Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. @iwonaroma o kurde. Nie wiedziałem. Idę googlać
  2. gawęda na moim bakjardzie wiją gniazdo wróble wróbelki szare jak tutejszy świt świergotem niosły nadzieję latały nad łąką latały nad polem na miejskim trawniku zostawiły pióra
  3. @wierszyki niestety, widzę to na codzień. W ramach pracy często odwiedzam domy pomocy. Powiem tak - wielu z tych leżących nie jest już świadomych wieku rzeczy i tego, co się wkoło nich robi...
  4. perfekcjonizm, czy obsesja kontroli? moralny rygoryzm, czy tłumienie emocji? uciekanie od problemów, czy fałszywa czystość? Dla mnie jest tu to wszystko
  5. dla mnie to już jest zajebisty wiersz!
  6. @APM a dla wielu opcja oddania ostatniej posługi zmarłej osobie brzmi creepy i jest nie do przyjęcia. Świat współczesny odsuwa od siebie 'nieprzyjemne' obrazu. W Stanach często nawrót nie czekają już, aż trumna trafi pod ziemię. Jeszcze trochę to w ogóle zniknie tradycja pogrzebów. Przyjadą, zabiorą, a ludzie za parę dni pójdą na cmentarz stanąć nad świeżym grobem.... @Berenika97 zakładam, że nie miałaś okazji z racji na wiek, pochodzenie przeżyć takiego doświadczeniach. To najpóźniej chyba lata '90, no może początek dwutysięcznych na polskiej wsi. Pozdrowionka! @iwonaroma właśnie Niestety im bardziej w cywilizację, tym bardziej w uorzemiotowienie zmarłego. Zabrać sprzed oczu, załatwić obcymi rękoma, przyjść zapalić świeczkę... Smutne @Rafael Marius @KOBIETA @sisy89 @huzarc @piąteprzezdziesiąte @violetta bardzo dziękuję
  7. miałem na myśli pisząc to powyżej, że to pl tak mówi, ale i tak widzę bardzo dużo siebie w Twoim cv :)
  8. @iwonaroma zawsze ;)
  9. @Sylvia dziękować :)
  10. posługa dopiero co grzebał się w ziemi wciąż miał ją pod paznokciami ale już wstrzymano zegary zasłonięto lustra przeżegnała się szepcząc słowa modlitwy rozwinęła pasmo bandaża i podwiązała mu szczękę pod brodą
  11. Pointa z podpisem w oczach brzmi jak delikatne, ale mocne zaproszenie do odpowiedzialności — skoro mnie czytasz, już jesteś częścią tej historii.
  12. kapitalny opis. Tak, te niedokończone, później zapomniane też zasługują na kilka dobrych słów. Dzięki w ich imieniu :)
  13. szkoda, że dużo trudniej to wytrząsnąć niż kamień z buta
  14. piękny, smutny, ale z nutą nadziei. Ten księżyc rzucający kamienie, gwoździe w ziemi. Świetne!
  15. @piąteprzezdziesiąte tylko tych podatnych na oczarowania
  16. @bazyl_prost prawda, ale mam praktykę w słuchaniu brejkorów i jazzu, im bardziej połamanego tym lepiej. Jednak trzeba zauważyć, że pomimo złamań tam wciąż jest harmonia. @Jacek_Suchowicz o to, to też @Waldemar_Talar_Talar dziękuję. Pozdrawiam Waldek! @KOBIETA Nie ma muzyki bez ciszy. Jak światła bez ciemności. @Berenika97 dziękuję za obszerną i bardzo trafną analizę tekstu. Pozdrawiam @wierszyki tylko znarszczek przybywa @tetu dziękuję. To lubię w poezji - mówić dużo, używać jak najmniej słów @Mitylene hej, dzięki za czytanie, wizytę. Dawno Cię nie widziałem. Pozdrawiam @piąteprzezdziesiąte @huzarc @Rafael Marius @vioara stelelor @Natuskaa @bogumiłjoachim @APM @Cyjan Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
  17. @Berenika97 mega często. Trzeba rozmawiać
  18. piosenka słuchałem jak cisza żłobi wersy w skórze księżyc palcami mierzwił grzywy drzew gałęzie wystukiwały refren o szybę okna opierałem o nią czoło
  19. @Łukasz Wiesław Jasiński Dziękuję
  20. Egzystencja w trybie „normalnym” podczas rozpadu. Katastrofa zostaje wpisana między drobne obowiązki, jakby była kolejną pozycją na liście — absurdalną, ale ciężką. Życie toczy się jednocześnie na kilku poziomach: lęk, przemoc medialna i panika mieszają się z zakupami, promocjami i dbaniem o pozory. Ostrożność nie wynika z nadziei czy sensu, lecz z wstydu i automatyzmu. Codzienność staje się balansowaniem między przetrwaniem a pustką, między lodówką a przepaścią. A finałowa wizyta u wróżki brzmi jak ironiczna prośba, by ktoś z zewnątrz nadał kierunek temu światu, który sam już nie potrafi się poskładać.
  21. Świetny, czekam na Peruna
  22. Głos drugiej strony, który odwraca wcześniejszą perspektywę, ale jej nie unieważnia. Odpowiedź nie zaprzecza bólowi pisania „do szuflady” — raczej ujawnia własną bezradność wobec milczenia. Pojawia się strach przed językiem, który się zmienił, i przed utratą wspólnego sensu, mimo że bliskość wciąż istnieje na poziomie przywiązania. Cisza okazuje się nie obojętnością, lecz lękiem przed zniszczeniem kruchej równowagi. W finale napięcie pęka: pojawia się desperacka prośba o głos, o żywe słowo, nawet bolesne — bo tylko ono daje szansę na prawdziwe spotkanie.
  23. To bardzo intymny zapis utraconej możliwości rozmowy. Pisanie staje się ostatnią bezpieczną przestrzenią, bo mowa została odebrana — słowa, zamiast łączyć, ranią i gasną, zanim dotrą do drugiej strony. Jest tu bolesne poczucie bycia „zamkniętą”, już ocenioną i skończoną w cudzych oczach. Milczenie nie wynika z braku treści, lecz z wiedzy, że nikt nie chce ich przyjąć. Kartka przejmuje rolę świadka: nie odpowiada, ale pozwala przetrwać, odzyskać oddech i ocalić siebie.
  24. Zapis bycia zamkniętymi w sytuacji granicznej. Z zewnątrz dochodzą hasła, które zamiast dawać oparcie brzmią pusto i okrutnie. Świat się kruszy, bezpieczeństwo jest chwilowe, więc jedyną realną wartością pozostaje bliskość drugiej osoby. Próba „oszukania strachu” nie polega na bohaterstwie, lecz na rezygnacji z iluzji — z broni, z modlitwy, z obietnic sensu. Na końcu pojawia się gorzka myśl, że godność nie jest tarczą, lecz ciężarem danym razem z kruchym ciałem i ograniczonym życiem.
  25. ależ erotyk! Kłaniam się nisko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...