Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
@Aks ponoć to jak dotychczas jedyny przypadek w tej dziedzinie.
-
Dziś próbuję przejść po moście i zostawić za sobą nudę która wyciąga się z kartek osobiście nie widziałem wcześniej takich anegdot z których, gdy patrzę w dół na moście to widzę wyschniętą rzekę lubię jak coś płynie a w tym co płynie żeby moje oczy zbierały skarby gdy przejdę już na drugą stronę pewno o tym napiszę i z grubsza się rozleję jak po zetknięciu ze słońcem.
-
@Charismafilos dla jednych spełnienie marzeń, a dla drugich wart mniej niż butelki Kaucjusza
-
@Charismafilos czasy się pozmieniały:)
-
6. Prośba Luizy
Christine odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Dzięki za kontynuację - ucieszyłam się, że można śledzić dalsze losy Luizy. Świetnie przedstawiłaś jej nieśmiałość. :) -
@Berenika97 Można przyjąć różne interpretacje - mnie skojarzył się z monologiem terapeuty do osoby w depresji, która myśli o samobójstwie. Bardzo poruszający i głęboki wiersz. Świetny!
-
@Berenika97 Świetna fraszka! Zalewają nas śmieci niepotrzebnie kupionych rzeczy.:) Pozdrawiam.
-
Zamyślenie nad grobem Haliny Poświatowskiej
andrew odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos Różniły się miejscem. Moje były w Szczecinie... -
Niewidzialni opiekunowie przypominali o sobie na każdym kroku. Po trzy, cztery dwójki lub czwórki na tablicach rejestracyjnych mijanych aut, na paragonach w sklepie, numerach stron książki czy numerach telefonów. Towarzyszyło temu nieodłącznie poczucie bezpieczeństwa. Myśl, że podążam w prawidłowym kierunku i gdzieś czeka upragniona stabilizacja, pozwalała mi wierzyć, że wszystko zmierza ku dobremu. Czasami na swojej drodze znajdowałam piórka. Pewnie pomyślicie, że znalezienie pióra w świecie pełnym ptaków nie jest niczym nadzwyczajnym. Owszem nie jest. Szczególnie wtedy, gdy mieszka się na wsi i to blisko lasu. Jednak pióro wetknięte w metalowe drzwi maszyny na hali produkcyjnej i to jeszcze na wysokości wzroku, nie jest już takie oczywiste. Nawet nie wypatrywałam tych znaków. One po prostu pojawiały się znikąd, ale najczęściej w chwilach, gdy droga wydawała się nadzwyczaj uciążliwa. Czasami los dawał mi w prezencie przerwy na odpoczynek.Momenty wytchnienia na rozpoczynanie nowych pasji. Był ogródek, gdzie przez jakiś czas uprawiałam warzywa. Były też kwiaty, jazda rowerem, robienie na drutach... Wszystko to było dla mnie albo czymś nowym, albo czymś, o czym przypominałam sobie po wielu latach przerwy. Jakby ktoś chciał mi powiedzieć, że nie jest tak źle. Że mam jeszcze jakieś cele do zrealizowania podczas drogi, która prowadziła, w moim wewnętrznym odczuciu, do czegoś znacznie większego.
-
1
-
@Leszczym – fajn (brak "w" w domyślnym zwrocie "w końcu").
-
Być może
Benjamin Artur odpowiedział(a) na Benjamin Artur utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Cieszę się, że zwróciłaś uwagę na muzyczność i fakt, że gra słów nie jest tylko zabawą, ale niesie znaczenie. Pozdrawiam gorąco. :) -
@Gosława czyli piwo już skonsumowane beze mnie? No jak to... no bo skoro BYŁO
-
@aniat. Dziękuję za piękny lipowy zapach lata!
-
trzeba żyć trzeba żyć kolory dobierać do twarzy ze słońcem pod ramię iść od pokrzywy się czasem sparzyć trzeba dzień malować ustami okna i nieba otwierać trzeba rwać wiśnie garściami trzeba żyć, nie umierać
- Dzisiaj
-
Zamyślenie nad grobem Haliny Poświatowskiej
Charismafilos odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
-
kulista perspektywa źrenice zwężane w punkt skóra prześwietlona po końcówki aksonów skapują powoli wiązki fotonowe zórz polarnych nad trømso
-
Zamyślenie nad grobem Haliny Poświatowskiej
andrew odpowiedział(a) na Charismafilos utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Charismafilos To pewnie przypadek. Takie same wczoraj podarowałem Mamie... Pozdrawiam -
Krążyły najprzeróżniejsze plotki po polach, po manowcach, po parkach i po opłotkach, aż zrobił się z tego bieg – ultramaraton – przez płotki, przez plotki, przez duże, małe i średnie kłopotki, a on się i boczył i droczył i bywało, że niekiedy się kończył. Bardzo chcieli, chcieli naprawdę, by się w końcu skończył. No nareszcie przysiadł wyczerpany nad wyczerpaniem tematu, a nawet wielu tematów. Krótko mówiąc, żeby nie siadło, a wciąż bywało niestety, że siadało. Warszawa – Stegny, 09.08.2026r.
-
Nie podniesiesz się też będziesz niczym
Waldemar_Talar_Talar opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
nie idź tam gdzie nic nie ma nie ma sensu patrzeć na to co niczym jest czyli pustką nie idź tam bo nawet echo i wiatr unika takich miejsc tam nie ma marzeń nadziei nie idź tam bo możesz przegrać z ową nicością i już się nie podniesiesz będziesz niczym dlatego proszę cię nie idź tam wybierz jaśniejszą drogę której nie będziesz się bał -
historia ze smutnymi panami w tle
Sylwester_Lasota odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Chyba mam podobnie. Bardzo dobrze to ująłeś. Pozdrawiam. -
jedno pytanie
Alicja_Wysocka odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@simsalabimKłaniam się wdzięcznie :) -
jedno pytanie
simsalabim odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
zmysłowe,przesliczne -
Jego słowa nie powinny boleć
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Posem - dzięki - -
@Konrad Koper prawdziwy, choć zakończenie limerycko-absurdalne... choć ja bym też chciał :) Żyła wtedy, był w szczytowej formie :) A tak to się Nobel zmarnował ;)
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne