Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 17.05.2019 w Odpowiedzi

  1. nie wstydź się podejdź przecież możesz zobaczyć jak bujne łąki myśli sukcesywnie asfalt rani śmiało podejdź rozchyl poły możesz zajrzeć mi w duszę patrz ostatnie krzywe drzewo lśni od żywicy bo nie wpisało się w ramy lasu
    8 punktów
  2. Wędruję przez las - beskidzki, świerkowy – przed siebie, niespiesznie, przez dzikie podszyty. Odległy mi czas – ja słyszę rozmowy wśród ptaków, a wrzesień jest bliski, lecz skryty. Wędruję przez las – wśród wartkich strumieni - te gonią za słońcem ku cichej dolinie. Niejeden już głaz się w nurcie odmienił, od wody płynącej – ja razem z nią płynę. Z lewej głośny stuk – widzę dziób dzięcioła, jak pewnie, wytrwale okrąża pień świerka. Z tyłu głośny huk – jakiś drwal podołał jakiejś sośnie starej – w gęstwinie ktoś ćwierka. Szybko stawiam krok – nad leśnym moczarem; słyszę dźwięki śmielsze, ktoś nade mną kracze. Nagle - patrzę w bok – a kruk już się zdaje odległy jak wiersze pełne zmyślnych znaczeń. Przy granicy słup – to nie ta granica, którą dziś postawię, przemierzając szlaki. W dole stary trup – zginęła nornica, pragnąc umknąć w trawie przed drapieżnym ssakiem. Wtem zanika cień – opuszczam gęstwinę na rzecz ludzkiej łąki – dla serca i brzucha. Kończy już się dzień – pora do chatczyny na minut pięć wstąpić – w swoich głos się wsłuchać. To ostatni raz, nim na szlak powrócę. Chłonę wszelkie śpiewy – widoki podziwiam - i znów wchodzę w las - dołem będzie krócej – żywiczne wyziewy – i mój nos ożywa. Wędruję przez las – słońce już się chowa za Wielką Praszywką – grzbiet wskazuje drogę – muszę zdążyć w czas – nim ostatnie słowa pod wiatą ucichną – idę śladem owiec. Wędruję przez las – twardszy, niż się zdaje. Z każdym trelem pliszki coraz bliżej jest nas. Każdy górski łaz stając przed rozstajem – nawet idąc ku wsi – wędruje przez swój las. 24.08.2018
    4 punkty
  3. ciągną w dół szaleńcza pogoń myśli zwiększa ciśnienie opadam w mrocznych otchłaniach do dna narasta pokusa by otworzyć usta uwalnia przewrotność natury i ruszam ku górze pozostawiając ołowianą przeszłość choć łaknie zapewnień skołatany mózg pamiętam za wcześnie nie otwierać ust by wreszcie łapczywie nabrać haust powietrza
    3 punkty
  4. że dusza gaśnie w jednolitym smutku odpływa nocą nie utrzymuje kręgów wzajemności wezwany do świątyni w której odebrano mi dziewictwo zobaczyłem stada ptaków stygły w locie pękały dusze ich opadały na spadochronach ciszy w ramiona skoszonych koniczyn
    3 punkty
  5. Cześć koledzy, Dawno mnie tu nie było. Chciałem Was zaprosić do zapoznania się z tomikiem mojej poezji. Chętnie wyślę też zainteresowanym egzemplarz autorski (w ramach zwrotu kosztów wysyłki). Poezja jest dostępna m.in. w księgarni PWN https://ksiegarnia.pwn.pl/Nowa-rzeczywistosc,782527676,p.html Pozdrawiam Was ciepło, Patryk
    3 punkty
  6. W lasach mieszkają upiory ale nie każdego chcą straszyć;))
    3 punkty
  7. jeden bez kabla od słuchawek szepcze po prostu coś do ucha inny w kieszeni ciągle bzyka o wiadomościach przypomina para wpatrzona w monitorki romans na łączach wyślij odbierz autokorekta treść ułoży lecz słowa nikt z nich nie wypowie w szumie komórek social mediach smutny wysunąć trzeba wniosek że gdzieś zginęło człowieczeństwo binarna przyjaźń ludzi losem
    3 punkty
  8. Ha, Deo, z przyjemnością. I ja trzaskam z obcasa czasownikami; może to być rys psych. skierunkowanych na działanie. Przeżywanie to opisy - przymiotniki. Dlaczego coś ma być lepsze od drugiego? To jak piegi - cecha. W kwestii wiersza - ukłony. Rozbiłaś bank (wspólnie z Tetu). Ściskam, bb
    3 punkty
  9. Ok, jak obiecałem, jestem z moimi trzema groszami :). Na początek masz ode mnie plusa, za to, że próbujesz pisać o czymś ważnym z Twojego punktu widzenia. Co do tekstu to: Przywdziali miłości maskę - Na samym początku pojawiają się jacyś ONI. Daje to ogromne spektrum interpretacyjne, poczynając od faszystów, komunistów, władzy (jakakolwiek ona by nie była) a na Marsjanach lub innych kosmitach kończąc, w zależności od światopoglądu, stanu emocjonalnego i umysłowego odbiorcy. Czasem taka zabawa jest nawet fajna, ale w tym przypadku wydaje mi się jednak pewnym nadużyciem A w sercach kamienie są - Po pierwsze, staraj się unikać takich określeń jak serce, dusza itp. Osobiście nic przeciw nim nic nie mam, jednak dość powszechnie są uważane jako 'niestosowne' we współczesnej poezji, jeśli traktuje ją się serio. Są inne sposoby żeby wyrazić taką myśl. Po drugie masz tutaj inwersję. Poprawnie powiedziałbyś: A w sercach są kamienie. Inwersja jest be :) Stanowią tu naszym prawem - To zdanie, jak zostało to już wcześniej wspomniane, pozbawione jest logiki, czyli, mówiąc kolokwialnie, kupy się nie trzyma. Mówiąc szczerz, nawet trudno mi odgadnąć co chcesz przez nie powiedzieć. Serio, kombinuję i nic mi nie wychodzi. Zdecydowanie do poprawy. Wciąż nie przestrzegając go - Kolejna inwersja. Poprawnie: Wciąż go nie przestrzegając. Ataku gniewu dostaje Gdy wytkniesz takiemu błąd A gdy nazwiesz go baranem "Niepoprawne!" Krzyknie on, - Inwersja. On wstawione na siłę, w celu uzyskania rymu, myślę, że można je nawet uznać za błąd stylistyczny, samo krzyknie w tym zdaniu, w zasadzie w zupełności powinno wystarczyć, ale oczywiście, wtedy zgubi się rym :). Druga sprawa tutaj, napisałeś wiersz bez interpunkcji (nie licząc cudzysłowu i wykrzyknika, które wydają się w jakiś sposób uzasadnione), a tutaj nagle pojawia się osamotniony przecinek. Usuń go lub zastosuj poprawną interpunkcje w całym wierszu. Zatem jaki sens ma prawo Kiedy niezawsze działa - Nie zawsze napisało Ci się razem. Zatem jaki sens ma człowiek - Już zostało napisane bodajże przez Marcina, człowiek może mieć wartość, ale raczej nie ma sensu, z pewnością, czasami pisze bez sensu ;). Gdy brat jest wyżej brata - Rozumiem co chcesz powiedzieć, ale zostało to nie najlepiej ujęte. Poprawności przyszła fala - Zgadza się, ale wcale nie oznacza to, że w ramach buntu można pisać niepoprawne wiersze (żarcik taki) ;) Musimy ją okiełznać Inaczej będzie zalana Podstawa społeczeństwa Poza tym, to o czym pisał Marcin, wiersz to nie tylko policzona ilość sylab, i rymy, jeśli próbujesz pisać wiersz klasyczny, to także rytm, który w Twoim tekście mocno kuleje i akcenty. Niestety pisanie wierszy nie zawsze przychodzi lekko, jeśli dąży się do stworzenia utworu, który "będzie chciał się czytać". Mam nadzieję, że się nie zrazisz i będziesz pisał dalej, bo jednak jakiś potencjał reprezentujesz. Pisz! Ale też czytaj, szczególnie uznanych, klasyków jak również wiersze innych użytkowników tego forum. W tych ostatnich dość szybko zaczniesz dostrzegać błędy, których nie widzisz u siebie, bo cudze widać lepiej :), i z czasem zaczniesz ich we własnym pisaniu unikać, mam nadzieję :) Powodzenia!
    3 punkty
  10. zadumałam się nad czasem a on bynajmniej wciąż biegł zadumałam się nad życiem a ono i tak pożerało mnie zastanowiłam się nad twarzą gdzie się podziała gdzie siła i skąd się brała niektórym udało się zbudować mosty nawet nad przepaściami niektórzy mieli skrzydła wzlatywali nad górami zadumałam się nad czasem a on nie zatrzymał się nawet na chwilę taki z niego gnojek co zawsze zostawi cię w tyle
    2 punkty
  11. urodzony w zimie idę po kruchym lodzie zapatrzony w parę z mych ust ślady po łyżwach i świeży śnieg dekoracje ze szkieletów drzew zimne, zimne łono cały świat jak lodowisko nade mną białe niebo rozłożone jak jej nogi wisi w białym milczeniu w białym zachwycie niezrodzone jeszcze jeszcze bez potoków Słońca w milczeniu obserwuje lodowe kroki urodzonego w zimie dreszcze są muzyką telepiący rytm wirujące płatki białych okruchów wszystko tu jest białe, mamo nawet czerń wszystko tu jest białe, ojcze nawet biel idę niestrudzenie kiedy Słońce decyduje kiedy Słońce się wpierdala na bezkresny, biały horyzont urodzony w zimie
    2 punkty
  12. Co ja mam z Wami, żeby nawet w piątkowy wieczór... Posprzątane. :)
    2 punkty
  13. Ludzi bez wyobraźni raczej nie da się wystraszyć ;))
    2 punkty
  14. Nom, aczkolwiek troszkę czekałem na moment kiedy w utworze wyskoczy nagle jakaś zjawa, czy upiór. Ech... moja kochana epoka :D
    2 punkty
  15. Ładna wędrówka przez las. Ileż tu ciekawych rzeczy się dzieje, a PL chłonie całe to piękno wszystkimi zmysłami. :) PozdrawiaM.
    2 punkty
  16. Są, ale tu się czuję najlepiej. Co by się nie działo, kto by nami nie rządził ja zostaję. Pozdrawiam
    2 punkty
  17. przebogaty to był matoł w roponośne dziany ziemie lecz że nie chciał leczyć zatok ma je z ropą teraz w glebie
    1 punkt
  18. jesteś prawie niewidoczny schowany ledwie wystajesz i bawisz się ze mną okrutnie a ja zupełnie tracę rozeznanie nie odnajduję cię po ludzku więc zmieniam się w zwierzę zaśpiewam kilka piosenek rozpuszczę długie włosy założę przykrótką koszulkę i poczekam aż się wzniosą we mnie wszystkie energie żrąca i gorąca niczym lawa wyleję się nocy przez palce będę krążyć póki nie urośniesz jasny okrągły jak tarcza zegara pełny 6.02.2019
    1 punkt
  19. Śmiały ma dobrze, śmiały ma świetnie jak chce to powie, nie chce, nie blednie. O wszystko zawsze śmiało zapyta, co chce, to zrobi, nic się nie cyka. On nie zna granic ni zahamowań, od wątpliwości nie ćmi go głowa. On wszędzie pójdzie, nic go nie wstrzyma, bo dla śmiałego trudności nie ma. A nieśmiałemu zawsze pod górę, słowo okoniem, spojrzenie murem. A nieśmiałemu jest bardzo ciężko, każda porażka jawi się klęską. Śmiały zazwyczaj bywa wesoły. Czy jest bogaty, czy też jest goły, lecą na niego chętne panienki. Nie ma znaczenia gruby, czy cienki. Często też robi on interesy, w których odnosi nieraz sukcesy. Bryluje w tłumie, bawi się sobą, żadne go smutki dopaść nie mogą. A ten nieśmiały? Stoi gdzieś z boku i nie ośmiela się podnieść wzroku. A jeśli idzie? Chodzący smutek, ciągle go męczą myśli zatrute. Śmiałego widać z bardzo daleka i od ciekawskich on nie ucieka, wręcz się wystawia na pokaz szumnie, śmiało się kładzie nawet we trumnie. I na nagrobku śmiało wyrywa: "Tutaj Prawdziwy Śmiałek spoczywa" Czymś się zapisze czasem w historii, Bo taka śmiałość bywa w teorii. A ten nieśmiały siedzi cichutko, swoją nieśmiałość zawierza smutkom. A ten nieśmiały po nocach szlocha... Wszystko się zmienia, gdy go pokochasz. Gdy go pokochasz naprawdę szczerze, całą nieśmiałość szlag jasny bierze. I twój nieśmiały nagle się zmienia w najsprawniejszego merchandisera.
    1 punkt
  20. rozbrajania min nauczyłam się sama zawsze podniecało mnie ryzyko i możliwość wkładania palców tam gdzie nie trzeba - jestem silniejsza od wczorajszych łapanek historii domykanych po omacku nocą łatwiej przemycić ból bez świadków po ostatni siniak wylizuję rany jak suka
    1 punkt
  21. We śnie mnie dzisiaj odwiedziłaś z szarej zjawiłaś się nicości to wzruszająca bardzo chwila ,,wejdź proszę zechcesz się rozgościć?" Z łóżka począłem z wolna wstawać lecz powstrzymałaś ręki gestem ,,Leż na chwileczkę małą wpadłam marzeniem tylko sennym jestem". Kiedy wpatrzony jak w obrazek czułość dostrzegłem w oczu blasku ,,chwilkę posiedzieć pragnę" mówisz ,,niebawem zniknę gdy o brzasku niebo z kolorów ołowianych na pastelowe barwy zmieni daleko będę zamajaczę zapamiętanym snu wspomnieniem". Tak bardzo pragnę ucałować -jak liść osiki, drżący cały - twarz ukochaną smukłą szyję ramiona gładkie jak aksamit kiedy delikatnymi dłońmi pieściłaś mnie po karku włosach wzruszeni w oczy zapatrzeni wzlatywaliśmy pod niebiosa... Całując czule wciąż i jeszcze dotarłem do prześlicznych piersi tak wyrzeźbionych przez naturę że to się filozofom nie śni... I nie chcąc pozostawać dłużną w szale ekstatycznej miłości zalałaś niczym Etna miła po brzegi lawą namiętności.
    1 punkt
  22. Radość Robię wrażenie niepostrzeżenie, gdy rozczesuję włosy grzebieniem. Po głowie czule się prześlizguje jeden za drugim ząbek - to czułe. Nie rani, drapie milutko, czasami zahaczy włosek leciutko. Śmiech mnie ogarnia - nie takam marna, skoro czupryna ma taka czarna. Ciemna jak nocka, jak moja kotka, która cichutko mruczy - grzechotka? Nie, to po prostu istotka - trzpiotka. Jest zawsze ze mną we dnie i w nocy z miłością wielką patrzy mi w oczy. Gdy na kocyku leży - łapkuje tak swe uczucie mi pokazuje *** Sięgam po grzebień - który już znacie, a ona mówi: uczesz mnie kamracie.  J. A.
    1 punkt
  23. Gdy sutener nie patrzy Czy świecie? Czyś nasz?, Oh! Oby mój! Oh, świecie Nasz! Oh, Nasz! bo przecie mój ?! Ile płacą Ci za dobę współżycia? i dlaczego aż tak drogo? gdyż zera na fakturze chyba też kopulują... Jesteś nałożnicą wielu królów - Adamów chowających wartość za listkiem figowym, wartość jakby permanentną. Twoja świeca płonie, a każdy, jak iskra Houdini'ego - pojawia się i znika, rachunki za światło opłacając czekami bez pokrycia. Ale rozkosz uścisku twej rozpusty - taniec w objęciach gwałcących pytań i wytrysków puent w kurniku umysłu za srebrniki z tacy kupiłem! Czy świecie? Czyś już mój? Oh! Oby nie nasz ! Och świecie mój! Oh też mój ! bo przecie nasz ?!
    1 punkt
  24. tu jest mój kraj gdzie powiewa biało czerwona za którą krew przelali dziadkowie Bóg honor ojczyzna neologizm młodych a dla mnie łzy w oczach dziadka nerwowo drapany numer nadgarstka nie zapomnij wybacz śmiało idź przez życie "Każdy dzień jest szczęściem ponieważ wolny żyjesz" tu moja ojczyzna Polska
    1 punkt
  25. [sic!] Co to za nick!? Nie, interpretację każdy może mieć własną, ale skoro podpisujesz się imieniem Absolutu, to nie dziw się, że reakcja jest jaka jest.
    1 punkt
  26. Coś w tym jest - ale ma to też swoje dobre strony. :)
    1 punkt
  27. Nie każdy w lesie z wieczora napotkać pragnie upiora! :) Ale z drugiej strony ta ballada może Cię zainspiroać. :)
    1 punkt
  28. Dzięki za szczerość i rozumiem awersje do haseł straszaków. Dlatego w tym moim potworku wyjaśniam czym i jak zostały mi wpojone. Nie przez wrogość do innych lecz przez miłość i przywiązanie do ziemi. Dziadek od strony mamy znal na pamięć "Pana Tadeusza". Dla mnie "Anus mundi" Wiesława Kielara to nie tylko książka. Przepraszam znowu się rozpisalem
    1 punkt
  29. Wędrówka sentymentalna. W niektórych wersach jednak trzeba wyrównać rytm. Pozdrawiam
    1 punkt
  30. Dziękuję :) Dawno mnie nie było, bo też nie miałem wiele do powiedzenia. Ten utwór opowiada o sierpniowej wędrówce przez Beskid Żywiecki na Wielką Rycerzową i z powrotem. Obrazy zaczerpnąłem stamtąd. Ostatnia strofka pełni głównie funkcję podsumowującą cały tekst, stąd jest może nieco inna. Ale pięknie przypomnieć sobie zapach świerkowego lasu w lecie :) Pozdrawiam :)
    1 punkt
  31. Właśnie zostało połechtane moje zamiłowanie do romantyzmu. Od razu przypomniały mi się Ballady i romanse Mickiewicza, które uwielbiam. Żywa przyroda, która oddziałuje na człowieka etc... Plusik :D
    1 punkt
  32. A, co do zajrzenia w duszę ... (bo nie pamiętam, czy się do tego ustosunkowałam, chyba nie :)) Nie jest to pewnie wyszukane, ale nic lepszego i trafniejszego mi do głowy nie przychodzi, jak na razie :)
    1 punkt
  33. Także tak mam, tam, hmmmm... w domu... :D
    1 punkt
  34. A nie otchłaniach, Marcinie? pozdrawiam
    1 punkt
  35. trzy ący*:) Stosujesz duże litery tylko na początku pierwszych wersów każdej strofy? Taki Twój styl? odgradzając* ale co? Przekaz zrozumiały. Niestety rytmika kuleje:) No i rymy...
    1 punkt
  36. Z autokorektą to bywa różnie... Czasem potrafi nieźle namieszać:) Ale za to jakie mamy kciuki wyćwiczone:)
    1 punkt
  37. Długie. Dla mnie brzmi jak kazanie, ale coś w tym jest. Czyżby czas budować arkę. Pozdrawiam
    1 punkt
  38. serio? Tytuł był zachęcający naprawdę dobry, pozdrawiam
    1 punkt
  39. "Chcąc stworzyć sztukę na naszą miarę, musimy zwiększyć udział krytyki, ona ma być z dobroci w sercu, a nie z chęci odegrania się." Ciągle ten sam syf :(
    1 punkt
  40. W porządku :-) Bardziej chodziło mi o samą muzykę niż treść utworu. Akurat wybrzmiał fragment, który sobie skojarzyłem z nocą i wilkami na tle księżyca. Nie pojąłem przesłania. Jakże wiele może być interpretacji... Niesamowite :)
    1 punkt
  41. :D nie dość znoju w przedpokoju? ;)
    1 punkt
  42. Nie zawsze łatwiej, znam przynajmniej parę osób, którym brak wytycznych w wolnych wierszach utrudnia pisanie i dlatego jadą klasycznie :) I nie zgadzam się z brakiem ograniczeń, wiersz wolny nie jest (do)wolnym, a przynajmniej ja trzymam się pewnych zasad. Czasowniki w cytowanym fragmencie nie są wszędzie w tej samej formie, bywają w zbliżonej, ale tego wymaga utrzymanie spójności tekstu. A to że coś "nie wygląda dobrze", no cóż, nie zawsze musi :) Czasami wręcz nie powinno ;) Ale to mój punkt widzenia, rzecz jasna :) Nikogo nie zmuszam do podzielania mojego zdania i gustowania w moich utworach :) Pozdrawiam ;)
    1 punkt
  43. My polscy aborygeni trudno jest nas zmienić Pozdrawaiam
    1 punkt
  44. pewnie ze som pikniejsze ale w tym kraju dzikich ludzi ziemia i szelest starego drzewa tu wim ze jego som korzenie Wiater zabierze ziarenka z liscmi krzewic kulutre piekno tradycji lecz mi niczego nie potrzeba dlatego w cieniu sobie poleze bo wiem skad jestem :)
    1 punkt
  45. Matoł zdrów jest - to my chorzy Acz jak się nie ropamięta Sam dołoży się do złoży By ot-wiercić się i puentać ;)
    1 punkt
  46. w głowie ma być rozum większy to majątek się powiększy
    1 punkt
  47. Coś jak Fredro dla dorosłych ten o kurwie - "O kurwie i łotrze". Nawiązujesz do klasyka więc krytyki dziś unikam Pisz. Pozdrawiam Deszcz zimny pada, wichura świszcze, Wlecze się drogą biedne kurwiszcze. Próżno wystawia lufę na sprzedaż I lamentuje: "Biedaż, oj biedaż!" Szedł mnich, byk jurny, plugawy capek, A że o miłym smaku obłapek I ksiądz, nie tylko byk i knur wie Tedy się kwapi frater ku kurwie. I woła wsparty na swym fallusie "Udziel mi dupy, siostro w Chrystusie" A ona z wdziękiem: "Jeb, gdy twa wola, Lecz wpierw ze sakwy wyjmij obola". "Ja mam ci płacić?" - mnich krzyknie głośno - "Nikczemna kurwo, kieckę podnośno! Z niebam ja zstąpił, niegodna, czyli Nie widzisz żem ja święty Bazyli?" "Daj się więc zrypać, a zbawisz duszę" Do nóg mu padła grzesznica w skrusze, Rychtuje lufe i kornie kwili: "Ciupciaj, więc, ciupciaj święty Bazyli" On wyjął chuja, twardy pastorał, Aż po macicę w picę się worał, Rzygnąwszy lagrem odwala sztosik, Potem dwa jeszcze i jeszcze cosik. Aż strzemiennego przyrżnąwszy ostro "Bóg że ci zapłać" - powiada -"siostro. Sto lat daje odpustu ci tu" Całuje kurew brzeżek habitu "Święty Bazyli, cud proszę zróbcie Zbawiłeś duszę, uzdrów i dupcię. Bo tak nieszczęść przebodła lanca Tak żre mnie tryper, syf, szankier, franca Że do szpitala wlokłam się właśnie" "Syf, szankier, franca?" - mnich głośno wrzaśnie. Nuż trzeć, nuż drapać, nuż pluć na pytę Lecz nie pomogły środki mu te. I poznał łotrzyk błąd poniewczasie Gdy coś go jęło strzykać w kutasie I kiedy wkrótce jak u hioba Kutas i jajca zgniły mu oba. Nędzny szalbierzu, niegodny mnichu Któryś niewiastę zrypał po cichu Aby ją wcześniej oszukać chytrze, słusznie ci teraz los kuśki przytrze. To zapamiętaj ty skurwysynie Kto chujem walczy, od pochwy ginie! A ten zaś który ma w swojej pieczy wzgląd w wszystkie sprawy, ludzi i rzeczy. Rybkę i kamień najmniejszy w rzece i kurew biedną ma w swej opiece.
    1 punkt
  48. Trudno powiedzieć, no trudno powiedzieć cholernie... Przez czytanie innych można wiele zyskać, ale i stracić można wiele, niestety... Jest ryzyko, jest zabawa, każdy sam powinien się empirycznie przekonać, co dla niego lepsze. Na mnie obczytanie wpłynęło dwojako, z jednej strony rozwinęłam specyficzne formy ekspresji i wylazłam z kiczowatych, pompatycznych kawałków "o wielkiej treści", których wstydziłam się zaraz po utworzeniu, z drugiej strony, dążenie do regularności formy i jako takie wystruganie warsztatu coś w moich utworach zarżnęło, i obawiam się, że już tego nie odzyskam. Za to udaje mi się to niekiedy znaleźć w wierszach orgowych poetów i wtedy jestem nieziemsko zazdrosna, że oni mają dostęp do tych pól wyobrażeniowych i jeszcze potrafią to zamknąć w tekście nie kalecząc języka, choć może im też się wydaje, że nie przekazali wszystkiego, co mieli... Sieugadałamsie :)))) Pozdrawiam najcieplej :) D.
    1 punkt
  49. Bardzo prosty w słowach, ale i bardzo przejmujący, mnie ujęła pokora peela. Niech się trzyma, cokolwiek mu doskwiera. Pozdrawiam.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00


×
×
  • Dodaj nową pozycję...