-
Postów
3 072 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
6
Treść opublikowana przez huzarc
-
houellebecqowi z wdzięcznością
huzarc odpowiedział(a) na jeremy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@jeremy Ja uważam się tylko za osobę „piśmienną”. Za desygnat poety nie uchodzę, a i bliżej mi do towarzystw nie doborowych, co bardzo sobie cenię. Przynajmniej ego mam zdrowsze. Ale każdy należy, tam gdzie chce. -
houellebecqowi z wdzięcznością
huzarc odpowiedział(a) na jeremy utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@jeremy Ja też potrafię;) Wszystko ładne, nowoczesne, takie ugruntowane we współczesnej pozie. Największy problem – poza, nie wyznanie Wiersz bardziej udaje Houellebecqa, niż naprawdę mówi niepodrobionym głosem. Jest samotny facet, piłka, masturbacja, mizoginia, ironia wobec Boga i poezji – czyli stały zestaw współczesnych, unowocześnionych chwytów. Nic nowego w rejestrze. Łatwe, egzystencjalnie mało aktualne, klisze ze świata, który zdołałam się zmienić i szuka dopiero swej obecnej definicji. Wszystko rezonuje bardziej, jak dowcip o przegrywie niż wybijające się zdanie o czymś wartym zauważenia. Środkowa scena – potencjał niewykorzystany, obrazki ładne: Koszula, szachownica, widok na Świątynię Opatrzności – dobre rekwizyty, ale: „wracałem jak się wraca” – puste, alogiczne, „niespodziewanie umarli” – łopatologia, nic zaskakującego, świątynia - jako ironia wobec Opatrzności, przewidywalna, jak każde programowe wygrażanie Bogu. Można by z tego zrobić bardzo mocną scenę o żałobie, ale zostaje raczej „ładnie ponuro”, taka teodycea na miarę epoki umęczonych na pluszowych krzyżu. Końcówka strzela w autora seriami wydumań: „Mapa przykrywała terytorium” : a czemu nie odwrotnie /, kiepscy poeci wierzą w moc słowa” / ja choć kiepski, akurat nie wierzę, taka sytuacja/. Trochę w tym projekcji wyższościowych, trochę dekoracji, a najwięcej pozy. W skrócie wiersz, owszem sprawny, ale mocno wtórny tekst–gest. Ale oczywiście, w czasach postępującego analfabetyzmu, trzeba doceniać każdą próbę przełożenia myśli w poezję. -
@jeremy na szczęście nie ty go będziesz szył;) dzięki i pozdrawiam
-
Żyję. Budzę się. Mroźny podmuch ze wschodu rysuje blady opłatek słońca w błocie przylepionym do ust. Brud jest jak kamuflaż. Słucham, czy lecą – iskam iskrę za iskrą, w dobry ogień otuchy pod kubkiem z wodą. Wracam do żywych, nim zaraz zginę jak świt. Tysiące kilometrów stąd też się budzą, obolała głowa od wieczornych szaleństw skroplonych barwą słodkiego alkoholu sięga po wodę wyciśniętą z lodowca – marka premium i ból wyższej jakości. Bawcie się, skoro byt kształtuje świadomość, nim świadomość przestanie być już istnieniem w zimnym grobowcu okopu u wrót nocy.
- 5 odpowiedzi
-
10
-
Bez zmartwychwstania
huzarc odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@jeremy ale jest garnek. I mogę w nim mieć co sobie chcę. Moja kuchnia, moje gotowanie, jak nie strawne, to też nie mój problem, że jelita nie trawią. -
Bez zmartwychwstania
huzarc odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@jeremy Ma być gęsto;) a jak brakuje komuś spermy to nic nie poradzę z jego problemami medycznymi. -
@MIROSŁAW C. pozostaje jeszcze parodia:)
-
@Robert Witold Gorzkowski wszystko jest kwestią wrażliwości, a nie mody na ten czy inny paradygmat. Awangarda zawsze kończy się puryzmem, a archaizmy potrafią wyznaczyć zupełnie nowe i odkrywcze znaczenia przeniesione w środowisko myśli zupełnie odmienne od ich formalnego źródła.
-
@MIROSŁAW C. To jest mocny, gęsty wiersz, który nie „opowiada o wojnie” wprost, ale ją prześwituje w obrazach, a na końcu wraca do bardzo cichego, osobistego „skupienia na umieraniu”.
-
***(dziś wiersz musi płynąć)
huzarc odpowiedział(a) na Wochen utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Wochen Bardzo mądre przesłanie. -
Bez zmartwychwstania
huzarc odpowiedział(a) na huzarc utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@KOBIETA prawda jest gorzka i bez nich, pozdrawiam:) -
@Gosława Ten wiersz jest jak mała, filmowa Apokalipsa przejeżdżająca przez polską wieś.
-
@KOBIETA Ten wiersz jest jak mały błysk między fizyką a czułością, który lubi myśleć światłem, czasoprzestrzenią i ciałem naraz. Jest w nim jednocześnie bezradność i czuła ironia wobec nas samych. Stąd mamy wrażenie, że idziemy prosto, a tak naprawdę krążymy w swoim zamkniętym świecie. Końcówka z „jagodowymi ustami” jest zmysłowa i ciemne. Zostawia obraz, nie wyjaśnienie. Czuć, że to tekst pisany z potrzeby dotknięcia czegoś bardzo bliskiego i jednocześnie wymykającego się symboliczny znamionom miłości, obecności, dotyku, które w tym wierszu są trochę jak fotony, niby realne, a jednak ciągle na granicy złudzenia. I to właśnie jest w nim najładniejsze.
-
Nie będzie zmartwychwstania — ciecz krzepnie wykrotem krzyku w dłoni wyrwanej z łożyska ramienia, jak krwiotoczne morze, topione wrzącym błotem, lawy ścinającej biel żywego spojrzenia. Nie masz już oczu… nieczułe pustką kurhany umarły w nich przetarte na proch opowieści o prawdzie, leczącej podobno gorzkie rany, których jednak wieczność nigdy w sobie nie zmieści.
-
@tie-break To bardzo świadomy, współczesny wiersz o życiu pomiędzy doświadczeniem a jego zapisem – gęsty, ale klarowny i z naprawdę dobrą puentą.
-
@Berenika97 Zatem dobrze zanurzyłem się swoją inteligencją:)
-
@Wędrowiec.1984 Wiersz diagnozujący codzienny i zmęczony sobą niepokój. Lecz pomimo tego, że jest on wiarygodnym zapisem człowieka, który się czuje przebodźcowany i zmęczony, to nadal jest wstaniem przemawiać z czułością i z poczuciem humoru.
-
@Berenika97 On jest miękki, zmysłowy i bardzo spójny obrazowo – taki mały monolog fali i wydmy w jednym ciele. Rozkwita napięciem - intymny, erotycznym, niedomówionym, zatem przez to silnym i uwodzicielskim.
-
@hania kluseczka Mniemam, że najlepiej to dbanie wychodzi za czyimiś plecami… a guziki można stracić wszędzie. Dziękuję za wizytę i refleksję:)
-
Kampania okazała się udana. Wytępiono myszy polne i ptaki wysokolotne. Szwadrony postępu uziemiły gwiazdy tak skutecznie, iż przeorana jak kobieta wydała na świat nowe dzieci nie z kości ojców, a z dobrej nowiny i łez.
-
@tie-break I jak każde dzieło ludzkich rąk, które uniesiono na nieboskłon, spadnie ogniście w morza toń:)
-
Ostatni wóz konny zniknął wraz z jarmarkami ze trzydzieści lat temu. Gwar dworca autobusowego, gdzie zjeżdżali się wszyscy do szkoły, a potem wyjeżdżali na emigrację, wybył z dekadę temu. W przedszkolu dom starców, a ostatni kiosk wymarł bez echa. Nawet wielkie centrum handlowe, co go święcił biskup i senator dwadzieścia lat temu, żyje tylko dyskontem, do jakiego drepczą rano staruszkowie odruchowo na przeceny, po cukier i znój. Niby jest autostrada, niby światłowód. Lampy uliczne gasną wcześniej, bo nie ma tu komu chodzić wieczorami.
- 8 odpowiedzi
-
15
-
Monolog skłóconego Egoisty
huzarc odpowiedział(a) na w0lfy77 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@w0lfy77 Ten wiersz jest bardzo poruszający. Brzmi jak zapis kogoś, kto jednocześnie chce być sam i strasznie się boi, że nikt go naprawdę nie chce. I to napięcie czuć w prawie każdym wersie. -
@Migrena Ten wiersz jak zimowy trans. Jest bardzo intensywny, gęsty i totalnie cielesny. Nie opowiada o zimie malując pejzaże, tylko wrzuca czytelnika w środek mrozu, aż zaczyna się od tego tekstu realnie robić chłodno.
-
Czasami puka i to dwa razy:)