższe poziomy. Rzecz jasna, chcę też cieszyć oczy, myśli i dusze estetyką. Literacką jakością tekstu jako takiego. Logicznym więc jest, że dbałość o słowa bierze się z obu wspomnianych sfer albo źródeł - albo sfer, jeśli wolisz. Zachęcam do dalszej wymiany myśli 🙂 . Serdeczne pozdrowienia 🙂 . -
* * * (Dotknięcie...)
Corleone 11 odpowiedział(a) na Corleone 11 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wiesław J.K. Wiesławie 🙂 , przepraszam najmocniej za tak spóźnioną odpowiedź 😊 . To wiersz z Maja 2005 roku, kiedy o pisaniu prozy myślałem bardzo niewiele. Pozdrawiam Cię serdecznie. -
Nie do wiary! Napisałem to czternaście lat temu!
Corleone 11 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Sylwester_Lasota Tak - "Bliżej niż dalej (...)". I ja dziękuję: za odpowiedź i serdeczne pozdrowienia 🙂 . Do napisania. -
Złudna lekkość ziarenek kawy
Corleone 11 odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dekaos Dondi Dzięki za odpowiedź, Dekaos. Słuszną jest uwaga, że ów skrót od "opowiadanko" nie należy do wiersza. Ale "(...) W guście mym (...)" brzmi, jak napisałem. To słowo-przedstawiciel tendencji do skracania. A Ty, jako poeta, wręcz POWINIENEŚ dbać o język. Podnosić go na wyższy poziom i wzbogacać. Mam na myśli język myśli i wypowiadania się w mowie - nie tylko w wierszach i w tekstach prozatorskich. Dzięki Ci wielce za "odchudzenie" wiersza - teraz brzmi lepiej. Wiersz też jest Ci wdzięczny 🙂 . Zaproponuję jeszcze dwie zmiany: - "Tylko skąd brać na jedzenie dla niej?" - z ostatniej linijki usuń "stołu", jako że treść słowa "blat" jest z nim istotowo i arozerwalnie związana. Serdeczne pozdrowienia 🙂 . -
Dylematy
Corleone 11 odpowiedział(a) na Bożena De-Tre utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Nata_Kruk Uporządkuję trochę przedstawiony fragment, czyniąc zeń miniaturkę. Jestem (tytuł) kimś chociaż jak każdy składam się z koślawych cząstek pod kopułą nocy Ciekaw jestem całości wspomnianego tekstu. Dzięki Ci wielkie 🙂 Pozdrawiam serdecznie Uciekającą. -
@Monia Proszę Cię bardzo, Monia. Dziękuję za pozdrowienia, dobrego dziś 🙂 .
-
@Monia Gwiezdnie i błyszcząco 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
-
Złudna lekkość ziarenek kawy
Corleone 11 odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Dekaos Dondi Po utworze poznać wyobraźnię Autora - lub poziom otwarcia przezeń swojego umysłu na Pole Wszechwiedzy 🙂 . Trzecia zwrotka zawiera bardzo trafne spostrzeżenie 🙂 . - "Lekkość" i "między" zamiast "Lekość" i "miedzy"; - nadmiar przecinków przeszkadza w czytaniu; - kolokwializmy "opko", "wywijasy", "No to siedzimy" i "mental" brzmią OKROPNIE !!! w utworze poetyckim - nawet jeśli napisanym w bardziej swobodnym stylu; - powtórzenie w jednej strofie "czeluści"-"czeluście" jest nie do przyjęcia; - co oznacza zdanie: "Kawa wypita do miejsca, gdzie jeszcze nie."??; - ponadto wiele zbędnych słów obciąża wiersz - np. "Często wzajemnie wyklucza", "pełnego" czy "stołu". Wybacz. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 , proponując napisanie "Złudnej lekkości" od nowa (!). -
Inne spojrzenie, część 216
Corleone 11 odpowiedział(a) na Corleone 11 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
Wiesławie, miło mi było Cię gościć kolejny już raz 🙂 . I kolejny raz otrzymać od Ciebie znak literackiego uznania. Serdeczne pozdrowienia 🙂 . -
Inne spojrzenie, część 215
Corleone 11 odpowiedział(a) na Corleone 11 utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Corleone 11 Wieslawie 🙂 , dzięki wielkie za odwiedziny i uznaniowy "ślad". Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 . -
Dylematy
Corleone 11 odpowiedział(a) na Bożena De-Tre utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Bożena De-Tre Masz rację - zwlaszcza w poezji nie musi 🙂 . Ale zdanie o słońcu zrozumiałem w sensie doslownym. Dzięki Ci bardzo za odpowiedź. Serdeczne pozdrowienia. -
Dylematy
Corleone 11 odpowiedział(a) na Bożena De-Tre utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Bożena De-Tre "(...) Ciszy czuje treść (...)" - bo przecież piszemy z ciszy własnych wnętrz. Prawda, że prawda? Za słońcem można tęsknić azależnie od miejsca zamieszkania... Serdeczne pozdrowienia 🙂 . -
- dla Belli i dla A. - Skoro już odpoczęliśmy trochę - następnego dnia przy śniadaniu Jezus uśmiechnął się wieloznacznie - i zrelaksowaliśmy - na które to słowo Soa prędko przeniosła spojrzenie na blat stołu, a Zuzanna przywołała na twarz uśmiech, współtowarzyszący mężowskiemu - pora postanowić pomysły na dzień dzisiejszy. - Co proponujecie? - Może wizytę na miejscowym targu? - poddał Oleg, zorientowawszy się błyskawicznie, iż jego wciąż zaczerwieniona zawstydzeniem żona nic powie, nadal mając - jak sama uprzednio to określiła - "ochotę na więcej". - Wyszlibyśmy pomiędzy ludzi, zobaczylibyśmy może coś ciekawego? Może napotkamy kogoś interesującego, z kim warto porozmawiać i kogo warto tu do nas zaprosić? - uzewnętrznił towarzyskość i chęć poznawania. - A może też trafi się coś pysznego do kupienia? - dodał oczywistą myśl. - Chciałbym skosztować tutejszych ryb i innego miejscowego wina. - Prawda, prawda - odrzekła mu Jezusożona - bo raczymy was niemal wyłącznie owocami i warzywami. Ale wiecie: nie jest w naszym zwyczaju zadawać ból i śmierć innym istotom, aby potem jeść ich ciała. Skoro jednak chcecie zrobić sobie krótkotrwałą odmianę w jadle... - celowo zawiesiła głos, aby dać do myślenia obojgu gościom. - Proszę bardzo, pójdziemy - uśmiechnęła się. - Wiesz, Olegu: może akurat trafimy na wędrownych muzykantów - dopowiedziała, sczytawszy z umysłu męża wiadomość, że akurat trafią - zarówno na ciekawych ludzi, jak i na muzyków. - W takim razie szykujmy się - zachęciła męża i gości. - Ale, mój kochany, może ze względu na Soę i Olega udamy się tam drogą - pominęła wyraz "zwykłą", na co oboje natychmiast zwrócili uwagę zrozumiawszy, że Zuzanna ma na myśli, iż zazwyczaj razem z mężem teleportuje się do miejsca lub przestrzeni, w którym albo w której razem z nim chce się znaleźć. Jezus uśmiechnął się do żony poprzedzającym odpowiedź uśmiechem. - W takim razie szykujmy się - Jego kolejny uśmiech był zachętą dla gości. - Czekamy na was przy bramie. Pół godziny wam wystarczy... - orzekł. * * * Droga na targ minęła w odczuciu Soi i Olega w miarę szybko. Chociaż dożywający z dnia na dzień i z nocy na noc swego kresu osiołek, któremu przed kilkoma ładnymi laty Jezus z Zuzanną uratowali życie, człapał sobie spokojnie z kopyta na kopyto, ciągnąc wózek przeznaczony na zakupione na targu rzeczy. - Jak wam się idzie? - w pewnym momencie Jezus zagadnął padawana i jej męża. - Cóż odrzec, trochę gorąco i kurz - odparł Oleg, zwyczajny chłodniejszego klimatu i przyzwyczajony do szybszych podróży konno, chociaż i w jego rodzinnych - w tym wcieleniu - stronach lata bywały upalne. - Ale, jak widzę, już się zbliżamy - dodał na widok adalekiej, otwartej na oścież bramy. - Zgaduję, że tuż za nią jest targ. Soa szła w milczeniu. Była spragniona i trochę poirytowana, gdyż chciała przebyć tę drogę szybciej i w wygodniejszy sposób. Ale wkrótce jej obecne uczucia miały zostać odmienione. W zdecydowanie inne... Cdn. Voorhout, 9. Listopada 2023
-
@Monia Tylko podsumowałem to, co napisałaś: otworzyłaś i zamknęłaś wiersz promieniem i blaskiem, jakby swoistą odświetlną klamrą 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
-
@Rafael Marius Rafaelu, wiele racji jest po Twojej stronie 🙂 . Dzięki Ci wielce za wizytę, komentarz i uznanie. Serdeczne pozdrowienia.
-
@Monia Wiersz pełen barw i nie tylko tylko barw. Zaczęłaś bielą promienia Słońca, rozświetleniem mroku, kończysz złotą przestrzenią otwartych możliwości 🙂 . Pytanie, jak zakończyła się ta "(...) ze sobą wojna (...)" 🤔 . Serdeczne pozdrowienia.
-
@Radosław Miło mi cieszyć się Twoim uznaniem 🙂 . Dziękuję Ci wielce za odwiedziny i pozytywny komentarz. Serdeczne pozdrowienia.
-
Monia, bardzo dziękuję za literackie odwiedziny i uznanie 🙂 . Serdeczne pozdrowienia. @Tectosmith Wielce Ci dziękuję za odpowiedź i za życzenie 🙂 . Tak, ten wiersz miał być właśnie taki - jako zabawa słowami, barwami i porównaniami. Serdeczne pozdrowienia. @error_erros Przedstawiam wiersz takim, jaki powstał pod podaną datą. Z założenia nic zmieniam w utworzach dawniejszym czasem zamkniętych. Ale dzięki Ci za propozycję 🙂 . Odnośnie zaś interpretacji ij refleksji: im więcej myśli i myślobrazów pojawi Ci się w wyobraźni, tym lepiej 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
-
@error_erros Wybacz, ale dla mnie jako czytelnika niezbyt jasna. W pierwszej strofie napisałeś "(...) Wdech się z wydechem zrównał (...)", a w drugiej "(...) Płonęły twarzy dzikie ogniska (...)" co pozwala wyobrazić sobie dwie całujące się osoby, skoro użyłeś liczby mnogiej. Jednak widać wyraźnie, jak innymi torami myślowymi mogą podążać autor i czytelnik 🙂 . Pozdrawiam Cię serdecznie.
-
@error_erros Rozumiem: miałeś taką koncepcję. Dzięki Ci wielkie za objaśnienie 🙂 . Ale gdzie w Twoim wierszu dajesz do zrozumienia, że tytułowy "Pocałunek" dzieje się we śnie? Chyba, że utożsamiłeś noc ze snem i chciałbyś, aby Czytelnik domyślił się tego. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
-
@error_erros 🙂 Bardzo dobrym znajduję Twój powyższy wiersz. Mimo, iż "chichot świtania" wydaje się nie współgrać z resztą utworu - stąd zaproponuję "pobłysk świtania". Usunięcie inwersji uczyni "Pocałunek" jeszcze lepszym wierszem (--> "rozdarł jedność"). I dlaczego "Ciało", a nie "Ciała", skoro napisałeś o dwóch osobach? 🙂 Serdeczne pozdrowienia.
-
@Corleone 11 Dzięki, Tectosmith 🙂 . Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłej Środy.