Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.05.2021 w Odpowiedzi

  1. Dziwię się wierszom, że ktoś się w nich stwarza, że się na to godzą Nie warto! W sztywnej od brudu pościeli - odwracam się od siebie, jak od trędowatego Czym dzisiaj nie odczuwam? Miłością, radością, cierpliwym oczekiwaniem, wiarą w szczęśliwy brak apokalipsy - w sklepowych koszykach i na czerwonych światłach... Nie chcę się starzeć! Chcę wracać do domu, w którym cały czas jestem. Chcę mieć paletę - zamalowaną ... powietrzem Chcę mówić wyrazami ... bez słów! A ty ... ? Zabawiasz mnie odległością zyliona lat świetlnych I kawłkiem meteoru w prawej piersi - gdy wlekę się smętnie wieczornym niebem, a świat - rozdaje tak zwaną rozkosz, lizaki bez patyczków ... Widzę kwitnące liście, Zatwierdzam - czeki podpisane siłowaniem się "na rękę" Idąc wzdłuż autostrady, autostopem zatrzymuję ... konia Ach, ta autostrada to szlaczki na dywanie! I porozrzucany "chińczyk" Przegrał ... we mnie. No, cóż, patrzę na zegar - właśnie minęła młodość. Następna? - będzie jutro. Jak wyrwany pień, odrywam się od parapetu Hałaśne Nowe Jorki! Słyszysz tę ciszę? ... Co tak kwitnie?
    9 punktów
  2. A gdyby wszystkich zamknąć w balonie, w środku jałową tubę ustawić, wykrzyczeć przez nią, że świata koniec i tylko balon może ich zbawić? A potem wolno spuszczać powietrze, krzycząc przez tubę: Jest coraz gorzej! Podnieść ciśnienie, ogrzać powierzchnię, setkami twarzy kłamstwa potworzyć... I tak przetrzymać czas odpowiedni... To czy po wszystkim, niczemu winien, znajdzie się jeden, który bezczelnie napiętą ścianę szpilą przebije? Czy się wyleje prawdą klarowną wina nieznana siła umysłów, czy tylko humus opadnie na dno, stęchłą rysując w balonach przyszłość?
    8 punktów
  3. (autorka: M_arianna_fikcyjność) Można podziwiać piękny obraz, fotograficznie świat zmontować, a gdyby wiatr uchwycić w dłonie, powiewy wersom oddać w słowach. Można poruszyć wyobraźnię, by z opowiadań tkać widoki, lecz lepiej jest na własne oczy ujrzeć, i poczuć zew przygody. Można się nagle zauroczyć, wśród domniemanych zawirowań, kiedy wiatr wieje prosto w oczy, uwierzyć... zawiłościom słowa.
    6 punktów
  4. dom sąsiada którego prawie nie znam wywlekam na lewą stronę przepycham spojrzeniami ściany aby tamten środek dopchnięty do skraju ciekawości poznać sąsiad znajomy spod nieba nie dachu z chwytania za klamkę po zewnętrznej stronie drzwi z wyjściowych min spomiędzy dzień dobry a do widzenia przepada jak moneta w cudzej skarbonce
    5 punktów
  5. Boże mój Boże jestem nikim nic nie znaczę z Tobą mogę wszystko Twój syn człowieczy wywraca stolik do gry każdego dnia z mozołem zbieram z podłogi karty Boże prowadź posadziłem w życiu tak wiele drzew dobre czy złe wydadzą owoce? na jaką glebę padną nasiona? na czym zbuduję dom? Boże daj mi siły by bez lęku patrzeć w oczy wrogom moim nie brać od nich a dawać im tak by uznawali za swoje i wzrastali a ja wraz z nimi Boże daj mi cierpliwość bym mógł znosić trudy z uśmiechem na twarzy i szczerze dziękować za łaskę którą tak szczodrze mnie obdzielasz jesteś moim punktem odniesienia bytem który mnie ostatecznie powabi
    5 punktów
  6. - Mistrzu, w nocy zawodzę, czy jest na to rada? - Spróbuj z rana, wieczorem człowiek z sił opada.
    4 punkty
  7. Uczeń, co chciał być mówcą, raz do Mistrza pobiegł. - Więcej mówić o innych, Mistrzu, czy o sobie? Na to stary pomyślał i za chwilę powie: - Posłuchaj przyjacielu, jest takie przysłowie, które od dawna ludzie zapamiętać winni: „Wiele mówi o tobie, co powiesz o innych”.
    4 punkty
  8. codziennie rodzimy się i umieramy by ratować świat w miałkich dyskusjach Ziemia nadal będzie się kręcić lepiej milczeć patrząc wschody i zachody słońca w nich prosty przekaz otwórz się i kochaj niech promień światła dotknie serca
    4 punkty
  9. Nimi w bajkach straszą dzieci jednak to mi nie pasuje bo dziś także mamy wiedźmy z jedną nawet sam obcuje wiedźma wiedzę ma ogromną i od tego termin wzięty ona ziółka ugotuje na bolące bardzo zęby co do diabłów to się zgodzę czort wychodzi z niej czasami kiedy szelma się uśmiecha kusząc swymi atutami fakt czasami łeb zatruje że człek rozum nerwy traci lecz jest tego wiedźma warta żywot chmurny ubogaci więc jak straszyć to niewiastą ta wiadomo nie ma wiedzy i w jej rękach się rozleci nawet to z przepisu ciasto więc jak można z taką zgrzeszyć ? Apel zatem wystosuję do kobiecej części forum nie obrażaj się jak słyszysz Wiedźma bo to znaczy że ktoś zauważył rozum Dzięki @ZAKARION za inspiracje ;)
    3 punkty
  10. lirycznie słońce rozdzwaniasz tętnem nieba dygocący aż drżę seraficznym nektarem omdlała lotosem zakwitam w ramion twych kołysaniu zapachem orbit zaczajona za horyzontem myśli niewysłowionych gdzie czyhające noce jak karmel wylewny gęste ambrozją deszczu uciekam w zmierzch ustronny by na czarownej przędzy za buduarem zagadek w duszy Twej Luną osiadać
    3 punkty
  11. Grał w leśnym borze, słowik na fletni basowej, chyba marzył, oj marzył, o harfie strunowej. Wszyscy są zadziwieni - zadzierają głowy, stał się, oj stał, wielki cud, prymat sobie zdobył. Dorównać mu chciał, oj chciał, puzonem skowronek, nastroszył, oj nastroszył, pstrokaty ogonek. I zadął ponad siły w instrument złotawy, wsłuchuje się z przejęciem w muzyczne oktawy. Cóż na to, nasz wróbelek... fujarkę rychtuje, ćwierkał będzie, oj ćwierkał, w dziureczki napluje. Słucha słowik - skowronek, kto tak cudnie nam gra, Oba ptaszki, oj ptaszki, odfrunęli... raz, dwa. Do tercetu go wzięli, mają ptasi chórek, pobiją, oj pobiją, swym śpiewem Kiepurę. A ja stąpam, oj stąpam w koncertowym lesie, z pięknem ptasiej melodii, ćwiru - ćwir... odlecę. "Słowa są jak ptaki, łatwo się płoszą." - Wiesław Lewoc.
    3 punkty
  12. Boję się swego szaleństwa którego nie śmiem nazwać chorobą obawiam się, że mi przeszkodzi wypełnić sens, który ja tylko znam Po prostu nie chcę czuć się bez wartości naprawdę miło będzie tego uniknąć wiem jednak, że nie jestem faworytem w tej walce a opatrzność nie refunduje najwyraźniej pomocy Czy wiesz, jak to jest czuć się pustym a jednocześnie być pełnym obawy i niepewności? Czy wiesz, jak to jest chcieć dobra dla wszystkich zarazem zaś lękać się, że zrobisz komuś krzywdę?
    3 punkty
  13. wyszliśmy z raju życia w symbiozie Ja Czlowiek orzekłem siebie najwyższym przy wyzysku najbliższych rewolucja przemysłu zawłaszczając powietrze wodę ziemię Ja Człowiek Jestem Największym Wynaturzeniem
    2 punkty
  14. dwa pociągi na kolizyjnym kursie pierwszy już hamuje drugi tylko przyspiesza tuż przed zderzeniem jeden z nich zamienia się w chmarę motyli większość ginie ku dzikiej uciesze Motorniczego tak właśnie szczęście pokonuje nieszczęście swoim kosztem dając mu satysfakcję z siebie samego czyż to już nie szczęście
    2 punkty
  15. nie potrzeba znajomości by spotkać śmierć wystarczy zwykłe życie by pewność mieć że ona to nie podróbka że warto ją pod ręką mieć w razie gdy zajdzie taka konieczność nie potrzeba znajomości by w życiu sobą bywać wystarczy samozaparcie dumnym z tego być iść obok śmierci być jej wiernym nie bać się ostatniego zamkniecia mijanych drzwi
    2 punkty
  16. wiatr w dłoniach tęsknota w kieszeni złota myśl na twarzy uśmiechnięty cień dziś mi towarzyszą czuje je jak siebie są tak mi bliskie bliżej się nie da przed mną droga kłaniam się drzewom kamień zaprasza na małe ale ja zaś szczęśliwy nie szukam więcej jestem dumny z tego czym dziś częstuje
    2 punkty
  17. przez lekko uchylone drzwi od sypialni wchodzi kot może tylko jego cień na lóżku dwoje ona przykryta on w czarnomatowym lateksie strój opina każdy mięsień mruczy pięknie hmmm mhmm cały pokój tonie w dzwiękach dreszczem jak nietoperz zanurza się pod kołdrę echosonarem smaku i zapachu szuka nie lada seraka by wczepić się zawiśnie na wieki będzie tak wisieć stalagmity i stalaktyty połączą się jeziora ciemności podejdą wysoko a woda dalej będzie z niej kapać
    2 punkty
  18. Nie mogę sam nadać sobie sensu czekam na Dawcę Serce jest gotowe, aby zacząć bić i pompować krew którą można by wylać dla Sprawy Kropelka po kropelce aż zaczerwieni się ziemia i wyrosną z niej piękni ludzie To lepsze od podciętych żył której krwawy kolor straci blask zmieszany z czernią śmierci
    2 punkty
  19. Dzisiaj była nasza pierwsza randka! Mówiłaś Dużo mówiłaś Właściwie to ciągle mówiłaś Mimo że ja też chciałem coś dodać Nie słuchałaś Nie chciałaś słuchać Chciałem się dowiedzieć o Tobie wszystkiego Ale czy cokolwiek co powiedziałaś było prawdą? Czy była to maska? Jeżeli grałaś to jak mam Ci zaufać? Jeśli byłaś sobą to jak mam z Tobą być? Dzisiaj była nasza ostatnia randka! M
    2 punkty
  20. Kiwam się sobą na fotelu łychami sążnistych dawek doznaję przyjemności ubocza widział tu kto główny nurt? rozpościeram szczupłe myśli maska przykrywa uśmiech zgoda przerasta wybaczenie mikro wzruszenia koją blizny fruwałem niczym prężny truteń lodowate żmudne lata misja mrozem ku zatraceniu melodii i dźwięków mej duszy wciąż bujam się wśród słów rozeszła się napotkana miłość było mi dane zaznać prawdy ja nie truteń, ja człowiek :) Dziś garść oczywistości mówi dobrej nocy.
    2 punkty
  21. jest zieleń odnaleziona dalej pagórki i skrzydła ptaków strumień toczy krew ostatni wers sączy atrament na starym cmentarzu zakwitły szafirki samotny Chrystus czyta wiersze zmarli odeszli z marzeniami zostały pękające nagrobki i bezdomny poeta linijką wiersza zraniony
    2 punkty
  22. @Marcin Krzysica Marcinie właśnie czytam książkę Witolda Jabłońskiego "Dary bogów" i oczy przecierałem ze zdumienia, jaką starą już jest królowa polskich wiedźm - Baba Jaga. Nie wiesz jaką szacowną miała pozycję w słowiańskim Wyraju. Kłaniam się.
    2 punkty
  23. wyszłaś z morza w porcelanowym porcie na tle strzelistej bazylii spały lawendowe koty tamburyny witały wędrowców spragnieni sączyli nagość słońce odmieniało uśmiech przez przypadki w oknach krystaliczne fale zmywały niebiański błękit w spakowanej walizce kolejna podróż i białe łódeczki z papieru
    2 punkty
  24. Złość dziecka Jest chęcią zwrócenia na siebie uwagi... Nie zamyka się go w pokoju, Żeby umierało z płaczu za karę... Być może lepiej opieprzyć Dla pikanterii, Postawić szlaban na jakiś czas, Przeczekać gromobicie, Zapytać, Przytulić... być... Zabójco duszy Cierpkie są twoje słowa, A myśli przewrotne. Jesteś jak kropla, co spada i drąży... Chcesz dotrzeć do wnętrza, Zatruć fluidy, Uszkodzić mechanizm, Zniewolić, Kontrolować... r.i.p. Już lepiej by mi było z honorem W otwartej walce stracić życie I dołączyć do przodków W świetle chwały! A tak, kawałek po kawałku Zjadasz mnie... Jak ja Cię nie trawię!...
    1 punkt
  25. Tym razem wiersz nawiązuje do wierzeń Wikingów. Wodną drogą podąży. Fal srebrzystych szlakiem, dusza dotrze do krainy zmarłych. Łódź jest już gotowa o morski konungu. Ciała towarzyszy i stos na korabiu czekają. Słup dymu, coraz bardziej nikły, wyznaczy szlak wędrówki ku Walhalli.
    1 punkt
  26. Wyślij żmiję bezecenkę, przecież jeszcze czołgam się do ciebie. Wyślij mi armatnią kulę celnie, bo wciąż nogę mam i rękę. Poślij w serce me pogardę, bo niezmiennie bije tobie - ciągle! Spluń na ścierwo, powiedz podłą klątwę, może wreszcie spuszczę gardę. Nie wiem, ile jeszcze musisz zesłać jednoznacznych plag egipskich?! Cisza, wzgarda - "mam cię dosyć" - nic z nich, żeby mą nadzieję zdusić. 30.04.2021 r. https://youtu.be/oLOvZwwUtic
    1 punkt
  27. Huk. A to pewne, że w dole Chmarę wzniesionych lornetek Zaślepił jaśniejszy nad słońce ogień, Jak to też, że od drgania gruntu Utonęło w jego blasku wszystkie Poderwane z gałęzi naraz ptactwo. To nieważne. ... Bo my, gdzieś w górze, dotykamy Już słońca, a tak, jakby wabieni jego Chylącym się, załamanym W poczerwieniałych chmurach promieniem..., Był zachód. ... Potem błękit, nieco wyżej granat, Minęliśmy foliową torebkę. A gdy strzałki kontrolek stały się Wyraźnie seledynowe, patrzysz... Noc... Myślisz, wszyscy poszli spać. I to nieważne. Lecisz..., bez snu, jakby w wiecznej nocy, Do majaczących gwiazd w dali, Obietnicy jutrzejszego światła.
    1 punkt
  28. Nasz czas dla nas przechodzi w przeszły teraźniejszy. Płoną lasy, a żal jedynie naszych wierszy....
    1 punkt
  29. Idą dzieci z wszystkich krańców ziemi i wracają do ojczystych stron tyle dróg już razem przemierzyli tu ich wita Jasnogórski dzwon Idą dzieci z wszystkich krańców ziemi blask jutrzenki opromienia świat Jasnogórskiej Pani siebie zawierzyli tak wędrują już przez setki lat I przychodzą do Niej bardzo utrudzeni Ona im podaje Swoją dłoń bo tej Matce serca zawierzyli swoje troski i swój własny dom
    1 punkt
  30. Od dziś już będę zawsze samotna - otoczona dobrymi ludźmi, serdecznym słowem. Nie chcę nic więcej, wszystko już miałam - dziękuję Ci, Boże, za dzieci. Niechaj to będzie moją pokutą: Za głupot całe potoki Za łzy wylane z własnej potrzeby Za samodzielnie wydane wyroki Za czyny, których nie przewidziałam Za skutki, przyczyny, efekty Od dzisiaj chcę być już zawsze samotna W gronie i tłumie was - uśmiechniętych. 30.04.2021 r.
    1 punkt
  31. Bez majteczek figle nikomu nie szkodzą Chyba, że w efekcie dzieci się urodzą.
    1 punkt
  32. @Sylwester_Lasota Igiełką czy szpilą i tak w domu kwilą. Kłaniam się w świąteczne popołudnie.
    1 punkt
  33. Właściwie... to: Płoną góry, płoną lasy... :) Tak mi się jakoś przebój Czerwonych Gitar skojarzył :) Pozdrawiam
    1 punkt
  34. ... spora grupka ludzików z orga, robi to... :) Przyjemna treść, szczególnie dwie pierwsze. W II- giej, niepotrzebny przecinek przed.. i.. Przedostatni wers z III- ciej... a może (?)... gdy wichry wieją prosto w oczy... chyba rytm lepszy z jedną sylabą... Pozdrawiam.
    1 punkt
  35. Dzięki zawsze mozna na Ciebie liczyć przemyśle jeszcze raz:)
    1 punkt
  36. to biała jest taka:) wcielę się w anielicę :)
    1 punkt
  37. Witam - jest tu to coś co pachnie miłością a tak lubię - Udanych chwil życzę.
    1 punkt
  38. Witam - nikt nie mówił że bedzie łatwo Marcinie - Człowiek sam zadecydował i tak się stało - Pozdr.
    1 punkt
  39. @Pan Ropuch Zbyt monotonny utwór Marleya, słuchałem bardziej wybuchowe Jego utwory, ma swoje miejsce w historii muzyki, a teraz porównaj do Tercetu, toż to disco polo w wydaniu ówczesnym, żeby nie powiedzieć - komuszym. Nie lubiłem nigdy tego zespołu, a ptaszki wybrałem dlatego że są tematem wiersza - tyle i tylko tyle. Pozdrawiam, skąd Ci przyszedł do głowy ten "PAN" - tu nie ma panów oprócz jednego ha ha!
    1 punkt
  40. @Leszczym Poezja to MY a proza to ONI. Pozdrawiam, nie utożsamiam się z prozą, wolę prozę życia.
    1 punkt
  41. @siachna W odniesieniu do treści utworu; a tam, wrzuć do jakiejś fontanny ten przysłowiowy grosik na szczęście, i zostań złotą rybką. Pozdrawiam.
    1 punkt
  42. I zgadzam się, całkowicie! Uśmiech zostawiam. @emwoo Wiesz? Jestem już, w samym epicentrum można dostrzec wiele rzeczy. Idzie to ogarnąć, pod warunkiem, że furtki do powrotu, zawsze sobie zostawiamy! To jedna z interpretacji, która przyszła mi na myśl, czytając twój wiersz. Druga, dotyczy bardziej osobistych spraw! Ja sobie tylko tak domniemywam, więc wybacz! Całość mi się podoba! Naprawdę. Upchałaś w tym wierszu, wiele info. Pozdrowionka ślę!
    1 punkt
  43. @Jo Shakti dobry tekst...
    1 punkt
  44. @Marcin Krzysica Gadułą nie jestem, doceniam wiece ideę podziwiania powabów natury. Jak dla mnie i wschody i zachody są śliczne :) Każde na swój sposób. Doceniam jednak także wagę dyskusji. Nie zawsze w końcu miałkich. Jakkolwiek jednak by nie było, Ziemia będzie się kręcić ;) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  45. @Jo Shakti nie tak dawno zauważyłem prostą "regułę" wschody słońca są znacznie ciekawsze niż zachody. Dzieje się tak chyba dlatego, że więcej trzeba zachodu żeby przyjrzeć się wschodowi;)) @Marcin Krzysica ładny wiersz z ładnym przesłaniem;)
    1 punkt
  46. @corival proś a będzie Ci dane... czy jakoś tak.
    1 punkt
  47. @Nata_Kruk Nie szkodzi, brzmienie ma faktycznie mało kobiece, ale to zlepek sklecony, więc... :)
    1 punkt
  48. Jest w tej piosence lekkość, bez aspiracji. Rzeczywistość wobec fikcji. Bardzo fajny tekst. bb
    1 punkt
  49. @Marlett Winny jest... zdrowy;):D Powstaje czasem przez... przypadek, powiedzmy;) Sama mam zapas, darowany, mogę się podzielić jeszcze (jakby ktoś szukał - winny czasem trudno się znajduje;)) Nie wiem czy powinnam, ale się ubawiłam (tak trochę) :) pozdrawiam IR
    1 punkt
  50. a jednak czuję niedosyt twoim słowem i cieniem podnoszę z podłogi sreberko by oświetlić nim czeluść istnienia i niby znam cię, doceniam lecz nadal patrzę w gwiazdy znudzony jak kością szczeniak rozmazuję wyrazy w kartki w zeszytach, na stronach, w marzeniach poszukuję odpowiedniego kształtu mój świat twoim nie jest choć przeplata się w życia transie a jednak wymieniam spojrzenie między iskrą a faktem jest chwila na błędy poczynań i wiara co kształtuje tematy
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...