Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    5 935
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Serdecznie wszyskich witam! Przepraszam najmocniej, że dopiero. Życie rodzinne skutecznie odciągnęło mnie od internetów. Na początek bardzo dziękuję głosującym i komentującym @Deonix_, @Niewygodna, @Marcin Krzysica, @MaksMara,, @Anastazja Sokołowska, @Annie_M, @Wojciech Bieluń -Targosz, @Ithiel, @Polman, @AnDante, @Joachim Burbank, @Jacek_K, @8fun, @beta_b, @Waldemar_Talar_Talar, @WarszawiAnka. Każdemu z osobna przesyłam głębokie ukłony i szeroki uśmiech. Nawiązując do rozgożałej dyskusji to sam, ostatnio coraz rzadziej kożystam z Facebooka, ale opisuję w wierszu sytuację, w której mamy osobę od społecznościówek uzależnioną. Stały się one sceną, na której występujemy zdobywając cyfrowy poklask, a wg. ekspertów rosną tendencje narcystyczne w społeczeństwie. Poziom narcyzmu w ostatnich 20 latach wzrósł o 65 procent, a ludzie urodzeni po 1982 roku to najbardziej narcystyczna generacja w historii. Młode pokolenie jest zapatrzone w siebie i przekonane o własnej niepowtarzalności, oczekuje więc podziwu otoczenia. Eksperci wykazali ścisły związek między narcystyczną naturą i zaniżonym poczuciem własnej wartości,a ilością czasu spędzanego w mediach społecznościowych. Kolejne lajki podnoszą nam samoocenę, ale chcemy ich więcej i więcej. Młodzi ludzie wychowali się w internecie i na mediach społecznościowych z przeświadczeniem, że jeśli tylko czegoś im się zachce, to im się to należy. Media społecznościowe doprowadzają do polaryzcji, wyodrębnienia się jednostek, przekładania indywidualnych potrzeb nad potrzeby ogółu. Moje potrzeby, moja popularność, mój wizerunek — to jest najważniejsze, inni ludzie już niekoniecznie. Obym się mylił. Niestety badania nad moralnością w internecie spięte z zachowaniami użytkowników mediów społecznościowych dają obraz przesówania się w stronę narcystycznego, egoistycznego społeczeństwa. Jeżeli odpowiednio szybko nie uświadomimy sobie tego, w jakim kierunku idziemy, za jakiś czas możemy jako społeczeństwo obódzić się w miejscu, w którym nie chcieliśmy być. Co do wyrażania siebie kolejnym selfie, czy szlaczkiem na paznokciu to jestem przekonany, że gdyby ludzie w poszukiwaniu samoakceptacji, czy poklasku potrafili, bądź próbowali osiągnąć to poprzez jakikolwiek bardziej twórczy sposób niż przez strojenie min i dzubków do aparatu, czy nowy wzorek na paznokciu świat byłby lepszym i ciekawszym miejscem. Tyle tylko, że do wyrażenia siebie w taki sposób potrzeba czegoś więcej niż selfie stick. Dlatego „potępiam zainteresowania” o takim wymiarze, bo może nie ograniczają czyjejś wolności w jej szerokim pojmowaniu, ale mają wpływ na to jak będzie wyglądać społeczeństwo przyszłości, a to zaczyna już mieć i będzie mieć jeszcze większy wpływ na wszyskich w nim żyjących. Poza tym wiersz z założenia to satyra w pełni swej istoty — wyrażeniu krytycznej postawy autora wobec rzeczywistości, ukazywanie jej w krzywym zwierciadle poprze negację i ośmieszenie. Czy zatem idąc tropem miłościwie panującego w kraju nieRządu powinniśmy twórczość takich jak np. Horacy, Molier, Rej, Kochanowski, Żeleński, Tuwim, Lechoń, Gałczyński, Przybora, Młynarski ocenzurować, bo wyśmiewają? Z pozdrowieniami i wyrazami szacunku :)
  2. Świetnie zobrazowany świt nad miastem. Podziwiam!
  3. Social Media Porankiem rozczochrana, ale w mejkapie, rozpocznę dzień od selfie jeszcze w piżamie, a w tle skopane łóżko, rozkosznie i słodziutko, zaraz ląduje wszystko na Instagramie. Potem zdjęcie koktajlu bardzo zdrowego, dla moich followersów, niech wszyscy wiedzą, co na śniadanie jada laseczka taka jak ja, hasztag paleo dieta, hasztag DASH, zero. Dalej czas na codzienny z youtube'em workout, jak zrobić dobrą pupę poradzi Owska, ale nim zacznę fitness tipsem sweet focię cyknę, belfie w nowych legginsach na fejsa dodam. Jeszcze napiszę tweeta — „żyj tu i teraz! ” — w planach seksi tatuaż, partner z Tindera, sprawdzę lajki i hejty, odpowiem na komenty, na fish gape face w profilach zdjęcia pozmieniam. I nawet nie wiem kiedy, a czas jak piasek, dzień mi przemienił w wieczór, uciekł przez palce, ja wciąż wpatrzona w ekran, bo mój świat przecież jest tam, tutaj całkiem samotna w poduszkę płaczę.
  4. Ja mam odwrotnie. Niestety...
  5. Ciężko mi się czyta tą czcionkę... Czasami nie skutkuje takie pełne oddanie. Mówię z doświadczenia. Trzeba zostawić w sobie kawałek siebie dla siebie :)
  6. Dawno nie zaglądałem na forum. W między czasie poczyniłem wiersz, który wpasowuje się w tematykę Twojego, bardzo dobrego wiersza. Z pozdrowieniami Hej
  7. Nie będę oryginalny - Deo napisała już wszystko co chciałbym napisać :) Pzdr
  8. Troszkę mnie nie było, ale już wracam do tematu. Co do tego, że na dzisiaj dysponujemy techniką pozwalającą nam rejestrować, a nie udaje się to, bądź jest bardzo słabej jakości to wydaje mi się, że technologia pozwalającą podróżować czy to w kosmosie, czy w czasie byłaby rozwinięta na tyle, że nasza najwyżej zaawansowana i tak byłaby przy niej jak przyrównanie kija do miecza świetlnego, więc pewnie poradziła by sobie bez problemu z naszymi systemami rejestrującymi. Co do budowli to zadziwiający jest np. taki fakt jak ten, że starożytni Majowie potrafili tak zbudować swoje piramidy (Teotihuacan), że układ budynków jest wiernym odzwierciedleniem naszego Układu Słonecznego. Z zachowaniem proporcji co do odległości planet od Słońca i między sobą, a także z planetami jak Jowisz, czy Neptun formalnie odkrytymi w XVIII i XIX stuleciu. Wiedzieli też, że Ziemia jest okrągła, obraca się wokół własnej osi oraz wokół Słońca na długo przed tym, zanim Inkwizycja paliła za podobne 'herezje' na stosie. Co do ewentualności nauczania to np. Indianie Hopi mają mit, wg. którego przenieśli się na tereny Ameryki Północnej z obszarów wcześniej zajmowanych przez Majów, gdzie były budynki (piramidy) odpowiadające współczesnym szkołom, w których byli nauczani przez Ludzi z Gwiazd - Kaczynów. Wiele, by to tłumaczyło. Zastanawiający jest jednak paradoks - dlaczego kultura znająca budowę Układu Słonecznego jednocześnie przelewała morze krwi, by zapobiec zgaśnięciu słońca? Może dlatego, że wiedzę zdobyła nie w efekcie własnego rozwoju, a dzięki obcym przybyszom, gdy tymczasem jej reprezentanci pozostali typowymi, nieoświecynymi ludźmi epoki kamienia?
  9. @Wojciech Bieluń -Targosz Podziękowania za reakcję :)
  10. Nie ma dowodów, ale też nie można tym domysłom zarzucić niedorzeczności. Przedstawień postaci przypominających najogólniej kosmonautę jest znacznie więcej w oddalonych od siebie zarówno czasem jak i miejscem kulturach. Co ciekawe w wielu z nich bóstwa pojawiają się na 'ognistych rydwanach'. Wymienione przez Ciebie budowle również znacznie wyprzedzały możliwości technologiczne jak i wiedzę na temat głównie mapy nieba (konkretniej tzw. Kolebki Gwiazd, czyli konstelacji Syriusza i Oriona - miejsc gdzie wg. astronomii rodzą się gwiazdy. Miejsc wskazywanych w wieku starożytnych kulturach jako te skąd przybyli bogowie), a której odzwierciedlenie odnaleźć można w układzie budowli. Osobiście wierzę, że nie jesteśmy jedyni. Ewentualności odwiedzin też nie wykluczam. Po co odwiedziny? Choćby po surowce, czy z chęci zwyczajnych badań, obserwacji, bez ingerencji w losy, lub też i z takową, którą mógłby sugerować mity. Wśród nich i te biblijne. Dlaczego się nie kontaktują? Może są od nas o przysłowiowe lata świetlne jeśli chodzi o rozwój pod każdym względem. Tak daleko jak np. my od mrówek. I choć od tak dawna żyjemy obok siebie to do tej pory i zapewne nigdy nie nawiążemy ze sobą kontaktu :)
  11. Namiętność to chyba musi drogi towar być :)
  12. Tak. Zmyślna konstrukcja. Zarówno w rymach jak ilości sylab. Nadaje fajne tempo wierszowi.
  13. Dokładnie. Niszczenie śladów przeszłości historycznej to nic innego jak barbarzyństwo. Pozdrowienia
  14. Podoba mi się pozytywna wibracja wiersza. Pozdrowienia
  15. Taj, Babilon to straszne i szalone miejsce, w którym pamięć dziejów zaciera się szybciej niż trwa przyswajanie nauki wynikłej z popełnionych błędów. Dobry wiersz. Pozdrawiam
  16. Dzięki Janek :)) Pozdrowienia
  17. Cieszę się, że wiersz przypadł do gustu. Dziękuję i pozdrawiam!
  18. von Däniken na pewno przyczynił się do popularyzacji poglądów, że niewyjaśnione budowle, artefakty, malunki, czy zapisy świadczą o ingerencji przybyszów z gwiazd. Współcześnie jednak nie ma chyba na świecie naukowca, który stanowczo obstawałby przy zdaniu, że jesteśmy we Wszechświecie jedyni. Tam, gdzie wielu opis Ezechiela odczytuje jako boskie nawiedzenie równie wieku widzi po prostu opis lądowania statku kosmicznego. Nie ma zresztą (czy też nie było w przypadku już nieistniejących) kultury, której przedstawiciele nie pozostawili by przesłanek o odwiedzinach ludzi z nieba, którzy zostali uznani za bogów. Ciekawostka - członek NASA Josif Blunlmrich w 1974 roku chciał udowodnić, że zawarty w Księdze Ezechiela opis Chwały Pana nie jest opisem pojazdu kosmicznego, jednak po lekturze i analizie stracił swój sceptycyzm i wydał książkę pt. Pojazdy kosmiczne Ezechiela, gdzie odtworzył wygląd pojazdów. Zbudował również model Chwały Pana, a zastosowane w nim rozwiązania zostały później wykorzystane przez NASA przy konstrukcji pojazdów biorących udział w misjach kosmicznych.
  19. Dziękuję za wizytę cichym @8fun i @Misiokotek
  20. Mistrzyni krótkiej formy w formie :)
  21. Dziękuję! Pewnie, że okej. Każdy ma prawo do własnej interpretacji. Powiem więcej - cieszę się, że może być niejednoznaczna ;)
  22. Z takich zapachów to nieodzownie babcine nadziewane bułeczki. Nigdy nie zdążyły nawet wystygnąć, a już ich nie było.
  23. Ciekawy zestaw zapachów. Mówią, że to zapachy najtrwalej zapadają w pamięć. Jednym z pierwszych jaki mi na stałe w nią się wrył był ten pastowanych podłóg w mojej podstawówce :D
×
×
  • Dodaj nową pozycję...