Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Czarek Płatak

Użytkownicy
  • Postów

    6 174
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    55

Treść opublikowana przez Czarek Płatak

  1. Senkju Waldemarze!
  2. Może morze może, kto wie? :D
  3. Homo sum; humani nihil a me alienum puto jako rzecze filozof. Prawdziwa ą, ę neurastenia jest jednak przywilejem poetów :)) Dziękuję i kłaniam się poprzez morze.
  4. @Koziorowska Dzięki za serce, ku temu wierszydłu..wierszydłowi...strofonodze :) Z pozdrowieństwem
  5. Mgły Są poranki, gdy budzę się rześki, tak cholernie rześki jak zwierzę, że świat mógłbym zjeść na dwa kęsy, w lustro warczę i szczerzę gębę, a motyle i ptaki mi furda, bo ja lepiej potrafię fruwać. W chmurach niosę podówczas głowę, jak sekwoje wfirmamentne mam nogi, zamaszyste, siedmiomilowe nad padołem przenoszę kroki, szczypię słońce w nos rozgorzały i zajadam niebieskie migdały. W tym obłoki jak pianki marshmallows i w ogóle wszystko jest pięknie, lecz zbyt często też z rana nade mną, niebo ciemne i deszcze o serce bębnią smutną piosenkę we łzach, i znów mgła wokół mnie, znowu mgła.
  6. Brawo :) Niech żyje!
  7. Wiersz fajny, ale za Betą - remanent w rytmice znacznie podniosłby jego walorrr ;)
  8. Muzyka Komedy się nie zgubiła ;)
  9. Jest w tym obrazie dużo piękna.. Pozdrawiam
  10. Znam tego srebrnego faceta. Nie rozpowie ;)
  11. Oczywiście dobór ulicy nie był przypadkowy. To ulica na której mieszkałem przez pierwsze trzy lata życia, a przez kolejne 7 odwiedzałem tam bliską rodzinę.
  12. Oj, tak. Wieczory były tam naprawdę wesołe. Rozśpiewane, pijane, ale wesołe. Pozdrowienia
  13. Bardzo mi miło. Śpiewanie zawodząc dziękuję i ślę pozdrowienia :)
  14. Masz bardzo dobrego czuja. Co prawda nie Łódź, a sąsiedni Zgierz. Chyba jeszcze w każdym mieście i miasteczku znajdą się takie ulice. Serdeczności
  15. Dziękuję serdecznie. Ulica niedługa to i wierszyk króciutki ;)
  16. Ulica Pietrusińskiego Chodnikiem krzywym i szczerbatym, w dzień letnim skwarem obleczony snuł się powoli przez Wałachy zapach bezczynu oraz smoły. Czasem, gdy z nieba nagły prysznic przemienił rynsztok w rwący strumień, dzieciarnia w nim robiła wyścig maleńkich, papierowych łódek. Wylot ulicy tramwaj przeciął, a ciszę dzwonem kościół farny i gdy szła spać Pietrusińskiego, pijacy jej do snu śpiewali.
  17. Hej, hej. Wciąż przecież młodziśmy, że hej :))
  18. Tak niewiele potrzeba do szczęścia ;)
  19. Nie ma jak to z szarej pluchy zrobić ładny, melodyjny wiersz :))
  20. Lililala moje klimaty :))
  21. @Anastazja Sokołowska, @Korneliee Dzięki z wizytę i serducho :))
  22. Mi najbardziej jeśli o te sprawy chodzi odpowiada jej bardziej ludowa wersja. Tzn. jak to drzewiej bywało, w sumie to jeszcze nie tak dawno, że to rodzina przygotowywała swojego zmarłego do pochówku, a ten oczekiwał na ten moment w domu, nie w lodówce zakładu. Ale teraz dla wielu taka praktyka wydaje się odrażająca i za nic nie chcieliby, by tak to wyglądało.
  23. Witam i przepraszam na wstępie, że dopiero teraz odpisuję. Śpiewająca mandragora to moja parafraza ludowego podania mówiącego o tym, że gdy wyrywa się z ziemi korzeń mandragory ta ma jakoby wówczas krzyczeć :)
  24. Bardzo wdały utwór Waldku :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...