Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ono i fart - Ezra: darzę i trafiono.
  3. Już dłużej nie mogę Zwariuję tutaj Zamknięty z wariatami Zdrowy człowiek Odizolowuję się Nie mam chwili spokoju Po trzech w pokojach Jeden mówi do siebie Kolejny śpi całymi dniami Wpuszczają bandytów Jak w więzieniu O zaostrzonym rygorze Tylko kajdan brak Patologia życiowa Marazm, beznadzieja Depresja psychiczna Totalne zagubienie Morderstwo duszy Bajzel w mózgu Śmierć jestestwa....
  4. To koty hycają: są jacy... hy... to kot.
  5. A ty pytaj, a ja - ty pyta.
  6. _M_arianna_

    Zebra

    Oto paski - miks - a po to.
  7. Ar ar arara.
  8. Madziuś daj głowę Choć bliżej Moja Madziulka jesteś moja Moja Madziulka, moja moja Czy można to przetrwać Na Kamienno na zimno Już zaraz cholernie pęknie mi serduszko I Raczej ciepłe łzy pójdą ode mnie A potem i tak krew mnie zaleje od tysięcznego "Daleko jeszcze?
  9. @Arsis DZIĘKUJĘ 🙂
  10. @bazyl_prost Zielona wróżka” to potoczna, historyczna nazwa absyntu (la fée verte.) Silnie kojarzy się ze środowiskiem artystycznym Paryża XIX wieku. Dzięki 🌷 Pozdrawiam serdecznie.
  11. Rudy, to rydza i w gwiazdy, roty, dur.
  12. @Christine Ech... no nie wierzę, ale może jeszcze w takim razie powiem Ci, że wierszem można legalnie nakłamać. Każdy wiersz, to odrębny autonomiczny świat, działający według własnych praw i zasad. Dziękuję :) Czasem mam wrażenie, że jestem w środku wiersza i zabudowuję dookoła siebie przestrzeń ze słów jak z cegiełek. I na końcu nie wiem którędy wyjść i muszę dobudować komin :) Z podziękowaniem :)
  13. _M_arianna_

    Jak ufa, fukaj

    Jazda, wór po drób: w bór doprowadzaj.
  14. @Tectosmith jakby świat z gry komputerowej. A do tego ślad bezkompromisowej niezależności:) Pozdrawiam serdecznie 😊
  15. @Berenika97 Pozytywnie, dziękuję. :)
  16. Tu możemy mówić jedynie o subiektywnym odczuciu. pozdrawiam
  17. Dzisiaj
  18. 28. Nad Granikiem (narratorzy: grecki najemnik w służbie Dariusza; hypaspista) 1. Za jasne niebo dla kogoś, kto za chwilę nakarmi piach. 2. Rzeka zadrżała. Nie od deszczu, od kopyt. 3. Pierwszy wpadł on. Młody, szalony — król czy ofiarnik? 4. Z włócznią wzniesioną, jakby chciał przebić same niebo. 5. Memnon krzyczy do wiatru — rzeka już dawno wybrała pana. 6. Persowie uciekli, zostawiając nas — tanie mięso na obcym brzegu. 7. Nie biorą jeńców. Brat zabija brata — oto nasza Hellada. 8. Nie Herakles, nie król — rzeźnik z Macedonii. *** 9. Pytasz o Granik? To dobra rzeka dla pieśni. 10. Mówią: był jak Ares. Zawsze ktoś widział więcej niż ja. 11. My patrzyliśmy w dół: na tarcze, stopy, oddech w gardle. 12. Grecy po tamtej stronie. Bronili się, jakby Homer patrzył. Nie patrzył. 13. Tarcza przy tarczy — tak wygląda rozum, gdy brak wyjścia. 14. Nie brano jeńców. Ktoś musiał to powiedzieć. Może wszyscy. 15. Pieśń poszła w świat. My myliśmy ręce. 16. Mówisz: dawno. Dla mnie to nadal rano. cdn.
  19. media ze zwykłej bułki śniadaniowej umieją zrobić teksańską masakrę
  20. @andrew wciąż myślę, które "one"? :)
  21. @Maksymilian Bron sama prawda! gratuluję doświadczenia. Jedyne co warto to kochać, odwagi! :)
  22. nie widzę zielonej wróżki jakoś, ona chyba nie figuruje na stałe
  23. @Radosław z doświadczenia bycia po obu stronach ciszy - jest przereklamowana i obarczona syndromem zielonej trawy u sąsiada ;) Ale to trzeba przeżyć być uwierzyć :) Uszanowanie!
  24. Pewien lider w pewnym mieście przejął główne stanowisko. Zaraz potem w dobrym geście zlecił ludziom tłumić wszystko. Każdy miał być sympatyczny mimo niezadowolenia. Gdyby ton ktoś miał krytyczny, wnet by poszedł do więzienia. Tłum się zatem zebrał tłumnie, by przegadać to tłumienie. Gdy ktoś krzyknął, lider dumnie zaserwował mu więzienie. Lider wszystko widział, słyszał. Nawet gdy ktoś zaklął w domu, straż go brała. Potem cisza. W pace było ich od gromu. Kiedy miasta już połowa poznikała za kratkami, każda jedna z tłumu głowa język skryła za zębami. Tak minęły trzy miesiące: cicho, miło i przyjaźnie. Nawet to palące słońce zaświeciło jakoś raźniej. Tłumił wszelkie tłum urazy i tłumaczył sobie tłumnie, że potrzebne te zakazy, lider myśli zaś rozumnie. Po pół roku do miasteczka przyszło jury na inspekcję. Poobserwowało z deczka. Drobne były ich obiekcje. Gratulując liderowi, nagrodziły go za wyczyn. Miłe miasto, co się zowie! Tak daleko mu do dziczy! Jury poszło. Tłum zaklaskał. Lider skłonił się niziutko. Teczkę z kasą swą pogłaskał, po czym odszedł. „Żegnaj, trzódko!”. Tłum odczekał tak z minutę. Potem przestał tłumić żale. Wrzeszcząc pod brutalną nutę, pozabijał się nawzajem.
  25. @Christine Mimo, że nie próbuję nawet niczego wydać to od początku swojej przygody z piórem czyli już osiemnaście lat dzielę swoje wiersze na tomiki i spisuję dokładnie ich kolejność. Jak kiedyś mnie już dawno nie będzie to może ktoś to znajdzie i wyda w lepszych czasach. @Christine "Nurty dwóch rzek" będzie tak samo obrazoburczym i gorszącym tomikiem jak "Letnia spowiedź trupa" i "Na odgłos". Każdy z nich jest wyklęty już od początkowej frazy pierwszego wiersza. Nawiązują one do najmroczniejszych nurtów dekadencji i nihilizmu. Są hołdem dla baudelairowskich "Kwiatów zła".
  26. A do setki wikt? E, soda!
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...