Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Witam! Myśli nie dokuczają, one po prostu żyją w umyśle, czy tego chcemy, czy nie. Medytacja jest pomocna. Pozdrawiam.
  3. @Marek.zak1 Jeśli już to byłem nastolatkiem, choć w świetle prawa dzieckiem. To prawda. Nie zmienia to faktów, że wiem CO SIĘ DZIAŁO i o jaką stawkę szła cała gra. Skąd możesz wiedzieć w jaki sposób uczestniczyłem czy nie? Skąd te oskarżenia? Nadepnąłem na "odcisk" może? A może prawda w oczy kole? Mnie wystarczy, że moi Rodzice byli aktywnie zaangażowani w idee "Solidarności". Wśród "Solidarności" było wielu wspaniałych ludzi jak wspomniany już przeze mnie wcześniej pan mgr inż. Andrzej Gwiazda, ale byli tam też niestety zdrajcy Polski, Polaków i tych wszystkich szczytnych idei, w których PRAWDZIWI Polacy pokładali nadzieję. Takie relatywizowanie historii jak w pana przypadku to zwykły skandal. Nie pozdrawiam.
  4. Duilla

    Książe z San Marino

    Z Liechtensteinu stary Hrabia Z piciem wina nie wyrabia Wyznaczył wysokie limity Pięć litrów, to dla elity No i tyle pije Hrabia
  5. @Łukasz Wiesław Jasiński Pożyjemy, zobaczymy. @Omagamoga Interpretować można różnie, tak jak w poezji.
  6. @Nahaybazza Janek w Sejmie by się nadał dobrze by durniom nagadał. Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  7. @Kamil Olszówka Fajny pomysł! Najbardziej podoba mi się filmik nr 1. Moja propozycja do dalszych filmików jest właśnie zabawno-moralizująca, choć nikt tego nie lubi i żeby dotyczyły spraw ważnych np.: 🔸️robot znak drogowy, który przypomina o tym, jak należy się zachować w pobliżu przejścia dla pieszych 🔸️robot deska rozdzielcza, która strofuje kierowcę za szybką jazdę 🔸️robot rower, który zachęca do przejażdżki Pozdrawiam :)
  8. @alex121 ... słońce rano ją obudzi myśli leciutko ostudzi poprowadzi pod rękę śpiewając miłą piosenkę ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
  9. @Łukasz Wiesław Jasiński Teraz rozumiem, dziękuję i pozdrawiam🌺
  10. Dzisiaj
  11. Berenika To bogini zwycięstwa, nagością pachnąca - nike, matka wszystkich poległych na świętym łonie ojczyzny i jakże głęboka cisza w tej soma lilii - rike, wedle mojej przepowiedni: ona nadeszła - zima, pewnie już nie pamiętacie o tym jako dzieci obczyzny, a ty wciąż pewnie marzysz - la prima tima, powiedz mi, miła, powiedz mi - jestem jak słońce narodowowyzwoleńcze wśród paskudnej niemczyzny, wschodzące... Łukasz Jasiński (grudzień 2025)
  12. Gra-Budzi-ka

    Z życia wzięte

    Mewy i czaple na Bełdanach łowią ryby „na kormorana”: kormorany zaganiają, mewy, czaple im zjadają, a wędkarze złorzeczą z rana
  13. @violetta I dziękuję za rozmowę! Łukasz Jasiński
  14. violetta

    wycinki rozmów z AI

    @Łukasz Wiesław Jasiński cieszymy się na powrót Ciebie :) z mojej strony mogę tak powiedzieć:)
  15. @violetta Nie będziemy do tego tematu wracać! Bo niby czego teraz oczekuje pani ode mnie i pani koleżanka? Wdzięczności!? Nie, proszę pani - panią i pani koleżankę wirtualnie poznałem już po fakcie - po otrzymaniu należnego prawnie lokalu socjalnego! Z wami naprawdę jest bardzo ciężko! Nie umiecie czytać dat na końcu tekstu - nie potraficie odróżniać przeszłości, teraźniejszości i przyszłości - nie mam żadnych zobowiązań, a lokal socjalny sam wywalczyłem - bez niczyjej pomocy.
  16. @Annna2 Każde echo powiązania mnie z tymi mistrzami, jest dla mnie zaszczytem. Pozdrawiam Cię.
  17. Jestem ostrzem Które zatapia się W twoim ciele (Jest go tak wiele) I już nie zobaczysz jutra Ani promieni słońca Bo to cierpienie będzie Trwać bez końca Aż po bezkres gwiazd Wieczna nieskończona trauma
  18. w porywach wiatr zmienia kolory zieleń błądzi w słowach kiedy patrzysz mi w oczy zawężam się wokół drzewa chwila grzechu Warta nad rzeką zagubiona Ewa maluje jabłko będziemy zrywać i przytulać się do siebie
  19. yfgfd123

    Obelisk V

    Karol mógłby przysiąc, że słyszy rozchodzący się w oddali hałas szkolnego dzwonka. Odruchowo zaczął zastanawiać się, czy jest to sygnał na przerwę czy zajęcia, aż przestraszony tym momentem ,,upupienia”, odwrócił się z powrotem tyłem do świata, otworzył drzwi, i postawił pierwszy krok w dół korytarza. Przed małym chłopczykiem otworzyła się przestrzeń markotna i wydrążona spalenizną. Światło latarki nie docierało do sklepienia, dając wrażenie przestrzeni niemożliwej, nieeuklidesowo zmieszczonej parę metrów pod powierzchnią budynku. Po ścianach szły żelazne belki, a cała sala wyglądała jakby Karola, w ramach kary za wagarowanie, połknęła ogromna ryba. Blok światła bijący z wiszących w górze drzwi zaczął się powoli zwężać, aż skurczony do wąskiego ostrza dźgnął chłopca w plecy, po czym rozpuścił się w mroku jak idealne narzędzie zbrodni. Przeraziło Karola to, jak bardzo się nie bał. Sam, w podziemiu opuszczonej fabryki, zdawał się czuć jak u siebie, swobodnie wdychał morowe powietrze, wypełnione czymś, co w najlepszym przypadku mogło być węgielnym pyłem - powinien się bać! Ucieczka przed tym, kim sam sobie wydawał się być była wyczerpująca, tym bardziej kiedy nie wiedział czy faktyczny ,,on” jest goniącym czy zbiegiem. Hałdy węgla starały się wypełnić całe możliwe miejsce, pięły się w górę, aż na pewnej wysokości zlewały się z czernią ścian. Martwiła Karola chęć wspięcia się na jedną z nich, lecz każdy krok jedynie osuwał grudy węgla, cofając chłopca z powrotem na ziemię. Z każdym następnym rozgałęzieniem wnętrze olbrzyma zaciskało się coraz to ciaśniej wokół intruza. Chłopak słabł, jakby jelita podziemnych korytarzy wysysały z niego energię życiową. Nie było to przykre uczucie, nie przypominało nudności ani mdlenia, wydawało się bardziej oderwaniem od rzeczywistości, derealizacją z rzędu tych do których dążą ludzie oddający się medytacji. W zeszłe wakacje Karol, próbując skakać do wody na podmiejskim zalewie, poślizgnął się na molo i wpadł do zbyt głębokiej dla niego wody. Mama poszła chyba po coś do jedzenia, a dziesięciolatek zaczął na plecach spokojnie opadać ku dnu. Było to dziwnie błogie uczucie. Rozgrzane letnie słońce wbijało tańczące smugi w taflę wody, która od spodu jarzyła się anielskim widowiskiem kolorów i kształtów (gdyby tylko Monet chciał nurkować!), cały gwar przepełnionej plaży ustępował miejsca idealnej ciszy, która wraz z rześkim chłodem tworzyła oazę odpoczynku z której nie chciało się uciekać. Koniec końców, chłopak oczywiście zdołał wypłynąć, ale doświadczenie tonięcia zostawiło w jego umyśle dziwnie ponętny ślad. To uczucie wracało teraz ciągnąc za warkocz nostalgii (do czego? śmierci?). Karol obawiał się tego, gdzie uciekał jego duch. Nie chciał on przecież umierać! Widmo jutrzejszego sprawdzianu, chociaż w innym rzędzie wielkości, nadal zaburzało sobą horyzont. Ta fabryka nie miała stanowić końca, nawet nie do końca musiała istnieć, miała stać obeliskiem na drodze ku zmianie, mogła nią być każda inna, dlaczego więc nie mógł pokochać każdej innej? Strzępy żelastwa układały się w coraz to bardziej kubistyczne kształty, pajęczyny tłuste od zebranego kurzu zwisały z odnalezionego sklepienia.
  20. violetta

    wycinki rozmów z AI

    @Łukasz Wiesław Jasiński dobrze, że się szczęśliwie zakończyło:) mamy Boga co dba o nas:) jeszcze możesz być panem:) koleżanka się o ciebie też troszczyła:)
  21. @violetta Nie miałem wyboru, a przecież pani wie: kilka lat temu byłem osobą nielegalnie bezdomną i musiałem walczyć o przetrwanie.
  22. @piąteprzezdziesiąte A odpowiem w taki sposób: głosowałem przeciwko wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, także: byłem przeciwko wspieraniu Ukrainy, de facto - współczesnej Chazarii, dalej: stanąłem po stronie ofiar - Liban, Palestyna i Iran, więc: mam czyste sumienie i nie mam żadnego obowiązku brać odpowiedzialności za wybory innych osób. Nie należę do żadnych państwowych związków literackich - nie jestem na utrzymaniu podatników, nie należę również to tak zwanego salonu: artystów-celebrytów, najpierw wybrałem pracę zawodową - Zakład Pracy Chronionej, Archiwum Akt Nowych i Libertyński Klub Narodowy i nie należę do żadnego towarzystwa wzajemnej adoracji i tyle wystarczy?
  23. @Annna2 W takiej przestrzeni zmieści się wszystko :) Dziękuję, pozdrawiam.
  24. TRWANIE W NADZIEI Blade szkło Oddech Wiatr Dźwięk Ćma w słoiku pyli światłem Bije o szkło Żar papierosa Punkt Czerwony Gasnący Oświetla twarz Język imienia Echo Kamień Jeszcze cały Pękło Nie szkło Noc Budzę się
  25. @jan_komułzykant Janko , bardzo dziękuję i przepraszam :)
  26. @Łukasz Wiesław Jasiński tu masz rację, ale Bóg troszczy się o nas:) i tak Bóg wszystko wie, podąża za naszymi marzeniami:)
  1. Pokaż więcej elementów aktywności


×
×
  • Dodaj nową pozycję...