Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Witaj - mi się podoba - Pzdr..
  3. @Sylwester_Lasota jesli taka jest rzeczywiscie motywacja, to jestem szczerze wzruszona. Bardzo dziękuję! Kiedyś napisalam apropos bycia na kolanach: wstań z kolan a zobaczysz jak niewiele cię przerasta ! @Berenika97 bardzo mi milo. Serdecznie dziekuję za te mile slowa i piekny komentarz. Błogosławionej niedzieli życzę Tobie 🙂
  4. Witaj - Więc dlaczego tyle ludzi decyduje się palić, a tak mało ryzykuje w miłości? - palenie to faktycznie ryzyko ale miłość to nie ryzyko tak myślę - Pzdr.
  5. Witaj - Wypuść na ziemię zdrowie i wytchnienie. - piękne zakończenie - Pzdr.
  6. Witaj - uroczy smakowity wiersz - Pzdr.niedzielnie.
  7. Witaj - cała kolej naszego życia - a te pieluchy czystą prawdą - ciekawy wiersz - Pzdr.
  8. Waldemar_Talar_Talar

    Haiku

    leśna polana dwie sarny trawę skubią cudowny widok
  9. Tak to może wyglądać - w dużym skrócie. Świetnie to ująłeś. Jednak "pieluchy" są ważne w naszym życiu. Pozdrawiam serdecznie.
  10. Witam - cieszy mnie bardzo że tak miło oceniłaś ten wiersz - dzięki - Pzdr.rześkim porankiem. @Benjamin Artur - @viola arvensis - @Poet Ka - bardzo dziękuję -
  11. @Leszek Piotr Laskowski - dzięki -
  12. „Od pieluchy do pieluchy” Pierwsze, co widzisz – nic nie rozumiesz, szukając ratunku, rączkami bezradnie. Jedyne, co umiesz? To krzyczeć umiesz! Tak leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie. Kolory widzisz, poznajesz powoli, głos otoczenia z łona wspominasz. Spoglądasz w sufit, w tępej ciekawości, co zauważysz, od razu zapominasz. I chciałbyś mówić, i chciałbyś biegać, podrzuca cię niemoc, wygina w mękach. Postacie wielkie, jak na wietrze drzewa, schylając się, całują i noszą na rękach. Jesz, śpisz i jesz, i nie wiesz, że żyjesz, bo życia prawda dopiero przed tobą. Bojaźliwie patrzysz i tego nie kryjesz, niewinności czarem i całym sobą. I takim okresem, z urokiem w dzieciaku, pierwsze kroki i pierwszych zębów kłopoty. I szkół lista cała, z siniakiem na siniaku, drogą nastolatka, w naiwności głupoty. Miłości zawodów, w bólu serca klęsk wiele, poznajesz dorosłość – wzlotów i upadków. Tak bywa, że wrogiem są najlepsi przyjaciele, a jedyna miłość nadchodzi z przypadku. I wreszcie, i w końcu, ty pieluchy zmieniasz obsrańcom życia – owocom namiętności. Kochając to coś, swe oblicze przemieniasz, jest ono ci podzięką i największą miłością. Patrzysz, jak rosną, i ty z nimi rośniesz, rozumem, w mądrości i siwym włosem. Choć często widzisz ich drogi ukośnie, służysz im radą, coraz cichszym głosem. Aż, słysząc z oddali jakby siebie samego, słów, krzyków, ostrzeżeń i nauk przestrogi, powracasz wtedy do dzieciństwa swojego, do twoich rodziców, tak kochanych i drogich! Już wszystko poznałeś i wszystko rozumiesz, nie szukasz ratunku już ślepo, bezradnie. Wszystko przeżyłeś i wszystko już umiesz, znów leżąc w pieluchach, zsikanych dokładnie. Leszek Piotr Laskowski
  13. Dzisiaj
  14. @Sylwester_Lasota Dziękuję za komentarz🙏 Pozdrawiam, G.
  15. @hehehehe Świetne
  16. @Poet Ka Wróciłam jeszcze raz do Twojego wiersza, " pogryzł " mnie trochę :) Wiersz jest wielowymiarowy. Tu " rozmowa kontrolowana" jest rozmową ludzi, którzy się nie kłócą. Odbieram to tak, że cała rozmowa jest pozorowana, ubrana w słowa bez treści, typu : wszystko jest Oki, kochanie "albo np. " Pięknie" bez rozwinięcia wlasnych odczuć , myśli np. tutaj na portalu ( tu - w szerszym znaczeniu nie tylko jako rozmowa ). Druga Zwrotka w tym kontekście ma gorzki wydźwięk. Prawda jest niewidzialna, mimo prób demaskator " robi się przeźroczysty", czyli taki, którego nikt już nie słyszy. To taki moment relacji, związku czy ogólnie rozmowy o czymkolwiek kiedy on przestaje się być rozumiany. Można to odnieść szerzej, np. do sposobu przekazywania wiadomości w mediach, samego internetu itp.... po prostu w szerszym kontekście... Ostatnia zwrotka o " pępku świata" jest tym, co było kiedyś. W odniesieniu do relacji- osoby były sobie najbliższe i najważniejsze dla siebie. A dziś to " zerwana taśma" . W szerszym rozumieniu, odbieram jako przewijanie treści, pośpiech ( to mnie " pogryzło " w odniesieniu do Portalu ). Mam nadzieję, że nie czyta się tego jak masło maślane ;) W innym odczytaniu to wiersz polityczny. Tu napisze tylko ogólnie, że w w całym wydźwięku jest dla mnie zmęczeniem demokracją. Dałaś nam wiersz, który każdy może odczytać sobą według własnych myśli. Sam tytuł jest kluczem. Dziękuję ❣️
  17. @Migrena 🌻@Berenika97 🌹
  18. Jędrne, świeże warzywa są w bule, w język szczypie sos lekko, wręcz czule. W tle miętowa jest nutka. Jagnięcina kruchutka tak, że gryźć jej nie trzeba w ogóle. Już Salomon się wgryza w kebaba. To największy skarb królestwa Saba! Obiecuję, królowo, będziesz żoną mą nową i na wieki trwać będzie twa sława.
  19. początek tekstu pieśni Warto przeczytać 1. Nasze plany i nadzieje coś niweczy raz po raz, Tylko Boże miłosierdzie nie zawodzi nigdy nas. Ref. Jezu ufam Tobie od dziecięcych lat, Jezu ufam Tobie CHOĆBY WĄTPIŁ ŚWIAT. Strzeż mnie dobry Jezu jak własności Swej, I w opiece czułej duszę moją miej. Piękne słowa dla wszystkich ... Nie jesteś święty ? … Jezus przyszedł i do chorych Łotra na krzyżu zbawił ... 7.2026 andrew Niedziela, dzień Pański Ostatni dzień Pielgrzymki rowerowej Szczecin Częstochowa. Dziś dojazd na 15.00 , po Apelu Jasnogórskim powrót autokarem.
  20. Bo o to właśnie chodzi w pustce aby ją wypełnić a chwasty są tylko po to aby je wyplenić Zawsze gdy kogoś o coś proszę zaczynam seplenić Tymczasem oni udają, że nie pamiętają tego co było kiedyś. Najgorsze w kobietach jest to, że są piękne Ale przecież każda bańka kiedyś pęknie Już zapomniałem jak ma wyglądać szczęście I czy w ogóle ono wokół mnie istnieje. Wszyscy tutaj kręcą w kółko się bez celu gdyby na telefonie tarczowym szukali numeru Szukali domu jak ten Paddington w Peru albo pod galerią skardzionego roweru.
  21. Zdrapuję tajemnicze pole losu monetą trzecia nad ranem nie potrzebuję zmuchiwać świecy o jedno okno dalej uchylony śpiew marków przestawiony tu i teraz o wschodzie przeciera wygraną do następnego losu uśmiech ironiczny gry mas na trzeciej godzinie świat białe pościele kafki kładą nic za nic na wietrzne pół nocy po ranie
  22. Oddech dużego miasta Na lepkiej skórze W letni upalny dzień Mechanizmy ruszają Mechanizmy działają A światła miasta Kiedyś zgasną Tak jak życie Jednym chirurgicznym Cięciem przerwane
  23. Wczoraj
  24. Chciałam napisać wiersz, a on szamotał się i walczył z wiatrem o prawo głosu formę lżejszą niż piórko o tytuł oraz treść nasączoną prawdą, tak wierną ideałom, ze aż boli serce nie wygrał żaden z nich tylko podali sobie ręce na zgodę i poszli w różnych kierunkach zostawili mnie samą na rozstaju dróg bez drogowskazu i jakichkolwiek zapasów a przecież bez weny i promienia słońca ani rusz. Autor fotografii:Mirela Lewandowska
  25. @Grahamoza bardzo dziękuję 🏵️
  26. @wiedźma @violetta dziękuję Wam serdecznie ❤️
  27. @Somalija układałam warstwami, ale wszystko surowe i też wyjdzie:)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...