-
Postów
1 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Treść opublikowana przez Luule
-
Zgrabnie i nieźle! Nawet bardzo. Choć musiałam to przeżuć kilka razy, jakbym stała przed jakimś równaniem, bo nie mogłam umiejscowić iksów i igreków, żeby miało to logiczny ciąg. Bo schemat z wiersza nie jest uniwersum wszystkiego. Dopiero jak olśniło, to wszystko się zgrało. I mogę powtórzyć za drugim komentarzem Justyny:) i nie chodzi o słabość do 'widma';)
-
Witaj Justyno:) Nie pomyślałam, ale tak, klatka mogła zabrzmieć dwojako. Akurat tutaj ta klatka jest wielka, bo niby możemy wszystko. Bardziej chodzi o zniewolenie, system, którego jest się niewolnikiem, pracownikiem. Ale też i beneficjentem. Przyzwyczajona do 'standardów' klatki, chyba bym nie potrafiła żyć wodzona wiatrem, niepewna jutra, uwolniona od konsumpcjonizmu, po prostu wolna..Czy by mi wystarczył wspomniany chleb i dach, który i tak być może byłby darem? A co masz na myśli, że nie naprawdę? Pozdrawiam:)
-
No tak, cofnęłam się do wspomnianego i racja, jest w tym wspólna ciągota, zapewne też dość uniwersalna i powszechna:) Ale ja zbyt twardo, mimo wszystko stąpam po ziemi.
-
Podoba mi się refleksja. Głód, jedzenie, interpretuję ogólnie jako spełnianie potrzeb. A co do zacytowanego fragmentu, to w sumie droga jest niby jedna i ta sama- fizycznie rzecz ujmując, ale może to być też 'duchowy' cmentarz. pozdrawiam
-
@ania mila milewska i @Joachim Burbank także dziękuję:)
-
ucieczka w pierwszy dzień zimy
Luule odpowiedział(a) na Joachim Burbank utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Teraz tak sobie myślę.. najpierw odczytałam jako dłonie kobiety, ale teraz w odniesieniu do tytułu odczytuję bardziej 'puchowo'. Piszę, bo napomknęłam o szałasie w komentarzu, być może w błędnym znaczeniu;) -
Oj Czarujesz w swoich erotykach. Dopracowane i piękne, no i kudłate!
-
Jeśli ten złoty guzik to słońce, jeśli to tzw. zimowe depresyjne przesilenie, sado-maso utrzymujące ten stan czasem jakby na własne życzenie lub coś mocniej z tą igłą i purpurą.. to rozumiem ten wiersz i stan...;)
-
Dziękuję za propozycje od Ciebie i @Ebera , skorzystałam z Twojego 'otuliłby ramieniem' bo to chyba najbliższe temu, co chciałam powiedzieć, i zgrabniejsze. Tak, chodzi o to o czym piszesz w ostatnim zdaniu:) Dziękuję za miłe słowa i odbiór. Czyli można rzec, że niestety tekst jest uniwersalny;) pozdrawiam
-
Może tak, może nie, nie będę już wnikać;) pamiętam 'czystą chemię';)
-
Oprócz mentosów i landrynek nie;) Widocznie aż tak źle nigdy nie było.. Dzięki Beto za podpowiedź, tak myślałam, ale nie byłam pewna;) Marcin, walcz:)
-
Ogólnie coś mi się w tym wierszu poddoba, ale z tymi kolorami, metodyką zażywania nie kumam;)
-
non-korpo-konformizmy
Luule odpowiedział(a) na belfrzyca utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
A, i zapomniałam napisać, że tylko ta zwrotka o smartfonach, fejsbuku jakoś mi odstaje, nie trzyma się tematu wiersza, trochę wyskakuje jak Filip z konopii (choć sama w sobie mi się podoba), znaczy ja nie widzę zależności, co nie znaczy, że jej nie ma. -
non-korpo-konformizmy
Luule odpowiedział(a) na belfrzyca utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Nawet do mnie trafia. Jeśli dobrze czytam- starcie buntu, pewności, że tak już zostanie (bo ta 2zwrotka jest o peelu, nie o nauczycielu?), z dorosłością, w której peel staje się taki jak wspomniany dorosły. A, i z tą krową fajne - rzekłabym, że to była zaletą nauczyciela, gdy niektórzy kanciasto widzą rzeczy, kategorycznie, to ten raczył mieć wątpliwość - tak to czytam. Choć to zapewne wtedy denerwowało. Ale tak chyba często jest, że w młodości jest się czarno-białym, potem widzi się więcej, by potem często znów wracać do sztywnych racji i osądów. No i uwagę moją zwróciło nawiązanie do Herberta - zresztą do jednego z moich ulubionych jego wierszy:) czuję, że był inspiracją:) pozdrawiam -
Mam pytanie do wprawniejszych z j.polskiego - czy tak może być? Bo mi zgrzyta i już sama nie wiem. A jeśli jest źle, to czy 'otuliłby ramionami', 'utuliłby w ramionach'?
-
ucieczka w pierwszy dzień zimy
Luule odpowiedział(a) na Joachim Burbank utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystko mi się podoba - takie na miarę i doszlifowane. Dobrze, że jest ten szałas.. -
Dziękuję za wizytę @Kobra, @Trójka Trefli i @Silver
-
Dziękuję, taka chwila buntu, albo raczej słabości;) Pozdrawiam
-
W punkt. Tak, wypiąć się dwojako - na i z kieratu. Ale cóż, to już chyba jest wpięte w kości na stałe, to też wygoda, jakaś stabilizacja, od której jest się uzależnionym na tyle, że strach się jej pozbyć. W piach, czyli na czynniki pierwsze - bo z czego jest robione szkło? Chodziło mi też o 'szklane domy'. W sumie coś zaraz poprawię, bo nie dodałam tej kwestii do wiersza. dzięki MaksMaro (przywykłam do tej ksywki;)) za komentarz. A anioły z obrazka wstawiam, zresztą dzieło orgowicza;)
-
Ujęły mnie frazy wiersza, pomysły, całokształt. Ale czytam i czytam, choć wersji mam wiele, to ni w ząb nie odgaduję. :) No chyba, że trochę;) Ale i tak mi się podoba Deo ten Twój styl, szukasz nowych, ciekawych metafor. pzdr
-
a gdyby tak pójść jak anioły z obrazka niesieni muzyką przez pola i wsie chodniki miast wypiąć się z kieratu zamienić marchewkę na wiatr i spokojne mijanie czy świat otuliłby ramieniem dał chleb i życzliwy dach czy to nie byłoby mało mając przyzwyczajenia z klatki znając smak potrzeb dobrze że mam swoje punkty ostoje pewniki światła we mgłach ze dwie osoby - to i tak dużo gdy zgniatają głowę twarde mury chomąta i rzemyki jak dyscyplina szramy na skórach pleców i serc mam waszą jasność i tak podobny kręgosłup to nie mój świat aż chce się krzyknąć 'ja wysiadam' gdy w tych szybach tyle zła wziąć z odwagą młotek ewakuować póki co szkaluję siebię wytykając słabość rozbijam lustra w których łzy i strach ściany moich szklanych domów jednak tafle się nie kruszą rozsypują w piach
-
Fajnie. Z tym lasem i kwiatem, szczegółem, ogółem - bym nie wpadła. Mnie też kropki nie wadzą, dodają klimatu i coraz bardziej wciągają, gdy już się wie co się za nimi kryje. Nie wiem czy bym zgadła sama , gdyby nie komentarze. Tak czy inaczej coraz mocniej kręci mnie to pytanie, przez co i cały wiersz:) pozdrawiam
-
Dla mnie jednak ciężar tematu wybija się nad pozorną lekkością wiersza. I jest to trochę 'zenistyczne' w obrazowaniu, gdy zaakceptuje się, że wszystko przemija, jest nieuchwytne, jak te płatki. Ładny wiersz:)
-
Jejku, toć ja wcale drugiego dna nie wyłapałam! A to trochę jak z zagadki Sfinksa;) teraz tym bardziej super:)
-
Dzieci pobite
Luule odpowiedział(a) na Patryk Robacha utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zawsze lepiej widzieć to tak:)