Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

23.

Użytkownicy
  • Postów

    738
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez 23.

  1. Och, ja bardzo szanuję
  2. Dziękuję Justyno ;) Osobiście czytam to na wiele sposobów. Starałem się wykorzystać parę umiejętności, nad którymi ostatnio pracowałem. Efekt może nie jest jakiś zadowalający, bo ciut za bardzo rzuca mną przy tych zabiegach. Może za parę lat... Pozdrawiam serdecznie ;)
  3. Bardzo dziękuję za obecność @Annie_M
  4. Dziękuję Magdaleno za poświęconą chwilę ;) Pozdrawiam
  5. Lud starczy ogląda się w braku mych oczu nad ranem cienia i w krokach ze szlaku z ciężarem na serce z wisiorkiem z kamienia. Słyszą przekleństwa z ust szorstkich ulic letniego słońca i szary chłód z nocnego jeziora w promykach skąpany na siwych aż srebrzystych włosach. Znamy się po twarzach i oczach jak zaklęcia ciszy pod nosem rzucanych do świata. Zazdroszczą nam szczęścia... lecz prawdy nigdy. ~NN.
  6. @Annie_M, ja mam rodziców :)
  7. Wow! To bardzo dobre i zasadne porównanie. Jakieś parę lat temu (albo kilkanaście) słyszałem ten utwór Boba Dylana. Kto wie, może zostawił we mnie cząstkę takiej ,,wyliczanki" ;) TSA nie znałem, a bardzo inspirujące i ciut tajemnicze. Dziękuję i pozdrawiam ;)
  8. Proszę bardzo Justyno ;) pozdrawiam
  9. Brawo brawo!
  10. Dziękuję Ci bardzo, @melancholia. Bardzo kocham melancholię, ale nie wiem czy to odpowiednie ;)) Pozdrawiam :D
  11. Jak bardzo trzeba sił gdy nic nie wychodzi jak wielkie chęci, abyś żył gdy każdy w ciebie zwątpił. Ile jeszcze lat na świecie trwać będziesz jak zapałka samotna i zapalona na czas żeby hucznie zgasła. I poniesie ją wiatr twą jedyną myśl że może to świat nie chciał abyś był sobą.
  12. Bardzo ładna interpretacja ;) Ostatnio gustuję w takich niczemu nieprzypisanych tworach. Są po prostu bardzo wygodne i przyjemne w pisaniu, a przy tym niosą sporą i dość odważną wartość. Dziękuję Justyno, pozdrawiam ;)
  13. mogę zacząć pierwszy Chodzi po ścianach i maże kreski spoidła i więzy, omija zdjęcia ale z nich patrzy rodzina a on jest gdzieś pomiędzy stwór straszny upiór ze świata krzyków i krzywdy niezrozumienia czynów nie pojmuje nigdy a blokada prosta biała jak skóra po latach w pergamin a prawda została spisana po co tak tańczy po nocach by skrawek świata ocalić.
  14. Dziękuję @Czarek Płatak
  15. Trudny moment :/ Niektórzy powiedzą, że wakacje ale ja nie mam jeszcze tego zachwytu tym wszystkim.
  16. Potrzebuję jakiejś przerwy zamiast ciągle rozmyślać.
  17. Czasami mam tylko wrażenie, że nie mam właściwie dnia bez stanów depresyjnych i o zgrozo nadchodzą ważne decyzje życiowe ;p
  18. Albo Samotnoc :p
  19. @Magdalena Bardzo dziękuję, ale to raczej kres moich możliwości. Pozdrawiam
  20. Delikatnie niech znikną noce wielkich przemyśleń w których idziesz donikąd może w końcu zamilknie szept ponury, szept w nicość. Żegnać znajome tak słowa dźwięczne jak dzwony jak trzepot odlatujących ptaków w słońcu każdej nocy, samotny. Żegnać małym lub wielkim i nie przejmować się, zostawić w sferze przypadku, bo cierpi w wiecznym braku bo wiecznie pomiędzy.
  21. Ach tak! I jeszcze dwa miejsca, jedno całkowicie przyziemne i rzeczywiste. Drugie zostawiam na później, bo dopiero coś się tworzy ;) To również natchnienie Bożym Ciałem, ale spartaczyłem sporą część kontynuacji, dlatego ta wersja jest bardzo okrojona, a jednak zawiera znaczenie. Dziękuję za komentarze i jak najcieplej tylko mogę, pozdrawiam ;)
  22. Czyli jesteś w miejscu gdzie wielkie czyny stały się ubogie i musisz stać w roli obserwatora bo to już nie ty, już nie ona.
  23. W każdym razie podoba mi się Twój wiersz
  24. A skądże... I nie o odruchy tu chodzi, droga Magdaleno. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...