Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Corleone 11

Mecenasi
  • Postów

    2 670
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Corleone 11

  1. Pod prawdziwym Niebem, stworzonym przez prawdziwego Boga, prawdziwe jest wszystko. Wszystko, które zarazem jest Jednym. Prawdziwe jest Życie, którego przejaw stanowi każdy byt. Wszystko istnieje w Bogu, Który jest jak Kosmos: wszędzie obecny, wszystko mieszczący w Sobie, nie do opuszczenia. Choć świat jest pełen grobów, tylko Śmierć nie jest prawdziwa. 15.04. 2004, czwartek, Legionowo.
  2. @Somalija To temat tyleż długi, ileż skomplikowany.
  3. @Rafael Marius 🙂🙂🙂 się w odpowiedzi. Rafaelu, serdeczne pozdrowienia.
  4. @Somalija Też patrzę duchowo/energetycznie. Dlatego decyduję, postępuję i piszę tak, a nie inaczej. Fakt, w jednym z poprzednich wcieleń napatrzyłaś się na Wielką Piramidę. @Somalija Popraw "odstępową literówkę" - "sprzed" zamiast "z przed".
  5. @Somalija Wiem. I dlatego dziwię się, że jeszcze nie poleciałaś do Egiptu, aby zobaczyć na własne oczy Wielką Piramidę. A jak Twoja odpowiedź ma się do wspomnianej wątpliwości?
  6. @Leszczym Jak rozumiem, masz na myśli "bywam niedokładny" 😉 . Proszę bardzo, Michale. Dzięki Ci za odpowiedź i za pozdrowienia.
  7. @Leszczym Dłuższa forma, mm. Z przyjemnością pochwalę i pomysł, i precyzję wypowiedzi 🙂 . Drobne zastrzeżenia odnośnie do niektórych zdań, interpunkcji i formy (zbyt długie, nierówne akapity i pomiędzywyrazowe odstępy). Ale czytało mi się fajnie 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  8. @Somalija Bardzo dobrze napisany wiersz 🙂 . Jedyna wątpliwość dotyczy odstępu między dwiema ostatnimi linijkami, stanowiącymi pointę - wydaje się ona zbędną przy takich treściach. Pozdrowienia Autorce.
  9. @Nata_Kruk Skoro "(...) fajna buźka z uśmiechem (...)", dołączam drugą - o, właśnie: 🙂 - do serdecznych pozdrowień. Dzięki Ci wielce za odpowiedź.
  10. @Natuskaa Czy rzuciłaś (...) ziarenka dla wróbla, sroki, sójki i gołębia (...)", czy też nie, Twoje opowiadanie znajduję pomysłowym. Na cztery czwarte "tak" 🙂 . Dobre pytanie i istotne spostrzeżenie zamieściłaś w pierwszej części. Albo na "(...) odwrót (...)": istotne pytanie i dobre spostrzeżenie. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  11. @Monia Moniu, skoro powyższy wiersz jest "wyciągniętym z szuflady", to uwagi będą na przyszłość. Spójrz. Jeśli "nas", to w następnym wersie imiesłów powinien brzmieć "zatopionych" - ponieważ stanowi określenie do "nas" właśnie. Zatem potrzeba zgodności przypadków. Dalej. Proponuję: "nikt nie chwyta/ wyciągniętej dłoni" (w języku polskim czasowniki traktujemy pierwszoplanowo). Wreszcie: "bezwładne ciało spada" - bo czy można spadać do góry? Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  12. @Annie Dzięki Ci za czytanie i komentarz wraz z uwagą odnośnie do braku polskich znaków 🙂 . Czasem piszę dany rozdział przed wyjściem do pracy i pomijam spolszczenia, aby zdążyć go dokończyć. Poprawię 🙂 . Cieszę się bardzo, że tekst Ci się podoba; Jezus właśnie takim miał w nim być. Mm... zazwyczaj po prostu siadam i piszę. Bez uprzedniego "układania w głowie". Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  13. @Nata_Kruk "Dawnawy ten wiersz (...)" - jak wszystkie, które zamieszczam. Uwagę twórczą poświęcam obecnie prozie, nie poezji. Kwadratowe nawiasy stosuje się celem pokazania, że dana myśl, jako długa, nie mieści się w linijce/w wersie. Wtedy przenoszona część powinna być poprzdzana takimże nawiasem. Dzięki Ci wielce za tak pozytywny odbiór wiersza 🙂 . Miło mi bardzo, że "(...) Ładnie (...)". Serdeczne pozdrowienia 🙂 . @Rafael Marius Mi też wydawał się - i nadal wydaje - ważny. Dzięki wielce i Tobie za kolejną wizytę i za uznanie dla kolejnego wiersza. Miło mi 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  14. @jaguar Męczący niezwykle jest, powiadasz, powyższy mój wiersz? Tym bardziej mi miło, że go przeczytałeś i doceniłeś 🙂 . Wielkie Ci dzięki, pozdrawiam serdecznie. @Tectosmith Cieszę się, że postrzegasz go całkiem ciekawym. Dziękuję, także za uznanie. Zagadka? Wyobraź sobie Wszechświat/Absolut/Boga/Pierwszego i Ostatniego, Który na dany moment w czasie wyznaczył jego koniec. Ale gdy ów przesypie się w Boskiej Klepsydrze, odwraca ją, aby zacząć liczyć od nowa. Pozytywnej energii.
  15. @Nata_Kruk Bożena De-Tre również podwójnie tytułuje swoje wiersze, dlatego napisałem właśnie tak. Moim zdaniem wystarczy raz: w ramce przeznaczonej na tytuł. Ale to moja opinia; Tobie przecież wolno mieć inną 🙂 . Mm, "pisadełka"... Nato, nie bądź tak skromna: wiersze 🙂 . Ale słowo ładne, urokliwe. Jak i treść, która "przypadła". Serdeczne pozdrowienia.
  16. @Nata_Kruk 🙂
  17. - dla Belli i dla A. - Witajcie - ogólnie uśmiechnął się Regis, swoim zwyczajem zaciśniętymi ustami. - Przepraszam. Skoro już wiecie, kim jestem, mogę - a nawet powinienem - przywitać się swobodniej - uśmiechnął się powtórnie. Widok kłów robił wrażenie. Oczywiste. Na który to widok Soa zauważalnie pobladla, Oleg zaś, występując przed nią, sięgnął po miecz zdecydowanym, szybkim ruchem. Jezus z Zuzanną obserwowali spokojnie tę scenę, nie reagując. - Ach - powiedział lekkim tonem wampir. - Jeszcze nie przedstawiliśmy się sobie, a ty, szanowny panie rycerzu, już chwytasz za miecz? Nieładnie, oj nieładnie - pokręcił głową w krytycznym geście, po czym uśmiechnął się znowu. Powtórnie swobodnie. Oleg opamiętał się błyskawicznie na spokój lekkiego tonu jego słów. Puścił rękojeść, a wtedy miecz sam wsunął się do pochwy z metalicznym pobrzękiem. I uśmiechnął się, dla odmiany przepraszająco, wyciągając ku Regisowi prawą dłoń. - Jestem Oleg Aleksandrowicz - zaprezentowal siebie zgodnie z rosyjskim zwyczajem. - Przełożony dworzan księcia Jurija Dołgorukiego, założyciela i władcy Moskwy oraz okolicznych ziem. A to... - uczynił stosowną przerwę i gest ku żonie. Również stosowny, po którym ona, wysunąwszy się zza niego, stanęła obok męża. - Jestem Soa Aleksandrowna - także ona wyciągnęła ku przybyłemu prawą dłoń. Wampir ujął ją i uścisnął ostrożnie, w przeciwieństwie do mocnego uścisku, który zwarł na dłoni Olega, po czym pochylił się, by ją ucałować. - Emiel Regis, pani - nazwał się w skrócie, powtórzywszy samoprezentację. - Jesteś równie piękna, jak twój mąż dzielny - uznał, że wypada mu podkreślić odwagę Olega, a zarazem nie nawiązywać do jego przystojności, aby nie zabrzmiało to dziwnie. Co bowiem nie zostało powiedziane, to nie zostało.* - Miło mi was poznać - dodał, uśmiechając się po raz kolejny, na co Soa znów zrobiła się blada. - Srebro, prawda? - wskazał miecz, zwracając się do Olega. - Przestań straszyć mi żonę - skarcił go żartobliwie Oleg. - Bo go użyję, dopowiedział takim samym tonem. - To nic da - odparł równie lekko, a zarazem poważnie Regis. - Jesteś naprawdę szybki, prawie tak samo szybki jak znany mi wiedźmin Geralt. Ale ja jestem szybszy. Nadto srebro ani żaden ze srodkow, zwyczajowo uznanych za skuteczne przeciw wampirom, na mnie, jako na wyższego wampira, nie zadziała. Ale przyznać mogę, że na moich niższych pobratymców, szczególnie tych bardzo młodych - i owszem. - Doskonale wiedzieć - uśmiechnął się Oleg. - Czyli srebro nie, czosnek ani drewno osikowe też nie. A ogień? Woda święcona? Drewno białego dębu?** Wampir roześmiał się w odpowiedzi. - Sam rozumiesz - powiedział, gdy przestał się śmiać - dlaczego powinienem przemilczeć odpowiedź na to twoje pytanie. Ale z drugiej strony jestem wsród przyjaciol, a ty - w tym momencie połączył się telepatycznie z Jezusoumysłem - nie zostaniesz łowcą wampirów ani spotkasz kogoś, kto para się taką profesja ani w tym, ani w następnych wcieleniach. - Zresztą taki ktoś wiedziałby, co trzeba mu wiedzieć. Mogę ci więc rzec, że ogień może zadziałac, ale w zależnosci od temperatury i od czasu użycia. Woda zaś tak zwana święcona - może zadziałać zależnie od tego, jak bardzo duchową lub wysokoenergetyczną była osoba, która przekazala wodzie w tym naczyniu cząstkę swojej mocy. Przekazała lub w niej rozpuściła: nazwij to, jak wolisz. Na podstawie twoich słów wnioskuję, iż książę Jurij nic, albo mało, opowiadal wam o istotach takich, jak ja - zakończył. Oleg domyślił się myślowej rozmowy wampira z Jezusem. - Teraz ja przyjmuję, że wymieniacie pomiędzy sobą myśli - rzekł, przeniósłszy Nań chwilowe spojrzenie. - Skąd bowiem inąd dowiedziałbyś się tego, o czym mi wlaśnie powiedziałeś. Jezus przytaknął, z uśmiechem kiwnąwszy głową, a zaraz po Nim uczynił to samo Regis. - Tak myślałem - Oleg jako trzeci uczynił ten sam gest. - Ej, moi drodzy gospodarze - nadwampir zwrócił się do Jezusa i Zuzanny. - Po takim obiedzie, jak czuję - tu ledwie slyszalnie, aczkolwiek w widoczny sposób wciągnął powietrze, przesuwając twarzą od brzegu stołu do brzegu - konieczna jest drzemka. Dla nabrania sił przed wieczorno-nocną zabawą przy ognisku. Oo! - nagle zmieniła mu się mina. - Była tu Śmierć, obleczona w ciało jednej z moich byłych! Noo, Jezusie - spojrzał udawanie karcąco. - I gdzież ona teraz?? Przywołaj ją dla mnie z powrotem, proszę! Przecież jeśli już się bawić, to hucznie i w większym gronie. Lubianych... osób - zaproponował. - Tak Zuzanno, wiem: w twoim stanie potrzebujesz uważać z tańcami i więcej odpoczywać. Ale trochę zabawić się i napić wina możesz, zwłaszcza samą będąc tak wysokoenergetyczną osobą i mając upostaciowaną WszechEnergię za męża. Nie, nie Jezusie - kontynuował. - Nie materializuj gitary, ani tym bardziej muzycznego zespołu z przyszłości. Chociaż, mając na uwadze twojego padawana, byłby to całkiem dobry pomysł. Ale niech pozna coś nowego: taneczną zabawę bez....hm, elektryczności - powtórzył nieznany sobie dotąd wyraz, zobaczony w Jezusoumyśle. - Zaproś Jaskra jako muzykusa i Yennefer z Geraltem do kompanii...*** * Przekształciłem trochę słowa Poncjusza Piłata: "Com napisał, napisałem." ** Według historii, przedstawionej w "Pierwotnych", drewno tegoż drzewa jest zabójcze dla wampirów. *** Jest zdecydowanie jasnym, do jakiej powieści którego Autora tu nawiązałem. Cdn. Voorhout, 18. Grudnia 2023
  18. - dla J.K. okruchy czasu które tonują gorąco emocji [w chłód uczuć które są zbyt słabe, [by zamknąć te ostatnie w zimnym grobie zapomnienia obejrzyj się: minione godziny, dnie i noce pokazują wartość Dystansu a ławeczki przy grobach całego [świata - jak wielką cenę człowiek płaci za jego brak otchłań czasu mieści w sobie każdą radość, każdy ból i każdą tęsknotę z radości, uniesień i ekstaz oraz bólów i tęsknot ogromna góra usypuje się niczym piasek w klepsydrze Wszechświata którą Pierwszy i Ostatni obróci, gdy znów nadejdzie Pełnia Czasu 20.01.2004 r., wtorek północ
  19. @Nata_Kruk Ciekawie za-Ogród-kowałaś 🙂 , szczególnie podoba mi się pomysłowe zdanie: "krety podglądają korzenie". Z Przyjemnością pozostawiam uznaniowe serduszko. Jak widzę, przejęłaś od Bożeny De-Tre zwyczaj podwójnego tytułowania. Serdeczne pozdrowienia 🙂 .
  20. @Rafael Marius Masz rację: "(...) tak to właśnie jest". Rafaelu, dziękuje Ci wielce za zrozumienie 🙂 . Serdeczne pozdrowienia.
  21. @Father Punguenty Bar, czy może raczej tawernę? Brzmi to jak zachęta, by tam powrócić i sprawdzić 😉 ... Serdeczne pozdrowienia.
  22. @Father Punguenty Przeczytałem z sentymentem, jako że mieszkam trochę ponad trzydzieści kilometrów od Amsterdamu właśnie. Wszystkie porty są do siebie podobne... Udany wiersz 🙂 . Jedna uwaga - raczej "na złotawym tronie", niż "w". Serdeczne pozdrowienia. @Stary_Kredens Skoro mowa o skojarzeniach - to powyższy wiersz przywiódł mi na myśl: - "Robinsona Cruzoe" Daniela Defoe, - szanty, - "Kuglarzy" i z "Włóczęgów" Jacka Kaczmarskiego, - wewnetrzą nutę awanturnictwa i pragnienie przygody, - i dawno przeżyte, minione czasy - czyli w sumie to, o czym wspomniała Kredens. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 .
  23. @Annie Annie, dziękuję Ci bardzo 🙂 . Ogromnie mi miło przeczytać taką Twoją opinię 😊 . Podziw czytelnika stanowi dla autora najwyższy poziom satysfakcji 🙂 . Jest to powieść, pisana na bieżąco z części na część lub z rozdziału na rozdział. Zapraszam Cię uprzejmie do czytania. Wierzę, iż w miarę zapoznawania się z fabułą, Twoje zainteresowanie niniejszym utworem będzie rosnąć. Serdeczne pozdrowienia 🙂 . Rafale , dziękuję Ci bardzo 🙂 . Pozdrawiam Cię serdecznie.
  24. Po napisanym. Moi Drodzy 🙂 , przepraszam za opóźnienie w odpowiedzeniu na Wasze wiadomości.
  25. Andrzeju, wielce Ci dziękuję za czytelnicze odwiedziny i uznanie 🙂 . @Stary_Kredens Wielkie dzięki za odwiedziny i uznanie dla wiersza. Miło mi, że spodobał Ci się 🙂 . Moniu, Tobie również bardzo dziękuję 🙂 . @Nata_Kruk Nato, bardzo mi miło, że dla Ciebie "dobre" i że znalazłaś przestrzeń oraz chęci, by po przeczytaniu powyższego "wędrować myślami" 🙂 . Dziękuje Ci wielce 🙂 . 🙂 Was Wszystkich, Moi Drodzy, serdecznie pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...