Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Leszczym zmrożny słów swych żarem ;)
  3. violetta

    Amnezja

    @Charismafilos na równi bym ich stawiała:)
  4. wow! Jest moc 💪
  5. Charismafilos

    Pokerzysta

    @Moondog Moze by ostatni wers tak: Szuler miał zeza i nie z tej talii dobierał Żeby reżimowo było! Bo Cię funkcjonariusz czystości formy i treści dopadnie;) To oczywiście tylko sugestia.
  6. @wiedźma Wnikliwa Czarująca, jak zwykle rozbierasz rzeczy dokładnie. Dziękuję. Poeta żywi się głównie poezją, cudzą i własną, a w składzie krwi z pewnością jest widoczna ta dieta, tylko brak odpowiednich odczynników - kwestia czasu. Na razie nauka zajmuje się ulepszaniem rakiet balistycznych :-) Serdecznie Pozdrawiam @Charismafilos Już rozpoczął turnus "wiecznego odpoczynku", to dobrze mu zrobi :-) @violetta Natchnienie może wymagać różnych mediów ciecze, używki i... muzy - KOBIETY (znów oburzę Domi?)
  7. Charismafilos

    Amnezja

    @violetta AI szybciej wygryzie literatów niż kurierów ;)
  8. violetta

    Amnezja

    @Charismafilos może to zawód przyszłości :)
  9. Moondog

    Pokerzysta

    Z nad Wisły wybitny był gracz pokera Który to innym majątki zabierał Ale bez graczy Nie ma kołaczy Podglądał karty bo biedak miał zeza
  10. Charismafilos

    Amnezja

    @violetta nowa usługa w wiodącej firmie kurierskiej, kurier literat ;)
  11. Niekiedy robi mu się tak bardzo zimno od dużej liczby własnych, gorących uczynków. Warszawa – Stegny, 31.07.2026r.
  12. violetta

    Amnezja

    @Charismafilos przemiły kurier:)
  13. Charismafilos

    Amnezja

    Literat znad Wisły odwiedził literatkę Skadinąd przemiłą poetkę sąsiadkę Co tam koleżanko w poezji? Szaleje wciąż wirus amnezji? A Pan to kurier, który przywiózł mi sałatkę?
  14. @LessLove tak jeszcze tylko z lingwistycznej perspektywy: Sformułowanie grzebać po śmietnikach, nabiera nowego wymiaru ;)
  15. @Charismafilos dzięki
  16. Znów otworzą się okna z widokiem na podwórza, a ogródki zakwitną kwiatami. Choć utracono wartości, a uczucia przygasły, serca nauczą się bić na nowo. Znów pójdziemy do kina, usiądziemy w teatrze, napiszemy kilka wierszy i wsłuchamy się w muzykę. Zasiądziemy w altanie. W porcelanowych filiżankach zapachnie świeżo parzona kawa. Spojrzymy w bezchmurne niebo. Odbudujemy miasta. Po ulicach znów pojadą tramwaje, a wiejskie polany wypełni cisza. Na jednej z nich będzie pasła się krowa. Niejeden wrażliwy człowiek jeszcze się zakocha i powie z uśmiechem: „Miłość jest piękna”. Powstaną z popiołu ludzie, podniosą się z kolan. Ucichnie huk ruin, znikną zgliszcza, a dym rozwieje wiatr. Głodni zostaną nakarmieni, a w ich dłoniach zakwitnie kwiat — prosty znak nadziei. I tak z popiołu narodzi się nowy świat. Autor wiersza Damian Moszek.
  17. @Moondog jeszcze tą wieżę wiary zburz proszę, bo razi moje wrażliwe oko ;)
  18. @Maciej Szwengielski dobre wersy! Szczere, to ważne.
  19. Dzisiaj
  20. @Charismafilos no zawsze sztos a błędy chyba poprawiłem dzięki za reakcję
  21. @LessLove To mocny i dosadny tekst, wiele kontrastów ...Odbieram ten wiersz rodzaj słowa na kamieniu,jako ostatnie wersy atramentem na papierze poety. Kluczowym motywem jest tu jego geniusz i niewidzialność - mierzył gwiazdy a skończył samotnie w komunalnym grobie. Żył cudzym życiem, ale nie po zostawił " ni pieśni" .Można tu wyczytać, że prawdziwa poezja to " cuda z banalnej piesni". Całość jest nie tylko melancholijna ale także ostrzega i wywołuje podziw. Ten poeta nie tylko " wyjmował " piękno ze śmietników a przede wszystkim zapomniał uratować siebie i swoją spuściznę. Ostatnie dwa wersy świadczą o tym, że oddychał tym aż do śmierci, lecz nikomu tego nie pokazał. Tajemnice zabrał do grobu . Dzięki, że przypominasz żeby nie tylko grzebać, ale i zostawiać to, co nasze. Pozdrawiam
  22. @LessLove trochę zmęczony ten poeta ;) ale to dobry stan, dla natchnienia ;)
  23. @Moondog ciekawe emocje. Parę błędów sobie poprawić, o ile to nie celowe zabiegi artystyczne ;) A Pezet yo!
  24. @andrew Wreszcie natchnienia ma pod dostatkiem, chodzi zdumiony z otwartymi ustami i żywi się światłem Pana.
  25. Byłem poetą nie wybitnym nie miernym Byłem menelem z dziurami w kieszeniach Byłem zgubiony gdzieś zawsze pomiędzy Jaźnią i bogiem własnego piekła Nie byłem częścią żadnej z subkultur A teraz milcząc uczę się słuchać Czarni panowie mi grożą paluszkiem Jak można wierzyć ale nie ufać Nie jestem dorosły choć już nie młody Gonią mnie długi i mnożą problemy W chaosie bez przerwy z nad mojej głowy W koronach drzewa wzrastają chimiery Przebodźcowane zewsząd synapsy Palą zalążki wszelkich impresji Ostatkiem siły trzymam się w garści Żeby nie grzebać uczuć w intencji
  26. @LessLove ... poeta odszedł do Światłości tam teraz gości pełen radości nowe myśli w słowa ubiera już mu nic nie doskwiera ... Pozdrawiam serdecznie miłego dnia
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...