Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Justyna Adamczewska

Użytkownicy
  • Postów

    6 866
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    73

Treść opublikowana przez Justyna Adamczewska

  1. Wiktorze, ja się nie złoszczę ani na Ciebie, ani na W.M. Wiem, że to prosty wiersz, taki wierszyczek, ale na ten moment, jakoś nie mogę inaczej. Myślę jednak nad powyższym. Myślę, a to już dla mnie dużo. Jestem Ci wdzięczna za napisanie wiersza - pomoc. Wojtek też pomógł, tylko ja troszku właśnie "złośnicowo" potraktowałam Jego radę. W.M. jeśli to przeczytasz - to: przyjmij przeprosiny od Justyny, która wzięła do serca swego radę, (oj i właśnie tak rzeknę) : - Poety przyjaciela. Pozdrawiam Wiktorze, dziękuję.
  2. bajago, jak ładnie jest w Krainie Może, dostrzegłaś to. Fajnie. Tu jest apostrofa, jest też zapewnienie: Oby ten: sen miał taką moc. Acz w Krainie Może wszystko jest dobre niby słowa Boże. Nie trzeba tam prosić trzeba wierzyć tylko, że marzenia się spełnią, a smutek będzie chwilką. Szczęścia w Krainie Może jest wiele. Można je na płótno przywołać namalować ptaki lecące dołaczyć słońce, powietrze szeleszczące w liściach, a nawet promieni blaski w kałużach - piękne to będą obrazki. Dobranoc, Justyna.
  3. Waldku, b. mi miło, że wiersz podoba się i nie ma w nim żadnych dziur, jednak rzeczywiście tych bezokoliczników za dużo, teraz są formy osobowe. Do poczytania - Justyna. :)))
  4. Maks, dziękuję. Nie wiem, co mi tak te bezokoliczniki, ale poprawiłam na formy osobowe. W tytule też. Pięknie mi napisałaś, poradziłaś. Jak prawdziwy przyjaciel, szczególnie: Prawda. Jeszcze raz, dziękuję Justyna.
  5. Jacku, wiem, ze komentarz nie do mnie, ale pod wierszem i dlatego ośmielam się napisać. Mądre i dobre słowa. Poza tym, Bóg nigdy nie upokarza, to my jesteśmy niepokorni, upokarzając jeszcze często innych. Myślę, że ludzie się boją, dlatego często niszczą dobro. Tak, zło rozpycha się łokciami, dobro, to spokój, acz nie taki skulony, tylko spełniony. Dobro trudniejsze od zła - dlatego powyżej napisałam, ze ludzie się go boją. A na zło - macha się często ręką, bo jak to? Ja mam coś zrobić? Ja? Takie reakcje są częste. To brak odpowiedzialności, a przecież to zła należy się lękać i lękamy się, zamykamy w kokonach, ale tym samym przyzwalamy na zło. I tak mi wyszło, bo tak sądzę - ludzie są zalęknieni - dobro oraz zło są potężne. Potęga przeraża. Tyle, że potęga Dobra - to pozytyw, potęga zła - negatyw. A tu już trzeba myśleć, wolna wolą kierować - trudne. Dokonywanie wyborów - trudne, bo łaczy się z odpowiedzialnością. Wrócę jeszcze do zależności - pozytyw - negatyw. Jak na dawnych kliszach fotograficznych. jak na prześwietleniach odpowiednimi promieniami. Dawne klisze fotograficzne "wywoływało się" - fascynujące określenie, aby zobaczyć rzeczywistość. Promienie Roentgena - pomagają i tu nie trzeba odwracać, trzeba czytać, co pokazuje zdjęcie zrobione przy ich pomocy - to wewnętrzna rzeczywistość - że się tak wyrażę. Prawda. Ale do czego zmierzam? Do świadomości istnienia niesamowitego cudu, jakim jest nasze istnienie, a którego to cudu nigdy do końca, zapewne nie zrozumiemy. Pewnie jeszcze powrócę. Pozdrawiam Justyna.
  6. Pozwól, ze pozwolę sobie: XIX-mu wiekowi. Wieku bez jutra, wieku bez przyszłości, Co nad przepaścią stanąłeś ponury! Nauczycielu zgrozy i nicości, Coś wziął ludzkiego ducha na tortury! Wieku zwątpienia, o wieku niewiary! Jakże ty strasznym jesteś dla cierpiących! Sfinksową twarzą patrzysz na ofiary, Szyderstwem żegnasz w męczarniach ginących, Śląc im do grobu te słowa najkrwawsze: „Wszystko skończone, giniecie na zawsze!” Na co się przyda, mistrzu, twa nauka, Na co się przyda dla błądzącej rzeszy? Gdzież masz pociechę, któréj ona szuka? Gdzież masz tę miłość, która ją rozgrzeszy? Dałeś jéj ziemi obszary jałowe, I dożywotnie dałeś jéj dziedzictwo; Ale zabrałeś najlepszą połowę: Idealnego świata uczestnictwo! Choć jasne źródła stoją jéj otworem, Ona z nich przecież rozkoszy nie czerpie, I woła, sercem upadając chorem: „Po co ja żyję, umieram i cierpię?” Adam Asnyk
  7. Smucą mnie odejścia, jestem niecierpliwa. Niestety. Wojtku, wiem.
  8. No globalna wioska. Cóż. Na Twoje dictum odpowiem: - radzę sobie. Justyna. A będę radzić lepiej lepiej, gdy poczytam wiersze Twe. ;)
  9. Ano. Kicz jest dobry na wszystko. Powyżej to udowodniłeś i dobrze zrobiłeś. Justyna.
  10. Wojtku, moja Muzo, potrafię dużo. I ty o tym wiesz... prawda? Kochanie, lubienie - dobre są na chwile złe. No lulu. teraz, bo świt wyziera z nocy ciemnej, już niestety nie rzewnej. Bywaj, Wojtku. Dziękuję ;) Justyna.
  11. He, he, Wojtku. Uśmiech wywołałeś na twarzy mej. W chaosie da się żyć, z komedii tylko się śmiać, globalną wioskę ulepszać tak, by stała się kosmiczna. Pozdrawiam J.
  12. Tak Wojtku. Moje koszule flanelowe i spodnie jeansowe płaczą, gdy w pralce się kołaczą. Łzy swoje mieszają z wodą, acz później - czyścitkie ozdabiają moje ciało drobniutkie. ;)) Justyna.
  13. Ułożę się w spokój W szafach zrobię porządek, ubranka dziecka poprzeglądam ułożyę w kosteczkę zamknę w walizce z przeszłością, nie żegnając się jednak z miłością, radością. Fakt może i będą one smutkiem doprawione, ale tylko troszeczkę na małą chwileczkę. Poczekam. Później poleżę spokojnie, wypocznę. Łzami się nie zaleję, bo po co? Są już tylko wspomnieniem chwil nasączonych smutkiem, rozrzewnieniem. Uśmiech jeszcze wyjdzie z ukrycia, z marzeń dawno zagubionych, teraz odnalezionych. Justyna Adamczewska
  14. Nyctophile, te słowa poruszyć duszę mogą czasami wzbogaconą, czasami ubogą. ;) J.
  15. Akademie są piękne, szczególne te, na których dzieci śpiewają, wiersze rozdając sercom, umysłom chłoniącym cuda zwykłego świata. Tak to jest z akademiami Ithiel. Justyna
  16. Worldovsky. Dzięki. O Krainie Może jeszcze popiszę, bo warta tego, aby uczynić więcej dobrego. :))
  17. Cześć, Bajago. Ja też tam będę, farby pomieszam, namalujemy razem pejzaż Krainy Może. :)
  18. Cześc, Nato. Lubię słowo "oswoić". Tu jeszcze dodatkowo poruszyło mnie: To dar, Ładnie, Nato. Pozdrawiam Justyna.
  19. Tak, tak, to Kraina Może Jest takie miejsce zaczarowane pełne radości oraz niespodzianek. Różowe chmurki, i z kremem rurki, także laurki dla mamy i córki. Są też zwierzaki, lamy, alpaki, nawet rumaki, czy też ślimaki. Uśmiech panuje, miejsce to żyje, niczym las młody pełen urody. To dobra przystań dla wszystkich istot. Od zrozpaczonych, skrzywdzonych, po uśmiechniętych, zadowolonych. Idź zatem, wskazać drogę mogę, do Krainy Może. Justyna Adamczewska
  20. A ja jeszcze, trochę do okruszka dołożę, Maks: Uśmiech już mam na twarzy, Dziękuję.
  21. Taki psiak dobro w sercu ma, z opresji ratuje i jeszcze w oczy patrzy czule. Pozdrawiam Justyna. Dzięki, Czarku, Maks.
  22. To a'propos fragmentu Twojego wiersza.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...