Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 11.02.2021 w Odpowiedzi

  1. Powziął raz okoń decyzję taką, że się zasadzi na nią za krzakiem ale nie solo, bowiem był tchórzem więc się dogadał z kumplem szczupakiem. Szczupak się zgodził na propozycję ale postawił twardy warunek, że on ustali, przy jakim brzegu oraz wybierze nurtu kierunek. Jak ustalili tak też się stało w zasadzce trwają już dwa tygodnie a ona piła, lecz nadal trzeźwo pływa po innych wodach swobodnie. Wniosek jest prosty jak ta budowa narzędzia, które cepem się zowie chcesz coś osiągnąć musisz mieć rozum a oni mają, lecz bezmózgowie. Jakże, więc mogli złapać tą rybę bez względu na to trzeźwa czy piła kiedy ta ryba pristis & pristis nigdy się w Odrze nie pojawiła.
    5 punktów
  2. opuszczona chata w niej tylko wiatr i zapomniany czas z ciszą rozmawia w kącie śpi pająk obok stary piec szuka wspomnień tych które grzały przy stole ława tak sobie myśli o tym i o tamtym gdy gość tu był za oknem stara okiennica skrzypi chce coś powiedzieć ale jej nie wychodzi na dachu biały kot ciemnego szuka księżyc to widzi się uśmiecha obok na cmentarzu ktoś cicho rozmawia to duchy zmarłych chatę wspominają
    5 punktów
  3. Nasza podróż zaczęła się u podnóża gór Po drodze - nie wiem - widzieliśmy chyba ze sto trupów, lecz później zniknął sens liczenia ich od nowa, bo na wyższych poziomach matematyka przestała zawierać liczby, dalej były tylko litery, a my tworzyliśmy z nich słowa Nie mogliśmy mnożyć naprzemiennie ale codziennie wyciągaliśmy pierwiastek z liczby ujemnej Tak, stary, brzmi niesamowicie Ale przyznaj – poniekąd postępowaliśmy tak całe życie, tylko na innych płaszczyznach „Postępowaliśmy”. Lubię to słowo. Świat zespolony Świat urojony Część z tego jest rzeczywista. Przestrzeń wektorowa na marne usiłowała uchwycić wymiary naszej miłości Tych, co stąpali twardo po ziemi nie spotkaliśmy Choć los ten sam wyznaczył nam szlak Lecz my – och, jesteśmy lekkoduchami! Więc tamci w ziemi, my – w niebiosach zostawiliśmy ślad I choć oni tam szli dla wspaniałych widoków, my ten najpiękniejszy dawno odnaleźliśmy spoglądając sobie w oczy, bo w nich odbijał się świat nienazwany, nieoznaczony żadną pieprzoną turystyczną flagą Nikt, poza nami, nie musiał o nim wiedzieć.
    5 punktów
  4. mówią, że lepiej być trwałym, mieć zasady niż miękkim stać się i uginać. z drugiej strony mówią, że elastyczność dobra jest i twórcza, pomaga w relacjach oraz samopoczuciu. płynie, płynie sobie rzeka - nurkują w niej ludzie a góra stoi i stoi - wspinają się na nią. jestem taka i siaka bez dylematów, uff...
    4 punkty
  5. cóż w nas pozostało z magii namiętność wstrząs uniesienia zimne dreszcze w środku lata przebiśniegom druga pierzyna nie sprzyja wcale wiedz że kwitnienia i tak nie zapomną cóż w nas pozostało z magii wyrwane serce w ręku Frankensteina ciągle bije ciągle grzeje jeszcze chwilę różą upada wiedz że przynajmniej potwór nauczy się i płakać któż z nas jeszcze pamięta język magii kulturę znaczenie znaków symboli stowarzyszenie poetów i ich krucjatę w słonecznikowej wędrówce za słońcem by klucz na to pytanie tak dobrze schować
    4 punkty
  6. Konsumuję słabość odpycham się łokciami od podłogi rękawy zwisają nie pociąga dużych mały ale małych duży tak jaką moc ma ów przeciwnik strach co postradać może zmysły obwisłe rękawy pytam jak się podnieść fuck
    4 punkty
  7. Kocham cię Życie Zimowa porą, o brzasku, gdy świat do Ciebie się budzi Śnieg spada z nieba wdzięcznymi płatkami Pan Śnieg jest przecież dla ludzi Kocham cię Życie kiedy dzieci w trawie Piłki z radością szukają Mrówka powiedziała do Mrówki, w tej trawie Kochajmy się, to potwierdzi Zając Kocham cię Życie w promieniach słońca Ono Życie rozsiewa Tam na polu maków i trochę z boku wróble grają w siatkówkę okruchami razowego chleba Wraz z nimi i Pan Gołąb Pomyślał i zagruchał Spieszmy się koledzy wśród tych maków, chabrów Burza idzie, będzie zawierucha Kocham cię Życie na Krupówkach Tu koń Górala parska wdzięcznie On ubraniem zachwyca, ubraniem dowodzi Obaj Panowie ubrani są pięknie Ja kocham cię Życie Gdzie tylko spojrzę Mą radość i zachwyt budzisz Kocham cię Życie najbardziej na świecie Mam nadzieje się jeszcze nie zbudzić
    3 punkty
  8. Mój kochany, nie bądź taki, I kup mi drobiazg nijaki, Łono natury nas wzywa, O, jak dawno tam nie byłam, Ściśle mówiąc, mój kochany Ćwiartkę ciasta weź dla mamy
    3 punkty
  9. schodzisz we mnie całą sobą czuję dreszcze skórą wskrzeszasz współistnieniem dziczeję nie dajesz ostygnąć głody skarmiasz wychwytem zwrotnym neandertalskiej schedy przeciągam cię po tkankach jeszcze
    2 punkty
  10. @Nel X To tak władza ludowa po wojnie wykończyła wrednych kapitalistów, wyzyskiwaczy i kułaków. Te same argumenty, niech płacą a jak nie, niech oddadzą majątek państwu. Nie chcą - domiar, czyli podatek z sufitu. Ta metoda się wtedy nie sprawdziła, ale może teraz lepiej wyjdzie.
    2 punkty
  11. @szept wiatru Takie one wolne, jak szybki jest dany redaktor naczelny.... I dla tego słucham wszystkich np. trzech stron, by na końcu mieć własne zdanie. Często odmienne od nich wszystkich. I po to tzw. Wolne Media są NIEZBĘDNE. Mimo tego że puszczają "trudne sprawy" albo chamski kabaret, co kpi z niepełnosprawnych, otyłych, innych, i tym podobne. Wszyscy powinni stanąć w ich obronie, bo inaczej....... (Z portalu poezja.org zniknął dział wiesze polityczne - dziwne, nie?)
    2 punkty
  12. dość szybko zaskakująco szybko nauczyłem się zasad mimikry podnosiłem brwi słysząc niusa ze zrozumieniem kiwałem głową wysłuchując emocjonalnych rozterek rozmówcy chodziłem do przedszkola szkoły w końcu pracy prąd w ścianie woda w kranie kupowałem proszki z reklam do prania i na smutek co tydzień jak wszyscy wierzyłem ale pewnego dnia miałem dość wsiadłem na konia i odjechałem na zachód słońce świeciło mi w oczy rzucając za mną długi cień za horyzontem czekało nieznane i było godnym kompanem podróży przez jakiś czas nie bez trudu udało mi się usamodzielnić pokonałem strach walka jednak była na tyle wyrównana że straciłem zapał do dalszej podróży usiadłem rozpaliłem ognisko patrząc w płomień i korzystając z jego ciepła zamyśliłem się wciąż tam jestem
    2 punkty
  13. Na zimowej przechadzce, chociaż się starałem, Lecz człowieka śniegu nigdzie nie spotkałem. W zamian spotkałem jednego, lecz biegającego. Bez kiecki, bez spodni całkiem golutkiego. Biegał, wrzeszcząc: Karma! Biegał do koluśka. Jakby nie przeczuwał, że mu zmarznie kuśka, że Nadaremne będzie całe to męczeństwo, bo nikt Nie skorzysta: partner, żona ani społeczeństwo. Mroźnym twardzielom, zatem przypominam, że Zamiast morsa niech biorą przykład z pingwina. YouTube - wersja dla leniuchów (wersja udźwiękowiona)
    2 punkty
  14. "nie dla psa spyrka" zawołał Magellan gdy łódź pod gwiazd mrugawicą przemierzała oceany dwa spiny kręcą się w lewo 1 Maja się święci a dwa neutrony i dwa protony całują się w splocie miłosnym Mendelejew miał rację kto dźwiga ciężary ten atlas i siłacz nie do wiary! ukłony dla Lenina.......
    2 punkty
  15. Sunę po Drogi Mlecznej pagórkach gdzie w błękitach planet księżyce w zamglonych wodach odbite na straży pływów stają patrzę jak wypiętrzone w płomieniach Słońce przestrzeń wkoło opiłkami złota odżywia wsłuchuję się w leniwe pomruki globu co to czynami swych mieszkańców obciążone pobłyskuje po wieki od wieków i sunę dalej poprzez meteorytów mżawkę by na supernowej spektakl zdążyć co to eksplozją w kosmicznym amfiteatrze zagra zachwytu pąkiem zakwitam gdzieś na nizinach gwiazdy co polarną się zowie na tej arenie życia grawituję na pajęczynie z nieziemskich chwil utkanej gdzie wszechświat w otoczkach gwiazd lewituje a wraz z nim my w strumieniu materii zaklęci wiatrem słonecznym oddychamy o świetlne lata od prawdy w sobie oddaleni w mgławicy pragnień zawieszeni i w galaktycznej kołysce grzywą swych istnień migocemy dłoń od łez mokrą wystawiając prosimy by próżni nigdy nie zaznać.
    1 punkt
  16. A nektar? Botanik skina to brat Kena?
    1 punkt
  17. każdy ma coś do ukrycia czasami to oczy w kolorze nieba po letniej burzy zdradzone nad ranem w kajaku pośród śpiewu wróbli na pomoście przyklejeni do wizjera podglądamy lokatorów wieży Babel speszeni że tak mało sekretów i pocałunków między kurtkami z sieciówek listonosz zawsze wstydzi się dwa razy ile można mieć dzieci z rudą czupryną w tej samej klatce schodowej kolejny polecony wybuchł komuś w twarz ciągle te same kłamstwa wczoraj broniliśmy oceanu dziś ryba w plastikowej bułce smakuje lepiej niż dzika przyroda Amazonii gdy układ odpornościowy odrzuci wyrzuty sumienia znów po korytarzu będzie się pałętać kilka tajemnic cicho naciskając klamkę w środku nocy
    1 punkt
  18. I. pływałem w oceanie wrażeń z pasją odkrywania skrajności dławiłem (się) kłamstwem perwersyjnie sadystycznie powszednie rosło we mnie bez przeszkód zło nienazwane permisywnie oswojone słodko-gorzkie i wyrosło wydało makiaweliczne owoce od ich smaku zakręciło mi światem zgniotło duszę jak puszkę po coca-coli wypitej wcześniej w wyrobionym odruchu zupełnie bez znaczenia a jednak
    1 punkt
  19. Biedny Machiavelli, zawsze się o nim mówi w niekorzystnych kontekstach, a on niezłym psychologiem był. Rozumował państwo jako twór ludzki, choć przypisuje mu się nieludzkie postawy. Drobne wtrącenie, któremu o tej porze nie mogłam się oprzeć. Podoba mi się ten utwór. Zarówno coca cola, jak i miłość to niezłe odrdzewiacze dla ludzkiego organizmu :]
    1 punkt
  20. @Tomasz Kucina dobra :) koniec
    1 punkt
  21. wyrzeźbić w ciepłym zapachu smak pomarańczy wycisnąć miąższ pytania na talerzyk odpowiedzi z pogniecionych skórkochwil wyłuskać ślady apetytu supełkami polukrowanego wiatru ozdobić widok na przyszłość spojrzeniem pochłonąć cierniowe źrenice szybowaniem w skrzydłach czasem aniołów gdzie muzyka otwarta wytrychem wiolinowym nie zdradza pięciolinii fałszywą nutą w czekoladowej trumnie słodki rozkład bakali lub w kubeczku sproszkowane kakao kusi tajemnicą deseru
    1 punkt
  22. @duszka Chata z tego i nie z tego świata, żyje, słucha, mówi a niby tylko już wiatr w niej hula Pozdrawiam Pan Ropuch
    1 punkt
  23. KARTA; DZIKI Z DAT - TRAK. A, KOZIOROŻEC UPARTY; CYTRA, PUCE ŻOR - O, IZ OKA.
    1 punkt
  24. I KOFEINA, TO KOTA, NIE FOKI. I KAKAO, A KAKI.
    1 punkt
  25. Za wiele (wrony i gołębie w moim obrębie) jak zwał tak zwał żyć trzeba szepnij mi panie zaś ty aniele daj dobrą radę ciemna dolina a gdzie pastwiska na których będę syty aż tak że położę się gdyż nic tylko harówka kierat koń a może wagonik ten z Marii Konopnickiej za wiele oj za wiele
    1 punkt
  26. Rozgrzewka Na prześcieradle pomarszczonym ciałami Namiętność paruje ... ... Zima sprzyja
    1 punkt
  27. A DO CIOTKI ALA; I KTO, I CO DA? OCALA BOŻENA MANEŻ OBALA - CO.
    1 punkt
  28. nic mnie tak nie śmieszy jak to zdanie z reklamy jednak gdy przestaję przestaję się śmiać dostrzegam w nim pewne oznaki heroizmu próbę stabilizacji i przywiązania do stanów przejściowych bo życie to cud jakże ulotny cud nie szanuję stymulacji z chęci balansowania na linie to przesadne skupienie na własnym przebodźcowaniu zamienia się w uzależnienie — statek pijany miałem dom i rodzinę przepiękną kochającą żonę i mądrą córeczkę miałem firmę zarabiałem całkiem dobrze w egzystencjalną głębię nie zaglądałem wcale lub dla intelektualnego kaprysu z dnia na dzień utraciłem utraciłem wszystko z pijanego statku stałem się małą łupinką nabierającą wody na bezkresnym sztormowym akwenie może gdzieś dopłynę?
    1 punkt
  29. @zyzy52 Przytępione miała zęby za to zmysły wyostrzone i do tego całe ciało w srebrną łuskę obleczone naturalne czy też sztuczne dzisiaj nie do uzgodnienia bo gdy się zaczęło picie to pozbyła się odzienia. Pozdrawiam :) He Ja
    1 punkt
  30. Dopóki przy tobie Bóg wkręcił żarówkę a jak wykręci wtedy wszystko skończy się światłości nie będzie zaś księżyc przestanie być zależny od słońca i pogubi się w mrokach popatrz wieczorem w Gałczyńskiego kółko ze złota oraz w gwiazdy i ciesz się że jesteś zaś o poranku posłuchaj ptaków jak witają kolejny dzień ich chwila trwania jest taka krótka twoja również chociaż ciut ciut dłuższa o ile tego nie wiesz dopóki przy tobie twoja opatrzność
    1 punkt
  31. @emwoo Harmonia to doświadczanie proporcji, rozległości i miary. Swoje miejsce oznaczamy w relacji z czymś zawsze sprawiające wrażenie absolutnego i nieprzeniknionego. To wielkość wszechświata oznacza punktowość naszego bytu i wektor w jaki się poruszamy. A nasza małość paradoksalnie oznacza naszą wielkość.
    1 punkt
  32. @emwoo Do tego czasu postaram się pozostawić pozytywne wrażenie, lub chociaż ślad;) a wszelkie winy z lubością przyjmuję w razie czego na siebie:)
    1 punkt
  33. @huzarc lojalny huzi, zawsze obecny w przestrzeni moich szczęsnych wypocin ♥️ co mi przyjdzie począć jak kiedyś znikniesz? hihi nie będzie wówczas kogo obwiniać jak coś pójdzie nie tak ?
    1 punkt
  34. Witam - Okoń że szczupakiem czają sie za krzakiem lecz nie wiedzą że trudną podjedli grę Pozdrawiam duzym nuśmiechem.
    1 punkt
  35. @emwoo Wszechświat jest wielki, a ja mały. W dodatku niebo zasłonięta czarną kotarą chmur i tak gęsta mgła wokół, że dłoń wysuniętą przed siebie trudno zobaczyć. Ale dobrze, że są gwiazdy, jest o czymś marzyć, czego i tak się nie dotknie. Dobrze, że są tworząc przestrzeń marzeń, gdzie można bezkarnie sobie wędrować... Jak nie po Drodze Mlecznej, to chociaż po mlecznych pagórkach;)Pozdrawiam
    1 punkt
  36. Źródło: https://www.waynestadlerphotography.com/ … słyszę wiatr… … nie… ― nie słyszę wiatru… ― tylko twój daleki szept ― piękna dziewczyno… Wołasz mnie ― od tylu lat… … Ujmując moją ― dłoń… … prowadzisz w milczeniu tam ― gdzie skończył się twój czas… … do miejsca ― opuszczenia ― i rozkładu… ― … tajemniczej ziemi… … Nagły … b ł y s k! … … stoję teraz samotnie ― w wysokiej ― szumiącej trawie… W lipcowy dzień… … na stepie… ― … przy pokrytej pajęczyną pęknięć ― ścianie ― zrujnowanego domu… … … promienie słońca ― przecinają ciemne ― kobaltowe niebo… … … słyszę wiatr… … nie… ― nie słyszę wiatru… ― tylko twój coraz bliższy szept ― piękna dziewczyno… Czekasz na mnie ― od tylu lat… … Znowu … b ł y s k! … Efekt stroboskopu ― wywołuje u mnie ― gwałtowny atak epilepsji… … jakby doszło ― do krótkiego spięcia ― w krętych korytarzach ― mojego mózgu… … Gdzie ja jestem? … chyba straciłem przytomność… … … stoję ― przy samej ― ścianie… … dotykam ją… ― … … jest ― taka zimna… … B ł y s k! … … dotykam ściany rozdygotanymi palcami… Tym razem ― parzy ― pulsuje i oddycha… … … poszerzają się rozgałęzienia pęknięć… Zwężają… … … tak bardzo ― oślepia mnie ― słońce… ― … migocze… * Leżę na podłodze ― opuszczonego ― zdewastowanego pokoju… … Szeroko otwarte okno … Na resztkach tapet ― świetlista smuga… … wirujące drobinki kurzu… … Zbudziłem się? … zasnąłem? … Ktoś szepcze mi do ucha... ― … czy to ty ― piękna dziewczyno? … … b ł y s k! … Widzę ciebie w oknie samotnego domu ― skąpaną w pomarańczowych smugach zachodzącego słońca… … … jest taka wielka cisza… ― … Rozwiewają się ― twoje długie ― jasne włosy… … Przeskakują obrazy ― jak na starej ― celuloidowej taśmie … Zbliżasz się… … oddalasz… … … jesteś na wyciągnięcie ręki… (Włodzimierz Zastawniak, 2017-11-01)
    1 punkt
  37. @Antoine W Niejedna wmawia sobie kobietka to, że do audi to jej sylwetka przez konstruktora dopasowana więc szuka sobie takiego pana, który zapewni jej te luksusy nawet, gdy by to miał być ten kusy, który jest ponoć mieszkańcem piekła dla niego też by cnoty się zrzekła. Pozdrawiam :) He Ja
    1 punkt
  38. A z Chelsea Čech Petr w Chmel Blšany, hral ranem.
    1 punkt
  39. ateista to jest ten co zapomniał o Bogu w swojej przemijalności, a jest wieczny jak Bóg
    1 punkt
  40. Pociągający. :) Pozdrawiam
    1 punkt
  41. A BAJAŁA CIOTULA: ALU, TO I CAŁA JA. BA!
    1 punkt
  42. @-Marianna__ : Dziękuję. :) LATO TANIE. FOKA: JA KOT? OTO TOKAJ, A KOFEINA - TOTAL.
    1 punkt
  43. A GRA TĘPAK? KAPĘ TARGA.
    1 punkt
  44. Chyba masz rację, bo o tom = o to jestem. M
    1 punkt
  45. graphics CC0 myśl autora: moda na podbój kosmosu, realizuje się dokładnie w praktyce poniżania Ziemi. podważenie Marsa. (nie)polityczne w Arabii Saudyjskiej nie ma ani jednej rzeki w suchym korycie Muhammad ibs Salman zakopuje riale i rośnie pkb w przeliczeniu na osobę tak. na Marsie nie ma jeszcze ludzi. to kwestia czasu o sol'e mio. gdybyś był rzekł o moje słońce przysmalaj jak w Neapolu pospołu skazaniśmy na siebie strażnico dwóch świątyń. kulo monarchii absolutnej kiedyś hen na Marsa eksportują owce. nam się nie śpieszy. baranki pokoju w kanionie Valles Marineris zeżrą kamienie. przylecą z Falklandów. tyle ich za dużo na mieszkańca przypada aż dwieście merynosów. szanowny Marsie. wiedz nam nie podskoczysz. na Malediwach najniższa góra na ziemi ma zaledwie pięć metrów nad poziomem morza którego i tak nie masz. czekan z podnóżka prosto w szczyt więc gdzie tam twój Olympus Mons? maszkara gigantyzmu. małe jest piękne a gwiazdy twej elektrownia nie grzeje jak wody Norwegii ze źródeł odnawialnych z Prudhoe Bay na Alasce do Ushuaia w Argentynie okrążę cały twój równik mamy tu Kraków. w kaplicy Św. Gereona fikcyjny bóg Sziwa podrzucił magiczny kamień i boska energia uzdrawia ludzi za darmo przez czakram wawelski w Karpaczu na ulicy Strażackiej przy potoku Łomnica szwankuje grawitacja samochody na luzie wtaczają pod górę. woda płynie na sztorc. wertykalnie daleko ci Masie do naszej Ziemi? i brak ci oddechu. (poczekaj)...
    1 punkt
  46. Co za niedosyt, niebieskie paznokcie. Ulicy swąd powtarza się. Krwinek młodych nagły wdech. Piersią głębie snu żłobić. Zażyłe zimne ognie. Zamarzają drogi, popękany chodnik. Niebieskie poddasze, trupie wersy, śpiące z lekka. Sam już nie rozumiem, więc się nie martw. Prawie już zasnąłem, swąd obudził, kominem już cuchnie, przyjdzie kiedyś zapłacić nam, za te przeboje nocne. Instrumentem już zasypiam. Gdzie ja jestem? Mogłaś być, dreszcze wzbudził bym Ci słowem. Ile ja dziś mogę, nie mogąc się ruszyć. Przeraża mnie ten ogrom. Rano sennik sprawdzę, Termopile, szkoła, dom. Będę dziś naprawdę wszędzie. Spiętrzono mi moc w niemocy. Medytacja, taka cicha. Paprocie i clematisy. Cały świat biega błękitny. Wizje jej dłoni, w porę powstrzymane lęki. Głodny już jestem, dziękuję, że wstałem już. Granatowe słońca, atramenty w skórę wkłute. Nagły strach, nie wstaję w porę. Bronię się, przed ściskiem czerwonym. trzystu mnie i wąwóz, nich nikt nie ujawnia skrótu. Spałem, już nie śpię, a powyższe traci znaczenie.
    1 punkt
  47. @ziarno_uczuc wydaje się to bardzo szczere i prosto z serca napisane...
    1 punkt
  48. @Ewa Witek Myślę, że obie, i PLka, i Ona, to piękne i mądre Kobiety, które widzą i ludziach, i w sobie to, co najważniejsze. I żaden "welon przemijania" nie da rady tego zasłonić. Bardzo podoba Misię prowadzenie tego wiersza. :) Pozdrawiam serdecznie. ☺️
    1 punkt
  49. @w kropki bordo Mam ostatnio gorszy okres, więc interpretacja będzie krótka. Chcę tylko powiedzieć, że fajnie widzieć cię po tak długiej przerwie :). A wiersz czytam sobie jako opowieść o wiedźmie, która jest w stanie rzucić klątwę na czyjegoś dziadka, ale za to bardzo lubi koty :). Czarownice wzbudzają bardzo fajne skojarzenia jako kobiety niezależne, ale też takie których niektórzy się boją. Chyba że jest się kotem, wtedy zawsze można liczyć na serek :).
    1 punkt
  50. @w kropki bordo a dla tych, co widzą, jak się ślizgasz po słowach ? Raczej baju, baju, baj...
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...