Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Gdy młody jeszcze byłem i składałem pierwsze wierszyki o miłości jej nośnej naturze, ceniłem, co w ogrodzie bogate, najświeższe: jak tulipan, hortensje, krzak pąsowej róży. Kiedy przyszły dni chłodne, deszcz płatki otrzepał, bzy, konwalie, jaśminy zapachy zgubiły, najpiękniej mi z rabaty wyglądał nagietek, prosty rumian, stokrotka, groch i zwykły łubin. Dziś, gdy trochę pożyłem, już znam ich wymowę, nie straszne mi powoje czy ostów zagony; lubię, jak słońce grzeje słoneczników twarze i wiatr kołysze lekko blade anemony.
  3. @simsalabim Bardzo dziękuję! Też mam wokół koty - dachowce, które noszą wysoko ogony - i nie chcą się oswoić ale mają swoje żądania. :))) Serdecznie pozdrawiam. :) @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! Racja! Czasem potrzeba kogoś (albo czegoś) mniejszego od nas, żeby przestać się bać własnego życia :) Serdecznie pozdrawiam. :)
  4. @Łukasz Jurczyk dziękuję 🌹
  5. @simsalabim 🙂
  6. @Waldemar_Talar_Talar Waldemarze mam prośbę po „ starej znajomości” poproszę o bardziej optymistyczny wiersz następnym razem pełnia lata precz „ smuteczki” a wiersz porusza 😊i podoba mi się🤗 pozdrowienia
  7. jutro nie będę narzekał na to czy na tamto pójdę do lasu by porozmawiać z echem przytulę się do drzewa nie będę mu się żalił podziękuje mu za to że jest majestatyczne jutro nie będę narzekał bo wiem że życie to nie tylko smutek i łzy bywa że się uśmiecha lubi marzenia i nadzieje to one są jego sensem który zawsze ma racje tak jak miłość i tęsknota więc powtórzę jeszcze raz jutro nie będę narzekał trudne myśli wyrzucę za siebie niech wiatr się martwi
  8. Chciałbym z całego serca podziękować ci. Zostałaś pierwszą, która ukazała się światu. Noszę ze sobą nadzieję, że ogrom ludzi cię kiedyś pozna. Polubi cię, pokocha cię czy pokaże ci dobroć, którą sama niosłaś. Nigdy nie pozwoliłaś sobie odmówić pomocy, choć takiej małej. To wszystko doprowadziło, że znalazłaś się w niebezpieczeństwie. Ale dzięki temu jaka byłaś. Miałaś przy swoim boku cudownych przyjaciół. Sarna Urszula, Lis Arek, Sowa Mona, Pies Pierro, i Papużka Paula. Niektórzy z nich pojawili się w twoim życiu niedawno. Tak jak w moim. Jedno wiem. Nigdy was nie zapomnę, bo jesteście moimi bohaterami. Otrzymaliście pewne zakończenie dla historii. Na takie, jakie sobie zasłużyliście. Wiersz z dedykacją dla moich postaci z (mojej) książki: Jaskółka Marysia Mam nadzieję, że wasze życie będzie się wiodło. W tym małym, ale fantastycznym światku! Do zobaczenia! Dziękuję ci Marysiu. Dziękuję wam moi, mali herosi. Pokażcie światu, że przyjaźń ma pewną moc.
  9. @MIROSŁAW C. - dziękuję -
  10. @Migrena Z podobaniem, pozdrawiam.
  11. sprawne pióro ,dobrze płynie , debesta
  12. chyba jest dobrze , pozdrawiam
  13. Dzisiaj
  14. Twoje wiersze są bardzo bardzo bliskie moim emocjom Lubię
  15. @Moondog bardzo dziękuję 🙂 Również pozdrawiam serdecznie
  16. @Gosława ależ mnie to chwyciło Pozdrawiam
  17. @Gra-Budzi-ka - dziękuję wieczorowo -
  18. @Berenika97, dziękuję również za to samotne polubienie. :) Pozdrawiam serdecznie :)
  19. siedzimy na balkonie - jest sopot i inne takie przepalamy lufe żeby czas się dłużył niemiłosiernie bo nad głową stado słoni pod stopami kafelki bogowie mrozoodporni - w tle tęczówki statków widm i nowe szkoty przypite po marynarsku - z błyskiem ja-patrzeć-ja-mówić-pisać umierać-ja-potem-pływać latać-oczyszczać-stopy kochać-szydzić-pić-ja palić---i-nikt-mnie-nie urodzić-już-więcej-pod takim niebem siedzimy na balkonie jest sezon na łez-stern z dedykacją do lustra przystępujemy a ono nie odbija to lustro egoisty słychać szept który się niesie zupełnie jak nie szept tylko śpiew syren chociaż dziś trochę zawodzą grulem i bez błysku zamieniam swoją złamaną nogę na dobrą nogę kolegi - polujemy potem obaj na kule które bóg nosi jaki jest bóg pytamy tego co nie siedział z nami na balkonie jest dobry jak wszystko co wam smakuje więc zbudowaliśmy most z balkonu do morza ukradliśmy kilka muszelek- wydobyliśmy z nich wszystko oprócz szumu morza - teraz stygną przy piecu
  20. Anna lubi siadać na powalonym drzewie kilka lat temu silny wiatr wyrwał z korzeniami stary wiąz jego chropowata kora przywodzi na myśl głębokie zmarszczki babci czasami wyskubuje fragmenty ciemnej skorupy palcami bada fakturę i trwałość po czym ściska z ogromną siłą tak że okruchy wgniecione w linie papilarne tworzą brunatne rzeki drewno pod spodem jest białe twarde jak kość piszczelowa z każdym kolejnym zerwaniem strupa roi się w niej poczucie winy szum pszczół między akacjami po drugiej stronie ogrodu zdeszczona zieleń tylko ona wpatrzona w dal strzepuje resztki z kolan
  21. @Poet Ka Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem.
  22. @violetta na pewno inni:)
  23. @simsalabim dobre!!!
  24. @[email protected] ... oby była zawsze wyborna! ... Oby. Dziękuję, wszystkiego dobrego.
  25. @Marek.zak1 Dziękuję! Takie pytania od dawna znalazły siedisko w moim umyśle, ale myślę, że nie tylko w moim. To prawda! Wiara ma tutaj przewagę teologicznie. @Berenika97, @Marek.zak1 i @MIROSŁAW C. dzięki za wgląd :)))
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...