Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wynajęte dzieci
Magdalena odpowiedział(a) na Magdalena utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Charismafilos witaj -
Wynajęte dzieci
Charismafilos odpowiedział(a) na Magdalena utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
@Magdalena w pełnej krasie! ;) -
Ćwiczę po śniadaniu Ich śniadaniu Nakładam maseczkę po prysznicu Moim prysznicu Mam imię odmienione Przez tonacje i przypadki Które mnie spotykają Dzieci na pompie Spotkały mnie tego lata też Zeszły rok pluszowe króliki Krzyczały: lato Kapibary obsiadły tegoroczne zbiory wiśni Całują się grubaski A dzieci piszą im role Hania umie najpiękniej wieszać 7 lat prania Franek wywiezie wszystkie gazety Z samochodami A Juljusz jest jak Pieroński Zuziek z tego samego plemienia dziewczyna
-
Apostołowie Poezji
Stary_Kredens odpowiedział(a) na Tajemnicza9723 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Tajemnicza9723 myślałam jeszcze nad tym wierszem i chodziło mi o to , że raczej bardziej interesujące byłoby dla mnie co wtedy przeżywałaś a nie jak nad tym pracowałaś,ale w końcu to Twój wiersz i miałaś inny zamysł Pozdrawiam kredens -
Przysiadł raz pan Trzmiel wesoło na hyzopie Pyta się go mucha: Co tu robisz chłopie? Taka jest już moja rola, Że zapylam zioła, pola A ty nadal siedzisz w klopie? *zdjęcie własne, hyzop też, trzmiel przygodny ;)
-
Propagandą do płoci.
Leszek Piotr Laskowski opublikował(a) utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
„Propagandą do płoci” Konspiracją słów płotkami są znów, więc im mów i mów to, co słyszeć chcą. Czaruj jego i ją, wyborów amoki. Co chcesz, to ci damy — płyną słów potoki. Wszystko posiadamy! Potok frazesów nęci, przyciąga i chęci, podpływają ich setki. Płot z boku potoku, skaczą w etykietki, w afiszy natłoku i już tkwią w błocie. Płocie przy płocie, odbija płot płocie, wpadają do błota — płaci płoci głupota. — Oto i ciemnota! Potoki nie dla płoci, nurt bystry ochoci — lecz on nie dla płoci! Płot przy płocie stoi, w bilbordach błądzi. Potok płynie dalej, prawdy nie osądzi. Mąci woda przy brzegu, płocie tłoczą się w błocie. Nurt omija płycizny, nie płynie przy płocie. Pomrze płoci krocie w partyjniackim błocie. Polityka nie dla płoci, ale mocno je ochoci. Kto odważy się zrozumieć, ten wypłynie ponad płoty. Kto za frazes tylko chwyta, wpada w błota kłopoty. Leszek Piotr Laskowski - Dzisiaj
-
Nie wstydzę się tego podglądania
Waldemar_Talar_Talar odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Witaj - miło że z nutką tajemnicy - dzięki za czytanie - Pzdr. Witaj - oczywiście poprawiłem - dziękuje za to że ładny i ciepły - Pzdr.słonecznym rankiem. Witam - dziękuję serdecznie za to że owe podglądanie to lekcja doceniania chwil - Pzdr.uśmiechem. @Sylwester_Lasota - @Poet Ka - dziękuję serdecznie - -
Takie tam podsumowanie moich życiowych poszukiwań:) "Prawda". Prawda nie ma jednej twarzy, prawda Ci się nie przydarzy, bo nie możesz jej pominąć i w niepamięć swą odpłynąć. Prawda nie ma sztywnej formy, nie dąży do żadnej normy, jest trwaniem po wieki wieków, na nią nie ma dobrych leków. Bo cóż by ją zwalczyć mogło, na równowagę pomogło... Nie ma mnie bez otoczenia i wzajemnie – akt scalenia... Jesteśmy sobie pisani, jednym pędzlem malowani na świadomości ekranie... Świat ma me wieczne oddanie, wdzięczność za to, że być mogę, choćby wbijany w podłogę, wirem nicości wkręcany w niepewności mroczne stany. Nic nie zburzy mej miłości do tej świętej zależności, jesteśmy tu zawsze razem, jesteś moich snów wyrazem. Mym warunkiem, przeznaczeniem, towarzyszem, moim cieniem, kolorem tęczy na niebie, jesteś w radości i w gniewie. Wszechświat kocha różnorodność, w nią obraca swoją płodność. Prawda to ja, Prawda to Ty, Prawda to My – nic poza tym. :)
-
1
-
Głośne, metaliczne odgłosy dobiegają z różnych metalowych części zgromadzonych żałobników. Stoją przygnębieni pod ciemnymi chmurami, a z metalowych dupereli wypływa smutny smar. Niektórzy rdzewieją już nieco w strugach deszczu, ale z uwagi na szacunek dla bohatera imprezy Don Śrubem zwanym, nie odchodzą lub odjeżdżają. Płoszą jednocześnie wygłodniałe kruki. Przyleciały biedne z nadzieją w czarnych skrzydłach, że jednak nie schowają, zostawią delikwenta na wierzchu i będą mieć wydziobożerkę. Po chwili jednak, mając zdeformowane dzioby o twarde niby ciała, odlatują zdegustowane i zawiedzione, zostawiając tylko echa krakania, które po chwili umiera. Natomiast główny sprawca zamieszania, umarł podobno już kilka dni temu, a właściwie został zmiażdżony z namiętnym łoskotem przez zazdrosną lokomotywę starego typu, buchającą zakochaną parą. To jednak wersja oficjalna tudzież romantyczna, dla ciekawskich dziennikarzy. Teraz omawiany czeka spokojnie pośród zgromadzonych, na włożenie do zardzewiałej ziemi rdzą znamienitych przodków. Niestety. Nic nie zostało z jego wspaniałego, proporcjonalnego wyglądu o przystojnych, gładkich trybikach, kółkach wszelakiej maści, migających światełkach i pewnym podłużnym szczególe do wycieku smaru. A tak się nim szczycił i przyciągał różne zauroczone metalowice z powabną żelazną szczeciną. Zebrani mogli tylko ze smutkiem we wizjerach, oglądać ten cały bajzel, niepodobny już tak bardzo do nich. Tylko najbliższa rodzina znała od uczynnych sygnalistów, prawdziwą przyczynę tego całego galimatiasu, w który ich najbliższy trybom został zmieniony. A przyczyna była banalna. Chciał ich po prostu odwiedzić z daleka, a że teleportacja jeszcze była w drucianych powijakach, to jak łatwo można było przewidzieć, nastąpiła awaria teleportera i na stacji docelowej został ponownie złożony nie tak jak trzeba. I to bardzo nie tak. Jeszcze bardziej wtajemniczeni metalicznie zgrzytali rodzinie w aluminiowe ślimaki i bębenki, że ktoś tak dla wesołości, czyli dla ołowianych jaj, przed teleportacją włączył opcje→AI, czyli Alternatywną Instrukcję – ponownego złożenia. I wyszło jak wyszło. * – Babciu. Przestań zgrzytać i sikać po dziadku smarem, tylko mnie posłuchaj – rzekł blaszany wnuczek w smutnej ciszy, że aż zgromadzeni, błysnęli złowrogo poświatą wizjerów. – Możemy oddać dziadka na złom. Po co zakopywać. Za uzyskane przychody, skonstruujesz sobie nowego. Nawet z lepszym prętem. Co ty na to, babciu? – Nie wódź mnie na pokuszenie blaszany łobuzie – tym razem zazgrzytała babcia, zakochanym trybikiem. – Jam już w węglarce zakochana. Poza tym wnuczku, trza myśleć racjonalnie. Ma pełno opału na ślicznych, wklęsłych wdziękach. – Ależ babciu. Skoro tak rozumujesz to wiedz, że tej zimy, nie ma być zimy. Możesz być śmiało dziadkowi wierna. Nawet po śmierci. Nagle wszyscy usłyszeli złowieszczy, acz oczekiwany, chociaż nie przez wszystkich, zgrzyt słowny: – Do zardzewiałej śrubki. Bierzcie się do roboty, pieprzone roboty. Z miłości do was to mówię. Tak mnie poskładajcie, bym wyglądał, jak za życia. – Drogi mężu – zazgrzytała babcia. – Ty się wreszcie zdecyduj. Czyś żyw, czy nie. Węglarka czeka. Muszę wiedzieć, jak sobie życie wytrybować.
-
Żyję mocno podglądając sny
Waldemar_Talar_Talar opublikował(a) utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Wiem ile za mną ale nie wiem ile przede mną Dlatego szeroko otwieram noce oraz dni Żyję mocno jak tylko się da podglądam sny Bo wiem że umieją ziścić kolejne uśmiechy Wiem ile za mną ale przed tylko przyszłe wie Więc muszę czekać cierpliwy być nie bać się burz przecież po nich może być więcej udanych chwil-
1
-
Suczce imieniem Luna z miasta Różan przyśniła się dziś w nocy straszna burza. Błyskawice, pioruny, to przekleństwo dla Luny. Rano patrzy, na podłodze kałuża.
-
O Syrence, co nie chciała łusek
Dekaos Dondi odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@LessLove→Dzięki:)→Owszem lubi, ale jak to w życiu nieraz bywa, nie zawsze ''zmiana lubi ją". Dzięki też za wyłapanie. Nie zauważyłem dwóch wnet.→Pozdrawiam :) -
@Berenika97 mądre i nieuniknione
-
Ścierpień
Wiechu J. K. odpowiedział(a) na piąteprzezdziesiąte utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@piąteprzezdziesiąte Podpisuję się pod tym co napisała @Berenika97. @Wiechu J. K. --------> @piąteprzezdziesiąte Zdjęcie jak z nie tego świata. -
@karenka śliczny
-
@Gosława We wszystkich odczytaniach, które mi się nasunęły kluczowe są przejścia... Dla mnie w czerwieni Ci do twarzy... Świetny wiersz, w którym kobieta odnajdzie swoje czereśniowe kolczyki i obecną czerwień, w której jest jej do twarzy... Piękne i szczere. Pozdrawiam
-
@hania kluseczka Haniu tekst w naszym klimacie:)) dobry tekst ;)))widziałam trzy sugestie muzyczne, nagrasz to ?
- Wczoraj
-
O Syrence, co nie chciała łusek
LessLove odpowiedział(a) na Dekaos Dondi utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Może? @Dekaos Dondi Prawdziwa "Ona" lubi ciągłe zmiany. -
@Gosława w każdym Twoim wierszu jest coś czerwonego i rozdzierającego
-
Apostołowie Poezji
Poet Ka odpowiedział(a) na Tajemnicza9723 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Tajemnicza9723 szczere wspomnienie, forma też mi się podoba:) -
@WarszawiAnka @Aks dziękuję Wam serdecznie 🌹
-
Róża i pergamin
WarszawiAnka odpowiedział(a) na Poet Ka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Poet Ka: :) -
BYŁ RAZ POETA
WarszawiAnka odpowiedział(a) na LessLove utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@LessLove :⭐ @LessLove :) -
@aff ; @LessLove: 🌞 @WarszawiAnka : :)
-
Dzika młodość
WarszawiAnka odpowiedział(a) na karenka utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@karenka Nad wiernością sobie cały czas pracujemy, bo czasami nie wiadomo, na czym to dokładnie polega... Dziękuję i pozdrawiam
-
Tematy
-
Wiersze znanych
-
Najpopularniejsze utwory
-
Najpopularniejsze zbiory
-
Inne