Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.02.2020 w Odpowiedzi

  1. Nie powtarzaj ciągle, że czas gdzieś ucieka, przesypuje się piaskiem w klepsydrze istnienia, przepływa wraz z wodą wzburzoną gdzieś w rzekach, a ty razem z czasem powoli umierasz. Już któryś, kolejny raz mi nie powtarzaj, oczywistych, lecz prostych, utartych frazesów, bo przestanę słuchać, wyjdziesz na nudziarza, ponadto i siebie, i innych nie stresuj. A życie jest piękne, wywołuje dreszcze, kiedy patrzysz, oddychasz, każdą chwilę chwytaj, nikt go do tej pory nie ujarzmił jeszcze, więc dlaczego płynie? Nie pytaj, nie pytaj.
    4 punkty
  2. nie sztuką powiedzieć kocham tylko przytulić uśmiechając się ani kłamać - jest nią mówienie prawdy patrząc w oczy nie sztuką wyśmiewać radość ale mówić o niej że to nie grzech nie sztuką udawać innego lecz być sobą na dobre i złe nie jest nią napisanie wiersza lecz by czytający znalazł w nim jakiś sens
    3 punkty
  3. Sporadycznie, bo nie często mam kontakty z pewną panią tu przyznaję się bez bicia, że nie tęsknię wcale za nią. Kiedy o nią się ocieram drżą mi usta, łydki, uda podświadomość podpowiada, że jej w końcu to się uda. Nasiliła swe nękania tak w realu jak i we śnie choć próbuję jej tłumaczyć by nie brała mnie przedwcześnie. To skutkuje, lecz do czasu bo i jej się w końcu znudzi zmieniać grafik, przeinaczać ingerować w życie ludzi; Ona też ma przecież plany i zapłatę, lecz czy godną trudno stwierdzić, bo z natury jest osobą bardzo chłodną. Kończę wierszyk, bo już pewnie gdzieś za rogiem na mnie czeka w białych szatach z kosą w ręku przyczajona na człowieka.
    2 punkty
  4. życie i smierć są w mocy języka - księga przysłów plotka zabija tego, który wypowiada plotkę, tego, który jej słucha i tego, o którym się w tej plotce mówi ekscytacja kto z kim i dlaczego nie ze mną wątłe poszlaki na horyzoncie zdarzeń społecznych w uniesieniu nadziewam na rożen niech się stanie dokładam do pieca żarliwie grilluje co się może stać? ktoś się popłacze? ktoś zaśmieje? ktoś straci prace? ktoś rozwiedzie? ktoś powiesi? niech tam — co mnie to? mam przecież prawo sam je sobie przyznałem ukaranie przez oplotkowanie musi dotykać i dotyka a dotyka — też mnie — to dziwne liczba Dunbara interpersonalne kontakty budowane przy pomocy obmowy to mocny społeczny klej plotkowaniu poświęcamy 70 procent rozmów utrwalamy tym samym normy obowiązujące w danej grupie społecznej byłem wolny do czasu trafiłem między wrony wypiłem całą gorycz wciąż wierny sobie stałem się stepowym wilkiem patrzą na mnie kiwają palcami wytykają tropią polują szczują moimi braćmi psami wystawiam kły warczę nie mam dokąd uciec Rechilut igraszki zwykłe flirt preludium niby nic a już coś zmienia wrota uchylone Laszon Ha-ra instynktowna potrzeba obmawiania rozpowiadania negatywnych ale prawdziwych informacji o bliźnich wrota otwarte Moci szem-ra piekło na ziemi słowem niszczy wszystko czego dotknie wypala bezradnym pustosłowiem zalepia klękasz i łykasz powietrze jesteś w środku wrota się zatrzasnęły
    2 punkty
  5. wciąż powtarzasz: świat to gówno i że życie nie ma sensu, że masz dosyć i chcesz umrzeć, przerwać ciągłe linie stresu. żyję na tym świecie dłużej niż ty, razy prawie cztery, więc ci powiem: się ogarnij! i w garść weź się, do cholery! gdy wdepnąłeś w jakieś szambo, wcale jeszcze to nie znaczy, że jest tylko ono, albo, że świat cały się zeszmacił. błoto, w którym właśnie grzęźniesz zakleiło ci powieki. świat jest piękny! sam zobaczysz. tylko dobrze oczy przetrzyj! jeśli szerzej je otworzysz, wtedy ujrzysz całe spektrum i się może wydostaniesz z tych śmierdzących ekskrementów. wtedy pewnie się okaże, że to twoje wielkie szambo wcale nie jest takie duże, że kałużą było marną. może wokół niej ogrody, albo jakiś zamek stary... może jeszcze znajdziesz siłę by kałużę tę zawalić. życie całe jest przed tobą! ja ci podać mogę rękę, jednak nikt ci nie pomoże, gdy się w błocie nurzać będziesz.
    2 punkty
  6. Żegnam, dobranoc panie Mądry już nie chcę z panem gadać dłużej, pan szuka jakiejś głupiej flądry, wracam do siebie, lecz powtórzę: pan się wymądrza niesłychanie, (cóż za dżentelmen niedorzeczny) a ja mam zawsze własne zdanie, przy mnie nie będzie pan bezpieczny. Pan się przechwala i wywyższa, jakby pan wszystkie zjadł rozumy, mimo, że jestem szara myszka, to mam maleńką porcję dumy. ********* Trafiła kosa w twardy kamień, kamień był zwykły, niepozorny, biedna, stępiła się na amen. Nie będzie męsko- damskiej wojny. MG
    2 punkty
  7. między wybrzeżem twoich ramion a wyspą pożądania wpłynę śmiało jak zdobywca nie raz pierwszy lecz pomału opuszkami palców zwinnych rysą dłoni papilarną zacumuję by raz wtóry po wszechświecie błądzić całym gdy już ścichnie cisza cała w biciu serca nieprzerwanym żar wypełni w oczach iskry spalą oddech ten wspaniały nie czekajmy władzy zmysłów pęta już otwarte bramy teraz słodycz głośno krzyczy w pluskach szeptach doskonale
    2 punkty
  8. Kłócą się łachmany z krawatami, że są jak wisielcze korpo-szczury i w swoich norach zwanych bankami, miażdżycą sumień tworzą struktury. Odrzecze drugich windsorska pycha: "Żryjcie nasze podatki, ochłapy!" Wdzięczności żądają, że nie zdycha człowiek, co zamiast nogi ma łapy. Tłustą premią zapadnia runęła. Ni złoty ząb nie odgryzie sznura. Wataha, horda banki zajęła, lecz umie zjeść...tylko ogon szczura.
    2 punkty
  9. Widziałaś mnie na osiemnastym piętrze gdy nie chciałem mówić nic, ale wszystko całość jest jak ciasto bez słodkich świeczek stoję w kolejce na schodach po przyszłość chociaż jeszcze nie przeszedłem przeszłej masz być imprezą słyszę... masz płynąć jakby życie miało się kończyć dla ciebie bo dzisiaj pęknie twoje liczydło! Na dziewiętnastym w rozbierane karty graliśmy z kosmitami ze strojami jak szmaty kiedy chciałem trochę prawdy rzec że kocham me odzienie z nogami kiedy panny już nie chciały mówić nic. Winda stanęła na piętrze dwudziestym nigdy nie widziałem tylu korytarzy dawne drzwi to zadrapane numerki za nos wodzi zapach starej kolacji pod stopą znane skrzypienie fuszerki co jeszcze może się zdarzyć? bo coś może tak od biedy.
    2 punkty
  10. wiersz ok, ale bije po oczach też "mi, mnie, mój" x 6, to trochę za dużo jak na tak krótki tekst. Więcej ekwilibrystyki i może być jeszcze ciekawiej :)
    2 punkty
  11. miłość nie bije cię po twarzy każdego poranka kiedy stoisz przed lustrem wyśmiewając się przy tym z twojego odbicia sycząc wyzwiska przez zaciśnięte zęby to nie sznur którego pętla ciągle straszy cię samobójstwem to nie wszechobecność w twoim życiu aż do momentu kiedy brak ci tchu kiedy nie ma już w nim dla ciebie miejsca to nie ksiądz w konfesjonale wymagający spowiedzi i dający rozgrzeszenie to nie syzyfowy głaz który pchasz za dwoje pod górę a jak spadnie wiadomo twoja wina to nie izolacja od rodziny i przyjaciół wysysająca ostatnie krople wody z korzeni drzewa na którym rośniesz to nie zatruta strzała wbijana jedna za drugą w serce nie mająca nawet na tyle odwagi żeby spojrzeć ci w twarz zanim uderzy bo najłatwiej znienacka to nie nowotwór z przerzutami wyżerajacy każdy wewnętrzny organ w twoim ciele chcący złamać twoją duszę jak się przyzwyczaisz to później codziennie sama otwierasz fiolkę z trucizną wmawiasz sobie że to już tak będzie zawsze że nic już nie zrobisz bo są dzieci wypijasz całą jej zawartość niczego bardziej złudnego i kłamliwego dotąd nie słyszałam w końcu nadchodzi ten dzień kiedy ból rozsadza ci głowę i serce nie ma już odwrotu dobrze wiesz że to nigdy nie była miłość od samego początku
    2 punkty
  12. Szary świat znuw tematem "wyblakły mi kolory" - powiedziałem pani kazała mi przeprosić milczenie, chociarz to ono zaczęło cisza znowu lubi mnie, śmieszne ma zabawy sprowadziła mi samotność, tak do pary raz, dwa, trzy, nikt nie szóka, się chowamy znikam z świata - bez znaczenia napisz gdy będziesz mieć ochote czekam :)
    2 punkty
  13. @Lach Pustelnik w końcu napisałeś coś co siada w miarę mi wyobraźnia to potężne narzędzie zdrada to okropny czyn.. ktoś kiedyś powiedział, że, czego oczy nie widzą tego sercu nie żal i pewnie dobrze, że pewne oczy, pewnych rzeczy nie widziały ale nie wszystko oczy widzą, pewne rzeczy są domeną wyłącznie intelektu np wyobraźnia. Ona jest pewnymi wrotami, których nie należy nawet próbować opisywać słowami, bo to i tak na panewce spali tak się wydaje mi. Ale ten nie popełnia błędów kto nie próbuje ;) może być, organiczna struktura układu nerwowego odpowiedzialna za instrument wyobraźni ale jak na razie naukowcy nie potrafią technologicznymi narzędziami skutecznie ekstraktować zawartości wyobraźni, według mojej wiedzy. Warto też dodać, że u różnych osób, te struktury mogą kodować w nieco odmienny sposób. I spróbuj ten kod jakoś "zwerbalizować" "zobrazować" albo "zmaterializować". Możesz próbować razem z czołowymi bio-neuro-technologami tego świata, powodzenia To, że posiadamy język jest prawie cudem
    2 punkty
  14. Włoch co ma w Grecji rezydencję kochance przyrzekł abstynencję konkurentka wredna mała spirytu do wody wlała zaburzyła plan i potencję
    1 punkt
  15. Noszę ponure stany przytwierdzam je do głowy łapią się włos za włosem dbając o ogrody wilgoci przemęczam dzień pisząc z tłustymi włosami dobre jędrne kurwa prawie prawie koniec
    1 punkt
  16. Bije mi powoli serce, wiozą mnie na sygnale w karetce. Rozmazane twarze, głuchy krzyk. Sygnał zagłusza mój cichy oddech. Chaos, lekkie ukłucie, czuję spływającą krew. Drzwi się otwierają i mnie wyciągają. wszędzie światła rażące lekceważące mój światłowstręt jakiś dziwny spokój, otula mnie do snu tracę czucie, zasypiam
    1 punkt
  17. Jem wiersze oddycham wersem słucham zwrotki odpinam wrotki dalej lecę słowa pieszczę co by to było gdyby jej nie było tomik poezji pełen h.ere zji? puszczam dym rymem dużego bucha trochę ochrypłem w banię się rypłem do tego przywykłem nie mam sobie ujmować ale innym dodawać swoje smutki rujnować i tak dalej kombinować że aż trudno się tłumaczy bo słowo się krzaczy w gąszczu przeinaczeń jakiś zamiar w tytule między wersami coś czule wcześniej coś czułem a teraz to niby nie? ktoś persfaduje subtelnie manie prześladowcze ja widzę w poduszce te frędzle owcze bo ona jest bardzo miękka niemal tonę w jej wdziękach trochę udręka bo ucieczka to męka liżę ją w dźwiękach i co...? nie mogę utonąć bo już bym nie wypłynął to te słowa są o mnie i o mojej kochanej której ludzie imiona nadali ona znajduje się ponoć na szczycie skali i coś bym chciał powiedzieć ale ona tak szczerze mnie wiedzie że nawet o wodzie i biedzie wygląda jak na srebrym świeczniku przy obiedzie i tak prawdy umieścić chociaż troszkę jakiś fakt autentyczny prócz tego że zawsze szukam rymu właściwego i uwielbiam pieścić też broszkę ale wylać to co frustuje już czuję jak to prostuje że nie jest tak słodko przyglądać się rozsmarowanym na ścianie kotkom drą ryja niemiłosiernie ja spoglądam przez lustra przezierne może dało by się bardziej subtelnie albo przefiltrować przez gorzelnię może właśnie trzeba bardziej odważnie bo jeno chowa on zdanie przeważnie sam zapędza się w rogu kaźnię i później przekazu niewyraźnie widać ślady próbuję dać sobie rady żyć przezroczyście nie szukać zwady moi starsi to gady więc czasem muszę sięgnąć oręża i to nie pomarańcz się sprzęża i nie chodzi o węża, teraz oskarżony przez wynajmującą mi pokój kobietę że gdzieś wywiodłem goblet ten co prawda rzekomo szklankę czy pokal o który pytałem ale go nie znalazłem nękany uwagami mieszany ze złodziejami taka atmosfera nie potrzebna mi wcześniej uśmiechałem się nim otworzyłem drzwi teraz ona o mym uśmiechu może śni a czy ona za błąd przeprosić myśli nic więcej z faktu nie poruszę bo być może strukturę jego zbytnio obruszę więc dzisiaj tylko się skruszę i po nową, przy okazji, dla życia, pracę ruszę
    1 punkt
  18. Gdybyś się dzięki Niemu zrodził to byś wiedział. I po wodzie byś chodził. ale raczej tego Ci właśnie nie życzę bo jak tacy kończą... o tym zamilczę.
    1 punkt
  19. Sens. Jaki w tym sens gdy budze sie. Jaki w tym sens.. I gubie sie wtedy i tak mi zle.. Jaki w tym sens ze przez to lepiej jest.. I ucze sie i uczysz mnie. Jaki w tym sens miec zycie a nie zyc i nie pytac o sens. Jaki jest sens.. budzic sie kiedy radosc smuci sie.. Nie szukac gdzie w tym sens. I budze sie i budze sie ostatnie slowa kiedys slyszalem zycie trwalo jak dzien. Jaki to sens takie to zle.. smutne.. tym powinien byc dar zycia jaki ma to sens... Sens czy powinno byc w nim i tym sens gdzie kontrola w tym ze jest tu sens... Obudz mnie potrzebuje cie bo czym jest zycie a czym zycia dar lub kto? poznalem sens... Witajcie tak z ciekawosci chcialbym sie zapytac czy warto abym pisal bo nie jestem pewny a nie kazdy moze zrozumiec mnie z takim pytaniem prosze o jakas skromna opinie bede wdzieczny. To moj drugi wiersz poza tym bardzo lubie pisac.. Dziekuje.
    1 punkt
  20. Pisz. To oczywiste, pisz, bo dla Ciebie ma to sens. Ale nie pytaj o sens uniwersalny, bo taki nie istnieje. Gdyby istniał, to już ktoś by go odkrył i wiedzielibyśmy o tym. Życie nie ma sensu, istnienie nie ma sensu, bo nie istnieje nic ani nikt, dla kogo miałby istnieć sens.
    1 punkt
  21. @Lach Pustelnik poprawię, lepiej brzmi, dziękuję :)
    1 punkt
  22. ALU PAT. SUPER BODO, DOBRE? PUSTA PULA
    1 punkt
  23. - Cześć jak spędziłaś wczoraj wieczór? Chciałbym z tobą zgrzeszyć co nieco. - Ładne masz spodnie, kiedy kupiłaś? Opinają pupę jak miło. - Jakie mamy na dzisiaj plany? I gapię się na biust jak pijany. - Hej, zaczniemy od dobrej kawy? Szkoda, że nie od innej zabawy. .................................................... - Kawa super. Masz przygotować Chciałbym cię teraz pocałować. - plan produkcji, prześlij z Excela.... i potem będę cię rozbierać mojej wyobraźni oczami, tak między nami facetami.
    1 punkt
  24. Tak, zdrada może być kwestia wyobraźni :)
    1 punkt
  25. @Marek.zak1 Za komentarz niech posłużą moje spostrzeżenia : kobieta jakiego wzrostu by nie była jej piersi są zawsze na wysokości moich oczu Tymczasem. Pozdrawiam.
    1 punkt
  26. z lustrzanej perspektywy: - Witaj Marku, co dzisiaj porabiałeś? (Widziałam, jak mnie wzrokiem wczoraj rozbierałeś…) - Fajne ciasne spodnie, uwielbiam takie odcienia! (Od razu dostrzegam stan twego podniecenia… ) - Co tam wypisujesz na tym komputerze? ( od razu ochota mnie na niego bierze…) - Nie wiedziałam, że lubisz tak długo pracować?! (Już pragnę się z jego rozporkiem mocować I na wierzch wyciągnąć prężnego potwora Siąść mu na kolanach, najwyższa to pora, I niechże przestanie się w ten ekran gapić Ale niech moją kibić jak trzeba – obłapi….) .... dziewczyny, wymagana autoryzacja...:))
    1 punkt
  27. @_Marianna_ XD, to było celowe, pozdrawiam ;)
    1 punkt
  28. @Magdalena przypominam, że oceniamy utwór, nie autora. Wtrącenia są "poetą to był Witkacy" nie przystoją konstruktywnej dyskusji. Komentarze niezwiązane z tematem zostały usunięte.
    1 punkt
  29. @Dima Kartonof - dziękuje. @Natuskaa - również dziękuje.
    1 punkt
  30. 1 punkt
  31. tęczę przytulić dogonić wiatr gwiazdę dotknąć zobaczyć echo zrozumieć smutek nie chorować zawsze mieć uśmiechniętą twarz rozmawiać z cieniem kochać życie otwierać drzwi gdy dobro puka nie jedno z nas tak by chciało ale niestety to słowna gra - a szkoda
    1 punkt
  32. czy wolność jest prawdą a może nie ona tylko miłość do niej nią jest czy wolność pachnie a jeśli tak to czym wiatrem uśmiechem czy łzami a może wolność to tylko słowo które błądząc okłamuje że nią jest już sam nie wiem jak to z nią jest mimo że czuje się wolny jak ptak
    1 punkt
  33. no to śmierć się dowiedziała że ktoś zagiął nań parola* i w odwecie tak przez ramię teraz se pożyjesz sto lat :) Podoba się, bo humor i dystans to podstawa. Pozdrawiam.
    1 punkt
  34. narzeka krasnalek całe dnie ło jejku ło jejku tak mi źle mała krasnalka smęci też ło jejku ło jejku och jak źle mieszkają w grzybie on też wkurzony że w sobie gości takie pierdoły wtem przyszedł grzybiarz spojrzał na domek smaczne hałasy słychać na dole zaniósł do siebie głodny więc prędko skończyło kłótnie wrzące masełko lecz grzyb trujący już się rozkłada pachnące lasem ciało grzybiarza
    1 punkt
  35. Witam - długo tam nie będę - planuje ucieczek... Pozd.
    1 punkt
  36. Siedzę na puchowej poduszce W twojej ulubionej bluzce Włosy upięte w kok I w ścianę skupiony wzrok Lokalizuję w głowie twe słowa Sklerotyczka wypadła mi wtyczka...
    1 punkt
  37. ja myślę, że jednak cierpienie może odczuwać, ale, ponieważ, że musi też zarobić, to wszystkie orgazmy udaje - faceci są próżni pod tym względem okropnie. I tak dobrze, że jagut nie żąda. Siłaczka, bynajmniej :
    1 punkt
  38. Też tak uważam... ...niepotrzebne insynuacje... słabe...
    1 punkt
  39. @Sylwester_Lasota Nie mogę się zgodzić w kwestii interpunkcji. Skoro można jej nie używać wcale, pozwalając czytelnikowi wybrać gdzie chciałby umieścić znaki interpunkcyjne, to czemu nie można samemu wybrać tych miejsc? Też mi się wydaje, że w poezji można więcej, można łamać reguły, jeśli jest ku temu uzasadnienie, a nawet jeśli go nie ma - tworzyć własne zasady :-)
    1 punkt
  40. Użycie słowa lód i fiut jest deprecjonujące dla mężczyzn, a bez nich nie ma udanego,spełnionego życia dla kobiet w młodym wieku. Jeśli bohaterka Twojego wiersza krzyczy uch uch ach ach tzn. że nie odczuwa tylko cierpienia i nie jest tu osobą w 100% tylko cierpiacą. Wiem, że życie jest złożone a bywa nawet mocno zagmatwane tylko w opisie tego całego bałaganu powinien być wg mnie jakiś cel, oczywiście cel pozytywny. Stwierdzenie, że życie jest do dupy (nomen omen jak w powyższym wierszu :)) naprawdę niczego nie zmienia. Zastanawiam się, jakie masz motywy, publikując takie wiersze. Wyrzucić coś z siebie nie bacząc na odczucia innych? Chłodny opis złej rzeczywistości ? (ale po co ten opis? wszyscy jesteśmy tu dorośli i wiemy, że życie bywa okrutne). Poszukiwanie (u)ważności? A może po prostu jesteś jeszcze bardzo młoda i tkwisz w ignorancji.
    1 punkt
  41. Pretensjonalnie opowiedziana historia a szkoda bo dziwki zawsze są dobrym tematem rozmów maleńka dziewczynko z zapałkami palisz, palisz, a chałupa się odmawia palić polisz, polisz palce spiekł się Pozdrawiam Dziwka
    1 punkt
  42. @Paweł Artomiuk Kuźwa, święto, chyba nakarmię łabędzie, pierwszy raz źeś położył pod moim tekstem w miarę normalny komentarz, bo ciągle jeno patostream i shitstorm. Zatem: Thx, mam święto ;) Miłego wieczorku.
    1 punkt
  43. O ile wiem, to z krasnalami jest pewien problem... są jednopłciowe. He he. I chyba dlatego nam wyginęły (wyginają?) :))). Poza tym całkiem, całkiem humoreska. Pozdrawiam :)
    1 punkt
  44. tyle czasu czekałem aż przybędzie to zwątpienie i rozerwie na strzępy wszelkie plany istnienia zrozumienie nie oszuka czasu nie zatrzyma słowik będzie marzył złudzenie i chwila przestaną martwić znaki zamierzeń i to co celne cenne było przezeń jakby dotyk miał imię gdy niosą ramiona ocean się spodziewa drugiego słowa po nad po nim wszystko minie ulegnie zniszczeniu tylko czasem jest dziwne to co leży w cieniu
    1 punkt
  45. Całkowicie się zgadzam z przesłaniem. Uważam także, że dezawuowanie otoczenia jest wygodnym usprawiedliwieniem dla własnego lenistwa, bo wiemy, że naszym największym wrogiem jest własny len. Tak więc wszystko to gówno i nie warto nic robić. Pozdrawiam.
    1 punkt
  46. Zgadza się Jakubie życie to chwila więc korzystajmy z niej... Czytam i myślę sobie a jakbyś troszkę skrócił o niektóre fragmenty stał by się wyraźniejszy... No ale ty decydujesz.. Pozd.
    1 punkt
  47. @Nelson Niech przychodzi, lecz nie po mnie ja swój żywot wiodę skromnie więc się u mnie nie wzbogaci bo ja oprócz pary gaci koszuliny, co na grzbiecie nie mam nic, mnie bieda gniecie bieda gniecie, żona zdradza oszczędności łupie władza. Przyjdzie, wskażę jej sąsiada niechaj sobie z nim pogada on tygrysem negocjacji niech, więc sobie przy kolacji negocjują, co i po co przez dzień cały oraz nocą ja uciekam na zaplecze i niech za mną się nie wlecze.
    1 punkt
  48. @Karina Westfall Jak więc widać i o śmierci można pisać na wesoło gdybym pisał na poważnie pot by zrosił moje czoło żyłbym w stresie i bojaźni w strachu, z duszą na ramieniu nie wychodziłbym na słońce a ukrywał w mrocznym cieniu a tu proszę tryska humor moja śmierć upokorzona tylko patrzeć jak ze wstydu padnie a następnie skona.
    1 punkt
  49. Wyrzuciłabym jednak kropkę w tytule. Wiem, że teraz tak się też pisze, ale stawiając kropkę po zdaniu "Poznałem kloszarda. " to tak, jakbyś zamykał sprawę. A przecież ta sytuacja okazała się otwarta :) nie tylko zresztą dla Ciebie. Trudno powiedzieć, czy marnując talenty naprawdę je marnujemy, czy może właśnie wzbogacamy idąc niekonwencjonalną drogą.
    1 punkt
  50. w góry cię kochana mamusiu zabiorę dla ciebie słońce świeci bukiet kwiatów ci wręczę od serca kwiecisty zapach z piany morskiej rydwan się wyłania, afrodytę wiezie ! podam ci karteczkę z napisem kocham cię twój uśmiech jest jak sto pereł biegnących po wodzie
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...