Skocz do zawartości

Recommended Posts

skrupuł skrupuły
dawno ich nie miałem
nawet samo słowo z głowy uleciało
aż w końcu odczułem coś na kształt skrupułu
to przejrzały owoc co szybko nabrzmiewa
i pęka we wnętrzu rozsadzona dynia
potem pomyślałem o tym to był skrupuł

 

tak to chyba skrupuł niechęć do zrobienia
czegoś co by potem na dobre złe wyszło
wewnętrzna blokada granica niepokój
bo po kopulacji wyrzuty sumienia
ale i krążenie lepsze "seks to zdrowie"
seks jest miłością a miłość jest bogiem
tylko te równasię trochę są ubogie

 

miłość jak wiadomo jest też całkiem ślepa
czasem jest wzajemność a czasem jej nie ma
bo miłość to albo zły "piekielny pies"
płacz i zgrzytanie zębami
co do wzajemności to w sumie tak jest
że bóg się otacza raczej aniołami

Udostępnij ten post


Link to postu
  • Autor
  • wysyp dyń na halloween,

    za dużo na sumieniu win,

    w-sumie-nie trafia skrupuł-pestka,

    cholercia, już prawie trzydziestka!

    Czas się już ponoć ustatkować,

    i chęć chucienia w portki schować.

    Zostaje trefny towar z Chin:

    dynie na głupie halloween.

    Udostępnij ten post


    Link to postu

    Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

    Utwórz konto

    Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

    Zarejestruj nowe konto

    Zaloguj się

    Posiadasz własne konto? Użyj go!

    Zaloguj się


    • Kto przegląda   0 użytkowników

      Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

    • Ostatnie komentarze

      • @Oxyvia Dziękuję za czytanie i obszerny komentarz. Szanuję Twoje zdanie, ale zgodzić się z nim nie mogę. Bynajmniej nie przez złośliwość. Po prostu uważam, że na tyle sumiennie pilnuję warstwy merytorycznej swoich tekstów, iż nie można ich nazwać bełkotem. Może nie są one czytelne dla każdego, ale bełkotem nie są.   Cóż mogę powiedzieć więcej? Na pytania odpowiadam chętnie, na zarzuty już nie.   To, co napisałaś o swoim pierwotnym odbiorze, przekonuje mnie tylko do tego, by na przyszłość niczego nie wyjaśniać. I to nie dlatego, że nie umiem tego zrobić tak, by każdy zrozumiał, co miałam na myśli. Mogłabym to wyłożyć łopatą. Ale analiza i interpretacja tekstu to nie jest rola autora, to mijałoby się z celem pisania.   Przykro mi, że tak bardzo zasugerowałaś się moją autorską wizją. Nie uważam, że jest ona jedynie słuszna i nie sądzę też, by mnogość (wcale nie mówię o dowolności) interpretacji była wadą utworu. Ale tutaj się najwyraźniej obie różnimy i nic tego nie zmieni. To chyba wszystko, co chciałam tu napisać.   Dziękuję za wizytę i szczerość.   Pozdrawiam.        
      • Pytając można zgadywać Zgadując można pytać   To barchanowe stringi Acz może stringowe barchany   Wiaterek zawiał zdziwiony Zobaczywszy ciekawe odsłony.    ;)))           JADerku pozdrawiam. 
      • Gratuluję...     i polecam na tę okoliczność wysłuchanie piosenki zespołu COMBI pt. "Pokolenie"... albowiem za żadną cenę, nikt z nas nie chciałby być starszy - np. o to jedno pokolenie - niż jest....     Serdecznie pozdrawiam. (nie zazdroszczę, broń Boże)   MARIANNA
      • Nie chciałam wywlekać - trend w literaturze - lecz jest ta możliwść,  że wywód powtórzę :)
      • Pytać się, czy może zgadnąć, problem nie jest wydumany, co to na ulicę spadło stringi czy może barchany?   Cóż, czasami  tak się dzieje i nierzadkie są to sprawy, gdy mocniejszy wiatr zawieje, widok może być ciekawy :)  
    • Ostatnio dodane

    ×