Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Właściwe jutro , gdzie ono jest
andrew opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
zegar zatrzymał się jakby chciał coś powiedzieć ONA cofnęła wskazówki musi otworzyć siebie popatrzeć jak przez okno w NIEJ drzemie … skrawek galaktyki jutro to nie fikcja nie biega po parku jest w NIEJ ma wiele szufladek ciągle falstart otwiera niewłaściwe może dziś ... najłatwiej wydać swojemu życiu wyrok ułaskawienie to konieczność nie za milion lat świetlnych 7.2026 andrew -
Porozmawiam z echem przytulę się do drzewa
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witam - będę pamiętał Bożenko - będzie optymistyczny - a za podobanie uśmiechem ci dziękuję - Pzdr.wakacyjnie. Witaj - cieszy mnie że wiersz uspokajający - a z tym narzekaniem to różnie bywa - bo troski czasem są obecne i musimy się z tym pogodzić - Pzdr.beztrosko. @Posem - @Dariusz Sokołowski - @Poet Ka - ukłonem wam dziękuję - -
Róża
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Witaj - kiedyś widziałem czarną róże - super bo mało spotykane - dziękuję za przeczytanie - Pzdr.kwiatowo. Witam - a dlaczego mam się złościć - każdy inaczej widzi i czuje tak to działa - dzięki za czytanie - Pzdr.serdecznie. -
Witam - zgadza się - dzięki - Pzdr.
-
@andrew tak, pozdrawiam ciepło:)
- Dzisiaj
-
Lubię taki styl wiersza. Ta symbioza z przyrodą. Pszczoły między akacjami. To się czuje. Już wczoraj czytałem Twój wiersz, ale nie zostawiłem śladu. Zastanawia mnie ta "zdeszczona zieleń". Jak szukałem w internecie to wyskoczyła mi deska, a tu chodzi chyba o deszcz, o rosę. No i mi się wydaje, że ta łączność z przyrodą, powoduje jakieś uczucie uwolnienia. Tak to odebrałem. Pozdrawiam.
-
@andrew @Wiechu J. K. @Berenika97 @viola arvensis @Posem dzięki serdeczne 🌹
-
liryka bezdomna
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@MIROSŁAW C. zdarza się :))) -
Puszka z sielawkami
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Proza - opowiadania i nie tylko
@Dekaos Dondi Złote i srebrny rybki skonsumowane i w puszkach poukładane. :))) -
Wszystko się kończy
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Tectosmith utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Tectosmith Raczej nigdy nie odpuszcza. Fajny wiersz, pozdrawiam serdecznie! :))) -
@Ewelina czasami tak najlepiej pozdrawiam :)))
-
mur konieczny
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
5. Luiza i nowy sąsiad
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Polubiłem Leona od pierwszego czytania. Pozdrawiam :))) -
Rozumiem dziękuję za Twoje zdanie
-
Pomieszanie z poplątaniem
Posem odpowiedział(a) na Poezja to życie utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poezja to życie Niby tylko chwila, a znaczy całe życie. -
@Gosława Dziękuje Ci Gosławo. To wiele dla mnie znaczy. Wiem, że nie piszę dla siebie. @Berenika97 Dziękuje Berenika. Ty jak zawsze w serce wiersza. No i jak zawsze podnosisz na duchu. Pozdrawiam Was i dziękuje.
-
@Poet Ka ... prawda warto ją mieć w zanadrzu nie rozdajmy bez potrzeby może ... ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
-
@violetta @violetta ... wyparuję będę mgiełką 💫 ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
-
Pomieszanie z poplątaniem
Poezja to życie opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Tak mało Tak mało Czasu A życia A życia Taki kawał Który i tak Kiedyś kiedyś Zamknie nam powieki Na wieczność Na wieczność Na zawsze - Wczoraj
-
@Bożena De-Tre ? dziękuję za wpis pod wierszem 🌻 @viola arvensis @Berenika97 dzięki serdeczne 💋 @Bożena De-Tre jeśli nie jestem oryginalna- mamy kliszę- wprowadzam zmianę
-
blizny
Achilles_Rasti odpowiedział(a) na Achilles_Rasti utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Próbuję znaleźć własną, niepowtarzalną formę przekazu. To trudne ... ale właśnie do tego dążę. Choć ostatecznie jesteśmy tacy, jacy jesteśmy. Mnie też… taki, który po prostu chodzi i niczego nie udaje :) Dzięki -
@Sylwester_Lasota Kto by tam wierzył poetom? Czy się śniło czy zdarzyło, piosenka jest :)
-
@viola arvensis Pieknie powiedziane Violu. @Berenika97 Dziękuję @Berenika97, a ta pamięć będzie trwać do końca ziemskiej podróży i być może na zawsze.
-
5. Luiza i nowy sąsiad
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Magiczny, pełen niedopowiedzeń utwór. Cudownie opisałaś moment narodzin relacji i oswajania przestrzeni. Zdanie o ciszy, która „przestała należeć wyłącznie do Luizy”, jest po prostu genialne. Jako miłośniczka kotów muszę też dodać, że Leon w roli idealnego pośrednika skradł moje serce! Gratuluję świetnego wiersza! -
Dzisiejszej nocy miałem sen o rybie. Tak bardzo, że nie mogłem doczekać przebudzenia. Zatem jak tylko owe nastąpiło, wstałem i wybiegłem na ulicę, ale musiałem zawrócić, gdyż po usłyszeniu wrzasku sąsiadki→”Sodoma i Gomora” spostrzegłem, że zapomniałem założyć odzienia wszędzie. Po jakimś czasie już wyglądając jak cywilizowany człowiek, stoję w sklepie rybnym niecierpliwie drepcząc. Szum niczym w muszli nabrzeżnej lub klozetowej, gdyż ludzi niczym śledzi w ławicy. Na moje szczęście stałem ostatni. Dlatego przyszło mi wybierać w ciszy. Po chwili niezupełnie jednak, gdyż usłyszałem cienki, przytłumiony głosik. Dobiegał z półki, gdzie stały puszki z sielawkami. Sprzedawca nic nie słyszał, ale podał o którą poprosiłem. Na szczęście trafiłem w dziesiątkę. Czyli szepcącą. W domu odwinąłem z apetytem blaszane wieczko, gdyż gadających jeszcze nie jadłem i byłem ciekawy smaku. Nagle patrzę, a tu malusie dziewczę, od połowy w dół rybką. – A ty tu skąd – zapytałem ciekawie. – I czemuś tak czerwona? – Bom w pomidorach, głupolu. Wyciągnij mnie wreszcie, gdyż te oślizgłe trupy sielawek, dotykają moich ślicznych wdzięków. – A tyś kto? – Zaciąłeś się przy goleniu i tak ci zostało, że wciąż o to samo pytasz? – A jak cię wyciągnę, to co? – To wrzucisz do słoika z wodą, żebym urosła, chociaż bez wody, też egzystować potrafię, o czym zapewne nie wiedziałeś, głupolu. – No nie! Chyba? Wiem. Moje zachowanie nie było zbyt mądre. Widocznie ta dziwna sytuacja, tak na mnie podziałała. Karmiłem ją w słoiku, później w większym, zaś akwarium kupiłem, później nie mogłem się kąpać, bo wannę zajmowała. Niby chciała, że mogę leżeć przy niej, ale łuski na jej udach, mnie drażniły. Aż w końcu się w niej zakochałem. Lecz po jakimś czasie zaczęło ją ciągnąć do krainy ojców, czyli w kierunku morza. Zapakowałem ją przeto do samochodu, z ciężkim sercem rozstania, lecz jej szczęście było dla mnie ważniejsze. Kocem zakryłem jej łuskowane nogi. A właściwie jedną z ogonem, by w razie kontroli, władza nie dopytywała. Po namiętnym rozstaniu, tylko chlupnęła i tyle ją widziałem, mając zadrapania na całym ciele, po ostrych, rozkosznie czułych łuskach. * Dzisiejszej nocy też miałem sen o rybie. Po przebudzeniu, coś mnie tchnęło z tej tęsknoty i włączyłem telewizor. Właśnie pokazywano rozbity o brzeg starodawny statek. Podobno kapitan i cała załoga oraz wszyscy na pokładzie, a nawet ich majtki, tak byli zauroczeni jakimś widokiem, siedzącym na kamieniu, wystającym z wody, że walnęli w skałę i wszyscy utonęli lub zostali rozszarpani przez rekiny, albo też z tęsknoty, za tym co widzieli. Na drugi dzień i następne, obejrzałem podobne wiadomości, tyczące różnych stron świata. Dziwiłem się tylko, dlaczego te statki są takie stare. Jakby nie z mojego czasu. Jednakowoż przyznać muszę, że także współczesnych z zawartością, zaczęło ubywać, a plaże i miasta pustoszały. W końcu postanowiłem, nie słuchać owych strasznych wiadomości, tylko pójść do sklepu rybnego. Było w owym całkiem pusto, gdyż większość mieszkańców, wypłynęła statkiem na wycieczkę i jeszcze nie wróciła. Został tylko sprzedawca. Popatrywałem sentymentalnie na puszki z sielawkami, wspominając moją ukochaną.
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne