Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Stary_Kredens Bardzo dziękuję za komentarz! Małe sprostowanie: wiersz mówi „jesteś nieobecnym architektem ruin”, co odsuwa tę odpowiedzialność od podmiotu lirycznego i kieruje ją wyżej (lub ku komuś, kto odszedł). A co do zakończenia - tak, ono ma prawo brzmieć obrazoburczo. To krzyk człowieka w momentach, gdy ból staje się tak wielki, że obietnica zbawienia wydaje się wręcz nierealna, odległa, jak pomyłka w tłumaczeniu. Bardzo dziękuję za tak głęboką analizę! Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję za tak głęboki, wielowymiarowy komentarz. Twoja refleksja o tym, że cierpienie jest językiem nieprzetłumaczalnym dla kogoś, kto go w danej chwili nie doświadcza, trafia w samo sedno mojego tekstu. Genialnie ująłeś też kwestię błędów przekładu - nawiązanie do filmu Coppoli idealnie tu pasuje, bo przecież to, co najważniejsze, najczęściej gubi się gdzieś "między słowami". Przede wszystkim jednak pragnę złożyć Ci szczere wyrazy współczucia z powodu nagłego odejścia kolegi. Dziękuję, że podzieliłeś się tak osobistym i trudnym doświadczeniem pod moim wierszem. Pozdrawiam serdecznie. @Posem Bardzo dziękuję! Dziękuję za ten komentarz. To fascynujące, jak poezja rezonuje z naszą codziennością. Masz rację - ten otaczający nas świat, pełen presji, niepewności i hejtu, bywa przytłaczający, a to wpisuje się w ten mój wierszowy "trąd świata i jego mechanizmy". Bardzo doceniam, że podzieliłeś się tą gorzką, ale trafną życiową refleksją i że dostrzegłeś tę nadzieję na końcu. Serdecznie pozdrawiam. :)
  3. @Berenika97 odważne, ale przy tym szczere. PL dobre pytania i wątpliwości ma, takie ludzkie, codzienne.
  4. @EwelinaWawrzyniak ekspert od malarstwa ze mnie żaden, no to się wypowiem ;) Mógłbym przegapić dzieła tego pana gdzieś w galerii ;) wiadomo wrażliwość każdy ma swoją, moja jest na poziomie rysunku technicznego ;) O śmierci? w sumie może i pasuje?... no i w rzeczy samej - ona jest przejściem od życia do... życia?
  5. @Christine Czasem jedyną uczciwą odpowiedzią na cierpienie nie jest wyjaśnienie, lecz odwaga, by pozostać przy pytaniu. :) Ja też dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) @Toyer Bardzo dziękuję! Dziękuję za tę głęboką refleksję. To prawda, że biblijny Hiob jest symbolem doskonałej pokory. Mój wiersz jest jednak głosem kogoś, komu tej pokory zabrakło - dla kogo cierpienie przestało być celową próbą, a stało się niezrozumiałym językiem. Tym bardziej doceniam Twoje spojrzenie z zupełnie innej, pełnej nadziei perspektywy! Serdecznie pozdrawiam. @wiedźma Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak wnikliwe i piękne odczytanie mojego tekstu. Twoja interpretacja o uldze, która - choć bolesna - pozwala iść dalej na własnych zasadach, dodaje temu wierszowi zupełnie nowej, dającej siłę warstwy. Nawet nie wiesz, jak bardzo cieszą mnie takie słowa! Serdecznie pozdrawiam. :) @LessLove Bardzo dziękuję! Użyłeś przepięknego i przejmującego porównania. Ból narodzin, to pierwsze nagłe odcięcie od źródła bezpieczeństwa, idealnie oddaje to, co czuje podmiot liryczny nie odróżniając już "stworzenia od porzucenia". Bardzo dziękuję za tak głębokie i trafne czytanie. Serdecznie pozdrawiam. :) @andrew Bardzo dziękuję! Ciekawa i bardzo trafna metafora. Budujemy te nasze wieże z klocków (oczekiwań, iluzji), chcemy mieć je na wyłączność, a potem wystarczy podmuch wiatru, by zamieniły się w ruinę... Pięknie dziękuję za ten poetycki komentarz i inne spojrzenie na tekst. Serdecznie pozdrawiam. :)
  6. @Berenika97 Może właśnie dlatego ten wiersz porusza. Nie obiecuje ukojenia, ale pozwala zobaczyć, że zwątpienie także może być formą poszukiwania. Bardzo dziękuję za rozmowę. Pozdrawiam. :)
  7. @Christine Nie. Wiersz nie daje odpowiedzi. Pokazuje raczej doświadczenie człowieka, który utracił dawny język wyjaśniania bólu, ale nie przestał zadawać pytań. W tym sensie cierpienie nie prowadzi do pewności - prowadzi do dialogu, nawet jeśli jego drugi uczestnik milczy.
  8. @Berenika97 Czyli sens cierpienia nie zostaje odnaleziony?
  9. @Christine Istnieje jako możliwość, ale nie jako pewność. „Może zbawienie było tylko błędem przekładu między bólem a nadzieją” - to zdanie nie odrzuca nadziei, lecz pyta, czy przez wieki nie pomyliliśmy znaczeń. Może to, co nazywaliśmy zbawieniem, było próbą oswojenia cierpienia. To tylko element filozofii egzystencjalnej.
  10. @Berenika97 A jednak kończysz pytaniem o zbawienie. Czy to znaczy, że nadzieja jeszcze istnieje?
  11. @Christine Nie męczysz! Cieszę się, że ten mój tekst tak Cię zainteresował. A wracając do Hioba - bo dawny język cierpienia przestaje wystarczać. Historia Hioba obiecywała, że ból można wpisać w porządek sensu. Dziś ten porządek wydaje się niepełny, jak opowieść przekazywana z ust do ust, która z każdym powtórzeniem traci swoją pierwotną treść.
  12. @Berenika97 W wierszu pojawia się także Hiob, ale „coraz mniej wiernie”. Dlaczego? Wybacz, że Cię męczę :) , ale Księga Hioba zawsze mnie w dziwny sposób fascynowała. :)
  13. @Christine No tak, jest w nim gniew, ale i bezradność. Jeśli świat przypomina ruinę, to człowiek próbuje znaleźć kogoś odpowiedzialnego. A jednocześnie nie ma pewności, czy ten „architekt” istnieje, czy jest tylko projekcją naszego lęku.
  14. @Berenika97 To dlatego mocno wybrzmiał też obraz „nieobecnego architekta ruin”? Brzmi jak oskarżenie.
  15. @Christine Bardzo dziękuję! Nie napisałam, że nie ma sensu. Napisałam, że „cierpienie nie jest próbą”. PL sprzeciwia się myśli, że każdy ból został komuś zadany po coś, jak egzamin albo kara. To sposób mówienia o świecie, którego już nie umie przyjąć.
  16. @Berenika97 Motyw Hioba cytowanego przez wiatr "coraz mniej wiernie" świetnie oddaje to poczucie całkowitej utraty sensu cierpienia. Ostatnia strofa o zbawieniu jako błędzie przekładu to mistrzostwo. Zostaje w głowie na długo i zmusza do myślenia. Bardzo mądry tekst. Twój wiersz zostawił mnie z pytaniem, którego nie potrafię od siebie odsunąć. Czy naprawdę uważasz, że cierpienie nie ma żadnego sensu?
  17. @karenka Mocny i piękny wiersz o wyzwoleniu z toksycznej relacji. Zwierzęce metafory (żyrafa, lis, paw) dobrze budują obraz fałszu i wyniosłości, a obraz dłuta kruszącego zaufanie precyzyjnie oddaje powolne niszczenie relacji. Świetna puenta - "zanim ty wyłamiesz drzwi, ja wyjdę przez okno" - pokazuje przejście od naiwności do sprawczej determinacji. Pozdrawiam.
  18. Dzisiaj
  19. @Berenika97 Bardzo niekonwencjonalnie, ale jak prawdziwie. Super się czytało!
  20. @Berenika97 jestem poruszona Twoim komentarzem i mam na sercu ciepełko z niego :) Bardzo serdecznie Ci dziękuję za wspanialości;) Nadal jestem w klimacie H. Poświatowskiej, napisalam jeszcze kilka innych wierszy starajac się przy tym zachować Jej klimat. Usciski💐
  21. @Czarek Płatak dzięki serdeczne 💋
  22. @Czarek Płatak dzięki serdeczne 🌹
  23. Poet Ka

    Pyszny limeryk

    @Ajar41 @Czarek Płatak dzięki serdeczne 🌹
  24. @Leszek Piotr Laskowski Bardzo mądre słowa. Choć ludzie często szybciej zapamiętują nasze błędy, to jednak właśnie to ciche dobro - tak jak piszesz na końcu - nadaje światu sens i czyni go wspaniałym. Warto robić swoje, bez względu na brak oklasków. Świetny tekst! Więc nie trać nadziei, gdy ludzie zawiodą, niech serce wciąż bije swym cichym staraniem. Bo choćby i świat nie odpłacił nagrodą, to iskra dobroci na zawsze zostanie.
  25. @Berenika97 Piękny, liryczny o pierwszym zakochaniu! Ech, odezwały się wspomnienia. :)))
  26. @Czarek Płatak ... wielu bogom tak się wydawało wiemy co się wtedy działo dziś kolejni się kreują ciekawe co nam szykują ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  27. @Berenika97 Znakomity wiersz! Najbardziej przejmujący jest finał, wierny prawdziwej, tragicznej historii Skarbek - przetrwała wojnę, niebezpieczeństwo i granice wielu krajów, ale zginęła z ręki zazdrosnego mężczyzny w czasie pokoju. Ta gorzka ironia losu - że to, co miało ją zabić podczas wojny, nie zabiło, a zabiła banalna, prywatna zazdrość - nadaje wierszowi wstrząsający, dokumentalny niemal ciężar. Bardzo dobre literackie uhonorowanie jej pamięci.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...