Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Nie samym chlebem ...
Berenika97 odpowiedział(a) na andrew utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@andrew Piękne słowa, które niosą nadzieję. Pozdrwiam. :) -
Świątynia natury (piosenka ilustrowana autorskimi zdjęciami)
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Poezja śpiewana
@Sylwester_Lasota Rozumiem, nie wiem czemu tak mi się skojarzyło! :)) Pewnie usłyszałam podobny głos w piosence o spódniczkach. :)) Ale, że nie mam słuchu muzycznego, to na pewno coś poplątałam. :) A żmiję zygzakowatą i padalca spotkałam we słasnym ogrodzie , a nigdy w lesie! :))) -
@Wal Tekst imponuje rozmachem i konsekwencją formy - połączenie rebusów, wyrazów czytanych od końca typu: "dłonie twoich palce", tekstów do pór roku i finalnego wyznania tworzy rozbudowaną, wieloczęściową kompozycję, w której budujesz całą mitologię wokół jednej chwili i jednej osoby. Widać wyraźny zamysł - od zabawy słowem, przez liryczne pejzaże czterech pór roku, aż po osobiste, niemal listowe zakończenie. Jednocześnie warto zaznaczyć, że to bardzo obszerny tekst, i przy takiej długości - czytelnikowi trudno utrzymać w pamięci wcześniejsze obrazy i wątki - zwłaszcza że część metafor (kwiatki, gałązki, dotyk, rumieńce) powraca w zbliżonej formie, co pod koniec zaciera się w jedną, rozlaną impresję zamiast budować narastające napięcie. Skrócenie lub wyraźniejsze rozdzielenie poszczególnych części mogłoby wzmocnić siłę finałowego wyznania, które samo w sobie jest najmocniejszym momentem całości. Pozdrawiam.
-
Świątynia natury (piosenka ilustrowana autorskimi zdjęciami)
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Poezja śpiewana
Ja żmiję spotkałem tylko raz :))) A las był kiedyś moim "domem". Co do głosu, to wszystkie dźwięki w tym utworze zostały wygenerowane przez AI, ale to jest ciekawa uwaga, bo od pewnego czasu wydaje mi się, że AI stara się w jakiś sposób do nas, tworzących za jej pomocą, upodobaniać. Jest to trochę przerażające, ale też ciekawe. Pozdrawiam. -
Sacrum to bezksztełtne ciało niebieskie Jest duchowym zwierzęciem profanum W ramach obrazu nasyca się cieniem Lub płytkim oddechem od strony oceanu Szukamy szczęścia a nie byliśmy niewinni Jak szkolne wypociny kiblowych graficiarzy Jezzowy freestyle i animowane filmy Może dlatego nie przestajemy marzyć
-
Świątynia natury
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Dziękuję bardzo. Zaczątkiem do tego wiersza była moja odpowiedź na wiersz, bodajże pod takim samym tytułem, który, moim zdaniem, idealizował kontakt z naturą oraz "duchami przeszłości". Wyszło, jak wyszło :). Nie zawsze jest idealnie. Dzięki za odświeżenie wątku. :) Pozdrawiam. -
@Berenika97 dla mnie przyjemne:)
-
@violetta Wiersz balansuje między sielankowością łąki a czymś niepokojącym - to "tonięcie" i "piana śliny" wprowadzają dziwne, niejednoznaczne napięcie. Robi wrażenie. :)
-
@MIROSŁAW C. Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :))
-
Świątynia natury (piosenka ilustrowana autorskimi zdjęciami)
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Poezja śpiewana
@Sylwester_Lasota Świetnie się słucha! Czy pierwszy i ostatni głos męski to Twój? Gdy z mężem błąkaliśmy się po lasach, nigdy nas nie spotkały aż takie przygody, (nawet we śnie! ) ale rzeczywiście dotarliśmy do kurhanów pruskich, Bałtowie zostawili na obszarze dzisiejszej Warmii i Mazur sporo takich śladów - archeolodzy natomiast zostawiają tylko obstawę kamienną kurhanu. :) -
Świątynia natury
Berenika97 odpowiedział(a) na Sylwester_Lasota utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Sylwester_Lasota Bardzo fajny tekst! Kontrast między poważnym, niemal romantycznym otwarciem (puszcza jako świątynia, kurhany przodków) a tym, co następuje - seria coraz bardziej absurdalnych katastrof, jak w komediowym filmie. Podobają mi się powtórzenia - "żegnajcie przodki i wasze kurhany" z coraz - czuć, że rośnie desperacja bohatera. Śródleśny Dziad to fajny smaczek. Zakończenie daje lekkość całej historii, ale ostatnia linijka o pięknych miejscach w lesie znów zmienia ton na poważniejszy, co jest miłym zaskoczeniem. Długi, ale dobrze się czyta. :) -
Sam widok oczu byłby dla mnie natchnieniem by znaleźć sens w życiu między naszym spojrzeniem sama woń perfum dałaby mi nadzieję że bez żadnych słów spotkalibyśmy się w zapachu samo przytulenie byłoby darem od losu dwojga ciał przeznaczeniem pięknym czarem dotyku same dźwięki głosu byłyby balsamem w świecie hałasu moim marzeniem sam spacer za rękę byłby dla mnie Wniebowzięciem a pocałunek cudem na więcej zachłanny nie jestem
- Dzisiaj
-
Marta i Maria
Berenika97 odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka Bardzo dziękuję! To naprawdę duże słowa. Zależy mi właśnie na tym, żeby tradycja nie była cytatem doczepionym na siłę, tylko czymś, co naturalnie przenika współczesny język - cieszę się, że to widać. Bardzo dziękuję za tak uważne czytanie. Serdecznie pozdrawiam. :) @Wal Bardzo dziękuję! Dziękuję - "nieuniknione" to chyba najtrafniejsze słowo, jakie mogłam usłyszeć o tym wierszu. Cieszę się, że to widać. Serdecznie pozdrawiam. :) -
SECOND HAND / Z cyklu "Był Raz Poeta"
LessLove odpowiedział(a) na LessLove utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Marek.zak1 Chętnie zobaczę, może gdzieś znajdę na YT. Dziękuję :-) -
Nastał czas deszczu. I deszcz ten… Łzy w swojej obfitości skapują z wielkich fasad kamienic. Z gzymsów i z liści akantu. I z gałęzi jeszcze. I z tych innych, co są splątane ze sobą na wieki… Spływają kropliście szemrzące strumyki. Szumiące w swojej niemocy. W milczeniu, w swojej skromności nieuchwytnych drżeń. Płynę, a wraz ze mną ty. Płyniemy cicho na siny skraj. Za las. Za wszelki czas istnienia. Choć może to tylko ja płynę. Bez ciebie płynę. Choć może… Nie było nas wiele ze sobą. Pamiętasz? Wiem, że tak było. Ale ja tylko na chwilę. Zobaczyć jak się masz. Ja tu tylko na chwilę. Przelotnie, jak ten deszcz. A zaraz po mnie jedynie wiatr. Taki lekki powiew wspomnienia na twarzy. I już. Jakby nigdy nic nie było. Wiesz, ten deszcz dzwoniący (słyszysz jak łka?) skapuje wciąż kropliście i tkliwie. Deszcz we mnie płynący strumieniem kryształowych tchnień. I deszcz ten. I łzy… I ten deszcz odbijający się echem. Idący tryumfalnie jasnym snopem światła. Idący między nas. Pamiętasz wtedy, kiedy nie było nas? I mokre plamy na tynku, kiedy przytulam twarz (tu, tu, i tam, i jeszcze tam…) do chropowatej ściany. A na języku... Na wystawionym, lśniącym i mokrym… Na języku tym okruchy i pył. I łzy... Kiedy całuję mikroskopijne ziarenka kwarcu, smakując je czule jak usta umarłej dawno kochanki. Kiedy ty. I ty. I tylko ty… W ten deszcz. W ten czas ułomny. Chwilowy. Zaprzepaszczony. A, co potem? Nic. Tylko przeszłość. Spokojna jak morze. Jak całe niebo… Jak wieczność… Jak my… (Włodzimierz Zastawniak, 2026-08-02)
-
@Stary_Kredens Bardzo dziękuję! To prawda - choć tyle już o tym napisano, to wzruszenie wraca za każdym razem na nowo, jakby czas nie miał tu żadnego znaczenia. Pozdrawiam serdecznie. @Leszczym Dziękuję, że tyle o niej napisałeś - to jest dokładnie ten rodzaj obrazu, którego nie da się znaleźć w żadnym archiwum. Twoja babcia brzmi jak ktoś naprawdę żywy - z honorem, ale i z fantazją, z wymaganiami, którym mało kto mógł sprostać. To chyba bardzo trudne - dorastać obok kogoś, kto mierzy ludzi miarą wojny, kiedy dookoła jest już pokój. Cieszę się, że mogłam choć trochę dotknąć tej historii. Co do samego Powstania - to pytanie, które historycy do dziś toczą bez jednoznacznej odpowiedzi- decyzja o wybuchu, moment, rachuby polityczne wobec Zachodu , itp. – to wszystko można analizować na chłodno. Ale masz rację, że to nie umniejsza czystości intencji tych, którzy poszli walczyć. Można uznawać decyzję dowództwa za błąd, (jesteśmy mądrzy po faktach) a jednocześnie oddawać cześć ludziom, którzy zapłacili za nią najwyższą cenę. Bo to jest w tym wszystkim najważniejsze. Pozdrawiam. @Migrena Bardzo dziękuję! Jestem poruszona tym komentarzem. Ująłeś coś, czego sama nie umiałabym tak nazwać - że to nie dziecko zostaje ocalone, tylko "zakonserwowane" w kształcie przedmiotu. To zdanie zostanie ze mną na długo. Dziękuję za tak głębokie czytanie. Serdecznie pozdrawiam. @Rafael Marius @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam.
-
@Berenika97 Znalazłaś osobę, świetnie. Ale ona ta moja babcia nigdy nie przestawała być bohaterką, powstańczynią, bywała trudna, niezrozumiała, od śmigła, bywała fantastką, snuła przedziwne i fantazyjne plany, a czasem dziwne kombinacje, a my, młodsi dużo i inaczej doświadczeni w całej rodzinie przez długie, bardzo długie lata nie potrafiliśmy jej zrozumieć. Miała też kłopot z miłością. Ona oczekiwała klasy, fasonu, poziomu, honoru i tych wszystkich okołowojskowych i powstańczych cech, której napotykani mężczyźni nie mieli po prostu w sobie ani grosza. Trudny temat. Jako że dzisiaj już drugi sierpnia, uważam tych ludzi za najprawdziwszych bohaterów, którzy w komunie dodatkowo byli mega prześladowani, ale skłaniam się ku tezie, że powstanie warszawskie nie było konieczne i niezbyt dobrze zaplanowane i podpuszczone zachodnio. Co nie zmienia, że ich działania i intencje uważam za czyste i rozumiem je w 100 %.
-
@Marek.zak1 Właściwie, to bardziej zainteresowałam się planami Niemców wobec Krakowa i Warszawy po przeczytaniu Twojej książki. :) O Warszawie wiedziałam, ale o planach wobec Krakowa już nie bardzo! Serdecznie dziękuję za ciepłe słowa. Pozdrawiam równie serdecznie.
-
Późne rozmowy
Jacek_Suchowicz odpowiedział(a) na Stary_Kredens utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
drzwi młodości - cóż że zamknięto gdy ona z serca nie chce wyjść w czułości przecież jest przepiękna potrafi śnić i jeszcze ckni :))) -
@Gosława Tekst wiersza o niebo lepszy od tekstu piosenki, zdarza się tak tutaj czasem :)
-
BlanCHE DE Respilion*
Charismafilos odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszczym zdecydowanie Kraków! Choć kiedyś napisałem bajkę o tym Dolnym też. Zapraszam! -
Propagandą do płoci.
Leszczym odpowiedział(a) na Leszek Piotr Laskowski utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Leszek Piotr Laskowski Płoskowyże poezji :) -
Cierpienie aktywnego poety
Charismafilos odpowiedział(a) na Leszczym utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Leszczym i może postawmy tu kropkę w naszych aktywnych cierpieniach ;) free style zawsze rozpostowuje zesztywiałe poetyckie neurony :) pozdrawiam i dziękuję! -
@Waldemar_Talar_Talar Bardzo dziękuję! Dziękuję za te słowa. W pełni się zgadzam - pamięć o tamtych chwilach to nie tylko hołd dla tych, którzy przeżyli i zginęli, ale też przestroga na przyszłość. Serdecznie pozdrawiam. @Poet Ka Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za te słowa, zwłaszcza za "dojmujące wrażenie". Cieszę się, że czujesz w tym coś potrzebnego - to dla mnie najważniejsze, żeby te historie nie tylko poruszały, ale i coś po sobie zostawiały. Serdecznie pozdrawiam. @violetta Bardzo dziękuję! Dziękuję. Oby rzeczywiście już nigdy się nie powtórzyło! Pozdrawiam serdecznie. @Leszczym Bardzo dziękuję! Milczenie o 17-ej rozumiem najlepiej jak można - czasem to najbardziej wymowna forma pamięci. Przeczytałam wczoraj trochę o Twojej babci Basi. To była piękna i fascynująca osoba! Jej pokolenie - "Kolumbów" zawsze robiło na mnie ogromne wrażenie - nastolatka działająca w konspiracji, walcząca w PW, która przeżyła uwięzienie w niemieckich Stalagach. Po prostu niesamowite! Pozdrawiam serdecznie.
-
BlanCHE DE Respilion*
Leszczym odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Jeśli masz na myśli Dzielnicę Krakowa Kazimierz byłem podobało mi się tam. Jeśli mowa o Kazimierzu, miejscowości niedaleko warszawskiej też byłem :)
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne