-
Postów
394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Treść opublikowana przez aniat.
-
wziąłem sobie i umarłem bo ostatnio nudno było dzień jak co dzień w samotności życie trochę się dłużyło wypaliłem wszystkie fajki popłynąłem w morzu wódki i umarłem sobie dzisiaj by pożegnać wszystkie smutki by w Wigilię nikt przy stole nie żałował mnie samego wziąłem sobie i umarłem i nikomu nic do tego znajdę może tam na górze druha co w dyskusję skory przepalimy przegadamy wszystkie ranki i wieczory będą mówić wśród znajomych dziwak jeszcze nie był stary mógłby jeszcze trochę pożyć z życiem chwycić się za bary po co mi to nie żałuję wszystko mnie tu już spotkało wziąłem sobie i umarłem bo tak właśnie mi się chciało
-
tłum ludzi wysypał się z pociągu jak dojrzałe jabłka z koszyka rumiane twarze przesyłają uśmiechy na powitanie ty znów nie przyjechałeś nie lubię jabłek
-
Bardzo mi się podoba. Niektórzy myślà, że ten makowiec rozwiąże wszystkie problemy, że ten jeden dzień zaczaruje wszystko, że będzie normalnie. I pewnie jest…. w ten jeden dzień, z makowcem ze sztucznym uśmiechem. I ta obawa o dzieci, aby nie powielały naszych błędów. Ten jeden dzień w roku nie zawsze jest zaczarowany, ale róbmy wszystko aby przynajmniej pozostałe dni takie były. Miłego dnia.
-
stanęłam przed lustrem i założyłam swoje korale zniszczyły się trochę i czerwone nie były już wcale lecz w odbiciu lustra blasku swego nabrały na szyi młodej dziewczyny znowu poczerwieniały jeden koralik nazuty na sznur nostalgii szary to jeden dzień który minął dzień już teraz tak stary przesuwają się w palcach korale czerwone wspomnienia i co dzień je zakładam by uciec od zapomnienia lubię te chwile przed lustrem lubię dziewczynę w koralach tą z rozwianą sukienką i tą w okularach
- 6 odpowiedzi
-
11
-
@Franek K dzięki serdeczne?. Miłego….
-
@opal dzięki. Rozumiem, że “swe, swá”wypadałoby czymś zastápić? Pomyślę I dziękuję za wskazówki. Miłego dnia. @Franek K Tak mi się coś wydawało, że w niektórych momentach zgrzyta, zasugeruj gdzie.
-
@Antoine W ?
-
@Antoine W To prawda. Miło , że się podoba. Właśnie oglądam pierwszą serię Wiedźmina, czekam na drugą i pewnie stąd te skojarzenia :). Pozdrowienia. @[email protected] Dziękuję. Jest mi niezmiernie miło. :)
-
@Pi_ Dziękuję. Ilustracja podpisana… umknęło mi.
-
@A-typowa-b Tak, myślałam o takim słowiańskim klimacie. Mam nadzieję, że mi się trochę takiego właśnie udało wcisnąć w ten wiersz. Dziękuję za zainteresowanie. Miłego dnia.
-
@[email protected] Dziękuję. Jest mi niezmiernie miło. :)
-
Autor: Isztwan Upał wisi nisko, topi się okolica, dech zatrzymuje się w piersi, płoną rumieńcem lica. Marzenie- lęgnąć w cieniu, zastygnąć na chwilę jedną, ugasić gardła ogień, poczekać, gdy lica zbledną. Lecz łany złote w chwale prężą swe piersi do słońca. Trzeba je sierpem przytulić póki dzień dojdzie końca. Porzuca więc ocieniony azyl i sierpem zaczyna władać. Złote szeregi pszeniczne równo na polu układa. Wtem powietrze zadrżało, zrzuciło swą zawiesinę i na skraju złotego łanu odsłoniło piękną dziewczynę. Jej kształty lekko okryte jakby mgła zwiewna, poranna. Włosy splątane słońcem. Cud dziewczyna, dziewanna. Rozmarzył się nad jej wdziękiem, chce spierzchnięte przytulić usta. ” To Południca !„ - krzyczą. „ Uciekaj !" Lecz on nie wierzy w gusła. A ona już urok zarzuca i sierpem srebrnym błyśnie. Na szyi jego spoconej krwią się słodką zachłyśnie. Gorący pot spije z piersi, nieszczęsne truchło poszarpie. Już nie jest piękną dziewczyną, południe zmienia ją w harpię. Z palącą żądzą w oczach, z włosem w potwornym nieładzie sierpem morderczym błyska, po polu śmiercią się kładzie. I zbiera dusze z pola jak urodzajne plony, w południe gorące i parne każdy przy niej stracony. Więc, gdy usłyszysz dzwony w samo południe od Boga, skryj się w cieniu młodzieńcze, by nie dopadła cię trwoga. Byś nie przepadł na polu wdziękiem piękności rażony, bo Południca już czeka, by zebrać krwiożercze plony. Mów, że to czary i gusła, że bajka grozę buduje, a Południca po polach, w południe ze śmiercią się snuje.
-
Kiedy będziesz zbierał dla mnie poziomki..
aniat. odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@lizard a to tu jest jakaś rywalizacja? Myślałam, że wrzucasz wiersze żeby wymienić się przemyśleniami, posłuchać rad, a czasami po prostu pogadać i się pośmiać. Miłego wieczoru? -
Kiedy będziesz zbierał dla mnie poziomki..
aniat. odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Deonix_ wiersz wyszedł delikatny i niech tak zostanie?. Dziękuję za czytanie? -
Kiedy będziesz zbierał dla mnie poziomki..
aniat. odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@error_erros Wiem przecież, droczę się tylko ;). Pozdrawiam. -
Kiedy będziesz zbierał dla mnie poziomki..
aniat. odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@error_erros Wy faceci zawsze byście chcieli czegoś więcej ?. A ja po tym domku w lesie, nocy, poziomkach i wspólnym śniadaniu nie potrzebowałabym już nic więcej… Ale gdzie tu znaleźć takiego romantyka. Jeden te poziomki właśnie kiedyś mi obiecał, ale nadal czekam?. A tak poważnie, dziękuję za recenzję. Miłego dnia. -
Kiedy będziesz zbierał dla mnie poziomki..
aniat. odpowiedział(a) na aniat. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@valeria dziękuję☺️ @Waldemar_Talar_Talar dziękuję, ròwnież pozdrawiam -
Kiedy będziesz zbierał dla mnie poziomki..
aniat. opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
zbiorę z poduszki twój zapach i wepnę go we włosy zarzucę na ramiona namiętność którą zostawiłeś przy łóżku wyjdę na taras wypatrywać cię w zieleni lasu przyjdziesz z garścią poziomek w dłoni zjemy razem śniadanie -
@Leszczym O jak miło?. Dziękuję.
-
Przyjacielu usiądź ze mną nad Wisłą jak wtedy gdy nic nas nie bolało kiedy mieliśmy wszystko choć wydawało się mało Bracie usiądź nad wiślanym brzegiem strzepnij z munduru pustynny kurz poczuj beztroskę i spokój nie musisz walczyć już nie musisz dźwigać na barkach bohaterstwa i męstwa usiądź na brzegu Wisły i nie myśl już o zwycięstwach podaj mi dłoń tak jak wtedy złączmy się w uścisku bratnim pomilczmy razem nad brzegiem Wisły spotkanie to będzie ostatnim potem gorący wiatr samum omiecie twe ślady wszystkie ukryje drogę do domu nie wrócisz już więcej nad Wisłę lecz w moim sercu i w myślach stoisz w pierwszym szeregu i będę wspominał Cię zawsze siedząc na nadwiślańskim brzegu.
-
@Marek.zak1 :):) @Antoine W Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam. :)
-
@Marek.zak1 No popatrz, dopiero teraz zauważyłam, że można go rzeczywiście odczytać optymistycznie. Nie taki był mój zamysł, ale cieszę się z Twojej interpretacji. Pozdrawiam. Ps. Całe szczęście nie ja jestem peelką?. @huzarc Dziękuję. Miłego wieczoru.
-
@Marek.zak1 No właśnie decyzja chyba nie jest trafna. Bo żegnając ten swój ból , którego już nie mógł znieść przywitał nowy , ale już ostateczny. Mam tu na myśli samobójstwo. Nie wiem czy rak właśnie mnie zrozumiałeś. @huzarc niektórzy nie mogąc pożegnać się z bólem, podejmują ostateczną decyzję, samobójstwom to miałam na myśli pisząc ostatnie wersy. Czasami tylko ten nowy ból, potrafi nas uwolnić od wszystkich innych
-
żegnam dziś bólco ze wstydem chodził za rękęzamykanie się w czterech ścianachbyło jego ulubionym zajęciemżegnam dziś bólco dotykał pieszczotę brudnąbył pod kołdrą dobrze ukrytydojrzeć go było tak trudno żegnam dziś bólktóry upijał się z samotnościąwył kopał gryzłnie kończył butelką ani godnościążegnam dziś bólco szarpał się wieczorami ze strachema potem trząsł się nagiz podartym sercem i łachemwitam dziś bólktóry złożył pocałunek na zimnym chodnikunie wahał się zbyt długozaledwie 10 sekund po cichu
-
piszę rano... rankiem kiedy umysł tylko kawą zabrudzony łapię myśli i wiążę w supełki one jeszcze codziennością nie skażone jeszcze ich ciężar niewielki poruszają się delikatnie wraz z firanką na wietrze pachną świeżo bladym świtem i lekkim powietrzem wysypują się na kartkę jak promienie słońca pierwsze rymowanym wzorem się plączą nieśmiało stają się wierszem który porusza się delikatnie wraz z firanką na wietrze pachnie świeżo bladym świtem i lekkim powietrzem