Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Wędrowiec.1984

Mecenasi
  • Postów

    4 824
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    40

Treść opublikowana przez Wędrowiec.1984

  1. Jestem ciekaw, jakie jest rozwiązanie.
  2. @Alicja_Wysocka Rozumiem.
  3. @Alicja_Wysocka Rzeczywiście, przed A nie zawsze należy stawiać przecinek, natomiast Z, kończy zdanie w sensie: napisać coś, od A do Z. Jeśli dobrze interpretuję wiersz, czy chcesz, by przed A zawsze stawiano przecinek? Przepraszam, mój autystyczny umysł właśnie wybuchł.
  4. @Marek.zak1 Nie wiem, jak to skomentować, ponieważ wiersz komentuje w sumie siebie sam i to z dużym powodzeniem. No, Mistrz jednakże skądś inspirację do wierszy bierze. :)
  5. @Rafael Marius Dziękuję. Masz dużo racji.
  6. @Alicja_Wysocka Dziękuję.
  7. @Marek.zak1 Dziękuję. W dzisiejszych czasach, niektóre rodzaje muzyki są głośne z definicji. Poza tym, w branży produkowania płyt, modne jest ostatnio podejście, podług którego tworzy się albumy głośne, ale za to mniej dynamiczne dźwiękowo. To nawet posiada nazwę: Loudness War. Muzyka, wyprodukowana w ten sposób, charczy i trzeszczy generalnie. Przykładem była premiera albumu zespołu Metallica, Death Magnetic. Zrobiony przez Ricka Rubina, bądź co bądź człowieka znającego się na rzeczy, okazał się charczącą masakrą z nieustannie atakującą słuchacza ścianą dźwięku. Niestety albumowi koncertowemu, jednego z moich ulubionych zespołów, Led Zeppelin, o tytule Celebration Day, dostało się tak samo. Podgłoszono i skompresowano dźwięk do tego stopnia, że wszystko charczy niemiłosiernie, pomimo faktu, iż brzmi ciężko. Nie lubię takich produkcji. O harfach również niewiele wiem, natomiast bardzo intrygujące są interpretacje utworów Chopina na ten instrument. Na YouTube jest dużo takich nagrań. Brzmią super. Co do dyskotek - nie cierpię. Nigdy też nie starałem się o dziewczynę, na takich imprezach.
  8. @Łukasz Jasiński @Wochen Dziękuję. Bardzo lubię pisać sonety.
  9. Harfiarz I szumi, ciągle szumi, świat nieokiełznany, Jak gdyby mu kazano, jakby bał się przestać; Wywija się w hałasie, dudni i wykręca, A przecież tak cichutko było przed wiekami. I krzyczy, ciągle krzyczy, słychać go z oddali; Uspokój się, powoli. Wiem, że nie pamiętasz, Harmonii, śpiewu ptaków, prastarego piękna; Tak mocno to kochałeś, kiedy byłeś mały. I głośniej, ciągle głośniej. Przytul się, pomogę; Nauczę cię od nowa cieszyć się melodią. Eolskie opowieści? Chodź, przypomnisz sobie, Jak tworzyć, komponować, której struny dotknąć, By jutro rozpędzony, nowoczesny człowiek, Do twego arcydzieła wreszcie mógł dorosnąć. ---
  10. @Robert Witold Gorzkowski @Leszczym Dziękuję.
  11. @Robert Witold Gorzkowski Również uwielbiam, choć mam świadomość, że lata osiemdziesiąte to już straszna tandeta, chociaż przebłyski się zdarzały. Ba, lubię nawet Mr Bad Guy, jeśli chodzi o Mercury'ego solo. No i żadnej płyty Queen nie uważam za w pełni doskonałą. No... może poza A Night at the Opera. Eklektyczność zespołu jest oryginalna, ale mam wrażenie, że jest jej na każdej płycie zbyt dużo, przez co albumy są nierówne.
  12. @beta_b Udało Ci się. Uwielbiam złapać rytm. Odczuwam to tak, jakbym usłyszał dobrze brzmiącą gitarę basową w utworze. W obu przypadkach, cały w środku chodzę! :)
  13. @Robert Witold Gorzkowski W jednym z wywiadów, Freddie Mercury powiedział, jakie ma podejście, do swoich utworów. Okazało się, że układa je, wsadza na album, po czym zapomina o nich, skupiając się na kolejnych.
  14. @beta_b Świetnie. Od razu złapałem rytm. Aż cały chodzę w środku z radości!
  15. @andreas Dziękuję. Ludzkość powinna uczyć się na swoich błędach i wyciągać wnioski z historii.
  16. @andreas No tak. Dziękuję. @Leszczym Dziękuję.
  17. @Alicja_Wysocka To trochę tak, jak myślał Freddie Mercury. Tworzył piosenkę, nagrywał, po czym zapominał o niej, rozważając do przodu, o kolejnych.
  18. @Alicja_Wysocka Mam podobne podejście. Moje wiersze, na samym poczatku, również były mocno niedoskonałe. Podczas czytania, zawsze coś było nie tak. Była jakaś treść, ale w ogóle się nie kleiła. Okazało się, że zwyczajnie brakowało metrum, o czym uświadomił mnie Paweł Robacha, jeden z użytkowników tego forum, co wyszło zupełnie przypadkiem. W jednym z wierszy, przez kilka pierwszych linijek, nieświadomie, zastosowałem jamb, na co Paweł zwrócił uwagę. To było to. Właśnie tego brakowało. Pewnie byłem dość blisko odkrycia metrum samodzielnie, ale Paweł przyspieszył proces i od tamtej pory najzwyczajniej w świecie nie potrafię pisać inaczej. Mam tutaj swój cmentarzyk stareńkich kompozycji. Lubię czasami do nich zaglądać, ale nie robię tego często.
  19. @Wochen Dziękuję.
  20. @lena2_ Cały świat zapomina, jak się czeka, a później zdziwienie, takie jak w poincie. Swoje niestety zrobiła informatyzacja. Spójrzmy chociażby na korespondencję. Kiedyś, to było normalne, że czeka się na list, że informacja przychodzi z opóźnieniem. Dzisiaj, wiadomości są natychmiastowe, przez co człowiek również musi się w tym odnaleźć i działać dużo szybciej, niż dawniej, a to tylko jeden przykład. Informatyzacja rozpędza świat, a komputery nie posiadają nerwów. Człowiek już niestety tak.
  21. @Alicja_Wysocka Niechcący, trafiłem na stary wiersz. Pierwszy listopada, z delikatną nutką kokieterii.
  22. @Kwiatuszek Bardzo dziękuję i cieszę się, że utwor Ci się spodobał.
  23. @Łukasz Jasiński Nawet jeśli jakiś ptak byłby w stanie hipotetycznie to zrobić, to zapewne temperatura, nagromadzone ładunki elektryczne i napięcie powłoki skutecznie zmniejszają prawdopodobieństwo wystąpienia takiego zdarzenia, prawie do zera.
  24. Rozumiem. Do tego zapewne lubią się na takiej powierzchni zbierać ładunki elektryczne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...