-
Postów
1 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Treść opublikowana przez Luule
-
Czytałam już wcześniej ten Twój Storytelling, ale troszkę zgłupiała nie wiedziałam co napisać. Dziś napiszę, że zgrabny, pomysłowy, czarujący, (niepytamskądwena;P ), ale zgłupiała jestem nadal. Bo nie jestem pewna. Bohaterowi jakoś się ułożyło, ta puszeczka-córeczka wychuchana i zadbana, czyli szansa, że wszystko pójdzie w progress? Czy blacha blachą zostanie...? ;) Potem ta frania.. Ogólnie, jak to ja, doszukiwałam się dosłowności, ale tu chyba jest nastawienie na moc fantazji, więc trzeba brać to surrealistycznie, a nie dosłownie. ? No i gdzie kolejny odcinek?:P
-
Właśnie co do wierszy miałam mieć uwagę, ale Janko pięknie wyprzedził;) jak dla mnie to czysty ekshibicjonizm, czasem może i niebezpieczny, mosz(n)e przewiać;)
-
Proza - poezja (pomiędzy wierszami)
Luule opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
pobudka wstaję odziewam zjadam buty kurtka chusta zgrzyt kluczy chodnik przystanek czekam lub ledwo zdążam wsiadam i promyki witają ciało puk puk długimi palcami poświaty w duszę czasem się skuszę wychylam kadruję wietrzyk szeptem głaszcze włosy i uszy praca kawa herbata gadka praca śmiechy trzy po trzy osiem godzin z powrotem dom obiad rodzina bajki kuchnia papierosy wieczory tryb nocny koszula śpi dziecko trę oczy 21? odpływam wybacz - o nocy w inną ciebie wbiję kły głodne wystarczy moment gdy wyczuję drżenie znów ty ja będziemy jedno ty dasz mi wolność a ja niedosyt pobudka wstaję odziewam zjadam buty kurtka chusta zgrzyt kluczy ... (miał to być wiersz a'la graficzny, ze zmiennym rozmiarem czcionki - z braku laku - wytłuszczenie) ;) -
Nie wiem jak bywało wcześniej, ale wydaje mi się, żeś Marcinie zaczął pisać tak delikatniej, zmysłowiej;) i podoba mi się to. Co do centymetra, to na początku go 'kupiłam', ale po uwadze Andrzeja, to racja, za blisko. Skoro na wyciągnięcie ręki, ale nieuchwytne, to może centymetr dalej niż ręka sięga. Może więc ? Zniknie co prawda ten lekki rym, ale to nawet dobrze robi. Albo 'więcej'? W rymie ale za to chyba niepoprawnie. pozdrawiam
-
Fajnie wybrzmiewa to powtarzanie się wersu z jesienią, za każdym razem stopień niżej. Taka trochę piosenka:) No i niech jesień nadal obdarza wspólnym owocem:)
-
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Oxyvia, dziękuję za ślad odwiedzin:) -
A ja piszę wiersze tchnieniem
Luule odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
:) dzięki, choć ja mam już swoją Różę;) -
Ależ ja się Nato nie dziwię. Ja pisząc mam w głowie widok całego horyzontu, a w wierszu rzucam pojedyncze puzzle, i jak ktoś ma mieć pewność? ;) Zapewne nie chcesz dosłowności w odpowiedzi, także postaram się. Jeśli widziałaś wstawiony w komentarzach klip Alanis Morissette- w starciu z moją krótkowłosą postacią- mamy obraz (na szczęście tylko domyślny haha) drugiej zwrotki - w ujęciu dosłownym. Nie wiem jak to wygląda u Ciebie, ale mnie jak złapie ten stan, to czuję jak warstwa po warstwie coś mnie rozbiera, aż dotąd, tak jakby wszystkie neurony, receptory były na wierzchu, przezroczystość, nagość jest tu metaforą maksymalnego 'rozbrojenia'. Pęka szybka, za którą jestem zazwyczaj, przez co wiele rzeczy trafia na pancerz nieczułości, obojętności, czy po prostu niezauważenia. Świat otwiera swoje ramiona i ja też, chłonąc i oddając delikatność. Rzadko, ale zdarza się:)pozdrawiam
-
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję Duszko za podpowiedzi (chociażby z tym 'chociaż', zamiast 'choć' - racja, wyrównuje), oraz dziękuję Nato, jak nadejdzie sposobna chwila to usiądę do prac naprawczych. Dziękuję więc za poświęconą uwagę i wskazanie nierówności. MaksMaro, Czaru chyba wie o jakim mięśniu mowa;) A pozostałe mięśnie rozłożył nam na podzespoły;) dzięki Czaru za lajka:) -
A ja piszę wiersze tchnieniem
Luule odpowiedział(a) na Maria_M utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Fajnie, że zainspirowało:) a to j.w. rozbawiło mnie:) ogólnie uśmiechnęła ta pierwsza zwrotka:) -
No dziękuję w takim razie za komplement, skoro tak uważasz. Jeszcze bańki mydlane:P A Ty zmieniłaś nick, już nie będą mylić płci nowi użytkownicy;)
-
A przyjrzałaś się temu? Ten jest ładniejszy;) :P Tam mnie denerwowało, że musiałam z całego zdjęcia wybrać część, a wyglądało to jakbym celowo sobie wkleiła tylko oko z oko-licą;) no ale dziękuję:)
-
Pochwała waz greckich
Luule odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
No, bo żeś spłodził EBEpoemat i nadaje się do polubienia. Ja do niego jeszcze wrócę, ale tym razem z kartką i ołówkiem;) -
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Miło mi @Wojciech Bieluń -Targosz, wdzięcznam za kolejne serduszko. pozdrawiam -
Nato, a ja gubię się w komentarzu;) Że gubisz się w słowach wiersza - I chodzi o fragment ten wskazany? Czy wskazany 'jak niżej' zagadał? Choć może chodzić o jedno i drugie. Zagadał, ale jest mało czytelny. tak? :)
-
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Miło mi oraz dziękuję za serduszko:) Chodzi o 'tak bezgłośnie'? Na pewno brzmi lepiej. motyl lunatyk ma wadę w postaci sąsiadujących 'L' i to tak się czyta razem- motyllunatyk. Ta zamiana rozwiązała by ten problem. Więc może.. Ogólnie, to będzie zmiana w 3 zwrotce, ale nie zmieniałam w głównym wierszu, bo jeszcze nie jestem pewna. Jest w komentarzu, ale wkleję tutaj, z pytaniem , jeśli można, jak czujesz taką wersję: i swą barwą i swym pyłkiem skrzydeł śpiewem budzi wiosnę poznasz kiedy - wtedy tkliwie pną się szeptów winorośle Bo ja to już zgłupiałam atakowana masą słów w głowie, dlatego nie lubię zmian;) teraz to już taki wybieg mody;) albo gdyby 'pną się szepty drżąc radośnie' Duszko? Pozdrawiam -
Pochwała waz greckich
Luule odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A więc Dr. J i Mr.H?? Do Twojego wiersza już ze3 razy podchodziłam z komentarzem, ale niestety nic mądrego nie wymyślę. Jako laik, a przy Twoim wszechstronnym pisaniu to już w ogóle, mogę tylko składać pokłony za ten kunszt słów, obrazów i pojęć, jakimi władasz:) W wierszu jest sporo ciekawych miejsc, taki pean na cześć starożytności i jej twórców- w postaci wazy. Jedynie mnie momentami drażni ten styl zwracania się i ton - 'o, wazo' . Ale zapewne to celowy zabieg dla większego oddania honorów. Pozdro! -
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dzięki MaksMaro i Duszko za tą wymianę zdań. Myślę, że obydwie macie rację;) Jeżeli kilka osób zgłasza, że są nierówności, to staram się im przyjrzeć i wyszukać jakąś alternatywę, ale nie zawsze potrafię. Przyznaję, że miałabym problem, żeby wstawić czyjąś podpowiedź, przeróbkę w swój wiersz, bo to już nie byłoby moje dziecko, byłoby mi z tym źle. Pojedyncze słowa, zwroty- niby ok - jeśli poczuję, że jest to coś z mojego obszaru i trzyma się w ramach wiersza. Mówisz Duszko, że po tej zmianie nie jest już po mojemu... Zaskoczyłaś mnie i zaczęłam się temu mocniej przyglądać. I chyba rozumiem o co Ci chodzi;) Choć z drugiej strony nie sugerowałam się niczym i to jest nadal obraz z mojej głowy. Nie mogąc znaleźć epitetu szeptom w ostatnim wersie, przeniosłam je wyżej i prawdę mówiąc jestem bardziej zadowolona z efektu, z tego skondensowania. A winorośle smakują mi bardzo, jak też podeszły MaksMarze, ale nie zrobiłam tego pod jej poeytkę:) Chodziło mi o pnięcie, oplatanie, rozrastanie, nawet jak pisałam ten wiersz to w głowie miałam obraz jakichś pnączy. Ale zapewne chodzi Ci właśnie o niepotrzebne dodanie tego obrazu, gdy wcześniej był w domyśle? Przyznam, że najpierw odczułam bunt, że jak nie moje - jak moje heh Ale w ten sposób uświadomiłaś mi coś o moim pisaniu, a z tym jest trochę tak, jakby mieć tylko małe lusterko i niby znać każdy fragment siebie ale tylko ktoś widzący całą postać, jego mowę ciała - odbiera całość. No ale teraz mam dylemat,bo mi pasuje ta ostatnia opcja z winoroślą. ale poczekam, aż wszystko dojrzeje:) Dziękuję Wam za swoje opinie:) -
Rozbawiłeś z tymi włosami;) A Janko? facet to nie smok trzygłowy a narządy też nie mnogie choć czas włosy poprzerzedzał w gruncie rzeczy został korzeń
-
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję! Autoportret? Może i masz rację, a w nim ten dualizm, zresztą nie tylko poetycki;) Z tym rytmem to u mnie już tak jest, nie umiem się nauczyć pisania dobrych rymowańców, a same mi czasem narzucają się na wiersz, no i co zrobić? Nawet początkowo miałam pomysł, żeby napisać, że nie umiem pisać liczydłem, i właśnie o tą matematykę mi chodziło :) A widzisz, mi te zaproponowane, pozornie małe zmiany zabijają jakiś rytm i poetykę. Albo ciężko po prostu do mnie przemówić, jeśli chodzi o zmiany;) Pozdrawiam Duszko -
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Ale już byt szary nie mówi o składowej mózgu. Tak myślałam, że odebrałaś jako ręce i domyślałam się, że może to tak zostać odczytane. Mózg musi współuczestniczyć, wiadomo, żeby to jakoś ująć w słowa. To nie jest tak, że go przy tym nie ma, tylko chodzi mi metaforycznie, o podział wierszy u mnie, chyba większość to z takim patentem, metaforą jakiegoś zjawiska, które bardziej dyktuje myśl, niż uczucie. U Ciebie na przykład, powiedziałabym, że wiersze piszą serce i oczy:) i robią to pięknie, umieją wychwytywać szczególiki:) Nie mogę znaleźć póki co alternatywy dla ostatniego wersu, ale zerknij, czy nie lepiej zabrzmi ostatnia zwrotka, chyba tak nie przeciąga: i swą barwą i swym pyłkiem skrzydeł śpiewem budzi wiosnę poznasz kiedy - wtedy tkliwie pną się szepty w tobie rosnę (?) albo pną się szeptów winorośle? -
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I ładnie Ci wyszło to przemeblowanie, aczkolwiek, jak to zawsze bywa, meble też się niektóre zmieniły, a z nimi ich przeznaczenie. Ja mam problem z tym potykaniem, bo jak się okazuję, nie słyszę wielu. W Twojej pierwszej zwrotce ginie zmienna, że kiedy umysł przejmuje ster nad sercem (mięsień to serce), to wtedy jestem istotą szarą (z której też składa się mózg:D) W ostatnim wersie rozwiązałaś problem tego potknięcia, i z tym tańcem może pomyślę, zamiast tajemnego śpiewu, choć właśnie to zmienia szczegóły, o które w wierszu, opisaniu stanu mi chodziło. Gdy właśnie dusza śpiewa, a wiersz sam czyta się w głowie subtelnym szeptem. Stąd burzące 'niemal'. i jak żyć, gdy dla rytmu trzeba zmieniać to co się trafniej określiło. I wtedy rytm z sensem przegrywa walkę w moim wypadku. Ale może znajdę alternatywy zatrzymujące znaczenie. dzięki MaksMaro:) -
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Człowiek uczy się całe życie- ja też nie wiedziałam. Dziękuję za taki epitet:) a wiesz, że lunatyk trochę wziął się z Twojego określenia - transu, z poprzedniego wiersza? :) pozdrawiam -
a ja piszę wiersze mięśniem
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zobaczyłam w głowie taki krótki filmik. Was oboje jak po kolei idziecie przez wiersz i potykacie się o to samo słowo. Potem idzie Janko i potyka o wcześniejsze. No ale patrząc jak idziesz Janko w swoim Avatarze to i tak cud, że dopiero tam. Hehe A tak na poważnie, chodzi o ten ostatni wers? Wiem, że jest inny, tyle, że ja go sobie pauzuję dodatkowo, wyhamowuję dla smaku. No ale jak się chce przeczytać jednym tempem, to tak, utyka to. Może coś mi wpadnie. Kombinowałam coś z 'szeptu ... ' - głosem? A to 'tajemnym' też Wam wadzi? Też trochę przeciąga... Dziękuję za wizytę i ślady:) -
Pochwała waz greckich
Luule odpowiedział(a) na Tomasz Kucina utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Hehe Przyznaję się, edytowałam;) przy okazji wyszło jak w Kanie G. Oj popłynęli wczoraj. Janko z Jackiem, potem z Tomkiem, nie wiem z kim wcześniej Tomek, z Leszkiem?;)