Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Wyznaczmy kiedyś niewątpliwą linię demarkacyjną między obsesją a pasją, fantazją a szaleństwem, grą płci a wyższą wrażliwością. Możemy jeszcze pokusić się o kilka innych linii. Coś by pomogło, coś by przeszkodziło, bo linie z gruntu są niebywale niebezpieczne. Zagrażają światu brakiem relatywności jak największy tutejszy liniowiec. Zresztą najciekawsze dzieje się właśnie dokładnie tam gdzie linie przebiegają i podstępnie obejmują sobą multum wątpliwości z kategorii rozgraniczających. Warszawa – Stegny, 21.01.2026r.
  3. @Pisarzowiczka Poszło, a nawet doszło :)
  4. Nie potrafię już inaczej pokazywać i przekazywać swoich myśli i uczuć jak przez poezję. I choć nie mam nawet najmniejszych zdolności plastycznych to jednak zawsze malowałem wyobrażonym słowem. Jedyne myśli, które po mnie zostaną, to te spisane w wiersze. Tylko one utworzą mój idealny portret mój... "Portret trumienny" Chciałbym napisać co czuję. Nie warto. Chciałbym powiedzieć jaki jestem. Ty słuchasz już innego. Chciałbym pokazać, że jestem czegoś wart. Nie jestem i świat to bezlitośnie punktuje. Ty nawet nie musisz zapomnieć bo nigdy nie dane ci było być i pamiętać. Więc to ja zapomnę o życiu w kolaboracji ze światem żywych. Otwieram oczy. Nie mogę już znieść widoku świata. Zamykam je. Spokojnie i bez lęku, spadam w bezdeń czeluści swoich chorobliwych przekleństw. Takim mnie stworzyłaś. Więc teraz drwij z umysłu szaleńca. Zamknę się na wieczność. Bo kto przygarnie poetę nudnego? Żyje już tylko duchem nie ciałem. Zbudowałem sobie zamek na kompletnym odludziu. Cegły wypalałem z najgorszych wspomnień i szyderstw. Strzegą mnie zaklęcia starsze niż byty z Yuggoth. Pełna lawy fosa obronna. Dla mnie miłość jest zgubą a samotność to życia wiecznego fontanna. Nie zaryzykuję by kolejny raz napić się ze źródła już wyschniętego. Postacie duchów w korytarzach i te na portretach schodzą mi z drogi. Nawet świat nadprzyrodzony mnie unika. Mój pokój pozbawiony barw. Moje zimne prosektorium. Duchy walą do drzwi. Belki u sufitu one są twardsze niż moja wola i zraniona dusza. Nie schody złote i windy prędkie zabiorą mnie do nieba. A z zamocowaną u końca ramienia pętlą, miłosierny dla takich jak ja odszczepieńców dźwig.
  5. @Alixx22 Mocny !!
  6. Dzisiaj
  7. jest żywe jak nie nabity na szpilkę motyl przyciąga albo nurtuje daje przypływ dobrej chemii w pięknie wszystko pięknieje twarz , dłonie nie chciałbym żeby ktoś je wyprasował oprawił w ramki lub spłoszył zostań piękno, gdy powiesz to ucieknie niechaj jest
  8. @Berenika97 Dziękuję, znajdę i się za pisanie znowu zabiorę, gdy się zrobi zbyt nudno. Ps. Jestem kobietą. 😊
  9. Kto osiągnął wiele, często sięga wyżej, po króla, jak Mme de Pompadour, albo do pozaziemskiej nadprzestrzeni, jal peelka. Ten rybak, który złowił złotą rybkę też tak miał. Pozdrawiam
  10. @Waldemar_Talar_Talar Dziękuję.
  11. Stoję w sercu tłumu Czuję jak nierównomiernie Pulsuje ciemną, ludzką krwią Przepływa po mojej skórze Jakby mroźna fala obojętności Boleśnie obmywając z dobroci Ostre promienie czarnego słońca Żarliwie świecą na mnie ukradkiem Jak na obcą - nie ich
  12. O świcie chwycę Cię za rękę Pójdziemy w stronę światła Przez łąki, lasy, pola i góry W stronę wschodzącego słońca Zostawimy za sobą wszystko Co materialne i niematerialne Nadzy wejdziemy do jeziora Przytulimy się ostatni raz... I staniemy przed obliczem Boga, Który rozliczy nas za grzechy Podsumuje nasz byt na ziemi W czyśccu zostaniemy rozgrzeszeni Odmówimy swoją pokutę By móc znów spotkać się w raju Gdzie nasze dusze będą nie rozłączne A ciała spalone w diabelskim ogniu....
  13. Klip

    lim O - aktualny

    @Ajar41 Przesyłam próbę okiełznania rytmu :-) Panowie w kurorcie Davos dostali do kawy awo- kado na śniadanie. Banany dostały panie. Nie było więc końca brawom. Pozdrawiam
  14. @Lemert Samotności poety, który widzi inaczej i nie potrafi tego odwołać. :)
  15. @Waldemar_Talar_Talar Wzruszyłeś mnie. I masz rację - po co czekać z takimi słowami. Pozdrawiam.
  16. @hollow man Ten tekst ma ciekawą strukturę - trzy krótkie fragmenty odpowiadające trzem gwiazdom Pasa Oriona. Jest tu dynamika relacji - od dystansu, przez uważną bliskość aż do rezygnacji czy kapitulacji. To jakby droga od obserwowania przez próbę zrozumienia do ostatecznego przyjęcia nieuchwytności. Jest tu też piękna gra między konkretnym a abstrakcyjnym - gwiazdy są jednocześnie astronomicznymi obiektami i czymś głęboko osobistym, może adresatem uczucia, może wymiarami własnej psychiki. Ciekawe jest to "już" na końcu - brzmi jak moment poddania się, ale też jak akceptacja.
  17. Konrad Koper

    Haiku

    @Waldemar_Talar_Talar Zbyt życiowy 4 ale prawdziwy...
  18. @Radosław Piękne słowa pocieszenia. Czasem trzeba przepłakać, żeby znów zakwitnąć . Ta kolorowa sukienka na końcu... nadzieja, która nie krzyczy, tylko czeka.
  19. Konrad Koper

    Drzewa

    Zwyczajne drzewa przemawiają „milcząco” - nie nasze fale
  20. @andrew jeżeli jest przestrzeń do działania, trzeba czynów. :) @Waldemar_Talar_Talar Ogromnie się cieszę, dziękuję.
  21. Wpuścili diabła gorszego; chwalić, że nie lepszego.
  22. Berenika97

    Ad hoc

    @Wiechu J. K. Brzmi jak filozofia fast foodu – nieoczekiwane, ale działa. :) Pozdrawiam.
  23. @andrew Pięknie oddane poczucie zagubienia świata. Pozdrawiam. :)
  24. Społeczeństwo – przetrwanie grup najidiotyczniejszych
  25. @Łukasz Jurczyk Bardzo dziękuję! :) A taka zarozumiała, bo natura jej dużo dała. :))
  26. @Berenika97 Chłop dał jej całe życie, a ona zrobiła z niego taksówkarza między niebem a piekłem :)))
  27. @Natuskaa Ta otchłań przekazywana z pokolenia na pokolenie - mroczne, ale trafne. Metafora schronu działa doskonale. Życie jako ciągłe ukrywanie się. Przejmujący!
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...