Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lahaj

Użytkownicy
  • Postów

    1 679
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Lahaj

  1. sobą zachwycony zbyt często będąc — upadam i pełznąc w brudzie do prawdy od poniedziałku do piątku doświadczam poniżenia by w sobotę u wrót Twoich wstać z kolan zajrzeć w oczy Twoje w niedzielę lecz stojąc prosto znów łatwo pomylić hoc est corpus z hokus pokus
  2. Wyszło zabawnie, pułapki kulturowe są tragikomiczne. Coś jak w filmach Alexandra Payne’a.
  3. @Justyna Adamczewska ratownicy i fizjoterapeuci są bardzo bardzo potrzebni jeśli coś ma sens to tylko to pozdro
  4. @Justyna Adamczewska długa historia
  5. @beta_b spoko kabaretowy potencjał
  6. @valeria To wszystko jest kwestią priorytetów. Kukuczka miał dzieci. Ciekawi mnie czy Jezus mógł mieć, miał? …gospodarowania czasem. Oczywiście, ze dziecko poczeka ale czy powinno? Moim zdaniem nie. Całe szczęście, ze nie ja przesuwam koła historii;)
  7. ostatni będą pierwszymi a pierwsi ostatnimi co tam że wystrzelili cię w kosmos jak z procy a trafić do celu nie było łatwo słowo Boże ma wszak pierwszeństwo zesrałeś się w imię Pana nie raz ale misja trwa dopóki On czuwa twoje dziecko w łonie twojej ukochanej żony poczeka będąc na misji wdychałeś to co oni piłeś i jadłeś jak oni mówiłeś ich językiem wybuchy wesołości biorąc za dobra monetę by dać pozór braterstwa pracowałeś ramię w ramię doprawdy dałbyś się przypiec a może nawet ukrzyżować żałowałeś że są tacy mili ty samolubny dupku o włos od zdrady zdradą na wskroś przeżarty chciałeś zostać miłośnikiem Pana w kosmosie pierwszym niestety przed tobą byli tu inni z większym ego
  8. Dziękuję za reakcje i za czytanie. Pozdrawiam
  9. przez kojący łoskot fal przebijają się radosne pokrzykiwania dzieci wiecznie zatroskane matki leżą w stronę słońca wysmarowane kremami i pozwalają ojcom wejść w rolę ja moja żona i córka pierwszy raz od długiego czasu na wakacjach jesteśmy razem jest cudownie nie sprzeczamy się o byle co kopię dołki w mokrym piasku budujemy zamek i fosę dziewczyny idą na siku mija zbyt długa chwila zaczynam się niepokoić pakuję klamoty i z rosnącym napięciem wracam do pensjonatu w którym się zatrzymaliśmy pytam gospodynię czy widziała moją żonę i córkę ona patrzy na mnie dziwnie i mówi ale pan przyjechał sam
  10. nie ma nie było na zdjęciu nie było na ślubie nie było w szpitalu nie było wtedy w samochodzie nie było na pogrzebie nie było nigdy — nie było a teraz — ni stąd ni zowąd — jestem mały włos zdolny dzielić na czworo czuję i chcę a może przez chwilę nawet mogę być jak jakiś człowiek może mąż serfuję po zakamarkach systemu burząc szeregi wzorcowych rozwiązań dotykiem wzbudzam sieć zmysłowych uwarunkowań próbuję się przebić przez immunologiczne bariery mutuję z wiarą i nadzieją otwieram się na to co może nas unieść jak arka Noego napotykam opór zabezpieczeń mnie nie ma
  11. Mogą, bo usytuowanie poczucia sensu może być osobnicze, co więcej tak zazwyczaj jest. I ten rozdźwięk pomiędzy sensem przetrwania gatunku a celami osobniczymi wydaje się najbardziej dramatyczny. Nie fajnie jest gdy ktoś mówi ci co masz robić. W tym przypadku popęd. Słusznie twierdzisz ze to tak jakby Nie wiem czy to kwestia dojrzałości… może Pozdrawiam
  12. przychodzi kiedy jestem wylogowany pozostawia ślad zapach gdy wracam wiem że była samo to że wiem że była powoduje bezsensowną gotowość mojego ciała do natychmiastowej i gwałtownej erekcji prokreacji drzewa wywracają liście chrząszcze łoskoczą skrzydłami woda ociera łuski ryb wokół wszystko mówi do mnie prastarym kodem źródłowym długo nie mogę zebrać myśli aby napisać ten wiersz
  13. Więcej takich
  14. Chciałbym powiedzieć coś mądrego ale raczej to się nie może udać bo wszystko jest chwilowe
  15. w okolicznościach żyjemy chyba że okoliczności życie twoich bliskich przerwą w samotności jak to zwykle bywa zacznie się cyrk wyobraźni to szoł mast goł on zgromadzi gapiów dasz im to czego chcą inaczej się nie da odejdą z pełnymi fałdami tłustych niesklasyfikowanych wzruszeń miotając się pomiędzy poczuciem winy a cholerną potrzebą dotknięcia czegokolwiek na przykład ciała jakiejś młodej kobiety może uśniesz na moment gdy się zbudzisz jawa dotknie dotkliwiej rewitalizacja — naprawdę nie wiem jak to zrobić
  16. mrok ma swoich wyznawców demony wciągają ochoczo
  17. @beta_b latałem raz balonem w NZ w 2006, niesamowite przeżycie. Zbliżają się moje urodziny, kupuje sobie w prezencie lot na paralotni, już postanowione ;) pozdro
  18. @beta_b to jest o spotkaniu na wizji Jasia Kapeli i Krzysztofa Stanowskiego. Po tym spotkaniu na Kapelę od fanów programu Stanowskiego spadła potężna fala hejtu. Kapela na wizji wziął od Stanowskiego za to spotkanie 600 zł i wystawił ponoć mu za to fakturę. Pozdrawiam.
  19. czyś postradał zmysły żeby łeb wsadzać między tryby cóżeś sobie roił idąc do men kejw Stanowskiego mówiłeś i uśmiechałeś się uśmiechałeś i mówiłeś im dłużej to trwało tym bardziej w ich oczach stawałeś się idiotą myszkinem gnidą lewacką żydem gejem nikim kimś kogo można lżyć bezkarnie zrobili z ciebie psa ogrodnika co sam nie zje kiełbasy i psu nie da zrobili z ciebie przygłupa co bardziej czuje niż wie cieszę się że twoje stosunki z rodzicami są serdeczne i miłość chrześcijańska bierze górę nad chęcią sporów światopoglądowych na wszystkie zaczepki gdybyś odpowiadał z taką rzeczową powściągliwością z całą pewnością wyszedłbyś z tego starcia z tarczą a tak płaczesz że ten chuj po wszystkim nawet ci ręki nie podał musisz to w końcu pojąć społeczeństwo jest niemiłe wszak niewiele ci brakowało by zostać Masłowską poezji
  20. jestem zmęczony piętrowym kłamstwem które mnie stworzyło od rana do wieczora przeglądam katalogi fikcji Mój Boże dotknij mnie chociaż onlajn przemień w zwierzę odpowiedzialne i konsekwentne nie znające nic oprócz tu i teraz otrzepię się jak pies po deszczu z tradycji kultury religii ekonomii wytarzam w biologii zacznę wszystko od nowa
  21. @error_erros spoko, już po zabiegu. Jutro mam wolne ;)
  22. Jednak w dużej mierze tak jest...:) zbliża się Dzień Matki a z racji tego ze ostatnio moje stosunki z matką zrobiły się jeszcze chłodniejsze choć były wcześniej chłodne, podjąłem próbę poradzenia sobie z presją wyrażenia wdzięczności rodzicielce za trud włożony w moje powołanie. Dokonałem oczywiście podbicia tu i tam. Pierwsza wersja to dopiero była jazda ale złagodziłem kurs. Zainspirowała mnie rozmowa w telewizji śniadaniowej z psychologiem który napisał książkę o toksycznych matkach. Pedał oczywiście jest słowem użytym świadomie. pozdro
  23. każdy ma jakąś matkę jakaś lepsza niż żadna i tyle z dobrych wiadomości ilekroć nabieram odwagi by życ dzwonisz mi w uchu przytulasz tak że tracę chęć by oddychać zegar nakręcony na maksa społecznym przymusem tik-tak pani tik-tak wybuchasz jak wrzód bo taka twoja natura płatek po płatku odzierasz pień mojego mózgu oddajesz mi siebie w zamian dziękuję nie tym razem bierzesz mnie od lat gdzie chcesz i jak chcesz wszak jestem twoim syneczkiem kto zabroni? krucha specjalistko od wyszukanych form przemocy jak byś zniosła gdybym nie sprostał lub okazał się pedałem powiem ci mamusiu cała twoja miłość to poza poza którą z racji swoich ograniczeń nie sięgasz ponieważ matkę się kocha pomimo dziś twoje święto taki piękny dzień więdnie w wazonie nie dożyje jutra w psychoszambie zmuszony utonąć
  24. Rzeczywiście wolność można wtedy poczuć na całego.
  25. Każdy z Twoich wierszy jest rodzajem strawy, ale nie jakiejś tam lichej, tylko mega kalorycznej. Jesteś takim autorem/autorką z którą bym chciał być bliżej niż tylko wyobraźnia i swiatłowody.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...