Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 13.08.2020 w Odpowiedzi

  1. jak bolesne mogą być porównania gdy wyblakną barwy ochronne inny nie znaczy gorszy ile razy trzeba to powtórzyć by zachwiać lękiem pierwotnym kochać to nie znaczy zawsze to samo i w tym jest mądrość natury tradycja zapisana pewną ręką świętobliwych mężów to woalka bestii w imię kultury skazuje niepoprawne jednostki na śmierć wiezienie lub banicję od zawsze rozluźnij mięśnie karku i szczęki odłóż nóż schowaj kły usmiechnij się nie musisz liczyć tylko na siebie wokół są inni tacy sami jak ty razem jest lepiej
    7 punktów
  2. Świt ozdobiony dziewiczym wersem jak gumka myszka ściera czerń nocy by drugim znaczyć drogę do celu słowami, które jak kamyk z procy swą trajektorię w sennym poranku znaczą wybrzmieniem z nutką poświaty autor, choć jeszcze czasami ziewnie myślą rozdziela obydwa światy. Kolejne słowa ustawia w szereg ażeby potem w trakcie pisania w celu wiadomym tylko dla niego tworzyć roszady, przegrupowania cel osiągnięty, wszystko dograne ostatni guzik autor dopina generałowi składa meldunek a sam ucieka w czeluść kasyna.
    7 punktów
  3. Gwiazda ginie w milczeniu, choć lśniła eony. Nabrzmiała i rozlazła zapada się tusza. Ostatni oddech gwiazdy z jej piersi wydusza... Wtem anioł śmierci pada na twarz oślepiony. Tak tańczą walc ostatni światła oceany Nim rozproszą się w różę tęczową i jasną. Nim zbywając ciążenie ostatecznie zgasną Pozostawią i zapach, i owoc różany. Owoc dotąd tętniący życiem w naszych żyłach, Ukryty w czarnym prochu i Mariańskim Rowie, W kołdrze liści jesiennych, granitowych bryłach. Tak się rodzi pytanie w czuwającej głowie Gdy kurtyna zakrywa gwiazd teatr o świcie: Tylko gwiazda umarła, abym ja miał życie? https://pl.wikipedia.org/wiki/Supernowa
    4 punkty
  4. za siedmioma górami za siedmioma rzekami za siedmioma wspomnieniami i siedmioma wyobrażeniami jak wspaniale zaczyna się opowieść mieszkałem w klitce na poddaszu pod 7 łóżko płonęło siedmiokrotnie na dzień złapałem siedem myszy wszystkie powywoziłem za miasto
    3 punkty
  5. nie martw się piękna ten ostatni będzie wiedział kiedy złapać za rękę i przyciągnąć pod ramię i czy pocałować w usta czy w czoło a przede wszystkim nigdy nie podetnie twoich skrzydeł cobyś nie uciekła na miotle
    3 punkty
  6. kocham drut kolczasty rani moje ciało tęsknię za ciemnością światła zniewolenie myśli krwawią gęsto lepiąc się do jaźni wysychają błyszczą zrywam ze strupami szkło tłuczone wchłania stóp bosych sklepienie nieustannie z wiarą znieczulenie niszczę zapach świeżych kwiatów prawdziwie docenię
    3 punkty
  7. to bez sensu powtarzałaś a ja próbowałem uwierzyć ten piękny zachód szalonych miejsc gdy mówisz żegnaj to nasz ostatni spacer wracam często na wzgórze gdy pada deszcz staję pod drzewem i wspominam słowa wypowiedziane miętowym głosem gdy mówisz żegnaj to nasz ostatni spacer ostatni po niebie naszych słów stąpam niepewnie omijam obłok smutku nie powiem już nic bo to ostatni spacer
    2 punkty
  8. śmierć ma uśmiech czy jest poważna ubrana w ciemne czy jasne szaty czy ma telefon dzwoni do centrali gdy ktoś się broni nie chcę odejść a może jej twarz to zwykła ściema wymyślona przez strach ale i tak tego nie potwierdzisz bo będzie to inny wymiar i czas
    2 punkty
  9. z tyłu jest sygnatura oglądałeś ją kiedyś pewnie nie bo po co patrzeć autorowi w oczy wystarczy jego strój zlustrować skwapliwie wedle znamion kunsztu poszufladkować technikę policzyć chmurki listki zawrzeć się w korzeniach by właściwie wydać osąd że nie ma tu potrzeby zaglądać za posąg i tyle w tej materii przepłynąć ile tylko ma się wioseł mniejsza o rąk ilość
    2 punkty
  10. niektórych trzeźwych decyzji na trzeźwo się po prostu nie da trzeba do dna i na dno i niech to diabli - a co! inaczej impas i bieda
    2 punkty
  11. Wiktoria w jeziorze Wiktoria pływała? To tylko teoria. Choć ją woda nęci lecz zabrakło chęci i tak kończy się historia.
    2 punkty
  12. Sam na plaży, na rozgrzanym piasku, rozglądam sie dookoła. Tu i ówdzie stopy ślad, jakiś strzęp, mewy śpiew. Słońce w pozycji zostanę tu na zawsze napełnia mnie ołowiem. Ciepła dłoń prowadzi mnie do morza. Stopy przyjemnie zatapiają się w mokrym piasku. Na horyzoncie parują białe żagle, jak filiżanki kawy. Po kolana, po pas w wodzie. Kołyszę się do przodu, do tyłu, zgodnie z pulsem księżyca. Po pierś, po szyję, dalej ku czarnej głębinie. Tracę kontakt z dnem, zawisam nad ziemią, unoszę się w próżni. Nie dochodzi mnie tu żaden obraz, żaden dźwięk. Myśli tracą kształt. Zapominam, że muszę zaczerpnąć oddechu. Wszystko staje się ciszą. Wróciłem do matki. Jeszcze sie nie narodziłem.
    2 punkty
  13. @duszka Ponoć czarodziejska różdżka albo trening mistrzem czyni więc ja często przesiaduję w czarodziejskiej czarnej skrzyni. Tam ukryty, niewidoczny pod trenerki czujnym okiem ćwiczę długo i mozolnie owładnięty jej urokiem. Potem, gdy na światło dzienne moja twórczość z wolna spływa jestem kontent także z tego że i ona jest szczęśliwa. pozdrawia Henryk I - dadaista ;))) @Victoria Jednak gest poparty słowem daje więcej do myślenia bowiem jedno oraz drugie jednoznacznie się ocenia i nie trzeba odgadywać co też autor miał na myśli bowiem słowo precyzyjnie myśl autora nam uściśli. pozdrawia Henryk I - dadaista ;)))
    2 punkty
  14. Niebezpieczna zabawka Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwą dziewczynką, jak nie wiem co. Dostałam od mamusi prezent. Wspaniałą lalkę z różnymi funkcjami. Najbardziej mnie cieszy funkcja płakania. Mamusia mi przeczytała instrukcję obsługi, która o tym jest. Trzeba odkręcić czubek głowy, nalać smutnej wody, zakręcić wieczko, nadusić guzik i będą płynąć łzy. Zapytałam, czy jak naleję wesołej, to lalka będzie płakać radośnie i przestanie się martwić? Mamusia powiedziała: owszem tak, ludzie też czasami płaczą ze szczęścia. Długo szukałam, ale znalazłam w tatusiowej szufladzie. Pójdę do koleżanki i zrobię jej młotkiem dziurę w głowie. Przestanie byś smutna, bo naleję pociechowej wody i zacznie płakać szczęśliwymi łzami. Przerwa w życiorysie Potwór wyszedł z jaskini. Obejrzał siebie i stwierdził słowami, które nagle potrafił wymówić, że musiał mieć długą przerwę w życiorysie. Powłóczystym spojrzeniem omiótł okolicę. Jeszcze przed chwilą zabijał swoje ofiary tylko wtedy, gdy głód mu dokuczał. Miejsca wokół miał dosyć. Nie pragnął więcej. Gdy spoglądał na świat, nie zawiścił czegokolwiek. Kiedy był syty, nie krzywdził żadnego stworzenia. Radował się otoczeniem, tak jak umiał najlepiej. Na ile mu pozwalał jego niewielki rozum. Teraz wszystko się zmieniło. Zyskał pełną świadomość swojego istnienia i podejmowania decyzji. W oddali ujrzał sobie podobnych. Patrzyli na niego wrogo, a on na nich. Stał się pełnowartościowym człowiekiem.
    2 punkty
  15. Współczesny terroryzm człek musi być wesoły A ja jak kłapouchy spuszczony nos na kwintę tryskam życiowym pesymizmem
    2 punkty
  16. zakładam tę koszulę nocną i czuję cię namacalnie znów jestem tam w ogrodzie to nie materiał lecz twe ciało otula mnie kołysze delikatnie chroni przed chłodem nocy przemieniam się w drżącego liścia zdanego na łaskę wiatru który wydobywa się z twoich warg gdy szepczesz słowa których już dawno nie słyszałam
    2 punkty
  17. Lepiej chodzić bez korony, niż być królem oznaczonym. Lepiej dostać w czerep kaskiem, niż dzień cały nosić maskę. Lepiej było spać w okopie, niż dziś jechać przez Europę. Lepsza częsta dezyfekcja, niż po zgonie jedna sekcja. Lepiej schronić się gdzieś w lesie niźli czekać na G10. Lepsza polska chińska zupka, niż po zupce owej kupka. Gorzej drażni jego granie, niż ból zęba w kwarantannie. Lepszy łikend nie udany, niźli tydzień kwarantanny.
    1 punkt
  18. czas przemienił wiedzę w zniszczenie palą się kamienie na ziemi natychmiastowych zaspokojeń a figury archaniołów toną w błocie między szczątkami zdań nie ma miejsca na zapomnienie kres ludzkich możliwości nieprzyjemnie uwiera poza strefą komfortu obsesyjne kolekcjonowanie wrażeń w łonie kurhanu homo bezpinowiec po raz wtóry wybucha śmiechem a co jeśli...
    1 punkt
  19. noc w hotelu sejmowym na posłaniu posłanka akt na wasalu oto Ula sawantka na pośle na oślep na oklep był zamach był zamach był zaa...ach!...aaach!
    1 punkt
  20. z zapachu łąki uplećmy ciszę w warkocz jedyny co serca oplata tylko w milczeniu warto usłyszeć woń naszych pragnień czystych choć trudnych łez i uśmiechów w polnych kwiatach choć papierowe są często marzenia i płoną szybko tam gdzieś w oddali a zapach dymu zdławił pozmieniał to przecież można starać się zawsze skazę kryształu zapachem świtu co lśni ocalić
    1 punkt
  21. Przed blokiem mlecz kwitnie, do nozdrzy uderza i dreszcz się rozchodzi po żyłach gałęziach a skąd drzewo nie wie że tego mi trzeba że w kwiaty porastać i ciemnię rozświetlać skąd prysznic pod drzewem aż blok w kryształowy kandelabr się zmienia i słychać odgłosy rozmowy i kroki i telewizory i bardzo na miejscu pociągu pęd nocny. Spod powiek mam wiedzę o mżących mgławicach a skąd ich niewiedza jak noce rozświetlać skąd echa odległe są w pierwszych słowikach jak gdyby sonary wzajemne w odbiciach skąd czerpią niewiedzę szeroką rozlegle że aż kwarantanną jej nikt nie obejmie -
    1 punkt
  22. Wiersz na ochłodzenie gorącego dnia wiatr jesień rozebrał stoi golusieńka stoi zapłakana zobaczył ją strach oddał swą kapote oraz szal mówiąc nie martw sie ja sobie jakoś radę dam pójdę do lumpeksu kupie sobie tam używany frak jesień uśmiechnięta powiedziała dziękuje miły z ciebie dziad
    1 punkt
  23. kiedy wiersz przestaje być pieśnią a jest tylko zgrzytem harmonię muzyki rujnuje dysonans obraz traci znaczenie w najczystszej (?) abstrakcji ciało załamane nie tańczy, boli życie stało się teatralne więc o co ci chodzi?
    1 punkt
  24. Ludzie o różnych porach dnia piszą, Twoje 'świtanie' pogrupowało słowa/wersy w bardzo przyjemny obrazek i trud pisania. Tylko.. czy dla Ciebie to naprawdę.. trud.. ? ;) Kasyno na końcu nie podoba mi się, czy może.? Poza tym rytmicznie i.. fajne. Pozdrawiam.
    1 punkt
  25. ... brak oddechu... ale muszę wziąć/zaczerpnąć oddech... 'wedle' mnie, ale 'bić się' o to nie będziemy.. ;)
    1 punkt
  26. w ręku niosę swój koniec pośród kolorów i magii łąk gdy obok śpiewa las brzozy kołyszą sie w rytm patrzę w codzienność w pamięci błądzę chłonę tęsknotę i szum aż nadzieja pęknie ukradkiem jak ściółka pod stopami jeszcze jeden krok serce tańczy z szaleństwem wybieram najgrubszą z gałęzi by wytrzymała ten ciężar którego nie zdołałem unieść przepraszam
    1 punkt
  27. A to Marianna, Anna i ramota.
    1 punkt
  28. @Nata_Kruk - dziękuję za pamięć i dobre słowo. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  29. @Henryk_Jakowiec Widzę, że zaczynamy się już rozumieć bez słów ;)))
    1 punkt
  30. 1 punkt
  31. Mój ty świecie - sprawdzam karty: kto jest szczery i otwarty, kto opuści mnie w potrzebie. Ile dla was wszystkich znaczę, czy świat wesprze, czy inaczej sygnał da że jeszcze warto. Mój ty świecie - pokaż że mi - opiekujesz się bliskimi, dasz nadzieję na dzień nowy? Żeby słońce świecie wstało, przez noc trzeba przebiec całą by nazajutrz witać ranek.
    1 punkt
  32. Życzę peelce, by odpowiedź Świata była pozytywna. Pozdrawiam
    1 punkt
  33. @Marcin Krzysica Kłapouchy i terroryzm świat w posadach chory. Trzymaj się Marcinie, kontrastowy wiersz.
    1 punkt
  34. @duszka dziękuję, to bardzo miłe:)
    1 punkt
  35. pamiętam te czasy. pozdrawiam
    1 punkt
  36. dziękuję za komentarz. Miło znowu je czytać. Pozdrawiam Witaj Waldemarze. Miło Cię widzieć. Pozdrawiam
    1 punkt
  37. @[email protected] hahaha ???. Ale mi poprawiłeś humor. Niestety nie mamy wpływu na pewne rzeczy, przychodzimy na świat z jakimś pakietem. Ja na szczęście do tego wszystkiego dostałam kawał rozumu, więc jestem bezpieczna i mogę się tylko rozwijać. Tak, jak napisałam w jednym z wierszy jestem świadoma swojej nieświadomości. Pozdrawiam ?.
    1 punkt
  38. 1 punkt
  39. @ais a ja uważam ze to jeden z lepszych kawałków które ostatnio tu przeczytałem. Nie jest wysublimowany nie jest przyjemny w odbiorze ale nie pozostawia obojętnym a to już bardzo dużo. Ktoś ty pisał ze tamat ważny (!) ale potrzebny dystans. Trudno o dystans kiedy lżenie mniejszości władza legitymizuje, a minister sprawiedliwości zbija polityczny kapitał okazując srogość bo wyszło im z badań ze polskie społeczeństwo ma homofobiczny potencjał. @KotA co do określenia „dewiant” jeśli się sam tak określasz nie jest to pozbawione uroku, gorzej jak ktoś o Tobie tak powie;-) wtedy już nie jest tak zabawnie.
    1 punkt
  40. Najpierw dostrzegłem cień pędzącej lokomotywy.
    1 punkt
  41. @WarszawiAnka Moim zdaniem trzecia zwrotka jest nieodłączną częścią całego wiersza,a to dlatego, że odnosi się do fizycznych implikacji zjawiska supernowych. Mianowicie gdyby nie one, moglibyśmy zapomnieć o istnieniu jakichkolwiek cięższych pierwiastków od żelaza (co dla nas oznacza istnienie między innymi hemoglobiny). Nasze serca (dosłownie) mają w sobie cząstkę serca supermasywnej gwiazdy. Z tego więc wynika czwarta zwrotka i puenta. Mam nadzieję, że wyjaśniłem, a edycja już zrobiona :) Pozdrawiam @Jakub Adamczyk Cieszę się i pozdrawiam!
    1 punkt
  42. Dzięki Kobruś;) Nato, gościć Cię to przyjemność, serdeczne dzięki za komentarz.
    1 punkt
  43. Lepiej co widać dobrze nazywać niż niewidoczne dobrze ukrywać Lepiej w kupie wszystkim razem niż samotnie i z wymazem ;) Również poZdrawiam :)
    1 punkt
  44. Pąk piwonii rozwarł płaty, W dniu imienin małolaty, Która w swym młodzieńczym pędzie, Sukno życia igłą przędzie, Nie wiadomo czy się ziści, Jej marzenie o kokardzie, Którą igłą namiętności, Z przędzy prządź poczęła hardzie, A gdy z oka nić się zgubi, A i igła w trawie zniknie, O kokardzie ogród życia, Wnet pamiętać będzie nikle, I by z lekka zaoszczędzić, Na straconym życia czasie, Wtem kokardę pozostawi, na spękanym kontrabasie, Owy, swym basowym głosem, (lecz nad wyraz poszarpanym), Uświadomi jej - kokardzie, Swoj charakter zapomniany, A nim mrok i świt nadejdą, W rytm historii instrumentu, Już kokarda zdąży pojąć, Swoją przyszłość nieugiętą, I zostanie z kontrabasem, W parze tej - dobranej zmyślnie, Przy piwonii gęstym krzewie, Wieść się będzie im pomyślnie. ----- Jestem tu nowy, chętnie nauczę się więcej. Proszę o wskazówki dot. wiersza
    1 punkt
  45. @Nata_Kruk a ja za to bardzo dziękuję:)
    1 punkt
  46. Droga faluje jak motyl w lustrze wzburzonego nieba. Słońce w szpilkach ustawia czas, w mglistej sukience tak biega. Zorza zwilżona natchnieniem spływa w źrenicach swej głębi. Widziałeś jak światło płacze, gdy leży nagie na ziemi? Jutrzenka często zasypia, śni jak rozkwita gwiazdami. Pegaz ją chwyta w objęcia, fruwa pomiędzy łąkami. Jak dobrze świecić jest z Tobą, gdy w moim świecie przebywasz. Więc zrób mi kawę parzoną, a kwiatki dla mnie pozrywasz ? Zobacz miły! To promienie wystukują rytm by chodzić. Ty wciąż do mnie ja do Ciebie, by tak boskość z ziemią łączyć. Jak te ślady tu i teraz na kieliszku pozostają. Czas i przestrzeń nie istnieje, czy zostaniesz tu dziś na noc? Jeszcze jeden dzień i milion, w nieskończoność tak mnie całuj. Nie chcę spać gdy jesteś obok, pejzaż w duszy mojej maluj. Nie chcę ani Słowackiego, ani też Moneta nie chcę. Ty malujesz słowem miłość, którą pragnie moje serce.
    1 punkt
  47. Dziękuję. O tomiku słyszę nie pierwszy raz, ale przyznaję się bez bicia jakoś brakuje mi do tego prądu. Zresztą w dobie internetu wydaje się on mieć wartość jedynie sentymentalną. Chociaż fajnie byłoby może zostawić kiedyś 'dzieła' zebrane dzieciakom na pamiątkę. Pozdrawiam Dziękuję. Pozdrowienia :) Cieszę się, że się podoba i udało łatwo przyswoić. Dawno Cię nie było ;) Pozdrawiam Nata
    1 punkt
  48. Dom Kultury „Klub Skolwin” w Szczecinie ogłasza XIII Ogólnopolski Konkurs Poetycki „Refleksy” Konkurs ma charakter otwarty – jego uczestnikami mogą być wszystkie osoby tworzące w języku polskim. Warunkiem uczestnictwa w Konkursie jest nadesłanie 4 (czterech) egzemplarzy zestawu składającego się z 5 (pięciu) wierszy, w formie maszynopisu lub wydruku na białym papierze o gramaturze 80 – 100 g/m² w formacie A4. Każdy wiersz należy opatrzyć godłem autora. (Przez GODŁO rozumie się pseudonim autora, jednorazowo wymyślony na potrzeby udziału w Konkursie. Godłem może być dowolne słowo, ciąg słów, inicjałów, cyfr itp.). W osobnej, zaklejonej kopercie, również opatrzonej godłem autora, należy zamieścić dane autora – imię, nazwisko, wiek, dokładny adres, numer telefonu, adres poczty elektronicznej. Tak przygotowane zestawy należy przesłać w jednej kopercie zbiorczej na adres Organizatora Konkursu: Dom Kultury „Klub Skolwin”, ul. Stołczyńska 163, 71 – 868 Szczecin, z dopiskiem: „Konkurs Poetycki Refleksy”. Termin nadsyłania wierszy upływa 27 listopada 2020 roku. Każdy Uczestnik może nadesłać tylko jeden zestaw wierszy. Nadesłane wiersze nie mogą być wcześniej publikowane w formie drukowanej ani nagradzane w innych konkursach. Organizator przewiduje przyznanie następujących nagród i wyróżnień wskazanym przez Jury twórcom: I nagroda 1.300,- zł II nagroda 1.000,- zł III nagroda 800,- zł Trzy wyróżnienia po 600,- zł Nagrody pieniężne nieodebrane osobiście przez Laureatów w dniu rozstrzygnięcia Konkursu przechodzą na rzecz Organizatora. Nagrodzone wiersze zostaną wydrukowana w kwartalniku literacko-kulturalnym eleWator. Rozstrzygnięcie Konkursu, ogłoszenie wyników i wręczenie nagród odbędzie się dnia 13 lutego 2021 roku. Pełny Regulamin Konkursu dostępny jest ma stronie: www.klubskolwin.pl w zakładce KONKURSY.
    1 punkt
  49. kochasz nie kochasz żadna różnica wiatr przywiewa twój zapach palce wsuwasz między moje przyciągasz jak złudne odblaski ważkę do miasta świadoma nieświadomości unoszę się sierpniowo puszkiem ostu spalana w objęciach wibruję nocami o poranku rodząc tęczę wśród rzęs wszędzie noszę twój tembr dłonie usta nie istnieje sama tylko współ
    1 punkt
  50. nigdy nie jadłem lukrecji a jednak piłem z twoich ust które tak hojnie uśmiechem obejmowały całość słów podobno przestrzeń jest nieskończona choć wielu twierdzi inaczej lecz gdy tonę w twoich ramionach otacza mnie ciepło gwiazd i tylko przeskok iskry między spojrzeniem a sercem pieczętował jedność myśli tego co czuje się w marzeniach rzeczywistość bawi oddechem wydzielając resztki pocałunków niczym księżyc bezszelestnie wstępuje w ocean chmur zatapiamy się w sen codziennie z nadzieją, bez oczekiwań dziękując za ten pyszny wieczór i za to naważone piwo
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...