Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. ja bym tak nie mógł bym być może byłbym w stanie stać się istotą z istoty nieważką stanąć na wysokości taboretu osiągnąć stan chwiejnej osobowości i ze spokojem ducha zmienić oblicze ciała tego ciała
  3. @Waldemar_Talar_Talar @Konrad Koper Dziękuję bardzo, pozdrawiam.
  4. Lecę płaskim chropym śmigiem poza krawędź mego ja Kleję sie do lepkich zwideł szczuję do samego dna. Skrzydeł szumią pióropusze, orle pióra stroić chcę. Przyrastają zrzędła krucze, ciężkie od duszących mgieł. Krytym kosem ciągnę ciężko zachłystując się oddechem. Wiążą cienie moje plecy Płaszcz na głowę wieszą miechem. Bryję sie ciężkmi stopy, nazbyt gliny tutaj w bród. Rozparzone brną parzochy w odtajały nibylód. Lądolody wybujałe, niedomyte , niudotarte coraz bliżej naszczekują zęby kładą swe na wartę. Na zasypkę odlatują stróże, nietoperze gołe. Ostatnim lecę pokotem, wydechem, piersi żywiołem.
  5. @andrew Międzyzdroje mają piękne:)
  6. @Wiechu J. K. czasami lepiej nie pamiętać o niektórych ludziach i sprawach z Nimi związanych Pozdrawiam serdecznie
  7. @Bożena Tatara - Paszko, dziękuje :)
  8. Dzisiaj
  9. @Wiechu J. K. @Berenika97 bardzo Wam dziękuję ❤️
  10. Konrad Koper

    Aliteracja

    Konrad Koper konia kopnie * okropnie wrr…
  11. Konrad Koper

    W polu…

    Bezkresnym strasznym stoją chochoły strachy są piktogramy
  12. Bo ci z dużej litery, to mieszkańcy tej zwrotki, muszą się jakoś nazywać - więc z dużej litery być muszą. Ci z drugiej zwrotki, to tylko związek frazeologiczny, a tytuł jest do interpretacji :) Bożenko, a nie zauważyłaś, że jak sama siebie przezywasz, to może być? Bo ja do siebie czasem powiem, oj Ala, jak ty głupia jesteś... Ale jak ktoś mówi, to już nie to samo, oj nie! Zostawiam uśmiech i pozdrowienia :)
  13. @violetta Poezja czaruje To było Jezioro Szmaragdowe Byłem widziałem. Wspomnienia zostały. Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  14. @Alicja_Wysocka To nie wierszyk jest durny a co najwyżej jego bezzprawczość :) I proszę go nie przezywać, bo bardzo wdzięczny jest :) Pozdrawiam ciepło :)
  15. @Charismafilos Ciekawie i wzruszająco - dodałam temat do obserwowanych!
  16. Wieczorem zakwita, w nocy owocuje, rano traci liście…
  17. Pięknie… „weszli i rozgościli się w moim sercu”. Dziękuję :)
  18. A.M. Co znaczy ta melodia? Nie wiem, mnie nie pytaj. Nie rozumiem, co mówi, jak do mnie przychodzi. Wiem, że rytm z sobą niesie, zacięcie do życia, tak ważny mi, tak bliski, tak bardzo mi drogi. Kiedy nucę jej dźwięki, odkrywam, że jestem nie ten sam, ale inny – zwiewny w każdym słowie. Więc ją w sobie układam, uczę się jej treści, która tworzy mnie, zmienia, zestraja na nowo. Słyszę smutek jej nikły, wątpliwą istotę, co jak nić, srebrna linia, wywija się, miota. Słyszę jasność jej tonu, tembr, ciemny niepokój, który więźnie mi w gardle, odbierając słowa. Może kiedyś się ze mnie wyśpiewa, wyrazi, swoją barwę jak oddech w powietrzu rozniesie – jak ten, którego nigdy nie widziałem twarzy, a głos czuję po skali, w harmonii, bezkresie.
  19. @kasia652 Zabawne, ale raczej nie, ławka to takie krzesło pod błękitnym niebem i tym pochmurnym. Najlepiej siedzieć na ławce z kimś bliskim, bardzo bliskim, a potem wspomnienia budzą tęsknoty. Pozdrawiam :)
  20. @andrew Świetny pomysł - kosmiczna sceneria jako metafora przeznaczenia i miłości to naprawdę odświeżające połączenie! Podoba mi się napięcie między przypadkiem a przeznaczeniem oraz to, jak wielkie litery ("JĄ", "ONA") budują wagę tej chwili. Szczerość w "koniec samotności , koniec wolności" robi wrażenie. Piękna puenta na koniec. Super!
  21. Dziś idę drogą a na niej liście które kruszeją pod naciskiem tak kruszę się gdy nie widzę słońca które maluje mój dzień a słońce to taka mała dusza która żyje jak serce pełne nie z braku powietrza lecz z powodu drogi, która jest za zakrętem.
  22. @Wiechu J. K. Zabawne jak zwykle drewno z ławki może budzić emocje, kiedy na niej siedział ktoś ważny.
  23. @Achilles_Rasti Ciekawie ujęty temat pojemności naszego serca i wartości prawdziwych relacji. nie potrzebują matematyki kocham wielu prawdziwi ludzie weszli i rozgościli się w moim sercu już nie muszę liczyć
  24. Ewo, łajza rano sam. A jaja masona raz jałowe
  25. @Poet Ka Bardzo ciekawy wiersz, który ewoluuje wraz z każdą strofą. Zaczyna się jak barwny, abstrakcyjny obraz, by płynnie przejść w gorzką refleksję nad współczesnym odbiorem i tworzeniem sztuki. Zatrzymuje mnie fraza "każdy krótko uważał" - to fakt - brakuje nam cierpliwości na głębsze wnikanie. Bardzo podoba mi się zarzut z ostatniej strofy o mistrzu "bez warsztatu". To głos w dyskusji o tym, czy dzisiejsza sztuka nie stała się czasem wymówką dla braku rzemiosła. Znakomita puenta! Świetny tekst! Zaczynam rozumieć swoją bratową, z którą "błąkałyśmy się" po galeriach - gdy sala dotyczyła malarstwa współczesnego, ona szła na kawę i zostawiała mnie samą. :)
  26. @Mitylene Sentymentalnie, takie zwyczajne ludzkie odczucia. Pozdrawiam.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...