Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Gosława Dzięki, to dla mnie duży komplement! Muszę się teraz bardziej starać, bo inaczej stracę wiernego czytelnika :) Dzięki raz jeszcze. Pozdrawiam.
  3. _M_arianna_

    Dla czarownicy

    No to... już to było: goły bot - żuj o ton.
  4. @Alicja_Wysocka Aż boję się przypalić Twoją sukienkę. Przepraszam, jeśli rozpaliłem ogniem Twój rumieniec. I ja się rumienię, ale bez wstydu. Dziękuję za przeczytanie z ryzykiem oparzenia. @Benjamin Artur Bardzo dziękuję za tak piękny komentarz. Napisałem bardziej człowiekiem, mężczyzną, niż konsumentem kultury, chociaż jako kulturoznawca wiem, że porusza struny, o których wspominasz. Przyznaję, że czekałem z tym "hymnem" długo, aż mnie prawie nie rozwalił. Jest pierwszy tak śmiały, sam się dziwię sobie, ale nie czuję się winny, bo nie jestem własnym dziełem :-)
  5. A ma bukiety za domem od Azy: te i Kuba ma.
  6. A napoili - o - pana?
  7. @LessLove To wiersz, który świadomie łączy trzy porządki: erotyczny (ciało, dotyk, smakowanie), mistyczny (woda życia, stworzenie, „Jak On”, modlitwa) i kosmiczny (czas, wieczność, początek świata). A do tego przypomina współczesną „Pieśń stulecia”. W Carmen Saeculare Horacy przemawia w imieniu wspólnoty, celebrując ład świata i odnowę epoki. Ten współczesny wiersz jest natomiast bardzo osobisty. To raczej pieśń dwojga ludzi niż pieśń całego świata. Oba utwory łączy jednak coś istotnego: opierają się na powtarzalności i rytuale słowa. U Horacego powracają wezwania i modlitwa, tutaj powraca jedno słowo: „Chcę…” I właśnie ono staje się osią całego utworu – nie tylko wyraża pragnienie, lecz buduje rytm, nadaje tekstowi charakter hymnu i sprawia, że kolejne strofy brzmią jak litania miłości. Piękny wiersz! Pozdrawiam.
  8. @LessLove Rozpaliłeś ogień, że od czytania można się trochę poparzyć. :) Tyle tu „chcę”, tyle żaru i pragnienia, że aż kipi od emocji - czasem tylko człowiek szuka w tym ogniu chwili oddechu. Pozdrawiam ślicznie :)
  9. @Posem człowiek który czuje że na kogoś bądź na coś traci czas zawsze prędzej czy później odejdzie jak najdalej Lubię Cię czytać
  10. _M_arianna_

    BABIE LATO :)

    A ma Saturna pan - ruta sama.
  11. Jakoś tak mi się ten wiersz z tą piosenką skojarzył Chyba podobna historia
  12. _M_arianna_

    ja tutaj ...

    To hyc - woza da Jaca: baca jada z owcy hot?
  13. Co mi zduna kafle, i elfa nudzi moc.
  14. Z In Agro
  15. @Benjamin Artur Dziękuję za tak głęboką interpretację - szczególnie podoba mi się rozróżnienie między istnieniem a ziszczeniem się świata. Najbardziej intelektualna wydaje mi się myśl, że obserwator (człowiek) nie jest zewnętrzny wobec systemu, lecz sam jest jego zapisem i jednocześnie mechanizmem odczytu. To rzeczywiście materiał na coś więcej niż komentarz! :))) Pozdrawiam.
  16. _M_arianna_

    I sód do pani.

    E, i pardwa wdrapie.
  17. I zakamuflowane: Kena wolf, Um, a Kazi?
  18. _M_arianna_

    Gra rymów

    Dobra, dobra - zęby bobra i co swymi zębami narobił?
  19. @Leszek Piotr Laskowski Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)
  20. @Berenika97 Kod istnienia jest obecny wszędzie: w komórkach, synapsach, wodzie, pamięci, snach i w człowieku. Nie jest ukryty dlatego, że ktoś go schował. Jest ukryty dlatego, że wciąż nie potrafimy go odczytać. Mamy prawo być częścią tego samego porządku istnienia, tego samego kodu życia, który zapisany jest we wszystkim. Świat istnieje niezależnie od człowieka, lecz ziszcza się dopiero wtedy, gdy zostaje przez człowieka przeżyty, doświadczony i odczytany. Człowiek staje się częścią tego kodu. Sam jest nim zapisany, a jednocześnie nieustannie go odczytuje i przekazuje dalej. Dlatego słowa: „Masz prawo do świętości” nie są ani nagrodą, ani dogmatem. Są zaproszeniem do uczestnictwa w nieustannym obiegu życia i istnienia. Dlatego końcowy refren: „By świat mógł istnieć. By mógł się ziścić świat.” nie jest tautologią. Pierwszy wers mówi o samym istnieniu, drugi – o jego urzeczywistnieniu. Pomiędzy nimi stoi człowiek: ten, który odczytuje, przeżywa i nadaje sens temu, co zostało zapisane. To tylko krótki zarys mojej interpretacji, bo temat jest znacznie szerszy. Myślę, że pewne mechanizmy łatwiej byłoby opowiedzieć prozą niż poezją. Ale wtedy musiałbym chyba napisać cały traktat filozoficzny. :) Dziękuję za uważną lekturę i pozdrawiam serdecznie.
  21. @krux Piękny, melancholijny wiersz. Ta cisza i spokój, z jakim mówisz o stracie i pamięci, naprawdę robią wrażenie. Zwłaszcza wers o kamieniu „noszącym historię w milczeniach" - świetna metafora.
  22. _M_arianna_

    Gra w skojarzenia. :)

    mała huśtawka
  23. @Toyer Czuć w tym wierszu prawdziwy ból, ale i piękno w sposobie, w jaki go nazywasz. Ten fragment o "połowie duszy" jest poruszający.
  24. @Leszczym Erotyzm zamknięty w paru zdaniach. A to, co fizycznie odsłonięte, staje się niewidzialne dla świata. :)) Pociągająca jest taka wizja sekretu. Podoba mi się to sformułowanie - "możebna tajemnica" :) Nigdy nie byłam w saunie i pewnie nie będę - nie lubię takich miejsc. :)
  25. @Alicja_Wysocka To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...