Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'słowa pierwsze' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Wiersze debiutanckie
    • Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
    • Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
  • Wiersze debiutanckie - inne
    • Fraszki i miniatury poetyckie
    • Haiku
    • Limeryki
    • Palindromy
    • Satyra
    • Poezja śpiewana
    • Zabawy
  • Proza
    • Proza - opowiadania i nie tylko
    • Warsztat dla prozy
  • Konkursy
    • Konkursy literackie
  • Fora dyskusyjne
    • Hydepark
    • Forum dyskusyjne - ogólne
    • Forum dyskusyjne o portalu
  • Różne

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Znaleziono 1 wynik

  1. Raz, Trzy słowa pierwsze… znielubiły wiersze. Porzuciły wieszcza całkiem rano jeszcze Pomyślały sobie, wolne sobie zrobią, Do jego wzdychania - wprost zionęły fobią. Choć nie były wcale całkiem pełne zalet Swoje zdanie miały, trwały przy nim dalej Snuły referaty, bulle i „paszkwille” W swoich głowach miały, nikt nie zliczy „ille.” Poszły się wygadać całkiem prozaicznie Mową nie wiązaną, ale całkiem ślicznie Na koniec, najgłośniej krzyknęły przez szparę: My nie pierwsze lepsze, bo my mamy talent! On je zlekceważył, nie uważał wcale, Lecz trzymał się stale w swoim interwale Miotów gnuśnych myśli, skarbów wspaniałości Cudów dla ludzkości… bez sierści i ości. Nic dziwnego – w końcu - z domu się wyniosły. Zza okna rzucały głosem dość doniosłym Bez naszej pomocy niech mu życie leci! Niech sam szuka weny, w kobiecie lub świecie! A poeta… zaniemógł z tej rozłąki z nimi Płakał, wzdychał, prychał słowami różnymi W końcu nie miał komu czynić żadnej bury Wyniósł w środku nocy wór makulatury. Postanowił z nagła, prosto, prozaicznie Zadbać o finanse, zmienić życie ślicznie Bez żalu się rozstał z tą mową wiązaną I wziął się za „prozę”… cyframi pisaną. A słowa, te pierwsze, tuż, na parapecie Po cichu, z miłością i w smętnym sekrecie Nadal rozsnuwają marzenia najśmielsze Marząc, że im okna uchyli ktoś jeszcze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...