Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.01.2025 w Odpowiedzi

  1. Sylwester bielą przywitał gości ktoś nie dojechał ktoś się rozzłościł sprawka to niecna Dieda Maroza co zgasił światło rozniecił pożar Na dnie kryzysu malutka świeczka egipska ciemność lecz w sercach ciepło szklanka zamarzła złudzenie prysło na półkach ocet bezsilna wściekłość Szkołę zamknięto na cztery spusty a wraz z nią młodość i czas beztroski pod sklepem tłumek z żołądkiem pustym zwiastuje wrzenie „Solidarności” Chude śniadanie woda i płatki owsiana miłość na dłoniach babci nie baw się z losem jak wieczny śmieszek życie to przecież nie kaszka z mlekiem Died Maroz – w sowieckiej tradycji zamiennik Świętego Mikołaja. W sylwestrową noc przynosił prezenty.
    16 punktów
  2. gdybym w twoich myślach umiał na chwileczkę gdzieś po cichu tak przycupnąć w końcu grudnia by ci z lodu słońce wykuć a na szybach wymalować mroźnych kwiatów barwny bukiet to choć jesteś oszroniona moglibyśmy zimie uciec wbiec w zziębnięte nasze mrzonki po promykach hen hen razem w głowach sobie wiosną zmącić i uwierzyć w te miraże
    8 punktów
  3. Szepty matek rozrywają ciszę, każdą prośbą wysyłaną skrycie, o pomyślność i zdrowie swych dzieci, pogubionych w ucieczce przed życiem. I spod powiek gorąca łza płynie, wprost na uśmiech sklecony naprędce, którym pragną bezradnie zasłonić, swój niepokój i troski serdeczne. Znowu tulą w stęsknionych ramionach, dawne echo dziecięcej ufności, kiedy mogły zwyczajnie i prosto, przetłumaczyć świat własną miłością.
    8 punktów
  4. sam w czterech ścianach nie chcesz ale kochasz kogoś nigdy nie przestałeś myśli krzyczą zaopiekuj się mną gdzie ona teraz jest czy znalazła szczęście a może ma cię w sercu wciąż co się z wami stało obydwoje pogubieni przeszłość zerka zza winkla chcecie do niej wejść inne rzeki są jeszcze do sprawdzenia
    6 punktów
  5. Pora nastanie aby umrzeć. Jak długo tutaj można żyć? W końcu dać ciało zamknąć w trumnie, we wszechświat dalej śmiało iść. Zostawić to, co materialne a zwłaszcza zlekceważyć czas. On nas pogania nieustannie lecz póki co – go stale brak. Spłynąć tunelem w jednej chwili. W bezkresną Miłość nura dać, Swym miłosierdziem, niech uczyni, by całe wieki już w Niej trwać. Być może przyjdzie nam pocierpieć chcąc dopracować własne ja i zacząć czynić rzeczy wielkie, na przykład: wykreować świat. Albo rozwikłać tu na ziemi miliony zagmatwanych spraw. Widzieć, jak ludzie rozpaleni, niemalże krzyczą: mamy fart! Pora nastanie aby umrzeć. jak długo tutaj można żyć. Tworzyć z Miłością rzeczy cudne uchylać niebo w szare dni.
    6 punktów
  6. Dziś mnie wzięła i zakuła w najtrudniejsze dyby „siła woli” żeby tak „od serca” o duszy i o tym wszystkim nigdy nie napisać żadnej pieśni (Oj, wątpliwe byłyby to słowa, wątpliwe). Warszawa – Stegny, 01.01.2025r.
    6 punktów
  7. My między Odrą a Bugiem i ci z piórem i ci z pługiem, wierzmy, ze Rok Nowy do wyzwań gotowy, wygra ze smogiem i z długiem. Szczęśliwego, Spokojnego, owocnego twórczo, Nowego Roku 2025.
    5 punktów
  8. Daleko idące wczucie się jest niczym innym jak tylko wąską i mało uczęszczaną i mocno niebezpieczną ścieżką nad krawędzią przepastnej grani. Warszawa – Stegny, 02.01.2025r.
    5 punktów
  9. gdy noc przepływa granatem przez miasto budzą się lęki zapomniane za dnia cisza budzi tęsknotę ona wciąż pamięta adres i znów puka do drzwi oczy mętnieją gdy myślę o tobie a łzy płyną prosto do serca chciałabym bardzo dotknąć nieba w którym obejmujemy się wspomnieniami błękitnieje nadzieja wyciąga dłonie kiedy zapadam się w bezsenności dni mijają spokojnie wypełniając mnie naiwnością może jutro skrzyżuje nasze drogi na dłużej niż mrugnięcie
    5 punktów
  10. wczoraj było dzisiaj jest trzymam kciuki za 2026
    5 punktów
  11. krecim kopczykiem najwyższa góra ziemi widok z kosmosu
    4 punkty
  12. Kupiłem trochę smutku i w sercu rozpuściłem zasypiam pomalutku ostatnie takie chwile sprzedałem cień uśmiechu gdy lustro zaszło parą rozmawiam na bezdechu bo życie było karą znalazłem twoje słowa na krańcach roztargnienia uparcie boli głowa ciche do zobaczenia
    4 punkty
  13. Nasz świat umiera Ale my wciąż żyjemy Staramy się ulepić przyszłość z resztek być może złudne I nie trwałe Chwytamy się tego Bo co innego po nas zostanie Nie wszystek umrę. Lecz czy naprawdę Powinnismy chcieć Jutra pamięci po nas wierzymy w utopię Z surowców wtórnych Recycling - Co zostało z naszych odważnych marzeń Jesteśmy zgniecioną kulką odpadów Nasz świat umarł Umieram wraz z nim Jak zdobywać szczyty Kiedy pożądaną pozycją Jest równoległa Nieważka Wiekuista Dryfujmy! Nie pamiętając Ze przez krótką chwilę Kochaliśmy na wieki wieków amen
    4 punkty
  14. przejedzone czułymi słówkami serce ledwo cukrzycy uszło, po skrzydłach miłości zostało mu puszczyka piórko przy detoksie spróbowało dobry wiersz napisać, rozmazała się jednak nieposłuszna łezka i z wersów wyszła groteska na pocieszenie poszło chociaż popatrzeć, na świeże ciasteczka
    3 punkty
  15. ta mowa wiąże myśli w zrozumiały świat widzę go czasem przez dziurkę od klucza gdy zasnę tam w krainie barw czekolada już nie jest tylko czerwona wydawać by się mogło że czas jest bezsilny do pierwszego kliknięcia
    3 punkty
  16. @Rafael Marius Dzięki za miłe słowa.Pozdrawiam. @FaLcorN Widzę,że też lubisz lirykę.Cieszę się,że wiersz przypadł Ci do gustu.Pozdrawiam. @violetta I najważniejsze,że te zabawy są tanie,bo wymagają tylko trochę pomyślunku.Pozdrawiam.
    3 punkty
  17. Gdyby niewidzialność przemówiła, to może powiedziałaby do siebie tak mniej więcej: Daj nam Boże na dobranoc łask swych darów ukaż moc nucę sobie na dobranoc w Twoją się oddaję moc Biała łuna tuż za szczytem ziemię tuli cicha noc gwiazdy błyszczą pod błękitem tulą nas jak ciepły koc Każda jedna coś przynosi światło bezgłos spokój snów ciepło nieba je roznosi pocałunkiem słodkich słów Przelej Panie na dobranoc zdroju miłość wielką moc znakiem krzyża na dobranoc wszystko dzierży Twoja moc
    3 punkty
  18. w łzawe oko wiatr boleśniej dmucha a słońce krócej w dzień ponury świeci mżawka lekka, niż deszcz głębiej wsiąka a umarły najbardziej się boi swej śmierci idę w strony rodzinne, w strony nieznane gdzie palce parzyłem zimnymi ogniami gdzie wiecznie trwa czerwiec, i wszystko tam kwitnie a palce otacza drewniany różaniec gdzie jeździłem zbierać czereśnie po sadach a czereśnie dzisiaj smakują najkwaśniej gdzie pośrodku wsi, pod numerem czwartym mieszkało ja które kocham najbardziej
    2 punkty
  19. * * * przy lustrze szyje poruszenie na wodzie łabędzi taniec * * * drgania melodii dojrzewa chęć dotyku znów kusi rumba grudzień, 2024
    2 punkty
  20. sylwester z dwójką moc życzeń przy szampanie głośno radośnie na rynku miejskim pod parasolami rac strzelają korki bal sylwestrowy odliczane sekundy strzelają korki
    2 punkty
  21. Kartka pocztowa Z brokatowym bałwanem - Miła faktura
    2 punkty
  22. Pewna Grażynka z ponurej wioseczki Trachy, Rosną tam brzozy tudzież zalegają piachy. Nie ma namiętności w domu. Nic więc nie mówiąc nikomu, Chodzi na cmentarz, gdzie ją przelatują strachy.
    2 punkty
  23. wszystkie kolorowe nawet te czarno - białe a teraz róbmy swoje choćby w małym formacie przez miłość wywołane
    2 punkty
  24. @Rafael Marius Jak jest miłość, to i kolorów więcej.
    2 punkty
  25. @Radosław Ach ta zawsze kolorowa młodość.
    2 punkty
  26. Muzykę w moim sercu mam, Dzień cały słyszę jej brzmienie, Z dalekich pól, dobrze ją znam, To wiatr kołysze jęczmieniem. Płaskowyż w rosie skąpany Pod nieba perłowym lśnieniem, Szmaragdowy świat wsłuchany Jak wiatr kołysze jęczmieniem. Sponad gór sinej korony Skowronka dochodzi pienie, Odpocznie śpiewak strudzony, Gdy wiatr kołysze jęczmieniem. Wiosną i latem czuję zew, Woła do mnie z utęsknieniem. - Wróć do domu, wróć - jego śpiew, To wiatr kołysze jęczmieniem. Ten sam tytuł nosi wiersz Roberta Dwyera Joyce'a. Jest bardziej znany - jako irlandzka ballada. Stąd, być może zaskoczenie. I Katharine: There's music in my heart all day, I hear it late and early, It comes from fields are far away, The wind that shakes the barley. Above the uplands drenched with dew The sky hangs soft and pearly, An emerald world is listening to The wind that shakes the barley. Above the bluest mountain crest The lark is singing rarely, It rocks the singer into rest, The wind that shakes the barley. Oh, still through summers and through springs It calls me late and early. Come home, come home, come home, it sings, The wind that shakes the barley.
    2 punkty
  27. Pamiętam,chociaż wolałbym zapomnieć.To był prawdziwy kataklizm.A dodatkowo jeszcze ten siermiężny socjalizm.Świetnie to opisałeś.Pozdrawiam.
    2 punkty
  28. @Rafael Marius pięknie i tak nostalgicznie...
    2 punkty
  29. oj możne by o tym długo pisać jakie historia zrobiła koło " a imię jego czterdzieści cztery" wieszcz coś przewidział puknął się w czoło ponoć był z niego niezły choleryk dziś znów bezprawie rozwałka państwa czy mamy jeszcze swą suwerenność za grosz sprzedana w największych draństwach Boże spraw by odżyła i była piękną!!!
    2 punkty
  30. @Leszczym ostrożność... Nie zawadzi
    2 punkty
  31. bardzo wdzięczne wierzyć w mrzonki tylko po co serca rozgrzać ogniem uczuć i wyskoczyć gdzieś z ochotą trzy dni w górach wigor wróci :))
    2 punkty
  32. @andreas to prawda. Ale jest jednak też tak, że nieomal wszędzie wzrasta trawa... @aff :) Pomyślności :) @Annie dokładnie, tylko pionowo i tylko z radości:) @Sylwester_Lasota wzajemnie Sylwestrze. I spóźnione najlepsze życzenia imieninkowe :) @[email protected] Fakt, biedne zwierzątka... Tobie Grzesiu również cudowności:) I dziękuję @Nata_Kruk :) dziękuję. Również zdrówka! @Rafael Marius ... Dziękuję @Andrzej_Wojnowski ;) Fakt, przesadzić można zawsze. Dzięki i również pozdrowienia @Andrzej P. Zajączkowski Podziękowania
    2 punkty
  33. @aff takie kartki fajnie otrzymać:) lubiłam wysyłać kartki pocztowe:)
    2 punkty
  34. pan czas piękny w nas przyozdabia sny czasem zbyt późny wydaje się ci piękny w nas *** Chmara owadów Wiruje u szczytu dnia Bezchmurne niebo * Prosimy Cię, Boże — każdy dla siebie o rąbek kołdry, która przykrótka. Za dobre wczoraj, wyraz na ustach przekazywany w cyklu pokoleń. My, z lepszych genów wszyscy stworzeni, bo przetrwaliśmy, bo wciąż żyjemy. Czy tu pożyczyć, odwaga wypada, rozmiaru kołdry, która nie spada? Czym się mogłabym dzielić w szczęściu, by nikt nie zdarłszy jej, nie szkodził dzieciom? Zaczęli strzelać i bić w kościele… Uwierz mi, cieszę, ja też się cieszę. 1.01.2025
    2 punkty
  35. Ostatnio odeszło dwoje użytkowników. O ile, domyślam się odejścia pierwszej osoby, o tyle nie mam pojęcia, dlaczego odszedł drugi użytkownik. Tym, co odeszli z orga życzę pięknych utworów. Pozdrawiam.
    1 punkt
  36. wspomnienie ma coś z wiatru zrywa się nagle i przenosi w innym kierunku za kimś kogo już nie ma do czasu który nie istnieje obrazów których nikt nie namalował tkwiących po ciemnej stronie oczu pytam robiąc wdech kim jestem wydycham mówiąc nie wiem
    1 punkt
  37. Gdzie zaprowadzi mnie Moja tęsknota? Czy do twojego ciała Spowitego spazmami rozkoszy? (Czy też nie...) Tylko czas zna odpowiedź (I Bóg i wszyscy święci i trójca jedyna) Właśnie się budzę mamo!
    1 punkt
  38. @Poezja to życie 😊przepraszam ale czy mogę zaproponować ci taką wersję ??? Gdzie zaprowadzi mnie Moja tęsknota? Czy do twojego ciała Spowitego spazmami rozkoszy? Tylko czas zna odpowiedź Właśnie się budzę mamo!
    1 punkt
  39. Dziękuję za miły komentarz i serduszko od młodszej części czytelników, która urodziła się zbyt późno by zimę stulecia pamiętać. Mnie ta plaga nie ominęła, choć były też iskierki radości w tych egipskich ciemnościach. Szczęśliwym zrządzeniem Opatrzności 10 lat później wyszliśmy solidarnie z Domu Niewoli do krainy mlekiem i miodem płynącej, niestety nie dla wszystkich. Niektórzy chcieli wracać do komuny tak jak Izraelici na pustyni z powrotem do Goszen pod "opiekę" faraona.
    1 punkt
  40. @Rafael Marius u mnie siostra urodziła się:)
    1 punkt
  41. W listopadzie 1979 zostałem przewieziony siłą do babci, co wiązało się ze zmianą szkoły. Ledwo do niej poszedłem to zaraz ją zamknęli z powodu zimy stulecia. Ale miałem towarzystwo na podwórku, z którymi znałem się od urodzenia, bo wcześniej też tam mieszkałem i w innych miejscach również. Tam gdzie teraz też od urodzenia, ale z przerwami raz tu raz tam w dzieciństwie. Byłem z takiego ruchu zadowolony, ale ze zmiany szkoły nie. Tak, 1979 to bardzo pamiętny dla mnie rok, żaden inny tak wyraźnie się w moich szarych komórkach nie zapisał.
    1 punkt
  42. Ja byłem w trzeciej klasie, a Ty chyba w pierwszej? Ja byłem w tym roku u komunii i też mam zdjęcia, ale nie z zimy. Dziękuję za miłą opinię i serduszko.
    1 punkt
  43. @UtratabezStraty@aff @Konrad KoperDzięki za polubienie. Pozdrawiam.
    1 punkt
  44. @Natuskaa Dzięki. @andreas Dzięki za odwiedziny.
    1 punkt
  45. @Radosław Dzięki Radek, cieszę się :)) @andreas Ja akurat jestem zdania, że nie ma aż tak wielkiej różnicy między głupcem a mędrcem, ale być może to dyskusyjna jest teoria, z tych raczej wątpiących w szeroko pojęty gatunek ludzki :) A jak różnica nie jest aż tak to i odróżnić czasem niełatwo, oj, niełatwo...
    1 punkt
  46. Mój tata też tak mówił :-) Różne są wspomnienia, z resztą do autora zawsze należy..
    1 punkt
  47. @Andrzej_Wojnowski Dzięki bardzo pozdrawiam serdecznie 🎉💯👍😉 @Rafael Marius Mnie zawsze to interesowało.Lubiłam i lubię słuchać rodzinnych opowieści z przeszłości np.Moja babcia bardzo dużo nam ich opowiadała, czasy powojenne bardzo niełatwe zresztą. Bieda, utrata matki i wszystkie takie trudniejsze koleje losu.Pozdrawiam serdecznie 😉👍💯🎉
    1 punkt
  48. Myślę, że przede wszystkim zaawansowaniem technologicznym i ilością ofiar. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku. Niech to nagorsze omija nas jak najdalej.
    1 punkt
  49. @_M_arianna_ Bo co liczyć, się należy To przeliczyć, u młodzieży Pięknie! M.
    1 punkt
  50. @Klip Świetny. Podoba mi się anagram. Gratulacje. Pozdrawiam
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...