Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

23.

Użytkownicy
  • Postów

    731
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez 23.

  1. Dziękuję @Wątpiciel
  2. Kazałaś mi przejrzeć zdjęcia w beztrosce chwil wywołane, co skaże uśmiech dziecka widziałem w tle całym ciałem stała postać moich koszmarów miłość braterstwo i oddanie, grała pięknie owiana w całun zbyt cicho na czyn lub czuwanie w krypcie przeszłości, marzeń uczucia wybudziły deszcz walkę z wodą warto podjąć lub zatopić płomień serc a podobno to Rozstanie.
  3. Nic tu o aborcji, a o przebytych traumach ;)
  4. Mam problem z ustaleniem odpowiedniego słowa. Czy w przedostatnim wersie może być użyte słowo ,,winnym", jeśli występuje w kontekście: ,, jestem winnym" ( tylko nie mylić z krzewem! ;). Czy tak właściwie ,,winien" jest użyte prawidłowo? Bardziej pasuje mi ,,winienem" jak już, ale poczekam na porady bo o tej godzinie już głupieję. Pozdrawiam ;)
  5. Spójrz, bezbarwna larwo na ludzi wciśniętych w beton i posłysz metal dudniący na szynach opodal śmieci, dary rozdano... życiem bawią się dzieci. Spójrz, bezbarwna larwo na miasto wśród alejek oświeconych pajęczyną z dawnej wieży kościelnej, czy w sercu bije miłość? Patrz się pustymi oczami pół metra przed siebie i pójdź w tłumy na spacer z bliznami na ciele. Rozejrzyj się, istoto bo mówią, że nie istniejesz, na świat jak w tańcu od kolorowych świateł na szarym placu, gdzie wszystko ciemnieje. Spójrz, bezbarwna larwo choć winienem nazwać ciebie prawdziwym człowiekiem.
  6. Liczę jedenaście miesięcy jestem taki mały, a ludzie pragną mych wyborów... Nie głosujcie na mnie będę gdzieś pomiędzy -człowiek z horroru. Wyszedłem! Wrócę późnej nocy zebrawszy krople z asfaltu, gdy wyleczy obcy dotyk i w krzywdzie nie krzyknę ratuj! Mimo świateł wciąż samotny z ostatniej widzę świat na własne oczy, dawny obiekt pragnień.
  7. A o tym rozprawiać można w nieskończoność ;) W tym przypadku spokój duszy staje się biernością
  8. Bardzo lubię oglądać swoje wiersze po pewnym czasie. Mają taką specyfikę, że widzę gdzie autor rozbrzmiewa ;) A ponoć to rozsądek uczy spokoju i bierności...
  9. *Wrzucam z ciekawości. Niedopracowane i na szybko ;)* Do krain, do bajek wracać i wiecznym dzieckiem być a w Twoich oczach już jestem i byłem na łące wielkich miast, przechodziłem przez wiosnę do lata i serce odczuło czas. Na ziemi mroczne bałwany wodzą i snują za marchewką, jesienią już jakby zabrany strugały mnie jak Dżepetto. Tam na deszczu kolorowo- -szarym szarpią raj gałgany, nie ma w nich prawdy, pogodo bo zabrali nam zapałki, samotność... W szmaty ubrani błądząc uczyli nas, że ciarki na wietrze to nie szczęścia owoc, ale ja marzycielem jestem ja jestem sobą.
  10. Dziękuję Wędrowcze ;)
  11. I to jest właśnie wielkość twórcza. Dawno nie przeczytałem lepszego dzieła, a czytam ostatnio zdecydowanie za dużo i to utytułowanych autorów, bo nie miałem jeszcze tych prawdziwych wakacji :p Brawo!
  12. Za słaby jestem w te klocki. Ale przynajmniej robię to na swój sposób.
  13. Ja dopiero chciałbym stworzyć taki wielki wiersz, ale zbyt głupi ze mnie dzieciak ;) I zbyt rozszczekany, to zdecydowanie. Dobrej nocy ;)
  14. Trzeba wyobrazić sobie chłopaka wymęczonego upojną nocą, który wraca promienistym porankiem i mija znajomą mu starszyznę. Dla wielu postronnych takie życie może wydać się beztroskie,bezproblemowe ale nieodparta chęć dążenia do prawdy przez chłopca, jest często zbyt problematyczna i czasochłonna. A o energochłonności już nawet nie będę wspominać ;) W wierszu zastosowałem całkiem krótki ale zwięzły opis czegoś co było przed, ale w kontekście teraźniejszości a konkretniej odnosząc się do miejsca. Do czasu/chwili, w której peel czuł się najbardziej osaczony fałszywą opinią na jego temat ze strony starszych mu osób. Nieraz przecież za młodu można napotkać się na taki wzrok ,,dojrzałości", który wręcz ocenia i wypiera dotychczasowe prawdy, którymi młody człowiek żył i pragnął życie kierować. Najprościej.... wszystko wydaje się łatwe, bo przecież ci młodzi latają na ulicach, szaleją nocami, wracają porankami. A peela też chciano wpisać w taką właśnie pospolitość*. I to by chyba było na tyle, jeśli chodzi o obrazowanie i moje osobiste majaki ;) Synestezja.
  15. A to jest po prostu poranny powrót z imprezy. Tak wiem, zdecydowanie za krótki i przypominam sobie jeszcze parę ciekawych wydarzeń/chwil ;)
  16. Bardzo dziękuję ;) Tak to już jest z moim pisaniem i zaspakajaniem potrzeb. Wiersz bez głębi to dla mnie nie wiersz ;) Pozdrawiam serdecznie
  17. Dzięki @Deonix_ Cieszę się, że zawitałaś ;)
  18. Dziękuję @Czarek Płatak
  19. Och, ja bardzo szanuję
  20. Dziękuję Justyno ;) Osobiście czytam to na wiele sposobów. Starałem się wykorzystać parę umiejętności, nad którymi ostatnio pracowałem. Efekt może nie jest jakiś zadowalający, bo ciut za bardzo rzuca mną przy tych zabiegach. Może za parę lat... Pozdrawiam serdecznie ;)
  21. Bardzo dziękuję za obecność @Annie_M
  22. Dziękuję Magdaleno za poświęconą chwilę ;) Pozdrawiam
  23. Lud starczy ogląda się w braku mych oczu nad ranem cienia i w krokach ze szlaku z ciężarem na serce z wisiorkiem z kamienia. Słyszą przekleństwa z ust szorstkich ulic letniego słońca i szary chłód z nocnego jeziora w promykach skąpany na siwych aż srebrzystych włosach. Znamy się po twarzach i oczach jak zaklęcia ciszy pod nosem rzucanych do świata. Zazdroszczą nam szczęścia... lecz prawdy nigdy. ~NN.
  24. @Annie_M, ja mam rodziców :)
  25. Wow! To bardzo dobre i zasadne porównanie. Jakieś parę lat temu (albo kilkanaście) słyszałem ten utwór Boba Dylana. Kto wie, może zostawił we mnie cząstkę takiej ,,wyliczanki" ;) TSA nie znałem, a bardzo inspirujące i ciut tajemnicze. Dziękuję i pozdrawiam ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...