Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

huzarc

Użytkownicy
  • Postów

    3 220
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez huzarc

  1. @Tectosmith My, jako część systemu, do którego ja należę, dzięki czemu reszta nie musi, wie niewiele i śpi dobrze przez to. Piszę z wnętrza, bardzo subiektywnie, to było zamierzone i nie silę się na reprezentowanie całości społeczeństwa. Ale moje „my” jest po prostu moje.
  2. Wyspowiadał się nam ze wszystkich tutejszych grzechów. Zatrzymany i przesłuchany, bo, rozumiecie, żyje się tak, jak żyć pozwalają, a alkohol naucza przełamywania konwenansów podczas nocnej jazdy na cmentarz, niczym kry na rzece wspomnień, w szkle butelki pękniętej na głowie. Z jego klasy – a trzydziestu ich było – żyje jeszcze siedmiu. Gdy był jeszcze czas, za dolary w reklamówce przeszli przez granicę, jak on, i uciekli przed historią. Tu i teraz wzięty sam na sam, przez nas na cel zaraz będzie wracał w zaplombowanym autobusie, wprost do czasów szkoły, w czarnoziemie Donbasu.
  3. @beta_b Pocieszające:)
  4. @Sylwester_Lasota Podskórnie wyczuwam w nim katastrofizm, tak przynajmniej rezonuje to u mnie, dyskretny, ale przejmujący. Czyta się jak zapis współczesnego niepokoju. Czyta się dobrze.
  5. @hania kluseczka Może po prostu jesteśmy więźniami paradoksów wszelakich:) Chcemy idealnego świata, my nieidealni i nieidealny świat spotykamy. Dzięki za odwiedziny :)
  6. @jeremy oby;)
  7. @jeremy Rymy też, a jednak donosisz o tym donieść. A błędów się nie wytyka, na błędy się wskazuje. Niby niuans, ale odbiór inny.
  8. @jeremy Może właśnie się śpieszył… a może taka konwencja miała być.
  9. @jeremy symptomem zazdrości jak już, jeśli takim zaznacza się ten fakt tonem.
  10. @m1234 Dobre:) i trzeba pełzać na przekór i w wspak:)
  11. O, ale to nie do mnie tak, do mnie nie… Realiom, obawiam się, że masz dosyć mgliste o nich pojęcie… Właśnie nie wiem i tak zostanie. I moralizowanie upozowane na dekonstrukcyjne kaznodziejstwo tego na szczęście nie zmieni;)
  12. @jeremy Lubię Częstochowę;) Mam do tego prawo. Ja do układania słów w jaki inny sposób, na jakie mam ochotę. Nigdy pod czyjąś linijkę. Podobnie straszne torsje agresji, aż posunięte do przekleństw, sugerują reakcje obronne przed czymś co wykracza poza hermetyczną strefę komfortu w skurczoną do rejestru kilku chwytów, które mają być prawdą objawioną i credem poetyckiego fundamentalizmu, zarazem maskującej niemoc wykroczenia poza ich jarzmo.
  13. @jeremy Winszuje słownictwa, wyszukane i pewnie naturalne. Klisze obiegowych zachowań pewnie również autobiograficzne.
  14. @jeremy Nie jesteś dla mnie koleś to po pierwsze;) po drugie taki z Ciebie krytyk czyjegoś słowa jak twórca własnego… a po trzecie, piszę dla siebie i sprawia mi największą frajdę to, że mogę to robić na przekór i wbrew wszelkiego rodzaju farmazonom, których zazdrość wyraża się najczęściej poprzez wszelkiego rodzaju pozy wyższościowe i maniakalną prowokacyjność. znasz bajkę o liściu?
  15. @Czarek Płatak To bardzo dobry wiersz- gęsty, jednorodny obrazowo, z ciekawą logiką „rozstania”, które w ogóle nie jest nazwane wprost, tylko przechodzi przez symbole w - śnieg, psy, krew i ślady saren.
  16. @jeremy jak widzisz demony I wierzysz w egzorcyzmy, to zalecane są inne, bardziej horyzontalne pozycje.
  17. @jeremy to wstań z kolan;)
  18. W naszym raju Nie rodzą się dzieci Jesteśmy bardzo higieniczni Są psy i koty Będą roboty W kinie jest film o długowieczności I zwiastun nieśmiertelności Przez zadyszkę Nie idziemy na seans Skórna choroba czucia Od braku światła Co to jest Badania trwają
  19. @poetaxyz To jest ciekawy wiersz z wyraźnym klimatem, w którym ciało ujawnia się jako ontologicznie obce, okaleczone, a człowieczeństwo jako coś zafałszowanego, jako pasożyt, który się wciela w nasz obraz siebie. Emocjonalnie to działa.
  20. @Berenika97 Lubię rymowanie, bo wbrew pozorom - dyscyplina ma sens, ma urok i bywa przełamaniem w tym świecie zalepionym w swoich obsesjach i konwencjach.
  21. @Omagamoga Kot Schrödingera przyniósł zamiast myszy:)
  22. @Omagamoga Będzie zaraz lament nad literówką;) A wiersz- jak poetyckie malowanie wektorami fizyki kwantowej, która niesie sens i rozkrzewia się fotonami w polu rzeczywistości.
  23. @Robert Witold Gorzkowski Zrobiło się nostalgicznie i mitologicznie zarazem. Kiedyś zacząłem tworzyć alternatywne dzieje rodu Sobieskich, pozwalając fantazji na wyprostowanie kilku zakrętów dziejowych za panowanie Króla Jana, który chyba jako ostatni mógł Sarmacką Rzeczpospolitą wprowadzić w zupełnie inny wiek XVIII, w jakim zaczęła się współczesność, jaką była… co zacząłem to dokończę na emeryturze:) Dzięki za ten tekst:)
  24. @jeremy Ja uważam się tylko za osobę „piśmienną”. Za desygnat poety nie uchodzę, a i bliżej mi do towarzystw nie doborowych, co bardzo sobie cenię. Przynajmniej ego mam zdrowsze. Ale każdy należy, tam gdzie chce.
  25. @jeremy Ja też potrafię;) Wszystko ładne, nowoczesne, takie ugruntowane we współczesnej pozie. Największy problem – poza, nie wyznanie Wiersz bardziej udaje Houellebecqa, niż naprawdę mówi niepodrobionym głosem. Jest samotny facet, piłka, masturbacja, mizoginia, ironia wobec Boga i poezji – czyli stały zestaw współczesnych, unowocześnionych chwytów. Nic nowego w rejestrze. Łatwe, egzystencjalnie mało aktualne, klisze ze świata, który zdołałam się zmienić i szuka dopiero swej obecnej definicji. Wszystko rezonuje bardziej, jak dowcip o przegrywie niż wybijające się zdanie o czymś wartym zauważenia. Środkowa scena – potencjał niewykorzystany, obrazki ładne: Koszula, szachownica, widok na Świątynię Opatrzności – dobre rekwizyty, ale: „wracałem jak się wraca” – puste, alogiczne, „niespodziewanie umarli” – łopatologia, nic zaskakującego, świątynia - jako ironia wobec Opatrzności, przewidywalna, jak każde programowe wygrażanie Bogu. Można by z tego zrobić bardzo mocną scenę o żałobie, ale zostaje raczej „ładnie ponuro”, taka teodycea na miarę epoki umęczonych na pluszowych krzyżu. Końcówka strzela w autora seriami wydumań: „Mapa przykrywała terytorium” : a czemu nie odwrotnie /, kiepscy poeci wierzą w moc słowa” / ja choć kiepski, akurat nie wierzę, taka sytuacja/. Trochę w tym projekcji wyższościowych, trochę dekoracji, a najwięcej pozy. W skrócie wiersz, owszem sprawny, ale mocno wtórny tekst–gest. Ale oczywiście, w czasach postępującego analfabetyzmu, trzeba doceniać każdą próbę przełożenia myśli w poezję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...