Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Modlitwa wieczorna
Berenika97 odpowiedział(a) na Stracony utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Stracony Niezwykle mądre spojrzenie na relację Stwórcy z człowiekiem. Wiersz pięknie sugeruje, że Bóg dał nam ramy (czas i przestrzeń), ale to my musimy sami narodzić w sobie Człowieczeństwo. Bardzo inspirujący wiersz! Pozdrawiam. :) -
@Duilla Bogobojna dewotka z Chodzieży W miłość mężczyzn wcale nie wierzy Kota hoduje A on wylizuje Nie musi myć już talerzy
-
Modlitwa wieczorna
violetta odpowiedział(a) na Stracony utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Stracony nie czujesz się idealny?:) -
Ba, buli Makary. Tyra Kamil u bab
-
Ani lakier żre i Kalina
-
Ela, Basia i Sabale. Ela, Barbara, Arab, Rab - ale...
-
Metan! Edyp u kupy denatem
-
Może pójdę w wojnę
Berenika97 odpowiedział(a) na Benjamin Artur utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Benjamin Artur Ciekawa ale i mocna metafora otwierania puszki Pandory jako wewnętrznej wojny z własnymi myślami. Refren świetnie buduje poczucie powracającego kryzysu, a obraz "wąskiej szczeliny" - najpierw nadziei, potem iluzji, przez którą nie da się przecisnąć - bardzo mi się podoba. :) -
A jeże i pasma dam Sapieże ja
-
DZIEŃ DOBRY Cięższy niż ołów, zad mój stuletni zbieram w potrzebie bycia kimś innym niż być kiedykolwiek mógłbym. Wpełzam w światy oblane manierą i dogmatami, dzięki szlachetności których coraz przymilniejszym wzrokiem spoglądam na kształty rzeczy pierwszych, które w palcach moich stać się mogą mymi ostatnimi. Czas już… Przekraczam granice gęstości dnia w nadziei, że dzień ten będzie ów dniem prostującym wszystko co wykrzywione przez czas nieludzki, dający mary jeno z których wyrwać się nie sposób. Za los płacę kolejny wypatrując zmiany na którą nijak nie zasłużywszy, domagam się jakbym jedyną iskrą w potrzebie rozbłysku był na świecie iskier bardziej zwęglonych niż moja własna. Już czas… Spoglądam na liczb szeregi….nie mówią nic…. Zwalam swój zad nazad… Dobranoc. GRAHAMOZA
-
On na molo dip ma. Loda do lamp idolom, Anno
-
Gdzie rdzewieją miecze: 101. Cyropolis
Berenika97 odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Łukasz Jurczyk To fantastyczny fragment - psychologiczne oczekiwanie na bitwę. Narrator wie, że najgorsze nie jest samo starcie, ale cisza przed nim. Historycznie Cyropolis było potężnym miastem w Sogdianie, które stawiło opór Aleksandrowi Macedońskiemu. Tu jest studium ciszy przed burzą - najemnik, weteran czuje gniew miasta, zauważa brak kobiet na ulicach i milczenie psów - takie milczenie jest nienaturalne, kojarzy się mu się z pułapką i śmiercią. Bardzo smutna jest część druga, o dzieciach, które stały się świadkami własnego końca. Natomiast jego koledzy - żołnierze piją i hałasują - ale to jest tylko wyparcie, by zagłuszyć ciszę. W strofie szóstej - widać połączenie wielkiej historii z osobistym dramatem - zerwanie więzi międzyludzkich. Bardzo podoba mi się podsumowanie - „Mówią, że król czuwa”- dla narratora jest to tylko hasło bez znaczenia, ale widzi za to zbierające się chmury. Nie jestem pewna, gdzie narrator i żołnierze w tym momencie przebywają, czy w garnizonie? Bo myślę, że o ciekawym zdobywaniu miasta będą dalsze części. -
słyszałem białe słowa ukryte w czarnych myślach widziałem je we mgle czarne myśli ktoś okrył białym szalem dotyk jedwabiu tak lekko oddalił niewysłowienie
-
1
-
Okna Isia da wdowie? Iwo dwa da i sianko
-
Nawijają wciąż przewody, tamci radzą, inni śledzą: trudno coś poradzić na to, co się dzieje poza wiedzą.
-
O, ci taki fika Tico
-
Wołało: wdowa pije wodę Sędowej i paw odwołał ów.
-
Kiwka za kwik I zakwili w Kazi To Zappa, rapp, azot
-
O, zły pan: na wodę do wanny, łzo.
-
Amoroso. Boso Roma
-
@.KOBIETA. dlatego kocham takie osoby:)
-
@Posem Ten wiersz porusza trudny temat relacji ojciec–dziecko i niewypowiedzianych spraw. "Cud, że jest internet" w zestawieniu z obrazem wypadku i zgaszonego życia robi mocne, gorzkie wrażenie. Jest w nim dużo bólu i troski - czuć w nim autentyczną potrzebę zrozumienia i pomocy komuś bliskiemu. Świetny tekst! Pozdrawiam. :) p.s . Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego swoje wiersze "wrzucasz" do Warsztatu? Jestem tu od ponad roku, i zupełnie niedawno się zorientowałam, że Warsztat tak naprawdę nie spełnia swojej roli. Myślałam, że wiersze z Warsztatu potem trafiają na stronę główną i tutaj w ogóle nie zaglądałam. Ale oczywiście masz swoje powody - szanuję to.
-
I sód opodal ulula do podusi
-
@Berenika97 – dziękuję; mnie samą zaskoczyła możliwość takiego "skrótu" (kto pisze, ten wie, a raczej nie wie, jakie skojarzenia napłyną); kluczowe było imię. Pozdrawiam
-
Tam, ok, laik i alkomat
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne