Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @MIROSŁAW C. Piękne zestawienie zmysłowości z ulotnością chwili. Ten kontrast między ciepłem kwitnących akacji a zimnem grudniowych sopli tworzy niezwykłe napięcie. Pozdrawiam Noworocznie! :)
  3. @hollow man Przejmujący wiersz o przyjaźni, przemijaniu i potrzebie autentyczności. Świetnie połączyłeś nostalgię z desperacką potrzebą bliskości. Pokazujesz, czym jest przyjaźń, gdy spadają wszystkie maski. Pozdrawiam.
  4. @Gosława widzisz, Reniu, sam nie dam rady. łyka?
  5. @Arsis to dobrze że jest 👍
  6. @Simon Tracy Mocne i przejmujące. Szczególnie uderzyło mnie to przechodzenie od Himalajów teraźniejszości do tej bezdomnej egzystencji - jakby cała wielkość świata zredukowała się do pustych kieszeni i miejskiej pleśni - prawda o samotności w wielkim mieście. Bardzo sugestywne obrazowanie.
  7. @lena2_ Piękny wiersz! Przemawia cichą wdzięcznością za życie. Patrzysz wstecz i doceniasz to, co kiedyś mogło wydawać się prozaiczne - każdy oddech, ulotne chwile, nawet troski. Wersy - "szytego wprost , na moją miarę" daje wymiar osobisty, to życie jedyne, niepowtarzalne. Serdecznie pozdrawiam.
  8. @Manek Wszystkiego Najlepszego! Taki Sylwester to nie moja bajka, ale wiersz podoba mi się. :) Pozdrawiam.
  9. @violetta taka ze mnie zdeformowana gwiazda
  10. @Arsis kogo ty chcesz, długo jesteś sam:)
  11. @MIROSŁAW C. ani tego ani tego:)
  12. @violetta na co?
  13. @Arsis oj nie możesz się zdecydować:)
  14. @lena2_ Bardzo dziękuję! W Nowym Roku dużo radości! @Amber Bardzo dziękuję! Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku! :) @Simon Tracy @Leszczym @Rafael Marius Serdecznie dziękuję! :) Pozdrawiam w Nowym Roku!
  15. @Dariusz Sokołowski ciekawie oddany charakter miasta, które nidy nie zasypia, a jego odgłosy odbijają się od " ścian echa przestrzeni"...
  16. @violetta bałwan raczej nie pija kawy
  17. @bazyl_prost ;))))
  18. @Arsis ma nadzieję, że kiedyś się napiję z Toba kawy:)
  19. @Simon Tracy Twój tekst to manifest poety przeklętego, z Tobą jako bohaterem. Ukazujesz siebie jako bezdomnego, zdegradowanego artysty atakującego romantyzm. Scena w parku to starcie dwóch wizji sztuki - romantyzmu i brutalnego modernizmu. Świadomie budujesz mit własnej postaci - człowieka żyjącego na marginesie, który wybrał prawdę modernizmu ("Baudelaire, Verlain, Poe, Przybyszewski, Grabiński") nad "kłamstwa romantycznej hucpy". Podoba mi się ta ostra krytyka kultury masowej, komercjalizacji sztuki i fałszywych wartości współczesności. Ale Twoja propozycja sztuki "pełnej brutalnego naturalizmu, zgnilizny, śmierci i zgorszenia" jako jedynej uczciwej jest kontrowersyjna. Zakończenie - kiedy dziewczyna zemdlała a Tracy wyrzuca książkę wieszcza do kosza - to symboliczny gest odrzucenia romantycznego dziedzictwa i akceptacja własnej roli "przeklętego" outsidera. A gdy się okazuje, że poeta jest postacią uznaną za martwą - to nadaje wierszowi wymiar trochę gotycki - poeta jako żywy trup, widmo własnej legendy. Twój tekst zrobił na mnie duże wrażenie.
  20. @violetta Rozumiem i słusznie robisz.
  21. @violetta bałwana nie ulepiłem, bo bałwanów jest pod dostatkiem, wystarczy się rozejrzeć. jeden obok drugiego i jeszcze się pcha na trzeciego
  22. @Arsis dobrze się spało, bo dużo śniegu padało :) teraz tak biało, w sumie dalej pada:)
  23. @Leszczym ja nie mam planów, ja piszę e tylko wiersze o emocjach jakie mi towarzyszyły. Prywatne życie to zostawiam w domu. Nikomu do tego.
  24. @violetta w końcu usnąłem. ileż można tańczyć
  25. @Arsis i pewnie usnąłeś :)
  26. Arsis

    Koncertowo

  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...