Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Lahaj

Użytkownicy
  • Postów

    1 679
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez Lahaj

  1. świat zamarza i przeraża w jednej chwili stając się wyzwaniem nie tylko dla dorosłych wybieram postać Kaja łapię zimną dłoń młodszej siostry nazywasz ją córeczką wchodzimy w krąg z którego wyjść można tylko po przejściach idziemy więc krok za krokiem a wszystko wokół odwraca się patrzy wilkiem potykamy się a wszystko wokół zamiera czeka na więcej upadamy w ciszy napiętej jak cięciwa gotowa do ostatecznego rozwiązania kwestii niechcianego ojcostwa
  2. valerio droga postaram się, zrobię to dla Ciebie. Zacznę dzień od umycia zębów!
  3. @Gosława są ludzie od roboty :-) a są od leniuchowania ;-)
  4. losów świata dziś nie zmienię odłożę to na jutro dziś zostanę w łóżku nie umyję zębów będę patrzył w sufit nie wydam się nikomu estetycznie ekstremalny więc nie odniosę sukcesu reprodukcyjnego włączę telewizor obejrzę telezakupy podczas których będę płakał bez powodu później otworzę się przed lodówką a ona przede mną wypiję dwa piwa na kolację uśmiechnę krzywo do siebie już jutro
  5. @Gosława miło mi. Pozdro:)
  6. @GrumpyElf Ok dziękuje masz rację:-)
  7. gdybym poszedł po rozum do głowy mózg gadzi znalazłbym tylko nie mów że stać mnie na więcej proszę więcej mi nie mów tak gdybym rozluźnił mięśnie pośladków w jednej chwili utracił powagę nie mów że mam się hamować od dziś na zakretach przyspieszam gdybym znów mógł kochać i śmiać się nie ciebie nie z tobą to pewne więc nie mów mi jak mam żyć po prostu daj — daj żyć
  8. ćmy zjawy bez krwi i kości wokół ognia żywego węszą jęczą i zwodzą nie dotykają ziemi i gubią w tańcu rym i rytm byle szybciej byle mocniej byle — niech żyje bal wysiadać! — pietuszki! zbita soczewka wyciekł płyn siemacie — psychuszki witaj — agnieszko
  9. Dziękuje wszystkim za serca i komentarze. Raz to stanowczo za mało a czasem więcej się nie da, nie można. Kiedy indziej nawet raz to już za wiele, wszystko zmienia i nie sposób uciec od konsekwencji tego razu. Pozdro
  10. @Gosława bardzo mi się podoba Twoja interpretacja:-)
  11. @Gosława tak, jestem ciekaw:-)
  12. @Gosława dawaj
  13. w pewnym mieście żyła pośród innych kobiet kobieta wyjątkowa która robiła wszystko raz jeden raz się urodziła jeden raz żyła raz kochała i raz była matką w końcu jeden raz umarła jak dotychczas raz przyszła po śmierci ale mnie nie było akurat w domu
  14. po horyzont zdarzeń widnieje pole grawitacyjne ziemi naszej powszedniej zaoranej w równe pręgi poddanej agropresji splątanej wziętej w niewolę — która dwoi się i troi by unieść plon — co się opłaca w uścisku kombajnów agregatów i belarek w postępie pługów wirnikowych glebogryzarek separacyjnych wałów strunowych zmieniło się oblicze ziemi tej ziemi śni się sen o śmierci z przejedzenia przy uginającym się od żywności stole pośrodku wymiocin leży rewolucjonista agrarny
  15. Rdzeń chrześcijaństwa to przykazanie „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” myślę, ze to zmieniło wszystko.
  16. @beta_b Ok:) w gruncie rzeczy piszemy o tym samym. Nie lubię odsyłać do swoich wierszy w komentarzach ale chyba lepiej tych mechanizmów nie zdarzyło mi się ująć. Tak mi się przypomniało. Pozdro.
  17. Ja wiem :-) jak już mam coś powiedzieć to powiem, ze podoba mi się przewrotność lub pozdro
  18. @huzarc dzięki.
  19. Raczej większa :-) nie popadajmy w skrajności
  20. @error_erros @tetu ukłony
  21. od bojaźni bez jaźni pełznie do jaźni bez bojaźni człowiek od bakterii do bacha dumnie leżysz w trumnie
  22. Rzeczywiście jest to o powrocie z bardzo dalekiej podróży. Dziękuje i nawzajem :-) Pozdrawiam.
  23. są słowa których nie da się cofnąć są myśli od których nie sposób uciec i czyny nie z baśni których nie można odczynić czarami są dni czarniejsze od nocy i noce na dnie beznadziei jest też czas który płynąc trupa pokryje strupem wskrzeszenia dopełni gdy skrzep odpadnie
  24. VII. córeczko spojrzeniem wbijam się w głąb zniszczeń oplatam swoim neuro układem jak siecią nakładam wspomnienia łyżką dotykiem słowem gestem mimiką desperacją cienka jest linia nadzieją odradzamy się w jednym ataktycznym powolnym rytmie w końcu uśmiechasz się mną a ja tobą
  25. @Gosława Dziękuję pięknie. Serio? :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...