Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Bardzo mi się spodobała ta myśl: "Rozpacz nie jest autorem. / Jest zbyt szerokim marginesem." Jest głęboko prawdziwa. Natomiast słowa: "A wszystko, co żywe, / zaczyna się właśnie od pęknięcia." skojarzyłam natychmiast z pękniętym, kiełkującym ziarnem. Pozdrawiam
-
Nie tą talią gra
Berenika97 odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Waldemar_Talar_Talar Podoba mi się metafora talii kart - jakby ktoś grał w życie, nie znając swoich atutów. :) Pozdrawiam.:) -
nie umiemy
Berenika97 odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Jacek_Suchowicz Przepiękny! A do tego bardzo poruszający i niezwykle życiowy wiersz. Ujmuje mnie to, jak trafnie opisana jest w nim codzienność długoletnich relacji, w których miłość często "chowa się we wnętrzu". Klamra kompozycyjna - przejście od gorzkiego "Nie umiemy..." w pierwszej strofie, do pełnego nadziei "Już umiemy..." na końcu - sprawia, że utwór niesie wspaniały, budujący przekaz. Metafora miłości jako rośliny, którą trzeba podlewać ciepłym słowem jest śliczna. Świetnie i bardzo przyjemnie się czyta. :) Pozdrawiam. :) -
ELI - ANKA: TUTAJ ONE WUJA MYŁY. BANKOMAT? A TU LAWA. WALUTA? TAM OKNA BYŁY, MAJU, WENO, JA TU, TAK! NA ILE?
-
@Berenika97 🌹
-
jedno pytanie
Berenika97 odpowiedział(a) na Alicja_Wysocka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Alicja_Wysocka „Bravissimo! Bardzo urokliwy wiersz! Świetne wplecenie muzycznej terminologii (pianissimo, delicato) i włoskich wtrąceń. Nadaje to całości niezwykłej lekkości i wdzięku. Z jednej strony zachwyt ("przecudny głos"), a z drugiej zgrzyt niedopasowania ("tonacja wielce nietrafiona"). To zgrabna metafora sytuacji, gdy coś z pozoru pięknego nie do końca z nami rezonuje. Bardzo podoba mi się ta subtelność i nieśmiałość w proszeniu o "odmianę". Czytam Twój wiersz jak piękną, poetycką etiudę. :))) -
@_M_arianna_ ; @hehehehe: Dziękuję. MAT! ŻALE...HANZA JE. DAMA MADEJA ZNA. HEL AŻ TAM?
-
@Natuskaa: Dziękuję.
-
nie umiemy
WarszawiAnka odpowiedział(a) na Jacek_Suchowicz utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Teraz już wiem. -
@Berenika97 Dokładnie tak czasami myślę że zauważyć(dostrzec) to sukces ale uwierzyć w nowe to moc to życzmy sobie tych mocy w wierszach może to zbyt „ pyszne” nie szkodzi-:) tak można🤗
-
@andrew Wiersz o łasce, która dosięga nas nawet wtedy, gdy sami skazujemy się na upadek. "Miłosierdzie Boże" brzmi tu jak westchnienie ulgi po długiej walce. Piękny!
-
@Whisper of loves rain Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak uważną i precyzyjną lekturę - to jeden z tych komentarzy, które uczą mnie czegoś o własnym wierszu. Cieszę się, że "przepisał ci świat swoim alfabetem" i finał z pękającą skorupą zadziałały tak, jak zamierzałam - bez patosu, ale z nadzieją. Co do "Kłamie!" - rozumiem tę uwagę. To był świadomy wybór, ten jeden moment, gdzie spokój pęka razem z bohaterem, ale doceniam, że zwróciłeś na to uwagę - to dokładnie ten rodzaj czytania, na jaki liczy każdy autor. Serdecznie pozdrawiam. @Bożena De-Tre Dziękuję! "Coś ocalało" to chyba najpiękniejsze świadectwo, bo po człowieczeństwie, które pękło, nie musi zostać tylko blizna. Ziarno już zasiane, nie muszę nic dodawać - tylko dziękować, że jest komu wzejść.
-
@Berenika97 kiedy już zauważymy że coś więcej na tym świecie jest jak tylko IKEaaa nic do niej nie mam bynajmiej-:) zaskrzypi parkiet czasami jak teraz …jestem w miejscu gdzie „ coś ocalało” po człowieczeństwie rodzi się nowe też dobre bo nas ludzi dotyka i nawet jak pęka ktoś zasiał ziarno przecież …wracam do Twego wiersza🫶
-
@Aks dobra inżynierska diagnostyka ;)
-
Ciągle widze białe kropki na szkłach Zwłaszcza gdy patrzę w słońce Muszę jak najszybciej je przetrzeć Bo z nimi tylko w kółko błądze. Są papierosy, szulgi, fajki i pety Są ludzie i parapety, niestety Wszyscy wokół pytają tylko kiedy, kiedy Ale przecież trzeba wiedzieć kiedy zejść ze sceny. Zawsze coś muszę rozjebać lub zepsuć Zawieść jako syn, brat, chłopak albo super wnuk ale co na to stwórca, który sam zawiódł jako Bóg Więc nikt mi nie zarzuci, że stoję jak stół bez nóg. Ja po prostu robię co mogę, a za to czego nie mogę przepraszam Nawet gdy proszą nie idę, więc nawet nie myślę by samemu się wpraszać Miało być tyle, jest tyle, chuj, że się pomylę, nie musi się wszystko zgadzać Nie każdego stać na fryzjera, więc musi sobie sam włosy z nerwów szarpać. Posprzątam wszędzie, tylko nie pod odkurzaczem a za pożyteczne rzeczy wezmę się tylko czasem Poezja to jedynie zabawa wyrazem Zasłaniasz mi słońce, więc nie mów mi, że w grupie raźniej. Życie jest obfite w lekcje Rozkosze, orgazmy, erekcje To jak robić zwłok sekcję By zdać z medycyny magisterkę.
-
@Sylwester_Lasota Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Zostań
Whisper of loves rain odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Bardzo dobry wiersz. Przekonuje przede wszystkim konsekwencją metafory. Mrok nie jest tu dekoracją, lecz staje się narratorem, który zmienia język rzeczywistości – „przepisał ci świat swoim alfabetem”. To chyba najmocniejszy obraz całego utworu. Podoba mi się również odwrócenie perspektywy w zakończeniu. Zamiast prostego pocieszenia pojawia się obraz pękającej skorupy, z której rodzi się życie. Dzięki temu finał brzmi wiarygodnie i nie wpada w patos. Szczególnie zapadły mi w pamięć wersy: „Rozpacz nie jest autorem. Jest zbyt szerokim marginesem.” To bardzo udana metafora pokazująca, że rozpacz może zdominować narrację o człowieku, ale nie ma prawa jej zakończyć. To jeden z tych wierszy, które zostają z czytelnikiem na dłużej. Jedynym miejscem, nad którym chwilę się zatrzymałem, jest wykrzyknik „Kłamie!”. Dotąd tekst buduje siłę spokojem i sugestią, dlatego zastanawiam się, czy równie mocno – a może nawet mocniej – nie wybrzmiałby bez tak jednoznacznego akcentu. To jednak drobiazg wobec bardzo spójnej i przemyślanej całości. -
@Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci bardzo za te słowa - naprawdę mnie poruszyły. Twój obraz parapetu, tego jedynego miejsca poza oknem, gdzie nie da się bezpiecznie stanąć, jest przejmujący i bardzo trafny. Potrzeba drugiej osoby, jej pomocnej ręki , aby bezpiecznie z takiego parapetu zejść i wrócić do życia. Serdecznie pozdrawiam. :) @Marek.zak1 Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. Zaintrygowałeś mnie, bo połączyłeś dwa różne światy - grecką tragedię i Gwiezdne Wojny - a przy tym trafnie zauważułeś, że rozpacz jest subiektywnym odbiorem, nie faktem. Dziękuję za to spojrzenie, mit i mit w jednym zdaniu spięte - bo prawda jest chyba taka, że nadzieja ma wiele imion i epok.
-
@Berenika97 Jak mrok naprzeciwko, to rzeczywiście jak w greckiej tragedii, wszystko źle, za drzwiami ściana, za oknami przepaść. Rozpacz to nie fakt, autor, ale nasz subiektywny odbiór , bo nawet pęknięcie może być przełomem i nadzieją na nowe jutro, czy jak w Gwiezdnych Wojnach, nową nadzieją. , Zatrzymujący wiersz. Pozdrawiam serdecznie,
- Dzisiaj
-
Chcę... Ciebie pokosztować Z tajemnicą się potykać Dotykać wargi miłością Drugie pożądaniem Bądźmy dzisiaj Jedno Rozmawiajmy długo Ile w nocy oddechu Aż po zatracenie Po kres śmierci Po narodziny Tyle Chcę ci opowiedzieć Od zawsze - do świtu, Od teraz - do wieczności Od początku świata Ile w nas pragnienia, Modlitwy, tęsknienia Wypełnijmy je sobą, Tę chwilę stworzenia, Jak On Jeden umiał W jedną jasną noc Chcę… Pić wodę życia Pić bez końca Ciebie Z ust i ud, z ruczaju Z kaskady pragnienia Z tajemnicy miłości Z tej chwili spełnienia Z woli nieistnienia Zechciejmy umrzeć Narodzić się znowu W tę za krótką noc Chcę… Rumienić się z Tobą Bez wstydu i winy Tyle nasze pragnienia Chcą sobie opowiedzieć O absurdzie istnienia Oddech tobie oddaję Twojego nie zwrócę Nie chcę żyć bez niego Niech będą jednym W tę za krótką noc Chcę… Przypomnieć sobie Pokolenia Adama Poczuć smak stworzenia Które w nas pulsuje Drży na twojej skórze Na szczytach latarni Nęci fiordem zatoki, Portem który karmi Pół-nocnego rozbitka Tej za krótkiej nocy Chcę… Z tobą rozmawiać Słowami, których nie ma Bądźmy winni niewiedzy Takimi nas stworzył Po to nas otworzył Byśmy w jednej iskierce W duszy poniewierce Chcieli świat urodzić Poczuć się Jak On Chcę… Ciebie smakować W wodzie oceanu I w taninach czasu W zapachu przestrzeni W tej radości raju Tak łaknę, tak ciebie Tak słodycz, sól i zaczyn Bez chwili wytchnienia Chcę w tobie tonąć W tę za krótką noc Chciejmy Czas zatrzymać Bo kiedy świt przyjdzie Tajemnice skradnie A po śmierci nocy Z naszego spełnienia Tęsknota się narodzi Rozmawiajmy długo W pięknej pantomimie Jak człowiek potrafi Gdy kocha i pragnie * * *
-
@jan_komułzykantOn gra tak, jakby się bawił :) A przecież skrzypce, nie mają progów, klawiszy... Tam czysty dźwięk bierze się na słuch i na pamięć mięśni. Szok!
-
@Migrena Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak piękny komentarz. "Zostań" jako akt oporu - to dokładnie to, co chciałam powiedzieć, tylko Ty ująłeś to precyzyjniej niż ja. Nazwałeś to trafniej niż ja - fałszywą gramatykę mroku, która każe czytać margines jako całą stronę wyroku. Ale to nie rozpacz pisze puentę, to nie ona ma ostatnie słowo - "zostań" jest czasownikiem oporu, odmianą, która trwa od nowa. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam. :) @Bożena De-Tre Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) Dziękuję - to piękne rozwinięcie wiersza. "Świat Ocalony" powstały z pęknięcia - nadałaś temu sens i świetnie nazwałaś. Zauważę - obiecuję. Świat Ocalony nie jest złudzeniem, Ty go dopisałaś do treści - a reszta, jak mówisz, jest cieniem, mgłą nocy, co o świcie się mieści. Dziękuję, że dostrzegłaś w pęknięciu nie ranę, lecz bramę.
-
@Berenika97 Bereniko, ten fragment o rozpaczy, która nie jest autorem, a jedynie zbyt szerokim marginesem, zatrzymał mnie najmocniej. Dla mnie taka rozpacz to wręcz chodzenie nie po marginesie, tylko po parapecie – bo to jedyne miejsce poza oknem, ale tak szalenie ryzykowne... To nie jest miejsce, na którym można się bezpiecznie zatrzymać. Twój wiersz ma w sobie potężną, ocalającą siłę, a puenta o pęknięciu skorupy niesie bezcenne światło. Wybitne, głębokie pisanie. Wielkie brawa!
-
Kto ? Kto pisze tak pięknie, lekkim piórem, ciekawie, z pazurem, tak pewnie Kto ? tworzy namiętnie, pisząc i zaskakując nowym wierszem jego formą i rymem nie wychodzi przed szereg dyskretnie Kto ? pisze tak, jakby miał zasoby natchnienia, niewyczerpalne nie do wypalenia nie do podrobienia nie do zatopienia 1.08.2026 r. NatusieK97
-
1
-
@andrew Bardzo dziękuję! Piękna odpowiedź! Czuję w Twoich słowach tę samą walkę i to samo uparte "mimo to wierzę". Serdecznie pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz Bardzo dziękuję! A nieraz tory prowadzą przez ciemność, zanim znajdą peron. Masz rację - to nie senny lot, to twarde szyny, ciężki trud, czasem pociąg staje w pół, nim dojedzie tam, gdzie ma być cud. Dziękuję, że nie boisz się nazwać ciemność po imieniu - bo tylko prawda o tym dnie da światło w tym cierpieniu. Serdecznie pozdrawiam. :) @Posem Bardzo dziękuję! Dziękuję Ci za te słowa - to bardzo mnie poruszyło. To zdanie o marginesie było dla mnie ważne, gdy je pisałam, więc cieszę się, że tak samo zadziałało u Ciebie. A to, co piszesz o czytaniu po raz kolejny - że nadzieja przestała rzucać się w oczy, bo po prostu w niej byłeś - to chyba najpiękniejsze, co może usłyszeć autor. Serdecznie pozdrawiam. :)
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne