Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 05.01.2023 w Odpowiedzi
-
przymarzł nasz dotyk jak w zimie stulecia głęboko pod skórą nie czuję już tak samo mrużę oczy rozbrajam pod powiekami arsenał szepczę twe imię by poczuć w ustach przebiśniegi przyjdzie nam odtajać lub skostnieć w sobie6 punktów
-
Pamiętam cię i twoją białą koszulę Białą jak śnieg I usta jak truskawka czerwone Zaciśnięte w wąską kreskę Pamiętam cię I to spojrzenie wydłużające moje rzęsy Kruczoczarne I spłycające oddech I jeszcze te marzenia - niebieskie Pod kolor tęczówek twoich Misternie malowane Na moim ciele Pamiętam ciebie Jak za mglistym parawanem Wiesz Pamiętam jeszcze odrobinę Twój zapach i gładkość dłoni Piegi na nosie Matko, jakie one były boskie! Wzdychałam do nich jak to nastolatka Odrobinę żałośnie Pamiętam cię Dobrze pamiętam przecież Ciebie z tym aksamitnym głosem. Siedzisz mi w uszach I w głowie Zapomnieć o tobie trudno Odkładam to ciągle na potem Pamiętam cię Tęsknię od dawna na próżno Tęsknię bezwzględnie Bezgłośnie6 punktów
-
Wyschnięte jeziora mam w oczach, A dłoń moja wątła - to wszystko, Czym w ciszy dam radę żal ścisnąć, By żyć jeszcze, śmiać się i kochać. Lecz nawet już w pięści nie sposób Na spokój pokładać nadziei. Zamknąłem ją, a wykrzyczeli, Że gniew swój szykuję do ciosu.6 punktów
-
-Mistrzu, żona chrapie, czy wiesz coś o sposobie? -Spać trudno, lecz masz pewność, że wciąż jest przy tobie.4 punkty
-
Stoisz otoczony wrzawą. Brak przeciwnika podnieca publiczność. On się spóźnia. Teraz ty sam walczysz z nerwowym ruchem ręki. Ponure pomruki potęgują niecierpliwość. Nierozpoczęta walka trwa wiecznie, tak jak oczekiwanie na nią. Zawieszony jesteś na każdym oddechu, każdym szepcie, każdym okrzyku dziesiątek tysięcy widzów. I tamtego z dżinem w ręku też. On dobrze zapłacił żeby patrzeć jak będziesz schodził kulejąc z ringu. Czarno-zielony makijaż, kamufluje łzy przed rozpaloną w reflektorach publicznością męskiego teatru. Sędzia przerywa, wzrusza ramionami, pokazuje dłonie, wykręca usta, odpowiada bez odpowiedzi gdy trener pytająco patrzy. Opuszczasz ring niefotogenicznie zapamiętany w ciemnościach korytarza. Nieodwzajemnioną żądzą krwi wzywasz taksówkę. Wracasz do domu.3 punkty
-
Antychryst nie trzeba wielkich definicji ani geniusza teologii ten co nie uznał Jezusa już jest wyrodny syn hitlerowskiego równania sumień na zamknięciu roku dopełnił czas pokorny ostatni wierny myśli za trumną zajęta wycinaniem resztek chrześcijańskiego korzenia niemiecka rodzina ciężko słuchać ojca tylko gest pożegnania jutro giełdy pójdą w górę na tronie został chłopiec3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Nikt nie wie, nikt nie rozumie Tak głębokiej potrzeby. Pozostają jedynie kolejne lajki A ja poprostu chcę już nie być ... To co moje już się skończyło. Nikt nie widzi, ale już nie ma Nadziei, słońca, szumu wiatru ... Ogrzej mnie raz jeszcze ziemio. Piasek między palcami skończył się. Nie ma skąd czerpać, nie ma skąd brać. Wybacz kochanie, że zawiodłem. Zamknę oczy jeszcze raz jeden. Wybacz.2 punkty
-
- dla Belli - Dodam jeszcze - Stwórca Wszystkich Światów zwrócił się ponownie do żołnierza, który bardziej niż jego towarzysze poszerzył swoją świadomość - że aby znaleźć się w którymkolwiek ze światów lub wymiarów, potrzebujesz wiedzieć dokładnie, kogo lub co chcesz zobaczyć. Wtedy twoja dusza uda się tam, gdzie żyje owa osoba. Lub tam, gdzie znajduje się - lub znajdują się - istota lub istoty albo rzeczy, czymkolwiek one są - w bezpośrednim pobliżu których chciałbyś być. Zdecyduj więc, kto - lub co - ma to być. - A teraz wy - Jezus spojrzał z uśmiechem zachęty na dziesiętnika i jego brata. - Śmiało. Pomyślcie. Albo nawet pofantazjujcie. A dowiecie się, czy to, o czym pomyśleliście, stanowi fragment rzeczywistości materialnej lub istnieje wyłącznie w waszych umysłach bądź też wyobrażeniach. - No i wy, a dokładnie ty - Stwórca Ciekawości popatrzył na Soę. - Dokąd chciałabyś popłynąć? Gdzie się udać? Jak wiesz, pytam wiedząc. Ale chcę usłyszeć to od ciebie. Tak samo, jak za kilka chwil od Mila. Też się zastanów. Widziałaś kilka spośród swoich poprzednich wcieleń. Może więc wrócisz do przyszłości, chcąc poznać kilka kolejnych? Albo odwiedzić swoje przyszłe lata? Czy zobaczyć inną samą siebie w świecie równoległym? - Wreszcie ty, Milu - Mistrz Jezus zwrócił się do padawana. - Miałeś dłuższą chwilę na zastanowienie i jak widzę, spożytkowałeś ją. Świetnie - Jezus uśmiechnął się po raz kolejny. - Ale odradzam ci pomysł, aby udawszy się w przyszłość, szybciej spotkać Bellę. Nie chodzi o to, że ją zakłócisz. To akurat jest trudne, o ile w ogóle możliwe. Bowiem, jak często powtarzał - i powtarza - moją sentencję mistrz Yoda, "zawsze w ruchu jest przyszłość" * . Chodzi o to, o czym już ci wspomniałem: po takich doświadczeniach, jak wasze wspólne w przeszłości i jej w obecnym wcieleniu potrzebuje ona dojrzeć do tego sama. Tak, jak ci powiedziała. - Świetnie zatem - Założyciel Zakonu Jedi odczytał decyzje rozmówców w ich umysłach. - Teraz pora zapytać moje żony. Cdn. * Patrz Epizod V "Gwiezdnych Wojen", "Imperium kontratakuje". Voorhout, 05.01.20232 punkty
-
W dziwnawym motelu nad zagubionym nieranem gdzie nocą starutki neon mrugał quazi podejrzliwie obudziło mnie interesujące pytanie: Które z nas tą czarną nocą mocniej przyszalało? Warszawa – Stegny, 01.01.2023r.2 punkty
-
2 punkty
-
czy może bardziej coś razić niż światło kiedy mnie sięga? w ciemności chciałem się zaszyć — słabo się znałem na ściegach więc zwiewam mnóstwem zakrętów — za którymś przyjdzie mi zgubić wschodzące słońca nade mną włączane przy mnie żarówki a czasem gasną latarnie i patrzę z tobą na gwiazdy w kieszeni trzymam zapałkę jakbym się nigdy nie zraził2 punkty
-
@Rafael Marius piszesz ciekawe rzeczy. Dziękuję, że się nimi ze mną dzielisz. To duża wartość dla mnie. Pozdrawiam serdecznie. @Cor-et-anima dziękuję Ci serdecznie ❤️ tak, to prawda: piszę, co myślę i też mówię, co myślę. Oczywiście ma to swoje konsekwencje, nie zawsze pozytywne 🙊 Pozdrawiam ciepło.2 punkty
-
~~ Proboszcz Felek z parafii w Darłowie rozgrzeszenia nie dał pewnej wdowie. Szczerze się wyspowiadała; że z jego wikarym spała. Z nim nie chciała. Grzech tkwił .. w jej odmowie. ~~2 punkty
-
masz takie ciepło w sobie - i tu mnie masz - co z tym zrobisz? takie masz ciepłe spojrzenie że choćbym nie chciała topnieję i takie ciepłe masz dłonie nim dotkniesz już tęsknię do nich a kiedy mówisz - tak ciepło - milknę. bo słowo się rzekło i błogo-słowię ten cały nasz afekt cieplarniany2 punkty
-
z dzwoneczka spadasz puszkiem a ja otulona tobą tańczę jak iskierki spokojnie przyjść jedną nogą potem drugą2 punkty
-
zapachniało lawendowym grudniem kroplą rosy skrzy się dzień tu dzięcioł tam kukułka taki jedyny sen odśnieżyło wspomnienia zatarte a w sercach kwitnący bez tu gwiazdka tam modlitwa i talerz czeka też2 punkty
-
znów majaczy kolorami świat świątecznych rytuałów kokietuje kusi mami do przesady w każdym calu uśmiech wisi na uśmiechu układając się w girlandy wykrzywione głośnym echem życzeń płytkich i banalnych i migocze niby cudnie świat przyrzeczeń tymczasowych dając piękny ale złudny obraz chwil na wskroś jałowych więc nie życzę świąt świetlistych by spłonęły w skrawku chwili czarów które szybko prysły magii która umysł zmyli światłem niech zabłyśnie swoim nie świątecznym lecz codziennym trwałość jako ta ostoja wśród wartości nader zmiennych1 punkt
-
Wyciągnąłem broń z kulą śmierci. Panika i bezdech ogarnęły, martwe ciało. Ale czy faktycznie już martwe? Policzyłem do trzech sekund. Kiedy byłem szczęśliwy. Zamieniłem wspomnienia w lustro. Strzeliłem do siebie. Umarłem, ale nie do końca. Usłyszałem odpowiedź. Zabiłem swoją duszą, ale nie ciało...1 punkt
-
Wielki ogień na niebie zgasł. Ucichło już całe miasto. Porządek nowy będzie trwał. Stary tak niedawno zasnął. Pustymi wciąż ulicami wiatr przegania marzenia. Czy zostaną tylko snami? Latarnia rozświetli temat. Ucichnie szkwał przeznaczenia, pełne znów będą arterie. Zrozumiemy sens istnienia wdrażając już nowe scenerie.1 punkt
-
Mówili że kiedy się zakocham Przestanę myśleć Nonsens Ja wciąż o tobie myślę Mówili że rozum mi zwiotczeje Emocje soki wycisną I krwiobieg wysadzą W powietrze Mówili że kiedyś odejdziesz Albo ja odejdę Bo nic nie trwa wiecznie Mówili mi A to wszystko brednie Mówili mi Gdy ja już śniłam o tobie dawno W noce parne Leżąc zwinięta w embrion W zwiewnej za krótkiej sukience Mówili mi Uciekaj od jego spojrzenia czym prędzej Lecz za późno1 punkt
-
- dla Belli - Domine - żołnierz, którego poziom świadomości wzrósł znacznie w czasie spędzonym przy Niezabitym, podążał za własną śmiałą myślą i za nie mniej śmiałą ciekawością - a gdybyśmy udali się nie w inne miejsce... na Ziemi, a... w inną przestrzeń? - lęk, że myśl i ciekawość idą zbyt daleko, przerywał płynność wypowiedzi. - Mm, więc to ci się marzy? - zapytał retorycznie Wszechwiedzący. - Rzecz w tym, że do takiej podróży "Nautilus" jest całkowicie zbędny. Bowiem takową możesz odbyć sam. Wystarczy nauczyć się medytować, poświęcając jej odpowiednio dużo czasu. I praktykując ją odpowiednio często. Wtedy twoja dusza, ukierunkowana wolą umysłu, może wyjść z ciała i udać się dokąd zechcesz. * Odległość nie ma znaczenia, bo ona porusza się szybciej niż światło. Mało tego: porusza się szybciej niż myśl, bo to ona, a nie światło, osiąga największą prędkość we Wszechświecie. Dla niej, jako istoty duchowej, nie istnieją naturalne granice, może więc przemieszczać się swobodnie pomiędzy wymiarami. Albo innymi światami, jeśli wolisz to tak nazwać. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy ktoś spodziewając się twoich odwiedzin, a zarazem ich nie chcąc, stworzy wokół domu energetyczną - czy też duchową - barierę. Jednak wtedy będzie to sztuczna granica, oparta o negatywną wolę podyktowaną strachem, że zobaczysz coś, co ktoś przed tobą chce ukryć. ** Coś, co byłoby najprawdopodobniej oczywistym dowodem nieuczciwości tej osoby. - Dobrze - tu Jezus uśmiechnął się do legionisty i przeniósł spojrzenie na jego towarzysza. - A jaka będzie propositio tua, twoja propozycja? A twoja? - spoglądał dalej. - Wasza wreszcie? - zatrzymał wzrok na twarzach padawanów, najpierw Soi, potem Mila. * Praktykowałem opuszczanie własnego ciała, polecam wszystkim przekonać się jak to jest 🙂 . Ciekawe doświadczenie 🙂 . Ponadto sztukę tę i towarzyszące jej wrażenia opisał dokładnie Otfried Preussler w powieści pt. "Krabat", wydanej w Polsce w 1976 roku. Zgadza się ze szczegółami. ** Tego również doświadczyłem, zatem i tu wiem dokładnie, o czym piszę. Cdn. Voorhout, 03.01.20231 punkt
-
chmury na niebie zwieszone po horyzont pośród pól studnia ku szarości dnia wyłania się tapeta brzozowy lasek1 punkt
-
Ja myślę, że przez cały rok powinniśmy dbać o te posiłki i wspólne rozmowy i ogólnie bycie razem, bycie dla siebie podporą. Faktem jest, że Święta Bożego Narodzenia potrafią mocno podładować, nawet tych ludzi, którzy z kościoła odeszli, wszystko zależy od nastawienia. Pojawia nam się (z racji obowiązkowego świętowania) więcej czasu, więcej też osób naokoło bierze się za naprawianie świata. Szkoda, że zazwyczaj jest to krótkookresowe. Dziękuję Ci za komentarz i również życzę Szczęśliwego Nowego Roku :)1 punkt
-
Nigdy nic nie wiadomo może wspomina. Skoro masz oczy w kolorze nieba to pasujesz do marzenia z wiersza tylko dla niebieskookich.1 punkt
-
@Ewelina Ech, żeby mnie tak jakaś pamiętała. Ale ja nie byłem taki niezwykły, choć też mam niebieskie oczy.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Tectosmith wystraszyłam się wiersza, wystraszyłam o Ciebie nie zamykaj oczy" jeszcze raz jeden" może pięknych w życiu chwil nie tak wiele Ale wiecznie zasługujesz na Nie, a one na Ciebie One wiecznie wracają , czy chcesz czy nie chcesz:) więc poczekaj odetchnij i cierpliwie przyjrzyj się dobrym chwilom1 punkt
-
@Amber Myślę sobie, że box czy inna walka to nie jest żądza krwi. U widzów może być różnie, jednak wojownik który nie panuje nad sobą nie zwycięży. Musi mieć siłę ducha, i o nią tu chodzi. Nie o brutalną siłę. Jednak ewolucyjnie zrozumiały jest wstręt kobiet do przemocy, a z drugiej strony atrakcyjność jej dla mężczyzn. Dzisiaj mało kto z inteligentów się do tego przyzna rzecz jasna. Nawet przed sobą obawiam się. Będzie się chrzanić o "niskich wibracjach", ale tak jak do sexu inaczej podchodzi prymityw i taoista, tak samo do walki inaczej kibol i mistrz kungfu. W wierszu podoba się mimo to końcówka. Pozdrawiam 🙂1 punkt
-
Napisałem wiersz Głupi był jak pieprz Lecz czcionkę zmieniłem Dodalem mu siły Wyraziłem siebie Co na dnie, co w niebie Marnością pachniało Stylu było mało Otworzyłem książkę A tam o mój Boże Źle zaczynałem Źle go prowadziłem Zatem nie skończyłem1 punkt
-
Mieszkałem kiedyś z kolegą, który co chwila przełączał program w TV, gdyż uważał, że to co oglądam jest nieciekawe. Najzabawniejsze było to, że po zmianie kanału uciekał natychmiast na pięterko, gdzie miał swój telewizor. 😊 Powinieneś sprecyzować temat w pytaniu, n.p.: „Pytanie o narzucanie zdania”, żeby było wiadomo o co chodzi, bez zagłębiania się w treść. Życzę powodzenia w zbieraniu materiałów. 🤞1 punkt
-
@tomass77 Pieprz to całkiem "mądra" przyprawa :-))) Wiersz bardzo fajny, lekki... Podoba mi się choć pewnie trzeba byłoby go dopracować trochę. Jednak serduszko się należy, pozdrawiam:-)1 punkt
-
@Ewelina Umiesz pisać smutne wiersze. Nawet do mnie smutek zapukał, choć jest rzadkim i mile widzianym gościem. Przynosi w darze refleksję, a wraz z nią mądrość. A tą witam szerokim uśmiechem, Czego i Tobie życzę. Dla mnie smutek jest błogosławieństwem, choć wiem, że są tacy dla których jest przekleństwem, chorobą. Bo w nadmiarze.1 punkt
-
jestem chodzącym nieszczęściem gubię się na każdym zakręcie bez ciebie tracę rytm kiedy tańczę sama jestem przegrana chociaż o tym nie wiem we wspomnieniach nie mam niczego nawet jednego twojego cennego oddechu dzisiaj masz mnie trochę mniej w spojrzeniach gestach milczeniach w szufladzie twojej głowy zamknięte nasze rozmowy, moje usta jak pusta wydmuszka czekam na zbawienie nikt nie ma do mnie klucza jestem chodzącym cudem albo cieniem żyję bez powietrza1 punkt
-
Spytał Zbych Anglika w tawernie pod Kłajem jakim to najbardziej różnią się zwyczajem. Ten odrzekł: "Gdy pora do domu, ja spływam nie mówiąc nikomu. Ty długo się żegnasz, by stwierdzić - zostaję."1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
zwykłe to białe myśli układają się w marzenia że jakiś przypadkowy ty przedziera ostre słowa jak kartkę papieru przyjmując za pewnik podnajęty gdzieś strych kwiaty na parapecie i dwa gruchające gołębie przysuwam się wtedy do skośnych dachówek utrwalając przyzwyczajenie oglądania tętna miasta które zanim ucichnie długo mruga światełkami spóźnionych kierowców aż poczuję się bezpieczna śpiąc od strony okna gwiazdy są okrutne myślę kreśląc księżyc w ciasnych spódniczkach tańczą tak namiętnie aż trudno się oprzeć a od brzegu jest przepaść kiedy robi się zimno można wpaść do piwnicy choć to taki ładny pokój i mógłby być intymny1 punkt
-
dla większości motyli kończy się czas wznoszone pożądaniem gasną w ciszy swoje życie przeżywają tylko raz przestają latać gdy serce milczy wymagają troski te kruche skrzydła objęcia ciepłego pośród zimnej nocy gdy intensywność lotu łzą przestyga ich oddech w pamięci nabiera mocy by wznosić nas wyżej na przypływach tętniąc pod bladą skórą razem z krwią wtem detal nostalgią je znów podrywa one cichym trzaskiem nocą życia się tlą fot. archiwum własne (bieszczady '21)1 punkt
-
Dzień dobry. Od niedawna zacząłem pisać wiersze, to moje początki. Sam za bardzo nie znam się, nie jestem też aktywnym odbiorcą poezji. Dlatego jestem ciekaw opinii i konstruktywnej krytyki Was, Szanowni - zakładam że w przeciwieństwie do mnie się nieco znacie :) Miłego odczytu i pozdrawiam serdecznie Grudniowy Przez dziurę w moim suficie przebija słońce I co, że tak mało rozumiem, dziwię się gubię I pilnuje zazdrośnie półmroku ten ciepły punkt na podłodze ogrzewa moje stopy i serce, Czasem nakłonił żebym odsłonił okno łypnął niechętnie na beton tam dom mój, gdzie moja dziura Która nie wzgardza Ciemnością i dusznym pokojem Nie lubię widzieć tak świadomie ale przez dziurę Mogłem parę razy popatrzeć na niebo1 punkt
-
1 punkt
-
pająki na ścianach mucha po żelbetonie zajęczy bobek sieci pajęcze czekają owad nie wpada komarów naleciało kąsać nie ma kogo szarak uciekł oklejone pajęczyny gutt apetyt w powojennym bunkrze1 punkt
-
osiem postaw na stole szukać wiatru w polu mówić zawsze nigdy jak myśleć to tylko o niebieskich migdałach trzynastego w piątek witać się przez próg przejść pod tablicą drogową i czyhać na czarnego kota aż przebiegnie tobie drogę nawarzyć kompotu z suszu z sosnowych śliwek wierzbowych gruszek nie czekać na nieproszonego gościa tylko pójść przytachtać za siwą brodę1 punkt
-
1 punkt
-
Wyszedłem trochę poza znaczenie wiersza Mam namyśli to, iż niektórym produktom dodaje się przedrostek eko, aby się lepiej sprzedawały, choć wcale takie nie są, np ekogroszek. Również są tak zwane ekocukry, jednak cukier trzcinowy taki nie jest. Tylko niewiele zdrowszy od buraczanego, a do tego praca na plantacji trzciny cukrowej z pewnością nie spełnia zasad wymaganych do uzyskania certyfikatu fairtrade. Jeśli słodzenie ma być eko to ewentualnie xylitol, ale najlepiej nie słodzić wcale, tak jak ja robię. Choć rozumiem, iż dla niektórych to byłaby już asceza.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
-
Ostatnio dodane
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne