Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 035
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. posługa dopiero co grzebał się w ziemi wciąż miał ją pod paznokciami ale już wstrzymano zegary zasłonięto lustra przeżegnała się szepcząc słowa modlitwy rozwinęła pasmo bandaża i podwiązała mu szczękę pod brodą
  2. @Gosława ślę tulasy. Jak ja Cię rozumiem. W moim wypadku dom i zabudowę przejęłam kuzynka z mężem i. Nie mamy dobrych relacji, więc też z daleka. No i ziemia to wspomnienie.
  3. Pointa z podpisem w oczach brzmi jak delikatne, ale mocne zaproszenie do odpowiedzialności — skoro mnie czytasz, już jesteś częścią tej historii.
  4. lubię ciepłe lody najbardziej kiedy wokół zimno doznania są intensywniejsze :)
  5. kapitalny opis. Tak, te niedokończone, później zapomniane też zasługują na kilka dobrych słów. Dzięki w ich imieniu :)
  6. szkoda, że dużo trudniej to wytrząsnąć niż kamień z buta
  7. piękny, smutny, ale z nutą nadziei. Ten księżyc rzucający kamienie, gwoździe w ziemi. Świetne!
  8. @piąteprzezdziesiąte tylko tych podatnych na oczarowania
  9. @bazyl_prost prawda, ale mam praktykę w słuchaniu brejkorów i jazzu, im bardziej połamanego tym lepiej. Jednak trzeba zauważyć, że pomimo złamań tam wciąż jest harmonia. @Jacek_Suchowicz o to, to też @Waldemar_Talar_Talar dziękuję. Pozdrawiam Waldek! @KOBIETA Nie ma muzyki bez ciszy. Jak światła bez ciemności. @Berenika97 dziękuję za obszerną i bardzo trafną analizę tekstu. Pozdrawiam @wierszyki tylko znarszczek przybywa @tetu dziękuję. To lubię w poezji - mówić dużo, używać jak najmniej słów @Mitylene hej, dzięki za czytanie, wizytę. Dawno Cię nie widziałem. Pozdrawiam @piąteprzezdziesiąte @huzarc @Rafael Marius @vioara stelelor @Natuskaa @bogumiłjoachim @APM @Cyjan Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
  10. rozumiem, że wracasz do? Ja po śmierci dziadków nie mam dokąd.
  11. @Berenika97 mega często. Trzeba rozmawiać
  12. piosenka słuchałem jak cisza żłobi wersy w skórze księżyc palcami mierzwił grzywy drzew gałęzie wystukiwały refren o szybę okna opierałem o nią czoło
  13. @Łukasz Wiesław Jasiński Dziękuję
  14. Księżyc to czaszka nieba. Byle się nie szczerzyła
  15. o, to przenika jak mnie. Jak to rozgonić?
  16. Czy się w nim rozpuści, czy nabierze konturów?
  17. Taka świadomość daje niezwykłą siłę, może nawet przewagę. Dosłownie, dobrze jednak nie odchylać kołdry do końca :)
  18. o czym marzą te tęczówki...
  19. Kocie wiersze zawsze na probsie!
  20. ojoj, ładnie, subtelnie, śnię
  21. Egzystencja w trybie „normalnym” podczas rozpadu. Katastrofa zostaje wpisana między drobne obowiązki, jakby była kolejną pozycją na liście — absurdalną, ale ciężką. Życie toczy się jednocześnie na kilku poziomach: lęk, przemoc medialna i panika mieszają się z zakupami, promocjami i dbaniem o pozory. Ostrożność nie wynika z nadziei czy sensu, lecz z wstydu i automatyzmu. Codzienność staje się balansowaniem między przetrwaniem a pustką, między lodówką a przepaścią. A finałowa wizyta u wróżki brzmi jak ironiczna prośba, by ktoś z zewnątrz nadał kierunek temu światu, który sam już nie potrafi się poskładać.
  22. Świetny, czekam na Peruna
  23. Głos drugiej strony, który odwraca wcześniejszą perspektywę, ale jej nie unieważnia. Odpowiedź nie zaprzecza bólowi pisania „do szuflady” — raczej ujawnia własną bezradność wobec milczenia. Pojawia się strach przed językiem, który się zmienił, i przed utratą wspólnego sensu, mimo że bliskość wciąż istnieje na poziomie przywiązania. Cisza okazuje się nie obojętnością, lecz lękiem przed zniszczeniem kruchej równowagi. W finale napięcie pęka: pojawia się desperacka prośba o głos, o żywe słowo, nawet bolesne — bo tylko ono daje szansę na prawdziwe spotkanie.
  24. To bardzo intymny zapis utraconej możliwości rozmowy. Pisanie staje się ostatnią bezpieczną przestrzenią, bo mowa została odebrana — słowa, zamiast łączyć, ranią i gasną, zanim dotrą do drugiej strony. Jest tu bolesne poczucie bycia „zamkniętą”, już ocenioną i skończoną w cudzych oczach. Milczenie nie wynika z braku treści, lecz z wiedzy, że nikt nie chce ich przyjąć. Kartka przejmuje rolę świadka: nie odpowiada, ale pozwala przetrwać, odzyskać oddech i ocalić siebie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...