-
Postów
1 591 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Treść opublikowana przez Luule
-
Jeśli ten złoty guzik to słońce, jeśli to tzw. zimowe depresyjne przesilenie, sado-maso utrzymujące ten stan czasem jakby na własne życzenie lub coś mocniej z tą igłą i purpurą.. to rozumiem ten wiersz i stan...;)
-
Dziękuję za propozycje od Ciebie i @Ebera , skorzystałam z Twojego 'otuliłby ramieniem' bo to chyba najbliższe temu, co chciałam powiedzieć, i zgrabniejsze. Tak, chodzi o to o czym piszesz w ostatnim zdaniu:) Dziękuję za miłe słowa i odbiór. Czyli można rzec, że niestety tekst jest uniwersalny;) pozdrawiam
-
Może tak, może nie, nie będę już wnikać;) pamiętam 'czystą chemię';)
-
Oprócz mentosów i landrynek nie;) Widocznie aż tak źle nigdy nie było.. Dzięki Beto za podpowiedź, tak myślałam, ale nie byłam pewna;) Marcin, walcz:)
-
Ogólnie coś mi się w tym wierszu poddoba, ale z tymi kolorami, metodyką zażywania nie kumam;)
-
non-korpo-konformizmy
Luule odpowiedział(a) na belfrzyca utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
A, i zapomniałam napisać, że tylko ta zwrotka o smartfonach, fejsbuku jakoś mi odstaje, nie trzyma się tematu wiersza, trochę wyskakuje jak Filip z konopii (choć sama w sobie mi się podoba), znaczy ja nie widzę zależności, co nie znaczy, że jej nie ma. -
non-korpo-konformizmy
Luule odpowiedział(a) na belfrzyca utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Nawet do mnie trafia. Jeśli dobrze czytam- starcie buntu, pewności, że tak już zostanie (bo ta 2zwrotka jest o peelu, nie o nauczycielu?), z dorosłością, w której peel staje się taki jak wspomniany dorosły. A, i z tą krową fajne - rzekłabym, że to była zaletą nauczyciela, gdy niektórzy kanciasto widzą rzeczy, kategorycznie, to ten raczył mieć wątpliwość - tak to czytam. Choć to zapewne wtedy denerwowało. Ale tak chyba często jest, że w młodości jest się czarno-białym, potem widzi się więcej, by potem często znów wracać do sztywnych racji i osądów. No i uwagę moją zwróciło nawiązanie do Herberta - zresztą do jednego z moich ulubionych jego wierszy:) czuję, że był inspiracją:) pozdrawiam -
Mam pytanie do wprawniejszych z j.polskiego - czy tak może być? Bo mi zgrzyta i już sama nie wiem. A jeśli jest źle, to czy 'otuliłby ramionami', 'utuliłby w ramionach'?
-
ucieczka w pierwszy dzień zimy
Luule odpowiedział(a) na Joachim Burbank utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Wszystko mi się podoba - takie na miarę i doszlifowane. Dobrze, że jest ten szałas.. -
Dziękuję za wizytę @Kobra, @Trójka Trefli i @Silver
-
Dziękuję, taka chwila buntu, albo raczej słabości;) Pozdrawiam
-
W punkt. Tak, wypiąć się dwojako - na i z kieratu. Ale cóż, to już chyba jest wpięte w kości na stałe, to też wygoda, jakaś stabilizacja, od której jest się uzależnionym na tyle, że strach się jej pozbyć. W piach, czyli na czynniki pierwsze - bo z czego jest robione szkło? Chodziło mi też o 'szklane domy'. W sumie coś zaraz poprawię, bo nie dodałam tej kwestii do wiersza. dzięki MaksMaro (przywykłam do tej ksywki;)) za komentarz. A anioły z obrazka wstawiam, zresztą dzieło orgowicza;)
-
Ujęły mnie frazy wiersza, pomysły, całokształt. Ale czytam i czytam, choć wersji mam wiele, to ni w ząb nie odgaduję. :) No chyba, że trochę;) Ale i tak mi się podoba Deo ten Twój styl, szukasz nowych, ciekawych metafor. pzdr
-
a gdyby tak pójść jak anioły z obrazka niesieni muzyką przez pola i wsie chodniki miast wypiąć się z kieratu zamienić marchewkę na wiatr i spokojne mijanie czy świat otuliłby ramieniem dał chleb i życzliwy dach czy to nie byłoby mało mając przyzwyczajenia z klatki znając smak potrzeb dobrze że mam swoje punkty ostoje pewniki światła we mgłach ze dwie osoby - to i tak dużo gdy zgniatają głowę twarde mury chomąta i rzemyki jak dyscyplina szramy na skórach pleców i serc mam waszą jasność i tak podobny kręgosłup to nie mój świat aż chce się krzyknąć 'ja wysiadam' gdy w tych szybach tyle zła wziąć z odwagą młotek ewakuować póki co szkaluję siebię wytykając słabość rozbijam lustra w których łzy i strach ściany moich szklanych domów jednak tafle się nie kruszą rozsypują w piach
-
Fajnie. Z tym lasem i kwiatem, szczegółem, ogółem - bym nie wpadła. Mnie też kropki nie wadzą, dodają klimatu i coraz bardziej wciągają, gdy już się wie co się za nimi kryje. Nie wiem czy bym zgadła sama , gdyby nie komentarze. Tak czy inaczej coraz mocniej kręci mnie to pytanie, przez co i cały wiersz:) pozdrawiam
-
Dla mnie jednak ciężar tematu wybija się nad pozorną lekkością wiersza. I jest to trochę 'zenistyczne' w obrazowaniu, gdy zaakceptuje się, że wszystko przemija, jest nieuchwytne, jak te płatki. Ładny wiersz:)
-
Jejku, toć ja wcale drugiego dna nie wyłapałam! A to trochę jak z zagadki Sfinksa;) teraz tym bardziej super:)
-
Dzieci pobite
Luule odpowiedział(a) na Patryk Robacha utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Zawsze lepiej widzieć to tak:) -
Dzieci pobite
Luule odpowiedział(a) na Patryk Robacha utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
A właśnie miałam napisać jeszcze, że tak umiałeś wczuć się w umysł dziecka - niestety okazuje się, że nie musiałeś, wystarczyło przypomnieć:/ przykro mi. Jak zawsze na myśl o czyimś ciężkim dzieciństwie... -
Era fałszywych proroków
Luule odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Kurczę, nie chciałabym wkładać kija w mrowisko, ale jestem ciekawa o jakich 'ruchach' piszesz Sylwestrze. Czy np. o małych lub rosnących w siłę sektach- jak czyta się o poszczególnych, ich 'zwyrodnieniach', będąc z boku, widzimy jakie to chore i o co tam chodzi - z reguły o kasę, potem dzięki niej wpływy itd. Ale jak tak spojrzeć z boku, to niemal wszystko jest taką sektą. Na skarbcach złota. Albo czy nie jest to 'atak' na wszystko inne, co podważa tą naszą główną religię. Na ateistów np. Janko, ja bym wykreśliła 4te od końca słowo. A ostatnie, niech będą owce:) Mam nadzieję, że nie urażę Sylwestrze. ja po prostu jestem zwolenniczką teorii, że być może nikt z 'nas' nie ma racji- a nie jest to rzecz do naukowego udowodnienia, żeby to rozstrzygnąć. Oczywiście zakładam, że mogę nie mieć racji hehe Więc wynoszenie jednej ponad drugą, patrząc na historię i to do czego one służyły i doprowadzały, jest dla mnie bez sensu. tak samo kłótnie, spory, potem wojny.. Jednak nie można przekreślić tego, że nauki o miłości dla drugiego człowieka, by być po prostu dobrym dla innych - są potrzebne i nie są bez znaczenia. Ale niestety - pobudki są z reguły wzniosłe i wartościowe - ale bywa, że Ci co trzymają stery, ich intencje- już mniej. I trudno mi uciec od generalizowania, że z reguły jest to machina, która ma swoje cele. I z reguły tak wielka, że wiedza o niej by nas zgniotła. Pozdrawiam:) -
Dzieci pobite
Luule odpowiedział(a) na Patryk Robacha utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
I mnie się podoba. Kilka uroczych fragmencików, zakamarków, szczególnie ujęło to:) Ale nie ukrywam, że jak dla mnie dość zakamuflowany początkowo był w odczycie ten wiersz i kilka momentów było 'jak z kosmosu'. (Gratuluję @Deonix_, oj potrafisz rozszyfrować:) ) Nawet zaczęłam czytać o supernowie i trafiłam tam na określenie 'biały karzeł' heh - to tak przy okazji. Wracając do wiersza, przyznaję, dopiero po komentarzu Deo + zerknięciu na tytuł oświeciło. Bo tytuł, po tej magicznej skrzaciej robocie, w moment mi umknął. I dopiero wtedy odnalazłam celowość każdego wersu.. I powiem Ci, że coraz bardziej mi się podoba, szczególnie pomysł, to, od której strony podjąłeś temat- niesztampowo (wiem, że Cię to słowo ucieszy:P) Mimo ciężaru opisywanej sytuacji zrobiłeś to (wizualnie) bardzo delikatnie. Ale właśnie w tym moc tej metafory. Myślę też, że nie musi tu chodzić tylko o pobicie, ale o zburzenie dziecku świata magii, który miał w sobie, czymś zupełnie innym. I ja tak początkowo bardziej interpretowałam - lżej. Z dcieciństwa pamiętam tylko jedno- w Mikołaja jakoś nigdy do końca nie wierzyłam, przynajmniej wiedziałam, że u nas nie on daje prezenty, ale obraziłam się na mamę jak ją przyłapałam, że wkłada pieniążka za wróżkę zębuszkę, i to, że okłamywała mnie tym. Wtedy prysło, rozsypało się... Pozdrawiam. sorry że tak długo -
Zgrabnie i ciekawie. Ujęła ta pierwsza strofka. Oczywiście życzę peelowi wyjścia i światła, jeśli by sobie tego jeszcze życzył :)
-
*** (gdy dotykają smutki poeta powie)
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję:) tak myślę myślę i chyba masz rację z tym deptaniem. poprawię;) -
*** (gdy dotykają smutki poeta powie)
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję @Gaźnik za czytanie i serducho;) -
*** (gdy dotykają smutki poeta powie)
Luule odpowiedział(a) na Luule utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję @ania mila milewska za polubienie - oraz witaj:)