Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Maria_M

Użytkownicy
  • Postów

    7 981
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    126

Treść opublikowana przez Maria_M

  1. Poprawiłam, zostawiłam okulary w pracy, siedzę w domu, coś mnie bierze. Słodzę sobie na poprawienie humoru. Dziękuję :)))
  2. Nie musisz przychodzić na mój grób, to nieistotne dla mnie, pamiętaj jedno tylko zrób, zachowaj mnie w sercu - na dnie.
  3. Za rok, za dwa, może już spotkamy się z biciem serc, ty powiesz mi "kocham cię" a ja uwierzę jak we śnie. Majowy zakwitnie sad, ty i ja pod jabłonią, wzrokiem szczęścia zawieszeni oczy czule nam zapłoną. Polny mak też zobaczy miłość ponad piękny sen, dłonie myślą już jednoczy, dzikiej gruszy ulotny cień. Chmury popłyną górą, my brzegiem wąskiej dróżki, wolno ku górskim dolinom, jak nierozłączne papużki. Tu siadamy pod dębem, lekko kolana głaszczę, na twoje śmiałe życzenie zrobię dla ciebie co zechcesz. Szczęście dajemy kwiatom, Uśmiech ludziom w żałobie, Radość matce naturze, a Miłość zostawmy sobie.
  4. Tylko dla siebie poprawiłam, bez sugestii.
  5. A ostatnio co noc mi się śmiło, powinno być śniło. Powinno być śniło, nie śmiło. Nie podoba mi się określenie starucha dla kobiety w każdym wieku dojrzałym. Może dojrzała kobieta??? A wiersz bardzo prawdziwy, również sytuacja mi bliska, jak każdej matce. pozdrawiam :)))
  6. I po nadziei, ale ładnie opisane rozstanie, z życia wzięte. Miłego dnia.
  7. Transport królewna rożny miewa, karocą może jechać wzniosłą, w lektyce zaraz zacznie ziewać, a gdy przytyje nie uniosą.
  8. Szanowna Befano, zapewne masz rację, albo tylko ostatnie zdanie. Jak możesz tak pisać obraza wyżej wymienionego i spontaniczna reakcja w formie tzw. limerycków, to już nawet nie zaciąga krytyką, raczej zgryźliwością. I jest dowodem na to, że wiedza i tytuły mają się nijak do osobistej kultury.
  9. Oczywiście :))
  10. :)))))))))))))))))
  11. Najbardziej podoba mi się tytuł. Wiersz dobry, ale przekaz zbyt oczywisty, obrazowy, co powoduje, że moja wyobraźnia nie ma tu nic do roboty. :))))))
  12. Popieram.
  13. Może głaszcze twoje dłonie, muska twoje dłonie dotyka twych dłoni, tuli twoje dłonie Wybierz coś. Śmiech może być różny. Nie zabraniam go,Tu nie chodzi o zakazanie, tylko wskazanie na okoliczność. Dziękuję bardzo Deonix.
  14. W życiu wszystko nas spotyka, śmierć bliskich osób również, myślę że trzeba o tym pisać, oswajać czytelnika, może nie ze śmiercią, ale z szacunkiem do życia. "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" ks. J. Twardowski. pozdrawiam serdecznie
  15. Jesteśmy bardzo zaprzyjaźnione. Rozumiemy się na głaskanie i mruczenie. A dzieci też mam, są wspaniałe. :)))))
  16. Stety, stety. Nic nie popsułam, tylko Cię przeczytałam. :))))
  17. W takim razie, ciężko, bez ogródek jedziesz. Skoro masz odwagę jestem na tak, tylko szkoda mi dobrego imienia Matuzalema, bo co on ma z tym wszystkim wspólnego? Był tak samo bezradny jak my dzisiaj. :))))
  18. Tu nie chodzi o wiarę, tylko o fakty.
  19. Bardzo dziękuję Waldemarze. Miłego życzę.
  20. A gdybym urodziła się królewną w piękne suknie bym się stroiła i królewicza obok miała, dopóki zbytnio bym nie utyła.
  21. Przeczytałam wnikliwie Twój wiersz i mam kilka zastrzeżeń: 1. Matuzalem, piszesz małą literą, a to jest imię postaci biblijnej. Matuzalem- syn Henocha, ojciec Lamecha i dziadek Noego, najstarszy człowiek wymieniony w Starym Testamencie, żył 969 lat. 2. Na dodatek łączysz go z zamtuzem. Przecież to dom publiczny, burdel. Więc nie dostrzegam związku ani logiki. 3, Druga i trzecia zwrotka są w porządku. Wprost opisują zamtuz i wszystko co w nim się dzieje. Widzę tu karykatury bywalców. Pozdrawiam
  22. Bardzo ładnie opisałaś uczucia do bliskiej Ci osoby. Skoro " dotykam myślą, nie czuję jedności, nieświadomy pieszczot" to domyślam się, że tej osoby nie ma blisko Ciebie. Nie wnikam co się stało, ważne są piękne, prawdziwe uczucia. pozdrawiam
  23. Tak, bardzo przyjemny wierszyk. tylko nie jestem pewna czy te wróbelki to wróbelki, czy Twoje dzieci, skoro mówią do Ciebie tato? Poza tym lubię zwierzęta i na bolączki życia przytulam koteczkę (prawdziwą) ale nie mówi do mnie mamo ?Szkoda. :)))))
  24. Nie pytaj o drogę, bo już nie zabłądzisz, nie śmiej się tak, jakbyś nigdy nie zapłakał. Łapiąc haust powietrza w czterech porach roku, z marzeniami idziesz przez wyboje życia. A one jak płatki spadają nad ranem, zimowym powiewem chłodu styczniowego. Stąpając po śniegu - świeżutkim posypem, ślady zostawiwszy, nie zgubisz się zimą. Gdy wiosną wędrujesz, słońce drogowskazem, tropów nie zostawiasz, lecz możesz na trawie. Ugięte, zmiażdżone pod stopą przechodnia, podniosą się dumnie, ty będziesz w oddali za latem podążał, w sierpniowym upale. Leciutkie, drgające przebłyski powietrza, pokierują wzrokiem, gdy w spiekocie czoła, poczujesz, że lato w jesień już przechodzi. Zmierzch jesieni życia dotyka twych dłoni, nie pora na uśmiech, oddychasz nostalgią, czas goni, nie czeka nim marzenia ziścisz, inni zaganiani- ty wiesz, że odchodzisz. 23 stycznia 2018r. Wiersz zainspirowany wizytą w hospicjum Santa Galla.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...