Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wędrowiec.1984

Mecenasi
  • Postów

    4 824
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Treść opublikowana przez Wędrowiec.1984

  1. @Annie @Tectosmith Dziękuję. Tak, to prawda.
  2. Rozumiem. Pojęcia masy i energii są zamienne. Ilość energii możliwej "do wytworzenia" z obiektu równa się masie obiektu, pomnożonej przez prędkość światła do kwadratu. Przemianę niewielkiej masy w potężną ilość energii, co wynika właśnie ze wspomnianego wzoru, widać min. podczas wybuchów jądrowych. Teoretycznie, proces odwrotny, czyli przemiana energii w masę, jest możliwy. Zresztą, można popatrzeć choćby na Wielki wybuch, gdzie z osobliwości (enegrii) powstała materia, czy znany wszechświat.
  3. @Jacek_Suchowicz Ponieważ bardzo lubię pisać w ten sposób.
  4. @beta_b Prędkość ucieczki spod horyzontu zdarzeń czarnej dziury jest większa od prędkości światła, a wszystkie drogi ucieczki prowadzą z powrotem pod niego. Istnieje jednakże moment, kiedy czarna dziura jest w trakcie powstawania, a prędkość ucieczki równa jest prędkości światła. Podczas tej krótkiej chwili wszystko, co posiada masę nie może wydostać się spod "horyzontu", ale światło jeszcze tak. Informacja w postaci fotonu ma jeszcze szansę wtedy się wydostać. Jeżeli weźmiemy pod uwagę gwiazdową czarną dziurę, to owszem, przekroczenie horyzontu zdarzeń zapewne skończy się rozerwaniem na atomu. Natomiast jeśli bierzemy pod uwagę supermasywną czarną dziurę, obiekt opadający na horyzont zdarzeń, przekroczywszy go, nie musi odczuwać sił pływowych, które rozerwałyby go na atomy. Powrotu już nie ma, ale podmiot może być tego nieświadom. Świetne i od razu skojarzyło mi się z tym, co powiedziała Telimena: Dość już tego — przerwała — nie jestem planetą Z łaski Bożej, dość Hrabio: ja jestem kobietą To zależy, np. stabilność białego karła kończy się na 1,44 masy Słońca. PS: musiałem napisać ten post od nowa, uściślając informacje.
  5. No tak, ponieważ człowiek się rozwija i uczy przez całe życie. A wiesz, przydałby się czasami. :) Nie rozumiem. Staram się :)
  6. @GrumpyElf Bardzo optymistycznie, lecz dlaczego nie pozwalasz zajść w Tobie? Czy to negatywne uczucie?
  7. @Sylwester_Lasota W sumie, odczytałem wiersz jako tekst o przemijaniu, albo o życiu, że finalnie skończy się tak samo dla każdego. Symboliką tejże interpretacji mogą być żydowskie macewy. Pamiętam jak pewien Żyd tłumaczył, że takowe są do siebie bardzo podobne, a wielokroć identyczne, ponieważ w kulturze żydowskiej, przed Bogiem wszyscy jesteśmy równi, nieważne, czy ktoś jest biedny, czy bogaty.
  8. @Marek.zak1 Dziękuję. Postanowiłem troszkę otworzyć swój świat dla czytelników. Wiersz jest tak napisany, że część następna w jakiś sposób odwołuje się do poprzedniej, więc jeśli idzie o poznanie, to chodzi tutaj o poznanie emocji.
  9. Rozumiem. Nigdy nie potrzebowałem przyjaźni i nie chciałbym, ale czasami zastanawiam się jak to jest. Wyjątkiem jest miłość, gdzie przyjaźń stanowi podzbiór uczuć, ale o tym już pisałem. Ponieważ byli to pewnie zwykli koledzy, lub koleżanki, albo idąc dalej - znajomi, gdzie relacja nie jest zobowiązująca, a przynajmniej pewnie oni uważali, że nie jest. I to jest bardzo dziwne - jedna strona relacji uważa, że posiada przyjaciela, druga strona uważa, że posiada znajomego. Teoretycznie: przyjaciel > kolega > znajomy, więc mamy relacyjną nierówność i w razie niezgodności, ktoś zostanie poszkodowany.
  10. Ja również, ponieważ bardzo nie lubię imprez i częstokroć nawet nie rozumiem, po co niektóre z nich się organizuje. Również o tym pamiętam.
  11. @duszka Dziękuję. Nawet nie wiedziałem, że napisałem wzruszający utwór. :)
  12. @viola arvensis Po co tam są akurat w piątek? Piątek jest dniem śmierci Jezusa, który po trzech dniach zmartwychwstał. Bardziej logicznym jest, jakoby aniołowie obchodzili dzień zmartwychwstania, a nie dzień śmierci, tym bardziej, że "w niebiosach" nie ma martwego Chrystusa, lecz żywy. Zastanawiam się także, czy aniołowie mogli wiedzieć o wszystkim, co związane jest ze śmiercią Jezusa na krzyżu, przed samym jej faktem. Nie, na pewno nie o to chodzi w wierszu. Kolejną interpretacją, jaka przychodzi mi do głowy, jest "pamiętaj, że umrzesz, grzeszniku".
  13. @viola arvensis Zastanawiam się, jak to jest mieć przyjaciela, lub przyjaciółkę. Nigdy nie potrzebowałem przyjaźni, oprócz tej, która pojawia się w relacji miłości, no ale miłość to coś więcej niż przyjaźń, więc przyjaźń jest podzbiorem miłości. Strasznie to skomplikowane. Przyjaźń to uczucie, którego nigdy nie rozumiałem, ale sądząc po treści wiersza, również jest bardzo angażujące.
  14. @Starzec Dziękuję, napisałem wiersz, jak gdyby miał tłumaczyć wybrane hasła encyklopedii, z mojej perspektywy. @viola arvensis Dziękuję. Dość prosto byłoby nauczyć się go na pamięć, ponieważ jest sylabotoniczny, co powoduje, że łatwo się go czyta i łatwo wchodzi do głowy.
  15. @Somalija Dziękuję.
  16. Encyklopedycznie Niepokój - znam to słowo niemal doskonale, I wiem jak w ciuciubabkę bawić się potrafi. Daruję sobie jednak zwroty i cytaty, Bo wolę ich już w sumie nie pamiętać wcale. Rozmowa - pewność siebie drogim jest towarem, Lecz bywa też wielokroć rozdawana gratis. Od czego to zależy? Może jest gdzieś jakiś Aneksik do gry w życie? Nie wiem, nie słyszałem. Emocje - wciąż tak trudno jest mi o nich pisać, Bo nawet podczas rozmów, z wielkim niepokojem, Przyglądam się jak zdania zaczynają znikać, Nim słowa odpowiednie scalę i dostroję. Poznanie - przed emocją ciągle jest granica, Lecz może, co dziś obce, kiedyś będzie moje? ---
  17. @Annie Ten wiersz mogłby się nazywać: Jeden wielki stres.
  18. @viola arvensis Poruszyłaś zagadnienie znane od bardzo dawna, wywołujące dodatkowy, zupełnie niepotrzebny stres, podczas i tak już wystarczająco stresujących Świąt.
  19. @error_erros Lubię śnić, ale jeszcze bardziej lubię powyobrażać sobie różne rzeczy przed zaśnięciem, pomarzyć, pofantazjować. Tuż, tuż przed utratą świadomości, trochę odpłynąć, wcielić się w postać, którą chciałem kiedyś być, podywagować o swoich światach, etc..
  20. @Rolek Dziękuję.
  21. @Rafael Marius Wprost nie mogę uwierzyć, jak coś takiego mogło być w ogóle fizycznie możliwe.
  22. @Andrzej_Wojnowski @Marek.zak1 Warto, jak najbardziej, a w dodatku ilu rzeczy można się nauczyć, ile emocji poznać! Polecam z całego serca.
  23. @Marek.zak1 Dobrze się czuję, kiedy fryzjer niczego nie mówi. Ustaliliśmy jak strzyc i tyle. Trafne spostrzeżenie.
  24. @Rafael Marius Biorąc pod uwagę, że statystycznie/średnio miałeś pięć lekcji każdego dnia, czyli cztery przerwy między lekcjami, zaliczałeś dwadzieścia bójek tygodniowo.
  25. Zgadzam się, dokładnie tak.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...